– W tym roku odzyskamy dla polskiego budżetu tyle, ile rok temu wpłynęło z funduszy unijnych do Polski – zapowiedział wicepremier Mateusz Morawiecki w trakcie wystąpienia na XII zjeździe Klubów Gazety Polskiej w Spale. Jak podkreślił, to właśnie skuteczność w uszczelnianiu systemu podatkowego wprawiła przeciwników obecnego rządu w osłupienie. 

Minister Morawiecki odniósł się do wzrostu płac za poprzednich rządów. – Przez osiem lat rządów Platformy i PSL wzrost wynagrodzeń wyniósł średnio rocznie 2,2-2,3 procent. W czasie rządów PiS w dwóch pierwszych latach 2016-2017 będzie to średnio 4,6 do 5 procent rocznie – powiedział.

Dodał, że wzrost płac to są mechanizmy, przez które „rozumiemy system gospodarki solidarnej, dzięki temu wierzymy, że skończy się tania siła robocza”. 

Nie chcemy być tanią siłą roboczą. Mamy znakomitych ludzi, genialnych, a jak ktoś nie jest genialny, to jest mądry i pracowity, chce dbać o swoją rodzinę i chce godnie pracować 

– zaznaczył.

Wicepremier wymienił też cztery podstawowe postulaty, które dla każdego człowieka są ważne: rodzinę, pracę, płacę i mieszkanie. I rząd chce się nimi zająć. – Niektórymi już bardzo mocno się zajęliśmy – powiedział.

Jak zapowiedział, Ministerstwo Finansów w tym roku odzyska z uszczelnienia systemu podatkowego tyle pieniędzy, ile rok temu wpłynęło z funduszy unijnych.

W tym roku odzyskamy dla polskiego budżetu tyle, ile rok temu wpłynęło z funduszy unijnych do Polski 

– mówił wicepremier. To wszystko dzięki „uszczelnieniu w Ministerstwie Finansów systemu podatkowego, poprzez zastosowanie nowoczesnych instrumentów informatycznych, poprzez analizę wielu danych”.

Minister Morawiecki przyznał, że z tego też powodu „jesteśmy atakowani ze wszystkich stron”. 

Dlatego też proszę państwa o pomoc w tłumaczeniu tego, co robimy, bo ja widzę, kto nas atakuje. Atakują nas też drobni przedsiębiorcy, którym nie podoba się to, że od 2018 roku będą musieli przekazywać swoje dane, dotyczące kontrahentów w jednolitym pliku kontrolnym. To nam pomaga w wychwytywaniu karuzel VAT-owskich, słupów podatkowych, w eliminowaniu wszystkich oszustw podatkowych, które do tej pory były absolutnie bezkarne 

– tłumaczył.

Już dzisiaj mogę powiedzieć, że w tym roku będzie to około 20 miliardów złotych więcej z podatków – zaznaczył. – To pieniądze, których nie było. Jak popatrzycie na lata 2008 do 2015 roku, przez osiem lat, to VAT w Polsce wpływał do budżetu między 110 a 120 miliardów złotych – przypomniał i dodał, że „w tym czasie podniesiono VAT o 1 punkt procentowy”. Podkreślił, że „my bez podnoszenia podatku będziemy mieli 20 miliardów więcej w pierwszym pełnym roku, kiedy nasze instrumenty i nasze narzędzia informatyczne, nasza reforma skarbowa zaczyna obowiązywać”.

Wicepremier przyznał, że to środki, które przeznaczono „na 500 plus, na reformę związaną z obniżeniem wieku emerytalnego”. – To jest właśnie to (ta skuteczność podatkowa – red.), co naszych adwersarzy wprawiło w osłupienie – powiedział.