Miroslav Radović opuścił zgrupowanie Legii w Warce. Serbski pomocnik wciąż odczuwa ból w kolanie i - za zgodą sztabu medycznego mistrzów Polski - udał się na konsultacje medyczne do Serbii. Być może uda się mu uniknąć operacji.

Radović narzekał na ból w kolanie od wielu miesięcy. Uraz pojawił się już podczas zimowego zgrupowania w hiszpańskiej La Mandze. Trener Jacek Magiera potrzebował piłkarza w walce o mistrzostwo Polski, a sam Radović również nie wyobrażał sobie operacji wykluczającej go z wiosennych rozgrywek, dlatego kontuzja leczona była zachowawczo. Po urlopie Serb, podobnie jak pozostali piłkarze Legii, stawił się na pierwszym treningu w Warce, ale ćwiczył krótko, a po zajęciach podjęta została decyzja, że wyjedzie na konsultacje do Belgradu.


- Rozmawiałem z trenerem. Wspólnie podjęliśmy decyzję, bym nie wznawiał treningów, póki się nie wyleczę, póki nie będę zdrowy w stu procentach. Jest to w tej chwili dla mnie priorytet, muszę wyleczyć kolano, by wrócić do normalnej dyspozycji - tłumaczy piłkarz w rozmowie z legia.net.


Radović ma uszkodzoną chrząstkę i stan zapalny kolana. Wyjazd do Serbii jest dla niego szansą na uniknięcie operacji, ale i tak można się spodziewać, że w następnych tygodniach Wojskowi będą sobie musieli poradzić bez niego.