Proces ws. pobicia gimnazjalistki

Przed Wydziałem Rodzinnym Sądu Rejonowego Gdańsk Południe rozpoczął się dziś proces siedmiorga nieletnich podejrzewanych o udział w

facebook.com
Przed Wydziałem Rodzinnym Sądu Rejonowego Gdańsk Południe rozpoczął się dziś proces siedmiorga nieletnich podejrzewanych o udział w pobiciu 14-letniej gimnazjalistki lub podżegania do bójki. Sprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Wcześniej, na czas trwania postępowania sądowego, sąd umieścił dwóch nieletnich w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, a wobec trzeciej nieletniej zastosował dozór kuratora.

W pierwszej połowie maja policja otrzymała zgłoszenie o bójce w pobliżu gimnazjum nr 3 na gdańskim Chełmie. Policjanci znaleźli tam pobitą 14-latkę. Dzień po zdarzeniu jedna z uczennic na portalu społecznościowym umieściła film, na którym widać jak grupa dziewcząt bije, ciągnie za włosy i kopie po głowie siedzącą na chodniku dziewczynę.
 

Podczas procesu sąd będzie chciał odebrać wyjaśnienia od całej siódemki i na tej podstawie będą podejmowane ewentualne dalsze decyzje procesowe. Sąd ma filmy i inne dowody, które dostarczyła policja


- powiedział rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Gdańsku Rafał Terlecki. Dodał, że dla niektórych nieletnich nie jest to pierwszy kontakt z sądem rodzinnym.

Chcemy wyjechać, zmienić otoczenie; mamy głosy wsparcia z całej Polski – powiedziała dziennikarzom babcia 14-latki pobitej przez rówieśników.
Zabiegamy o to, żeby można było wyjechać, być wspólnie razem gdzieś daleko stąd, z tego miejsca, żeby mieć kontakt tylko z terapeutami i próbować o tym wszystkim zapomnieć. (...) Wyjechać, szkołę zmienić, zmienić środowisko, zmienić otoczenie, bo to wszystko jej przypomina, co się stało
– mówiła dziennikarzom babcia poszkodowanej nastolatki.

Dodała, że wnuczka nie żywi nienawiści do tych, którzy ją pobili.
 

Namawiam Nelkę, żeby zamknąć tę historię i nie wspominać, i nie domagać się przeprosin. Boimy się ataków i nienawiści nie tylko ze strony dziewcząt, które odpowiadają przed sądem, ale całej grupy, która stoi za nimi. (...) Mamy słowa wsparcia z całej Polski, więc to jest dla nas budujące, że nie jesteśmy sami. Ale mamy też świadomość, że druga strona czyni starania, żeby nas zdyskredytować, słyszałam już wiele nieprzyjemnych uwag pod naszym adresem


– dodała opiekunka pokrzywdzonej.

Przyznała, że jej wnuczka "nie jest ideałem, ma też swoje kłopoty".

 

Źródło: PAP,niezalezna.pl

#gimnazjum #pobicie #Gdańsk

mg
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo