Popierają blokujących legalne demonstracje oraz fizyczne ataki na policjantów, zarzucają kłamstwa, choć sami nie potrafią się do nich przyznać, a na koniec proszą, żeby pisać dla nich donosy na ministra Rzeczpospolitej. Totalna opozycja po raz kolejny pokazuje, że nie cofnie się przed niczym w walce o powrót do władzy.

- Minister spraw wewnętrznych nie ma kontroli nad służbami, nie wykonuje swoich obowiązków i w związku z tym PO przejmuje na siebie kontrolę i monitorowanie tego, co dzieje się w służbach podległych ministrowi Błaszczakowi – ogłosiła dzisiaj w Gdańsku posłanka PO Agnieszka Pomaska, zapraszając obywateli do zgłaszania w biurach regionalnych partii nieprawidłowości, które dzieją się w służbach.

Poczucie bezpieczeństwa jest coraz bardziej zagrożone

– mówiła Agnieszka Pomaska, uzasadniając rozszerzenie działalności biura interwencji na zgłoszenia o nadużyciach w policji.

Mamy obowiązek stanąć w obronie honoru policji. Ten honor zostaje naruszony

– dodała.

Na pytanie, czy PO popiera zachowanie Władysława Frasyniuka, który próbował zablokować legalną demonstrację i zaatakował policjanta, posłanka PO odpowiedziała:

Platforma popiera prawo każdego obywatela do demonstrowania swoich poglądów politycznych, demonstrowania swojego niezadowolenia. (...) Dzisiaj widzimy, że to prawo do demonstrowania jest zabierane

  -stwierdziła posłanka, najwyraźniej zapominając jak policja traktowała obywateli kiedy służby były pod nadzorem PO.



Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz domagał się z kolei wycofania zmian w prawie o zgromadzeniach publicznych.

Chcę powiedzieć, że także mamy jasność, do czego doprowadza ograniczenie wolności zgromadzeń i ja bym apelował, żeby PiS wycofał się z tego pomysłu zgromadzeń cyklicznych. Jest to pomysł, że wydarzenia cykliczne mają pierwszeństwo przed wszystkimi innymi wydarzeniami. Jest to pomysł na skalę światową, który należałoby opatentować. Wiec jeśli nie ma jeszcze patentu światowego, to warto się z tego wycofać, bo to, co ta zmiana ustawy przynosi, to ograniczenia podstawowej wolności. Prowadzi to do takich sytuacji, gdzie Władysław Frasyniuk jest postponowany, wynoszony, a potem się mu grozi sprawą karną za atak za na milicjanta, przepraszam policjanta. Wiec to warto ciągle apelować do rozsądku tych, którzy rządzą, bo ciągle powinniśmy mieć nadzieję, że ci, którzy rządzą, to są ludzie rozsądni.

- mówił Borusewicz na konferencji.

Marszałek Senatu i posłanka PO zaatakowali również szefową Kancelarii Premiera.

Chciałbym wyrazić zadowolenie, że pani minister Kempa zdecydowała się powiedzieć że była tam, gdzie twierdziła, że nie była. To dowodzi także dużej prawdomówności pani minister gratuluje, że przyznała do tego, do czego wcześniej przyznać się nie chciała

– powiedział Bogdan Borusewicz.

Przypomnijmy, szefowa Kancelarii Premiera zawiadomiła już prokuraturę w sprawie wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, którzy pomówili ją o wpływ na awans policjantów z Wrocławia, którzy związani byli ze sprawą śmierci Igora Stachowiaka. Sami policjanci potwierdzili, że zarzuty posłów PO są nieprawdziwe.

CZYTAJ WIĘCEJ: Beata Kempa zawiadomiła prokuraturę ws. polityków PO. „Są granice walki politycznej”

Na pytanie, czy Ewa Kopacz będzie miała odwagę przyznać się do kłamstwa o działaniach rządu PO po katastrofie smoleńskiej Agnieszka Pomaska oświadczyła:

Uważam, że to pytanie za nieprzyzwoite i nieprzystające do powagi tego miejsca.

Konferencja prasowa odbywała się w budynku centrum handlowego, w którym znajduje się Biuro Regionu Pomorskiego Platformy Obywatelskiej.

ZOBACZ CAŁĄ KONFERENCJĘ PRASOWĄ: