Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem przesłuchania Michała Tuska przez komisję ds. Amber Gold. Zaistnieć próbował też Roman Giertych. Swoją obecność w tym dniu postanowił zaznaczyć również Stefan Niesiołowski - do niedawna Platforma Obywatelska. Bronił Tuska przed dziennikarzami. W swoim stylu. Takiego plucia jadem dawno nie było.
 
Michał Tusk, syn byłego premiera, który w przeszłości był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", świadczył w 2012 r. usługi w zakresie PR liniom lotniczym OLT Express, powiązana ze spółką Amber Gold Marcina P.

Dlatego też został wezwany, by odpowiedzieć na pytania komisji ds. Amber Gold. Zrozumiałym było, że od wejścia do Sejmu, aż do opuszczenia budynku dziennikarze będą próbowali z nim porozmawiać. Reporterka TVP także usiłowała zadać pytanie. Na co Niesiołowski wypalił:
 

Z hołotą się nie rozmawia, poszli won. Poszli won!


– wysyczał.

A nie tak dawno ten sam polityk stał w obronie dziennikarzy. W grudniu ubiegłego roku okupował sejm, by rzekomo walczyć o prawa dziennikarzy.

Zobacz wideo: