Niemal 3 tys. żołnierzy z kilku państw NATO bierze udział w ćwiczeniach sojuszniczych Saber Strike 17. Obserwatorami manewrów są: obrony narodowej Antoni Macierewicz oraz dowódca wojsk lądowych USA w Europie gen. Frederick „Ben” Hodges.

W ćwiczeniach biorą udział żołnierze z Polski, USA, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Kanady i Litwy.
Kierownictwo MON i kadra dowódcza Sił Zbrojnych RP i NATO obserwują ćwiczenia poligonowe w pasie ćwiczeń ogniowych Wierzbiny w Orzyszu. Żołnierze NATO ćwiczą w powietrzu i na ziemi m.in. kierowanie ogniem w obronie i kierowanie natarciem wojsk sojuszniczych.

-Ćwiczenie Saber Strike 17 świadczy o sile i skuteczności NATO i wojsk amerykańskich – powiedział w Orzyszu obserwujący manewry minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Szef MON podkreślił, że ćwiczenie było sprawdzianem sojuszniczej reakcji w ramach art. 5 traktatu waszyngtońskiego i zawierało "wszystkie możliwe etapy zagrożeń".
- Zaczęło się od zagrożeń hybrydowych, od aktu dywersji, a skończyło na wprowadzeniu B-52 ciężkiego bombowca który jest symbolem potęgi i skuteczności działania sił amerykańskich. Można powiedzieć, że tutaj, w Orzyszu, wykuwa się prawdziwa siła sojuszu, ze szczególnym uwzględnieniem olbrzymiego wkładu armii Stanów Zjednoczonych, która stanowi 90 procent, jeżeli chodzi o grupę bojową stacjonującą w Polsce - mówił minister Macierewicz.

W trakcie manewrów na poligonie znajdującym się w ośrodku szkolenia rodzajów sił zbrojnych w Orzyszu są wykorzystywane śmigłowce, odrzutowce i bombowiec strategiczny oraz pojazdy bojowe i czołgi.

Trwające od 5 czerwca Saber Strike to obok zaplanowanych na wrzesień ćwiczeń Dragon najważniejsze ćwiczenia, jakie odbywają się w Polsce z udziałem polskich żołnierzy i oddziałów z USA i innych państw NATO, które przybyły do naszego kraju.