​Znany lekarz o rozliczeniu komunizmu: prawda nie przegrywa. Może przegrać tylko potyczkę

  

W stanie wojennym drukowane przez siebie ulotki rozwoził karetką pogotowia, współtworzył Radio Solidarność, a w jego mieszkaniu ukrywał się Maciej Frankiewicz z Solidarności Walczącej. Maciej Grela – poeta, lekarz pediatra, wnuk odznaczonego przez Józefa Piłsudskiego Virtuti Militari legionisty będzie gościem Piotra Lisiewicza w „Wywiadzie z chuliganem” dziś o 21.30 w Telewizji Republika.

W stanie wojennym kobiety miały kłopot z zakupem środków higienicznych, łącznie z watą. Ale doktor Maciej Grela wymyślił na to swój patent. Wata była dostępna na receptę, ale by taką wypisać, trzeba było zdiagnozować jakąś chorobę. Pisał więc mądrze, bo po łacinie: „Exturbatio fori interni”. Apteki uznawały tę receptę. Tymczasem słowa te można było przetłumaczyć jako „zaburzenia rynku wewnętrznego”. Jako poeta wiele razy odrywa się od pisania wierszy, bo trzeba biec do małego pacjenta. Zdarza mu się pisać wierszowane recepty: „Dla Marioli/ Trzy razy dziennie/ Po dwie drażetki/ Rapacholin”.


fot. Pogróżki wobec Jaruzela

Opozycjonista z czasów komuny pozostał krytyczny wobec III RP. 

Dekomunizacja, nazwanie prawdy po imieniu należało się narodowi. Nadzieje pokładaliśmy w rządzie Jana Olszewskiego, który wtedy przegrał. Ale prawda nie przegrywa. Może przegrać potyczki, ale zawsze wygra generalną bitwę 

– mówi Maciej Grela. Surowo ocenia postępowanie polskich władz po Smoleńsku.

Postępowanie rządzących było szokujące, niegodne państwa polskiego. Widzieliśmy obraz zła i zepsucia 

– mówi.

Jego dziadek Józef Grela był jednym z legionistów I Kompanii Kadrowej, którzy 6 sierpnia 1914 r. wyruszyła z krakowskich Oleandrów. Odznaczony został m. in. Virtuti Militari. Ojciec był żołnierzem Armii Krajowej. Z kolei jego żona to znana malarka Grażyna Strykowska.


fot. Virtuti Militari Józefa Greli

O tym, czy dziś jest dobry czas na poezję, o etosie lekarza, o oporze wobec komuny, o zanurzaniu Polaków w ahistoryczności, a także o tym, co stanie się z chuliganami na końcu świata – o tym wszystkim doktor Maciej Grela opowie dziś w „Wywiadzie z chuliganem”.


fot. Maciej Grela w bunkrze gauleitera Greisera

Program „Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W Radiu Poznań wysłuchać można go w soboty o 20.00. Telewizyjna premiera w każdą niedzielę o 21.30, w Telewizji Republika.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy poddały się presji naszego regionu. Przyjęły dyrektywę UE niekorzystną dla Nord Stream 2

Bundestag / pixabay.com / clareich

  

Niemiecki Bundestag przyjął dziś nowelizację ustawy o zaopatrzeniu w energię elektryczną i gaz, która stanowi implementację dyrektywy gazowej UE. Tym samym ostatecznie niemieckie partie rządzące zrezygnowały z pomysłu obejścia zapisów dyrektywy, które były niekorzystne dla rosyjskiego monopolisty Gazpromu i budującego się Nord Stream 2. Za nowelizacją głosowali posłowie koalicji rządowej CDU/CSU i SPD oraz opozycyjnej FDP.

- Przyjmujemy unijną dyrektywę gazową w brzmieniu jeden do jednego

 - mówił podczas debaty poseł CDU Peter Bleser.

Wtórował mu deputowany SPD Timon Gremmels, który oprócz tego zapewniał, że "Niemcy bardzo poważnie traktują obawy wschodnich partnerów: Polski i państw bałtyckich", dlatego unijna dyrektywa gazowa jest - jego zdaniem - dobrym kompromisem.

Jednocześnie przedstawiciele koalicji rządowej zgodnie przekonywali, że projekt Nord Stream 2 jest wyłącznie gospodarczym rosyjsko-europejskim przedsięwzięciem.

Dyrektywa gazowa UE, która została znowelizowana w tym roku, zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Zmiana obejmuje też firmy spoza Wspólnoty, czyli m.in. rosyjski Gazprom i operatora budowanego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Dyrektywa zakłada, że spod jej obowiązywania mogą być wyłączone gazociągi, których budowa została ukończona przed 23 maja 2019 roku.

Przedstawiciele AfD w Bundestagu, którzy głosowali przeciwko przyjęciu nowelizacji, argumentowali, że nowe prawo spowoduje podniesienie cen gazu i obniży bezpieczeństwo dostaw. Z kolei Zieloni - którzy również sprzeciwiali się przyjęciu ustawy - przekonywali, że Gazprom "tak czy siak uzyska wyłączenie" spod obowiązywania dyrektywy i że budowa Nord Stream 2 jest oznaką nielojalności wobec Ukrainy.

Pracom nad ustawą towarzyszyły kontrowersje. W ubiegłym tygodniu dziennik "Bild" informował, że partie rządzące chciały obejść dyrektywę gazową UE niekorzystną dla Nord Stream 2. Zawarte w niej zapisy miały być rozwodnione. Jak donosiła gazeta, z projektu nowelizacji miał zniknąć zapis dotyczący nieobowiązywania regulacji wobec inwestycji ukończonych przed 23 maja 2019. Słowo "ukończone" zamieniono tam na "trwające".

W przyjętym dziś przez Bundestag wrócono do wersji, którą zawiera dyrektywa UE. Budowa NS2 wciąż trwa. Zostanie ona zakończona prawdopodobnie w połowie 2020 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl