Program informacyjny 'Pod prasą'
czwartek, 09 września 2010 , Redaktor wydania: Piotr Łuczuk

INNE BLOGIO AUTORZE

5a822a0a24415d4572a73fb4aacbc4d0
  • Imię i nazwisko: Potwór ze śmietnika historii. Gry wojenne Ubekistanu
  • O sobie: Znany frustrat, wykryty przez niezależnego dziennikarza Lisa, zdemaskowany przez TW "Filozofa" jako nienawistnik, "razobłaczonyj i obiezwredionyj" przez nieustraszony tandem Kublik-Olejnik.

WARTO ODWIEDZIĆ

Gazeta Polska
Niezależna Gazeta Polska

Zobacz inne wpisy na tym blogu

BLOG AUTORSKI: POTWÓR ZE ŚMIETNIKA HISTORII. GRY WOJENNE UBEKISTANU

OSTATNIA AKTUALIZACJA: 13-01-2009 11:26

OPERACJA „EKIPA ZAPASOWA”

13-01-2009 11:26

Śmieszy mnie nieustanne wyczekiwanie na spadek notowań PO w sondażach i wiązanie z nim nadziei na powrót do rządu PiS. Świadczy to o całkowitym niezrozumieniu mechanizmów rządzących Ubekistanem i sytuacji politycznej panującej w „Priwislanskim kraju”, gdyż tak trzeba już nazywać III RP z powodu jej dobrowolnego podporządkowania się interesom Rosji i całkowitym, ochoczym „priwisleniju” ubekistańskich elit. PO zniknie ze sceny politycznej za jakieś 1,5 do 2 lat, a PiS i tak nie powróci do rządu. Oba zjawiska nie są bowiem z sobą związane. Mówiąc w skrócie, jeśli lokaj nie spełnia oczekiwań Pana, to Pan wynajmuje sobie po prostu innego lokaja, a nie rezygnuje z obsługi narażając się na niebezpieczeństwo strucia nieświeżym obiadem.

Wystarczy przeanalizować politykę kadrową PO i ośrodki biznesowe, które tę partię popierają, by zdać sobie sprawę, że ekipa Tuska nie jest samodzielna; rządzi lecz nie sprawuje władzy czyli nie ustala reguł gry w państwie. PO wygrało wybory i utworzyło rząd jedynie dlatego, że środowiska wywodzące się z wojskowych służb specjalnych i ich agentury, przy wsparciu marginalizowanej już bezpieki cywilnej i jej agentury zainwestowały w to zwycięstwo by zniszczyć zagrożenie ze strony PiS. Przed PO postawiono konkretne zadania: przywrócenie naruszonej pozycji ludzi WSI, monopolu agentury w mediach, bezkarności mafijnego biznesu, zniszczenie jakichkolwiek alternatywnych i nie poddających się kontroli sił politycznych i środowisk, zwłaszcza dziennikarskich niezależnych od bezpieki, a w polityce międzynarodowej całkowitą rezygnację z samodzielnej roli i podporządkowanie się rosyjskiemu sojusznikowi bezpieczniackich elit. To zadanie zostało wykonane i wszystko byłoby dobrze; PO rządziłoby nadal, gdyby nie kryzys finansowy.


W normalnym systemie kryzys doprowadziłby do zmiany rządów lewicowych na prawicowe lub na odwrót. W „Priwislanskim kraju” chodzi jednak o taką wymianę, która nie zaszkodziłaby Ubekistanowi, czyli o zamianę jednej PO na jakąś inną PO, tak jak kiedyś wymieniono nieboszczkę Unię Wolności, gdy się zużyła, na świeżutką PO. Musi się wiele zmienić by system pozostał bez zmian.


Nasi przeciwnicy nie są idiotami, ani w odróżnieniu od pisowców pozbawionymi woli mięczakami i doskonale wiedzą, że muszą przygotować „ekipę zapasową” na czasy, kiedy Tusk się zużyje, a PO zostanie zniesiona przez kryzys gospodarczy. Dlatego uważam, iż Tusk nie wygra wyborów prezydenckich i będzie bardzo sfrustrowany, iż wierna służba dla systemu jednak się nie opłaciła. Ale to już zmartwienie wszystkich lokai.


To nie PiS będzie automatycznie korzystał na spadku popularności PO do 300 proc. tylko „ekipa zapasowa”, którą zacznie lansować TVN i cyngle Ubekistanu. Jedyna trudność polega na tym, iż trzeba odpowiednio zgrać lansowanie nowej siły, która „naprawi zaniedbania PO”, dawniej powiedzielibyśmy „naprawi wypaczenia partii”, z ogłoszeniem spadku popularności PiS z minus 20 do minus 150. Chodzi właśnie o to by „ekipa zapasowa” zaistniała w świadomości „Priwislian” zanim będzie można ogłosić spadek PO w sondażach robionych przez byłych funkcjonariuszy SB, WSW i wydziałów KC i przed wzrostem popularności PiS. Ten moment zaś trzeba zgrać z początkiem odczuwania skutków kryzysu przez mieszkańców „Priwislanskiego kraju”.


Pozostaje kwestią otwartą czy Ubekistan stworzy nową partię polityczną by wszystko pozostało po staremu, czy zainwestuje w „Polskę XXI wieku”. Myślę, że już nie ma czasu na pierwsze rozwiązanie, natomiast „Polska XXI wieku” doskonale spodoba się wymóżdżonej młodzieży, która poprzednio głosowała na PO. Kadry tej partii o ogromnym ego i znikomej sile woli z radością przyjmą ofertę kontraktu ze strony „inwestorów”. Nie przypadkowo Polska XXI wieku posługuje się terminem „modernizacja”, uprzednio używanym przez PO. Dla mnie jest to znak, że operacja „ekipa zapasowa” już ruszyła.


Pierwszy znak już się pojawił. Prof. Staniszkis jest często używana przez Ubekistan jako nieświadome narzędzie puszczania balonów próbnych. Pamiętam jak Profesor twierdziła, iż PO to taka wspaniała partia, która dokona modernizacji Polski, przeprowadzi reformy, są tam bowiem ludzie, którzy doskonale rozumieją jak funkcjonuje Unia i z racji młodego wieku nie są obciążeni staromodnym myśleniem a la PiS. Dziś już Profesor odkochała się lecz życie bez miłości jest ciężkie, więc zapałała nagłym uczuciem do Polski XXI wieku, ponieważ jest to jedyna siła zdolna zmodernizować Polskę, która doskonale rozumie mechanizmy Unii itp. itd. Polska XXI wieku nawet jednak wzmocniona przez Prokom (grupę Walendziaka) będzie jeszcze za słaba, więc wzmocni się ją rozłamem z PO. Rozłamowcy jesienią, czyli w momencie dna kryzysowego, ogłoszą, iż Tusk rozczarował, okazał się niezdolny do realizacji obietnic, ponieważ nie potrafił okiełznać Szkodnika (Prezydenta), ale oni dotrzymają wszystkich obietnic i rozmnożą cuda w Polsce. Wyborcy gdy tylko usłyszą o cudach, natychmiast poprą rozłamowców. A kto stanie na czele rozłamowców z PO i połączy się z Dutkiewiczem? Wskazówki Pani Profesor każą myśleć o Schetynie, sprawnym ministrem znającym mechanizmy itp., itd. 


Programy, wielkie idee, koncepcje są potrzebne dla elity, by wiedziała dokąd prowadzić społeczeństwo, ale do wygrania wyborów konieczna jest wyłącznie manipulacja. Gdy wymyślono demokrację nie istniały jeszcze masowe media. Dziś wygrywa ten, kto sprawniej manipuluje wyborcami i ich emocjami. Racje i wielkie idee nikogo nie obchodzą, mogą może dać 10 tys. głosów a dobrze dobrany kolor krawatu da 100 tys. Na miejscu PO wystawiłbym Dodę i Rutowicz; na pewno pokonałyby każdego męża stanu. Ale czyż można dziwić się wyborom społeczeństwa, które tak bardzo chce cudów, że głosuje na „cudotwórców”.


Zamiana haseł walki z Ubekistanem w odbiorze masowym jest słuszna, ponieważ przeciętny obywatel wie, że bezpieka i agentura zawsze wygrywają, więc głosowanie przeciwko nim jest niebezpieczne i bezsensowne, gdyż prowadzi jedynie do zamieszania a nigdy do zwycięstwa. Hasła gospodarcze uważa natomiast za bezpieczne. Przypomina mi to czasy „Solidarności” kiedy działacze nowozałożonego związku tłumaczyli mi, że nie są opozycją i z opozycją nie chcą mieć nic wspólnego, bo to niebezpieczne. Z Ubekistanem trzeba walczyć, gdy się ma takie możliwości, ale maluczkim mówić o tym jak najmniej. Tu muszę przyznać rację Ziemkiewiczowi; społeczeństwo które wyszło z komunizmu jest niesamowicie tchórzliwe i zastraszone. Poziom tchórzostwa i braku solidarności już dawno przekroczył stan, jaki zapamiętałem z lat 1970-tych i 1980-tych. Można powiedzieć, że komunizm zwyciężył zza grobu i w pełni rozkwitł w postkomunizmie. Nie mogę zrozumieć dlaczego komuniści nie wymyślili tego wcześniej i męczyli się przez 70 lat. Precyzyjniej, wprawdzie wymyślili już w latach 1960-tych ale z wprowadzeniem w życie czekali 30 lat. Może po prostu najpierw trzeba było uformować nowego człowieka bez tożsamości i przeszłości, bez charakteru, woli i mózgu, gotowego chłonąć każdą propagandę jak gąbka.  


P.S.


Za PRL wytaczano procesy za twierdzenie, iż nie ma w nim wolności słowa i demokracji (tzw. szkalowanie ustroju). Ciekaw jestem kiedy w III RP zaczną wsadzać za głoszenie tezy, iż krajem rządzi bezpieka i agentura, przecież to oszczerstwo, jak stwierdzi każdy pułkownik SB i każdy TW, a potwierdzą ich dzieci, którym z urodzenia należy się monopol medialny.

Portal Niezależna.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie, wyślij e-mail na adres: moderator.niezalezna@gmail.com

KOMENTARZE (71)

13-01-2009 11:46 Arpad: Panie Potworze

To wszystko jest potworne,ale jakże przerażająco realne!

13-01-2009 12:50 Polska Baba: Mam nadzieję

Mam nadzieję, że nie ma Pan racji. Jeszcze trochę nas tu żyje a w końcu Wyroki Nieba nie biorą strony UBecji! Z pozdrowieniami

13-01-2009 12:52 atoss: SWIETNA ANALIZA , POZDRAWIAM

POZDRAWIA, NIECH PAN TO WYDRUKUJE W GAZECIE POLSKIEJ

13-01-2009 12:52 atoss: SWIETNA ANALIZA , POZDRAWIAM

POZDRAWIA, NIECH PAN TO WYDRUKUJE W GAZECIE POLSKIEJ

13-01-2009 12:54 olo: Święta prawda Potworze z Radia

Jak z tym dotrzeć do ludu. To tak jak w kościele ksiądz krzyczy na niechodzących na mszę. Oni i tak tego nie słyszą.

13-01-2009 13:47 DOCIEKLIWY: BRAVO

CHCE SIĘ CZYTAĆ ALE SZKODA, ŻE MAŁO LUDZI TO ROZUMIE????

13-01-2009 13:54 zet: Pięknie dziękuję za wyjaśnienia.

Opisanie mechanizmów zdobywania władzy w taki sposób,żeby nadal rządziła postkomuna ,oświeciło mnie,bo polityką interesuję się od niedawna.Ja nawet ośmielę się stwierdzić,że wygrane wybory przez PIS i Prezydenta,to chyba jakaś krzywa wypadkowa.Mam nadzieję,że ten wypadek powtórzy się w najbliższych wyborach do UE,na Prezydenta i parlamentarnych. W 2005 roku jeszcze nie byłam świadomym wyborcą,ale instynkt podpowiadał mi,żeby nie głosować ani na PO,ani na Tuska.Na PO nie głosowałam nie dlatego,że to PO tylko dlatego,że Tusk był jej przywódcą.Teraz zrozumiałam tą niechęć do Tuska.To człowiek zakłamany,który udaje przyjaciela naszej polskiej wolności,a w rzeczywistości jest zdrajcą młodych wyborców ,co mu uwierzyła.Do dzisiaj pamiętam wyraz twarzy Tuska po przegranych wyborach w 2005r.Zaciśnięte zęby i w oczach istne gromy.Ja natomiast byłam niezwykle szczęśliwa. Marzę o tym,aby jeszcze raz,albo dwa razy,albo i trzy razy zobaczyć taki sam wyraz twarzy Tuska co w 2005roku. Jestem pewna,że sondaże PIS są dużo wyższe,a czasu jest jeszcze trochę .Polska XXI wieku nie zdoła zebrać wielu zwolenników ,bo tam są ludzie ,którzy zdradzili,a Polacy zdrajców nie lubią.

13-01-2009 13:54 zet: Pięknie dziękuję za wyjaśnienia.

Opisanie mechanizmów zdobywania władzy w taki sposób,żeby nadal rządziła postkomuna ,oświeciło mnie,bo polityką interesuję się od niedawna.Ja nawet ośmielę się stwierdzić,że wygrane wybory przez PIS i Prezydenta,to chyba jakaś krzywa wypadkowa.Mam nadzieję,że ten wypadek powtórzy się w najbliższych wyborach do UE,na Prezydenta i parlamentarnych. W 2005 roku jeszcze nie byłam świadomym wyborcą,ale instynkt podpowiadał mi,żeby nie głosować ani na PO,ani na Tuska.Na PO nie głosowałam nie dlatego,że to PO tylko dlatego,że Tusk był jej przywódcą.Teraz zrozumiałam tą niechęć do Tuska.To człowiek zakłamany,który udaje przyjaciela naszej polskiej wolności,a w rzeczywistości jest zdrajcą młodych wyborców ,co mu uwierzyła.Do dzisiaj pamiętam wyraz twarzy Tuska po przegranych wyborach w 2005r.Zaciśnięte zęby i w oczach istne gromy.Ja natomiast byłam niezwykle szczęśliwa. Marzę o tym,aby jeszcze raz,albo dwa razy,albo i trzy razy zobaczyć taki sam wyraz twarzy Tuska co w 2005roku. Jestem pewna,że sondaże PIS są dużo wyższe,a czasu jest jeszcze trochę .Polska XXI wieku nie zdoła zebrać wielu zwolenników ,bo tam są ludzie ,którzy zdradzili,a Polacy zdrajców nie lubią.

13-01-2009 13:55 zet: Pięknie dziękuję za wyjaśnienia.

Opisanie mechanizmów zdobywania władzy w taki sposób,żeby nadal rządziła postkomuna ,oświeciło mnie,bo polityką interesuję się od niedawna.Ja nawet ośmielę się stwierdzić,że wygrane wybory przez PIS i Prezydenta,to chyba jakaś krzywa wypadkowa.Mam nadzieję,że ten wypadek powtórzy się w najbliższych wyborach do UE,na Prezydenta i parlamentarnych. W 2005 roku jeszcze nie byłam świadomym wyborcą,ale instynkt podpowiadał mi,żeby nie głosować ani na PO,ani na Tuska.Na PO nie głosowałam nie dlatego,że to PO tylko dlatego,że Tusk był jej przywódcą.Teraz zrozumiałam tą niechęć do Tuska.To człowiek zakłamany,który udaje przyjaciela naszej polskiej wolności,a w rzeczywistości jest zdrajcą młodych wyborców ,co mu uwierzyła.Do dzisiaj pamiętam wyraz twarzy Tuska po przegranych wyborach w 2005r.Zaciśnięte zęby i w oczach istne gromy.Ja natomiast byłam niezwykle szczęśliwa. Marzę o tym,aby jeszcze raz,albo dwa razy,albo i trzy razy zobaczyć taki sam wyraz twarzy Tuska co w 2005roku. Jestem pewna,że sondaże PIS są dużo wyższe,a czasu jest jeszcze trochę .Polska XXI wieku nie zdoła zebrać wielu zwolenników ,bo tam są ludzie ,którzy zdradzili,a Polacy zdrajców nie lubią.

13-01-2009 14:00 Wacieńka: Szanowny panie Potworze

A jak w tym wszystkim widzi pan sytuacje i postawę polskiego kościoła katolickiego. Mam na myśli hierarchów. Po drugie wyleciał pan z Polskiego Radia ale doświadczenia panu nie zabrali. Czy możemy liczyć na jakieś niezależne radyjko ...na początku choćby internetowe?

13-01-2009 14:44 piotr: Smutne i niestety prawdziwe.

Jest Pan jednym z najlepszych analitykow sceny politycznej w Polsce. Dziekuje bardzo za wpis i prosze o wiecej w przyszlosci.

13-01-2009 15:18 R.K.: Zróbmy coś...

Panie Jerzy, jeszcze pół roku temu stawiałem tezę, że należy nagłaśniać inicjatywę Dutkiewicza i w ten sposób odebrać głosy PO na czym miał zyskać PiS. Jednak za dużo ludzi doszło do tego samego wniosku i stwierdzono, że należy przyspieszyć zmiany, stworzyć nowy byt polityczny na bazie „Polski XXI wieku” Ubekistan nie może dopuścić PiS-u do władzy na gruzach PO, jednak nieudolność ekipy Tuska zmusza do przyspieszenia i całkowitej zmiany frontu, postawienia wszystkiego (?) na Dutkiewicza. Odsunięcie Tuska było od pewnego czasu pewne, jednak walka „cywilów” z „wojskowymi” może przedłużyć ten moment o parę miesięcy. Myślę jednak, że tak jak podczas ostatnich wyborów dogadają się dla „cosa nostry”. Osobiście uważam, że nie będą tworzyć nowego bytu politycznego tylko skupią się na lansowaniu Dutkiewicza, przecież on spełnia wszystkie wymogi Ubekistanu. Wylansowano go jako dobrego menadżera, fachowca, nie związanego z żadną partią wspaniałego prezydenta Wrocławia itd. Na bazie byłych działaczy PiS-u szybko tworzą regionalne struktury (to się dzieje), teraz dostaną kasę, media i droga do władzy otwarta. My to wiemy, trzeba zastanowić się jak tę wiedzę przekazać Polakom, bo bój to będzie ostatni. Pozdrawiam Rysiek.

13-01-2009 16:10 lolek: Wszystko to ma sens.

I daje nadzieje na POPiS z tą częścią PO która nie jest umoczona w WSI bądź wolksdojczostwo.

13-01-2009 17:14 R.K.: Zróbmy coś...

Panie Jerzy, jeszcze pół roku temu stawiałem tezę, że należy nagłaśniać inicjatywę Dutkiewicza i w ten sposób odebrać głosy PO na czym miał zyskać PiS. Jednak za dużo ludzi doszło do tego samego wniosku i stwierdzono, że należy przyspieszyć zmiany, stworzyć nowy byt polityczny na bazie „Polski XXI wieku” Ubekistan nie może dopuścić PiS-u do władzy na gruzach PO, jednak nieudolność ekipy Tuska zmusza do przyspieszenia i całkowitej zmiany frontu, postawienia wszystkiego (?) na Dutkiewicza. Odsunięcie Tuska było od pewnego czasu pewne, jednak walka „cywilów” z „wojskowymi” może przedłużyć ten moment o parę miesięcy. Myślę jednak, że tak jak podczas ostatnich wyborów dogadają się dla „cosa nostry”. Osobiście uważam, że nie będą tworzyć nowego bytu politycznego tylko skupią się na lansowaniu Dutkiewicza, przecież on spełnia wszystkie wymogi Ubekistanu. Wylansowano go jako dobrego menadżera, fachowca, nie związanego z żadną partią wspaniałego prezydenta Wrocławia itd. Na bazie byłych działaczy PiS-u szybko tworzą regionalne struktury (to się dzieje), teraz dostaną kasę, media i droga do władzy otwarta. My to wiemy, trzeba zastanowić się jak tę wiedzę przekazać Polakom, bo bój to będzie ostatni. Pozdrawiam Rysiek.

13-01-2009 17:36 LACH: Dziękuję

za wnikliwy opis polskiej rzeczywistości i smutne z niego wnioski.

13-01-2009 17:48 LAR: Dobrze że Pan tu wrócił. :-)

Mam wątpliwości co do tego przeciętnego obywatela. Kto to taki? Czy przeciętny obywatel to ten nieświadomy, który nie wie co się dzieje, którym łatwo manipulować, którego łatwo oczarować. Ale czy taki wierzy w bezpiekę, w agenturę, w układ? Jemu wystarczy ten „dobrze dobrany kolor krawatu”. A jeśli to ten świadomy to, albo stoi po jej stronie, albo... chce walczyć, nawet jak nie ma wielkich możliwości. I głosuje przeciwko nawet jak szanse na zwycięstwo są nikłe.

13-01-2009 18:04 gaspar: Chapeaux bas, Messieurs

Życzę zdrowia, zdrowia i dziękuję za te kilka miesięcy wolności w eterze PR1. To było i widać na stronie i w emisji z godziny na godzinę. Ostatnią taką wolność pamiętam z tych kilku miesięcy 80/81r

13-01-2009 18:09 Grzegorz: wszyscy winni,

a że wyborca dostaje do wyboru jajo tylko nieco mniej zgniłe od innych to już cacy. Opisywana sytuacja nigdy się nie zmieni, jeżeli PiS (czy jakakolwiek pochodna) będzie robiło wszystko by tą "wymóżdżoną młodzież" (i inne grupy) od siebie odepchnąć jak najdalej. [tu_tekst powinien_się_łamać] Jakie rozwiązania ustrojowe proponuje PiS? Gdzie jest tocząca się na łonie tej partii debata programowo - ustrojowa? Lustracja, dokomunizacja - i co dalej do cholery?[tu_tekst powinien_się_łamać] Ja nie głosuję na PO w związku z czym nie chcę słyszeć, że "coś tam coś tam" Pani Kruk czy "podczepienie się" posła Kurskiego to "nic w porównaniu". Obraża mnie to, nie mam obyczaju winić deszczu gdy mi w twarz plują. [tu_tekst powinien_się_łamać] I mam kompletnie gdzieś czy media Kaczyńskich lubią czy nie - jak nie lubią to należy być skutecznym wbrew temu, jak wyciągają źdżbła nie widząc belki w oko innych ugrupowań to nie należy skamlać jak zbity pies tylko po prostu eliminować źdżbła. [tu_tekst powinien_się_łamać] I jedyne co powstrzymuje mnie przed entuzjazstycznym wskoczeniem na wagon z napisem "Polska XXI" to własnie świadomość, że to najprawdopodobniej kolejna wydmuszka a'la PO. Gdzie do cholery jest liberalna (w sensie libertariańska) frakcja w PiS? Dla symetrii - gdzie jest frakcja religijna?

13-01-2009 19:25 Jozef: doskonała analiza

Jest dokładnie tak, jak Pan to opisał. PO ma prawdopodobnie wydzielone pole dla uprawiania prywatnych interesów. Może być tak, że Polska istnieje tylko na mapie. Ludzie są tumanieni cały czas. Pojednanie w duchu Krzyżowej i nikt się nie zająknął, że Moltke i spółka miała program unicestwienia Polski. Mazowiecki nie wiedział ? Obecnie w Polsce nie widać sprzeczności interesów wśród tych co mają pieniądze. Jest jak w mafii, wiadomo co kto może.

13-01-2009 20:00 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 20:01 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 20:02 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 20:03 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 20:04 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 20:06 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 20:06 Albion: Porażające wywody

Na dodatek bardzo trudno znaleźć argumenty na - nie . MOŻE TYLKO TO, ŻE POLACY NADAL KOCHAJĄ RODZINĘ. Po jej założeniu rozbijają sobie nos o rzeczywistość i to im trochę prostuje myślenie Tym razem niedojrzałością polityczną popisały się roczniki z echa powojennego wyżu demograficznego. Teraz, gdy przychodzi kryzys, mogą się dowiedzieć, ze w Unii nie są już tak bardzo potrzebni. Zobaczą jak Niemcy pilnują niemieckiego interesu, francuskiego Francuzi i może zapytają samych siebie kim są i czyj interes jest im najbliższy?

13-01-2009 21:02 nina: ---zgadzam sie ----to poprostu widać ---oczywiście widzą ci którzy się przyglądaja----

---brakuje mi dopełnienia ---kościół w tym wszystkim?????

13-01-2009 21:03 nina: ---zgadzam sie ----to poprostu widać ---oczywiście widzą ci którzy się przyglądaja----

---brakuje mi dopełnienia ---kościół w tym wszystkim?????

13-01-2009 22:04 RAMBO: SENNE MARZENIE

Byłby marzeniem pięknym, że to nie jest prawda...

13-01-2009 23:16 Polska Baba: Mam nadzieję

Mam nadzieję, Drogi Potworze, że nie spełni się ten koszmar. Trzeba mieć nadzieję, że LUDZIE zaczną wreszcie myśleć i przestaną się bać. Pozdrawiam.

13-01-2009 23:56 Chłopak: Nareszcie...

:-) :-) :-)

14-01-2009 06:43 ess: ot co!

podpisuję się "obuma ręcyma".

14-01-2009 09:12 Vitek: Panie Jurku, wszystko jest dla mnie logiczne, ale...

Szetyna miałby postawić na Dutkiewicza?

14-01-2009 09:20 rerekumkum: No, nareszcie

Proszę nam więcej tego nie robić. Felieton raz na tydzień to niemal patriotyczny obowiązek

14-01-2009 09:36 CJ: No!

100% trafna diagnoza,ja piszę o tym od lat.Dziękuję,może to otworzy oczy Polakom.

14-01-2009 11:19 Marek: Przeciwwaga

Kto będzie siłą która przeciwstawi się XXI? Może 4 ;)

14-01-2009 14:19 uran: targalski

nie może przeżyć, że wyleciał z hukiem z radia więc wymyśla kolejne dyrdymały, widzę, że dobrze pamięta jak działała przewodnia siła narodu - w końcu sam był jej funkcjonariuszem i jej wiernie służył

14-01-2009 16:11 vsv: dlaczego

nie ma żadnych komentarzy, cenzura?

14-01-2009 18:14 staszek: Autor

Znakomite. Wielkie dzięki! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

14-01-2009 18:45 gaspar: Chapeaux bas, Messieurs

Życzę zdrowia. I hartu ducha. Dziękuje za te kilka miesięcy wolności w Polskim Radiu I. Zmiany było widać z godziny na godzinę na stronie i w eterze. Ostatnią taka wolność pamiętam też kilka miesięcy w 80/ 81r

14-01-2009 23:24 :

14-01-2009 23:30 Paweł Chojecki: Proszę o kontakt

Witam! Chciałbym zaprosić Pana do Lublina. Proszę o kontakt - knp@knp.lublin.pl

15-01-2009 05:30 Monty: Służby znowu w grze.

Pozwole sobie wkleić dość już stary artykuł/niestety,za co przeprzszam,nie znam autora/ wpisujący sie w powyższe rozważania. Rząd Donalda Tuska nie dokonał żadnego zasadniczego przełomu w większości istotnych dla polityki wewnętrznej kraju spraw. Dla zwolenników PO jest to zaleta, bo nie zaskakują ich informacje o kolejnych ryzykownych decyzjach władzy. Dla opozycji to przejaw stagnacji. Niemniej łatwiej ten rząd krytykować za to, czego nie zrobił, niż za podjęte działania, bo tych widać naprawdę niewiele. A jednak jest dziedzina, w której rząd Tuska podejmuje działania tak śmiałe, że aż dech zapiera. Tą dziedziną są służby specjalne. Połączenie ognia z wodą Zmiany kadrowe są tu nie tylko duże, ale i niezwykłe. Możemy oto zaobserwować połączenie sił wyrosłych w czasach, gdy specsłużbami trząsł Lech Wałęsa, oraz pupilków obozu postkomunistów. Tuskowi można pogratulować – połączył ogień z wodą. Poczynając od sprawy „Olina”, wielu z szefów służb pochodziło z wrogich obozów. To dzięki temu tępiona jeszcze w latach 90. formacja Jarosława Kaczyńskiego mogła złapać oddech. Kilku całkiem poważnych analityków uważa zresztą, że konflikt w obozie służb specjalnych III RP umożliwił sukces PiS. Dzisiaj jednak dawni antagoniści poszli po rozum do głowy i znaleźli wspólnego wroga – Kaczyńskich i ideę IV RP. Tylko tym można tłumaczyć współpracę takich ludzi jak obecny szef ABW Krzysztof Bondaryk i Andrzej Barcikowski, któremu Bondaryk zaproponował fuchę swoistego doradcy (członka rady konsultacyjnej przy ośrodku szkolenia ABW). Jeśli chodzi o współpracę w dziedzinie służb specjalnych, to obserwujemy pełną koalicję PO-LiD. Testem zamiarów ekipy Tuska była nominacja szefa wywiadu cywilnego. Za rządów PiS (gdy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz) na czele wywiadu stanął Zbigniew Nowek. Wcześniej był on szefem UOP w rządzie Jerzego Buzka i – przy jego sporym dystansie do polityki – równie dobrze mógł pasować do ekipy PO, jak i PiS. Jednak premier wolał przeforsować na to stanowisko, nie do końca zgodnie z prawem zresztą, Andrzeja Ananicza. Ten zaś równie dobrze pasowałby do ekipy PO, jak i LiD. Na początku lat 90. Ananicz był związany z Lechem Wałęsą, wedle polityków PiS miał być jednym z pomysłodawców utworzenia spółek cywilnych na mieniu byłych sowieckich baz wojskowych w Polsce. Ta sprawa była, oprócz lustracji, jednym z przedmiotów sporu między Wałęsą a ówczesnym premierem Janem Olszewskim. W 2004 r. nieoczekiwanie premier Marek Belka zaproponował Ananiczowi funkcję szefa Agencji Wywiadu. Niezadowolony z tej decyzji był nie tylko PiS, ale i ta część SLD, która pamiętała Wałęsie aferę „Olina” (wybuchła w grudniu 1995 r., gdy ówczesny szef UOP Andrzej Milczanowski oskarżył premiera Józefa Oleksego o współpracę z agentem KGB w Polsce – red.). Służbę kontrwywiadu wojskowego objął płk Grzegorz Reszka, który za czasów Leszka Millera współuczestniczył w przekształcaniu UOP w ABW. Owo przekształcenie zakończyło się wyrzuceniem wielu oficerów z solidarnościowym rodowodem. Ta nieformalna koalicja PO – LiD doskonale działa także na poziomie Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Udało się jej, przynajmniej na razie, całkowicie zablokować PiS dostęp do komisji. Współpraca idzie dobrze, mimo że zasiadają tam tacy antagoniści, jak Janusz Zemke (LiD) i Konstanty Miodowicz (PO). Działania niekontrolowane Po kierownictwie służb specjalnych łatwo się zorientować, że nowy układ polityczny sam wyznaczył pole walki i kompromisu. Polem walki może być niemal wszystko, polem kompromisu – głównie służby. Kompromis oczywiście dotyczy służb istniejących w III RP, a personalnie – i często mentalnie – wywodzących się z PRL. Spoza kompromisu wypchnięci zostali wrogowie tego układu, czyli PiS i ci, którzy okazali się lojalni wobec rządu Jarosława Kaczyńskiego, nawet jeżeli nie byli jego wielkimi zwolennikami. Cechą tworzonego systemu jest nikły nadzór nad służbami ze strony władzy. Tutaj ekipa Donalda Tuska poszła im całkowicie na rękę. Zlikwidowano stanowisko koordynatora służb specjalnych, a w jego miejsce początkowo powołano Pawła Grasia, sekretarza stanu w Kancelarii Premiera z funkcją pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa. Niemal to samo stanowisko co w czasach PiS, tylko z mniejszymi kompetencjami – zresztą już wtedy uważano je za niewystarczające dla sprawnej kontroli służb. Można przypuszczać, że szybką dymisję Grasia spowodowało poczucie fikcji pełnionej misji. Na jego miejsce powołano niemającego żadnego zaplecza politycznego Jacka Cichockiego, wieloletniego pracownika Ośrodka Studiów Wschodnich. Eksperci o jego roli nadzorczej w służbach mówią zgodnie: jest młody i sympatyczny. W rezultacie nie ma dziś żadnego silnego ośrodka politycznego zdolnego do kontroli służb specjalnych. Premier – mocno zajęty sprawami propagandowymi – poświęca mało uwagi tej problematyce. Spektakularna porażka Tuska przy próbie odwołania szefa CBA Mariusza Kamińskiego dodatkowo zniechęciła go do zerkania w tamtym kierunku. Komisja sejmowa, która reprezentuje jedynie układ rządzący też nie nadaje się na ciało kontrolne. Służby znowu w grze Wróciliśmy więc do sytuacji z początku lat 90., kiedy służby w znacznym stopniu same wyznaczyły sobie zadania. A stąd już tylko krok do tego, by to one zaczęły wyznaczać zadania niektórym politykom. Ogromna, nawet jak na dotychczasowe obyczaje, skala przecieków ze służb świadczy, że już stają się one ważnym ogniwem polityki. Przecieki mają przede wszystkim skompromitować PiS-owskich reformatorów i być przestrogą dla ich ewentualnych następców. Rząd zaś patrzy na to przez palce. O tym, że służby mogą toczyć poważną rozgrywkę w obozie władzy, świadczy choćby decyzja Jana Olszewskiego, szefa komisji weryfikacyjnej WSI, o oddaniu się do dyspozycji prezydenta. Olszewski nie był w stanie dokończyć weryfikacji, gdyż służby specjalne nagle zaczęły wycofywać klauzulę pozwalającą na dostęp do tajemnicy państwowej dla jego współpracowników. Zablokowały też dostęp do odpowiednich systemów informatycznych i nie wymuszały na podległych im oficerach poddania się weryfikacji. Politycy PO dostali świetny prezent – jawny dowód „niekompetencji” Olszewskiego. Prawdziwym wygranym są jednak stare służby wojskowe. Zabójcza dla nich weryfikacja siadła, a rząd jest im w dodatku szczerze za to wdzięczny. Trzeba jednak pamiętać, że to broń obosieczna. Oficerowie mogą sobie przypomnieć, kto ich nakłaniał do bojkotowania prac komisji weryfikacyjnej i jak istotne sprawy zostały dzięki temu zablokowane. Służby lubią uczestniczyć w polowaniach, w których jako trofeum dostają i zwierzynę, i myśliwego. Cena władzy Zachowanie Donalda Tuska można uznać za nieroztropne, szkodzące również jemu samemu. Służby kierowane przez ludzi skłonnych do wkraczania w świat polityki i pozbawione mocnej kontroli są niebezpieczne nie tylko dla opozycji, ale i dla władzy. Trudno podejrzewać, że premier nie jest tego świadom. Wiele wskazuje na to, że Tusk się dowiedział, w którym miejscu należy podpisać cyrograf, by dostać władzę. Bo czy trochę luzu dla starych speców od służb to wygórowana cena za fotel premiera, ogromną popularność i przyszłą prezydenturę? Ciekawe, czy Donald Tusk zdaje sobie sprawę, że bez mocnej kontroli spece od służb mogą się zamienić w polityków, biznesmenów, nieformalnych szefów mediów itd. A wtedy ławeczka, na której miał tyle miejsca do realizacji własnych ambicji, szybko może zacząć się kurczyć. Dla ambitnego polityka może to być poważny zgrzyt, którego nie zastąpi uwielbienie ościennych mocarstw i hołdy prorządowych mediów. Wtedy to premier będzie mógł liczyć jedynie na to, że znowu dojdzie do konfliktu interesów w obozie służb, albo na wsparcie polityczne... PiS. Ta partia nie ma – przynajmniej w tej sprawie – żadnych złudzeń. We własnym ugrupowaniu zaś nikt mu może nie uwierzyć w tak bardzo spiskową teorię dziejów. Oczywiście / i tu ma całkowita rację Autor/,nie wzięto pod uwagę kryzysu..Uruchamiamy więc /otwieramy/ wyjcie awaryjne. Pozdrawiam.

15-01-2009 08:08 Ewa: To, co Pan pisze wydaje sie bardzo prawdopodobne,

chociaz stale mam nadzieje, ze moi Rodacy otworza nareszcie oczy i nie pozwola wiecej soba manipulowac

15-01-2009 08:24 rerekumkum: Proszę nam więcej tego nie robić

Co tydzień felieton to obowiązek!

15-01-2009 11:52 gryziak: a jaką widzicie rolę dla siebie, w tym piekle???

;)

15-01-2009 14:22 Piotrek UK: Bardzo ciekawy wpis Panie Potworze.

Nie jestem do konca przekonany, ze PO upadnie ale z cala pewnoscia nowa sila zapasowa, tak na wszelki wypadek dostanie mocne wsparcie agentury.. Pozdrowienia

15-01-2009 18:01 Misiek.: Tez zwrocilem uwage na Panskie spostrzezenia.

Nie chce podprowadzac mysli ale tez widzialem kilka ostatnich wystapien Staniszkis, w ktorych roilo sie od ochow i achow nad Schetyna i Polska XXI (czy jak to-to sie nazywa...zreszta co za roznica). Od razu pomyslalem, ze kacapiory raczkami polskojezycznej swoloczy sonduja promocje swych kolejnych kundelkow. Pana art. utwierdza mnie tylko w przekonaniu. Wczesniej jeszcze (w ostatniej lub przedostatniej GP) czytalem u Piotra Lisiewicza, ktorego bardzo wrecz lubie ale ktory tym razem wyrazil jakze uroczo naiwna nadzieje, ze oto idzie PLXXI i moze zaszkodzi PO odbierajac jej wyborcow. Och naiwnosci...moze i lezie ta PLXXI i pokona PO ale zgadzam sie z Panem, ze i zastapi PO w sluzbie kacapiorom i ich najemnikom na naszym uroczym zadupiu (na marginesie dodam, ze kocham moj kraj ale stwierdzam z obserwacji zwyczajnej, ze zamieszkuje je straszliwa ludzka mierzwa i stad jest niezaprzeczalnie zadupiem). PiS natomiast nie ma juz najmniejszych szans i nie wiem co musialoby sie zdarzyc by ta sytuacja ulegla zmianie.

15-01-2009 18:08 Obserwator: Ma Pan całkowitą rację!!!!

życie codziennie przynosi niespodzianki i taką dzisiejszą "niespodzianką" jest informacja, że Piskorski reaktywuje SD. To może być alternatywa dla XXI!!!!

15-01-2009 18:15 Misiek.: Podzielam spostrzezenia...

Nie chce podprowadzac mysli ale tez widzialem kilka ostatnich wystapien Staniszkis, w ktorych roilo sie od ochow i achow nad Schetyna i Polska XXI (czy jak to-to sie nazywa...zreszta co za roznica). Od razu pomyslalem, ze kacapiory raczkami polskojezycznej swoloczy sonduja promocje swych kolejnych kundelkow. Pana art. utwierdza mnie tylko w przekonaniu. Wczesniej jeszcze (w ostatniej lub przedostatniej GP) czytalem u Piotra Lisiewicza, ktorego bardzo wrecz lubie ale ktory tym razem wyrazil jakze uroczo naiwna nadzieje, ze oto idzie PLXXI i moze zaszkodzi PO odbierajac jej wyborcow. Och naiwnosci...moze i lezie ta PLXXI i pokona PO ale zgadzam sie z Panem, ze i zastapi PO w sluzbie kacapiorom i ich najemnikom na naszym uroczym zadupiu (na marginesie dodam, ze kocham moj kraj ale stwierdzam z obserwacji zwyczajnej, ze zamieszkuje je straszliwa ludzka mierzwa i stad jest niezaprzeczalnie zadupiem). PiS natomiast nie ma juz najmniejszych szans i nie wiem co musialoby sie zdarzyc by ta sytuacja ulegla zmianie.

16-01-2009 03:11 GS: Kolejny genialny tekst Sz. Potwora

Świetny tekst. Chylę czoła Panie Potworze. Oczywiście zaraz Ion skomentuje w stylu Kalisza: "Ha, ha, ha. Ten głupek powiedział, ze 2+2=4", a za nim wszyscy "inteligenci" powaleni tą wyrafinowaną propagandą zawołają "znowu te kretyny Pisuary mówią, że 2+2=4, przecież my wiemy, że 2+2= tyle ile powiedzą w GW i TVNie. My jesteśmy mądrzy i inteligentni, bo to wiemy". Chwała Bogu nie jestem "inteligentem". Pański felieton, Panie Potworze, to kolejny błysk geniuszu. Pozdrawiam

16-01-2009 13:12 Grzegorz2: " Zero zdziwień "

Trudno cokolwiek dodać . Opis sytuacji tym smutniejszy , że prawdziwy . Większość Polaków zachowuje się jak stado baranów , gnane przez psy mediokracji , tam gdzie Ubekistan chce . Zresztą co się dziwić szarym obywatelom , skoro taki publicysta jak Krzysztof Kłopotowski pieje z zachwytu na widok Dutkiewicza , ale to chyba ma po tym , jak zaczął patrzyć w nicość , jak sam pisze , aby uniknąć trywialności .

16-01-2009 14:08 artry: Cieszę się z nowego komentarza

Jestem pierwszy :-) Regularnie sprawdzałem i opłaciło się. Cieszę się z nowego komentarza; dawno ich nie było. ( Choć z drugiej strony wielce żałuję ostatnich wydarzeń, które miały wpływ na ich brak. To co miało miejsce to zgaszenie jednego z ostatnich świateł w kraju ogarniętym ciemnością ) Zawsze podziwiam za ścisłość myślenia i przenikliwość. Zgadzam sie ze wszystkim. Pozdrawiam i życzę powodzenia. ----- PS: Osobiście wciąż jestem zaskoczony umiejętnością niezwykle śmiałego korzystania z ignorancji obywateli naszego kraju przez rządzącą nim warstwę społeczną, która (dla każdego bardziej krytycznie nastawionego umysłu) w sposób niezwykle otwarty i stronniczy np. w mediach popularnych prezentuje fałszywe interpretacje rzeczywistości, ukazując nierzeczywisty świat wierzącym w ten przekaz odbiorcom. Trzeba to docenić i wyrazić się z uznaniem dla tych umiejętności przejęcia włądzy przez tą grupę społeczną nad umysłami pozostałych mieszkańców tego kraju dzięki mediom, które w tej chwili w całości do niej należą - również w sensie formalno-prawnym. Najpiękniejsze jest to, że nawet ludzie wykształceni - w swojej znakomitej większości - nie zdają sobie z tego sprawy i uważają to za absord! A przecież wystarczy zwykła odrobina ciekawości ;-) Jesteśmy narodem leniwym umysłowo i to (utrata faktycznej suwerenności) jest ceną, którą za to płacimy - a w zasadzie pierwszą jej ratą - bo po niej przyjdą niechybnie następne. Metafora zawarta w filmie Braci Wachowskich ;-) "Matrix" jest jak najbardziej adekwatnym opisem rzeczywistości naszego kraju.

16-01-2009 17:32 fara: Szacunek Panie Jerzy !!!

Dziś rządzi bezpieka i jej dzieci ! To fakt który nie może się przebic do peerelczyków czyli Polaków !

16-01-2009 17:32 fara: Szacunek Panie Jerzy !!!

Dziś rządzi bezpieka i jej dzieci ! To fakt który nie może się przebic do peerelczyków czyli Polaków !

16-01-2009 21:29 Wojtek: Wreszcie nowy tekst potwora

Jak zwykle interesujący. Odnośnie dyskusji o tym, kto rządzi Polską, to dziś jest o tyle trudno, że w Polsce ludziom jakoś się żyje, często nawet nieźle materialnie. I dlatego trudno ludziom bezrefleksyjnym wyjaśnić, o co nam, przeciwnikom postkomunizmu chodzi. Bo my mówimy, że prawda nas interesuje, a oni, większość narodu, nie wie o co chodzi. Ludzi interesują tylko sprawy materialne (a tych bardziej rozbudzonych intelektualnie - również wiara w telewizyjne autorytety). Przykre to, ale trzeba żyć.

16-01-2009 22:37 Chłopak: Proszę autora bloga o nowe wpisy

!!!

17-01-2009 21:14 Wojtek: bardzo się cieszę

Wreszcie nowy felieton Potwora.

21-01-2009 21:18 triarius: wybitny tekst!

Super tekścior. Przede wszystkim oczywiście merytorycznie, ale nawet formalnie to jest perełka.

21-01-2009 22:28 nowytor5: Nie bierze Pan pod uwagę dynamiki wydarzeń

Mnie się wydaje, że nastąpi nagłe tąpnięcie na które UBekistan nie jest przygotowany.

22-01-2009 15:11 hubert: gazeta polska

Gratulacje za dwa świetne artykuły w "Gaziecie Polskiej" - chciałoby się czytywać tam Pana częściej.

23-01-2009 18:44 Chłopak: Niech Pan pisze tego bloga !!!

Jest on super. Niech Pan pisze artykuły jak najczęściej !!!

26-01-2009 14:09 foros: ?

Kto będzie rządził, jeśli w PO będzie rozłam? Co z chronologią? Jeśli wybory będą dubeltowe, to ryzyko ustrzelenia przez PiS dubletu może być zbyt duże, wszak instrumenty mogą zawieść. Czy Szkodnik zachowa urząd? Kto będzie "czarnym ludem" odpowiedzialnym za przyszłe klęski? Dlaczego odwołano Ćwiąkalskiego? Czy to próba emancypacji Tuska? Szkoda, że artykuły Pana Redaktora są tak rzadkie.

28-01-2009 22:27 oszolom: Genialne!

Przesmiewcze w formie ale merytorycznie genialne!

02-02-2009 01:10 Tomasz Drozda: Lizut

Lizut napisał że wygląda Pan jak wariat? Mylił się. Pan jest wariatem.

14-02-2009 03:25 Saga: "... komunizm zwyciężył zza grobu i w pełni rozkwitł w postkomunizmie".

Człowiek "bez tożsamości i przeszłości, bez charakteru, woli i mózgu". To, co wokół się dzieje, to słodka zemsta komunizmu. Ale czy można przejść suchą stopą przez szambo? W końcu nawet Jezus stąpał po morzu. Cały ten gnój w połączeniu z "mediokracją" i "zachodnimi trendami" tworzy mix, który chyba okaże się zabójczy. Strasznie się cieszę, że Pan wrócił! Mam na dzieję, że na stałe. Pozdrowienia!

15-05-2009 12:20 SS: Prezydent Polski XXI w

Mamy dziś świeżutko wyjętego z zakurzonego trochę kapelusza Cimoszewicza który "nieoczekiwanie" ma prawie tyle poparcia co Kaczyński... W celu zmobilizowania odmóżdżonej młodzieży użyje się rosnących w siłę zastępów Sierakowskiego... Przecież to by była rewolucja! Młodzi ideowi lewicowcy i ich doświadczony prezydent... A wszystko byłoby po staremu. Ma pan inny pomysł na "ekipę zapasową"? Jak rozmawiam z młodszymi kolegami, upatrującymi w Krytyce P. nadziei na "normalność" to wiem, że jednego nie można odmówić władcom Ubekistanu - są fachowcami od trzymania się przy korycie...

12-07-2009 06:21 :

12-07-2009 06:22 :

12-07-2009 15:24 Urszula : I co, znów wyszło na Pańskie?

Tylko żeby się długo gryźli , żeby to się im nie udało w aksamitnych rękawiczkach! You walcz Tusku, you walcz! Przynajmniej tak się przysłuż Polsce.Swoim truchłem.

11-01-2010 13:16 gość z drogi: życzenia noworoczne

anno domini 2010 :) Szanowny Potworze ze śmietnika Historii zdrowia,zdrowia,usmiechu i następnych Słusznych wpisów.......... ze zaśnieżonych drog zyczy CI "złota akacja" ale ta od veta..........serd pozdr........ i pytanie,dlaczego milczysz?

Cryptographp PictureImageReloadButton