Żydowskie organizacje monitorujące skupiska Arabów zbliżone do Mossadu poinformowały, że w Państwie Islamskim działa sekcja terrorystów szkolonych do ataków w Izraelu, a „kilku z nich jest jednak nakierowywanych na Polskę”. „Są tam mapy Krakowa i Warszawy oraz Częstochowy” - poinformował dziennikarz Witold Gadowski na swoim profilu na Facebooku. Jako potencjalny cel ataku terrorystów wymienił też Przystanek Woodstock. 

Witold Gadowski wskazał, że „następca (syryjskiego terrorysty, uważanego za inicjatora przeprowadzenia serii ataków we Francji i w Belgii Abu Muhammada) al-Adnaniego wymienił Polskę jako kraj „bałwochwalców”, których żołnierze walczą z wojownikami proroka”. Według dziennikarza, „atak na najbardziej katolicki kraj w Europie przyniesie duży rozgłos dżihadystom”. Wskazał on też na „najgorzej chronioną letnią imprezę” - Przystanek Woodstock jako potencjalny cel dżihadystów.

Źródło, z którego już wielokrotnie pozyskiwałem dobre informacje, obecnie znów mi je przekazało i mogłem je opublikować jedynie w takiej formie, w jakiej to zrobiłem. Nie mogę zdradzić źródła, gdyż równałoby się to narażeniu na śmiertelne niebezpieczeństwo kilku osób. Wcześniej otrzymywałem od niego precyzyjne informacje, które znajdowały pokrycie w faktach

- powiedział Gadowski w rozmowie z Polskim Radiem.

Pytany o Przystanek Woodstock, powołał się na zagraniczną analizę.

Wskazuje ona, że jest tam bardzo słaba kontrola przepływu ludzi - wejść i wyjść może stamtąd każdy, nie jest sprawdzana nawet tożsamość. Oprócz tego duża grupa uczestników, z racji m.in. wieku, zapatrywań ma silną awersję do służb porządkowych, a główna scena jest usytuowana dwieście metrów od lasu, do którego każdy może wejść i z niego wyjść. Przystanek Woodstock jest więc imprezą masową, przy której zabezpieczenia są iluzoryczne

- stwierdził dziennikarz.


Tymczasem Mariusz Błaszczak pytany dziś w radiowej Jedynce o zagrożenia związane z zaplanowanym na początek sierpnia w Kostrzynie nad Odrą Przystankiem Woodstock, organizowanym przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, powiedział, że „już w ubiegłym roku policja negatywnie zaopiniowała to przedsięwzięcie”.

W związku z tym całe to wydarzenie miało charakter imprezy masowej o podwyższonym ryzyku

- stwierdził. Błaszczak.

Dodał, że w tym roku opinia policji dotycząca Przystanku Woodstock również będzie negatywna.

Wszyscy mamy świadomość, co się dzieje za naszą zachodnią granicą (...). W grudniu ubiegłego roku doszło do zamachu terrorystycznego w Berlinie, w którym zginął Polak

- przypomniał szef MSWiA.

Czytaj też: Przystanek Woodstock imprezą wysokiego ryzyka. Jaka była reakcja Owsiaka?

Dziś po południu oświadczenie w tej sprawie wydał Jerzy Owsiak, organizator Przystanku Woodstock.

Rok temu uznano nasz Festiwal za imprezę o podwyższonym ryzyku i uzasadnienie tej opinii budziło nasze zastrzeżenie – nigdy na Festiwalu nie wybuchły chociażby zamieszki spowodowane nieporozumieniami między subkulturami czy na tle religijnym. Zdajemy sobie sprawę, że w ciągu 22 lat istnienia naszego Festiwalu – Europa zmieniła się. Ale między innymi w zeszłym roku Światowe Dni Młodzieży były imprezą bardzo otwartą i „wędrującą” i tego podwyższonego ryzyka nie było, ale ja jako obywatel tego kraju widziałem olbrzymie zaangażowanie zawodowych służb w ich zabezpieczenie. Gratulujemy!

- napisał.