Dwa wpisy Donalda Trumpa na Twitterze i „pozamiatane”

  

„Siedem miesięcy dochodzeń i przesłuchań, a dowodów na moje domniemane układy z Rosjanami wciąż brak. Jak mi przykro!” - ironizował dziś na Twitterze prezydent USA Donald Trump. Tym samym odniósł się on do zarzutów, które pod jego adresem kierował specjalny prokurator Robert Mueller.

Mueller jest zastępcą prokuratora generalnego Roda Rosensteina, który kieruje śledztwem w sprawie „rosyjskich wpływów podczas wyborów w 2016 r.”. Trump określił te zarzuty mianem „polowania na czarownice”. Do 9 maja br. śledztwem w sprawie „rosyjskich kontaktów” ludzi z otoczenia prezydenta USA kierował ówczesny dyrektor FBI James Comey. Comey, który został zwolniony przez Trumpa. Comey utrzymuje, że prezydent namawiał go, aby „dał sobie spokój z tą sprawą”.

Donald Trump po raz kolejny publicznie oskarżył o fałszywe przedstawianie jego dokonań przez nieprzychylne mu media. „Media produkujące fake news nienawidzą, kiedy używam Twittera. Dzięki temu mogę ich ignorować” - napisał amerykański przywódca.


W swoim innym wpisie, prezydent zaprzeczył, jakoby w Stanach Zjednoczonych panowała recesja i stagnacja.

Mniej ograniczeń, więcej miejsc miejsc pracy, więcej entuzjazmu

- napisał Trump. Zaznaczył, że dzięki kilkusetmilionowej rzeszy odbiorców, może rzetelnie poinformować wyborców o swoich politycznych dokonaniach.


Donald Trump wielokrotnie używał swojego prywatnego konta na Twitterze do przekazywania informacji dotyczących prowadzonej przez siebie polityki. Prezydent już nie raz krytykował wielkie stacje telewizyjne, takie jak CNN czy gazetę „The New York Times” za przekazywanie nierzetelnych informacji odnośnie jego kampanii prezydenckiej, czy samej już prezydentury.

Konto @realDonaldTrump obserwuje ponad 100 milionów ludzi na całym świecie.

Tymczasem 5 lipca Donald Trump przyjeżdża do Polski. Ciekawe, czy i u nas TVN 24 urządzi polowanie na czarownice?

Czytaj więcej: Znamy szczegóły wizyty Trumpa w Polsce. Z kim spotka się prezydent USA?
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP,twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dobre wieści dla rodziców od ministra zdrowia. Już wkrótce bezpłatny pobyt przy dziecku w szpitalu

/ By Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - https://www.flickr.com/photos/premierrp/40120701012/in/photolist-Ew2aoF-248k5vh-KedmX4-Ew2aFz-248k5Fh-KedmMz-248k5Cm-Ew2ast, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71022673

  

- Chcemy, by przepisy gwarantujące, że szpitale nie będą mogły pobierać opłat od rodziców i opiekunów towarzyszącym dzieciom oraz osobom niepełnosprawnym zaczęły obowiązywać od lipca – poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski. Minister podkreślił, że "to inwestycja, nie koszt".

Zwolnienie z takich opłat to główny cel znowelizowanej przez Sejm w mijającym tygodniu ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Przyjęte rozwiązania przewidują, że pobyt dla rodziców i opiekunów przy chorych dzieciach i osobach niepełnosprawnych w stopniu znacznym w placówkach będzie bezpłatny. Narodowy Fundusz Zdrowia będzie to refinansował, oczywiście w pewnej stawce, którą teraz analizujemy. Chcielibyśmy, aby od pierwszego lipca weszło to jako produkt Narodowego Funduszu Zdrowia

 – przekazał minister zdrowia.

Minister podkreślił, że "korzyść z tego, iż mama jest z dzieckiem jest tak duża, i emocjonalna, i medyczna, i ludzka, że to jest inwestycja, a nie koszt".

W myśl obowiązujących teraz przepisów, jeśli przebywanie osób bliskich przy pacjencie powoduje dla szpitala dodatkowe koszty (związane z korzystaniem z łóżka, pościeli, odzieży ochronnej, mediów i wyżywienia), to ponosi je – jeśli chodzi o dziecko – przedstawiciel ustawowy (rodzic, opiekun). Szpital może, ale nie musi pobierać opłat.

Przepisy nie przewidują możliwości pobierania opłaty za samą obecność, ponieważ nie zawsze powoduje ona koszty dla podmiotu leczniczego. W praktyce rodzice muszą się dostosować do ustalanych przez dyrekcje zasad przebywania i nocowania w placówce. W mediach pojawiają się doniesienia o konieczności uiszczania opłat – często zryczałtowanych – m.in. za spanie na leżaku czy korzystanie z krzesła. Notowane są przypadki pobierania opłat za ładowanie telefonu komórkowego, używanie czajnika elektrycznego lub lodówki w pomieszczeniu socjalnym albo za korzystanie z ciepłej wody w łazience.

Zgodnie z nowymi przepisami, podmioty lecznicze nie będą miały prawa do pobierania opłat od rodziców lub opiekunów za pobyt z dzieckiem albo osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym w szpitalu lub innym zakładzie leczniczym.

Ministerstwo Zdrowia akcentuje, że wprowadzane zmiany to wyjście naprzeciw oczekiwaniom rodziców. Opłaty pobierane przez szpitale są bardzo zróżnicowane, i choć na ogół nie są wysokie, to przy dłuższym pobycie są obciążeniem dla rodzinnego budżetu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl