Szantaż Junckera. Uzależni wypłaty funduszy europejskich od przyjmowania uchodźców

  

- Ci, którzy chcą korzystać z solidarności, np. w formie funduszy spójności, muszą być gotowi, żeby wykazać się solidarnością - powiedział Jean-Claude Juncker na Uniwersytecie Karola w Pradze. Szef Komisji Europejskiej chce uzależnić wypłaty funduszy europejskich od przyjmowania uchodźców.

Szef KE poszedł za przykładem Niemiec i szantażuje kraje członkowskie Unii Europejskiej. Chce uzależnić wypłaty funduszy unijnych od przyjmowania uchodźców w ramach relokacji z Włoch i Grecji. 

- Ci, którzy chcą korzystać z solidarności, np. w formie funduszy spójności, muszą być gotowi, żeby wykazać się solidarnością

- powiedział Jean-Claude Juncker.

To już oficjalna groźba szefa KE, który straszy odbieraniem funduszy ze względu na nieprzyjęcie imigrantów. Stanowisko to poparł również rzecznik KE Margaritis Schinas.

Juncker nawiązał także do decyzji Czech w sprawie relokacji. W ramach przymusowych kwot Czesi przyjęli 12 osób. Kilka dni temu stwierdzili jednak, że wycofują się z tego programu, gdyż jest dysfunkcyjny i nie gwarantuje bezpieczeństwa. Szef KE wyraził swoje niezadowolenie, zagroził skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Jak podaje rmf24.pl, od zeszłotygodniowej wizyty Junckera w Berlinie KE "mówi o wielu sprawach niemieckim głosem". Angela Merkel chce koniecznie pokazać przed wyborami, że relokacja uchodźców nie jest totalną porażką. Zależy jej więc na tym, by przez KE wywierać presję na kraje takie jak Polska czy Czechy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: RMF FM,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Olsztyn lepiej chroniony przed skutkami ulew

/ MichaelGaida

  

Miasto Olsztyn zbudowało cztery nowe zbiorniki retencyjne, a w najbliższym czasie rozpocznie się budowa kolejnego. Zbiorniki mają zapobiec zalewaniu miasta w czasie gwałtownych opadów deszczu, a zgromadzona w nich woda może służyć m.in. do mycia ulic.

W ciągu ostatniego roku zbiorniki retencyjne na wody opadowe powstały w różnych dzielnicach Olsztyna. Jak poinformowała rzeczniczka ratusza Marta Bartoszewicz, większość prac związanych z tymi inwestycjami już zakończono. "Przy niektórych trwają prace wykończeniowe" - dodała.

Zbiorniki retencyjne mają uchronić miasto przed zalewaniem w czasie gwałtownych opadów. Zgromadzona w nich woda ma być także wykorzystywana do podlewania miejskiej zieleni czy mycia ulic. W niektórych przypadkach będzie też mogła służyć strażakom.

Gotowy jest zbiornik retencyjny na ul. Bydgoskiej (pojemność 1,9 tys. m sześc.), na rogu ulic Witosa i Laszki (650 m sześc.) oraz na skrzyżowaniu ulic Bukowskiego i Brylantowej (14,1 tys. m sześc.). Na ukończeniu jest także zbiornik na skrzyżowaniu ulic Bukowskiego i Antonowicza, o pojemności 1,3 tys. m sześc.; ma on służyć osiedlowej rekreacji - będzie przy nim fontanna ławeczki i ścieżki spacerowe.

Trwają roboty przygotowawcze do przebudowy zbiornika zlokalizowanego w pobliżu marketu OBI, o pojemności 104,9 tys. m sześc. Łączna wartość prac związanych z budową zbiorników retencyjnych to niemal 7,8 mln zł; 85 proc. tej kwoty to unijne dofinansowanie z programu Infrastruktura i Środowisko.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl