Rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała, że ujawnione nagrania z restauracji "Sowa & Przyjaciele" to kolejne potwierdzenie, że państwo PO było teoretyczne.

Dzisiaj TVP Info opublikowało nowe nagrania z podsłuchów w restauracji „Sowa & Przyjaciele”. W spotkaniu uczestniczyli m.in. były rzecznik rządu Paweł Graś, były minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński, były szef BOR gen. Marian Janicki i ks. Kazimierz Sowa.

Z krótkiego nagrania wynika, że rozmowa miała dotyczyć m.in. obsadzania stanowisk w spółce energetycznej Tauron.

Platformę Obywatelską denerwuje, gdy przypominamy im osiem ostatnich lat. Te nerwy są uzasadnione, bo czym był czas rządów PO najlepiej pokazują taśmy z "Sowy i Przyjaciół"

- oświadczyła rzeczniczka PiS.

Państwo rządzone przez PO wyglądało tak, jak wyglądały ich rozmowy - zero odpowiedzialności, byle się tylko dobrze ustawić. Te rozmowy, ten knajacki język, to traktowanie państwa jak źródła najlepszego interesu poraża

- dodała.

Mazurek przypomniała, że ze wcześniejszych nagrań z podsłuchów dowiedzieliśmy się m.in. o tym jak była sprzedawana spółka Ciech.


Dziś słyszymy, że stanowiska w Tauronie dla polityków PO były rozdawane w restauracjach

- podkreśliła.

Rzeczniczka PiS odniosła się też do kwestii jednej z wypowiedzi księdza Kazimierza Sowy odnoszącej się do "Gazety Polskiej".

"Nie polemizować, zniszczyć" to nowe hasło dla obrońców wolnych mediów z PO. Dla nich wolne media to te, co są dla nich przychylne, inne nie mają racji bytu

- powiedziała.

Na opublikowanym przez TVP Info nagraniu słychać fragment dialogu dwóch osób - według TVP Info są to biznesmen Jerzy Mazgaj i ks. Kazimierz Sowa , którzy mówią o publikacji "Gazety Polskiej" dotyczącej biznesmena i jego wizyty w Baku. "Jurek nie polemizować... zniszczyć naprawdę, tu uważam, że nie ma się wiesz ... żadnych" - mówi m.in. ks. Sowa.

Te nagrania to potwierdzenie, że państwo PO było teoretyczne

- skwitowała Mazurek.

Opublikowane dzisiaj przez TVP Info nieznane dotychczas nagranie z restauracji "Sowa i Przyjaciele" pochodzą prawdopodobnie z 7 lutego 2014 r. 

Jednym z wątków zarejestrowanej tam rozmowy jest wejście do zarządu energetycznej spółki Tauron b. ministra skarbu Aleksandra Grada. Ks. Kazimierz Sowa mówi o Gradzie: a wiecie o tym, że Grad skończy ostatecznie na szefie Tauronu, pół roku, wiesz, to będzie takie rozłożone, on się teraz zakręcił na radzie. Z relacji Sowy wynika, że Grad miał mu mówić: spokojnie, w styczniu jeszcze się, wiesz, wymiksuję. A jak usłyszałem jeszcze, że jest rezygnacja, no pewnie, nawet mu wysłałem smsa "Olek in progres", on mi odpowiedział "tak" - mówił też Sowa. 31 stycznia, tuż po przyjęciu przez rząd programu Polskiej Energetyki Jądrowej, Grad zrezygnował z szefowania spółką PGE EJ1, powołanej do przygotowania i budowy elektrowni atomowej. Od 1 lutego zasiadał już w radzie nadzorczej Tauronu. 10 lutego 2014 r. został delegowany z RN do zarządu Tauronu, natomiast 17 marca po upłynięciu trzyletniej kadencji, zmianie uległ zarząd spółki.