BLOG AUTORSKI: POTWÓR ZE ŚMIETNIKA HISTORII. GRY WOJENNE UBEKISTANU
OSTATNIA AKTUALIZACJA: 14-07-2008 22:59
GALERIA AMBITNYCH
14-07-2008 22:59
Człowiek wkracza powoli w wiek, w którym już czas spisywać wspomnienia o spotkanych ludziach i ich wyborach. Gdy byłem młody, uważałem się za bezkompromisowego i potępiałem każdy przypadek zgnidziałego inteligenta wypatrującego tylko komu by się tu sprzedać by zapłacił więcej i pozwolił wygodniej się urządzić.
Po latach zrozumiałem, że trzeba mieć specjalne upodobanie do życia na śmietniku by zachować uczciwość, z której nie płynie nawet satysfakcja a jedynie zgorzknienie. Tu nie chodzi o uleganie pokusie ale po 1989 roku dziesiątki uczciwych ludzi stanęło przed wyborem: pozostać uczciwymi i skazać się na nieistnienie, na niebyt (jak powiedział Michnik do śp. Piotra Skórzyńskiego: „nigdy nie zaistniejesz”) lub pójść na służbę do ciemnej strony mocy. Zwłaszcza ludzie młodzi, zdolni, inteligentni, którzy w każdym normalnym kraju zajęliby należne sobie miejsca w elicie społeczeństwa, musieli bardzo ciężko ten wybór przeżywać i wybierali służbę złu by zaistnieć. Czasami starali się stroić w tzw. obiektywizm. Czołowym przedstawicielem tego gatunku jest Zaremba. Zazwyczaj człowiek ciężko przeżywa świadomość zeszmacenia i dlatego chciałby we własnych oczach uchodzić za odważnego, a skoro odwagi Pan Bóg poskąpił, to za obiektywnego.
Czasami dopiero w starciu z życiem dochodziło do wyboru kasy i władzy. Naiwni myśleli, że mają wybór i dopiero kiedy stawali przed alternatywą: nie istnieć lub służyć, wybierali to drugie rozwiązanie.
Pomijam tu środowisko „Wybiórczej” wyjątkowo zdemoralizowane i pozbawione wszelkich zasad moralnych już od urodzenia. Tacy jak Czuchnowski nigdy nie mieli żadnych wątpliwości i jeszcze gdy byli plemnikami wiedzieli, że będą służyć za kasą w krzewieniu podłości i kłamstwa. Ale upodobanie do kłamstwa nie jest immanentną cechą człowieka poza tym środowiskiem.
Gdy w 2005 roku odwiedził mnie Cezary Michalski, ten wybitny intelektualista, który właśnie debiutował jako pisarz i przenikliwy krytyk Michnika, żył ze sprzedaży filtrów do wody. Kiedy po kilku tygodniach Michalski złapał Pana Boga za nogi w postaci Axela Springera, czyż można było się dziwić, iż natychmiast zerwał kontakty ze mną, przestał odpowiadać na telefony i maile. Rozumiałem go doskonale i pochwalałem wybór. Przecież w końcu będzie mógł zaistnieć bez łaski Michnika. Też wolałbym pisać niż sprzedawać po domach filtry do wody. Potem pojawiła się kwestia ceny i dziś wiem że wybrałby filtry.
Dziś będzie o czołowym propagandyście katastrof spadających na Polskę z powodu sojuszu polsko-amerykańskiego, Andrzeju Taladze. Talaga nie napisze, że powinniśmy być wasalem Rosji, on po prostu będzie zwalczał wszelkie rozwiązania to zwasalizowanie uniemożliwiające. Taka zabawa w obiektywizm. Pieśń wasala Talaga zostawi Iwińskiemu albo Zemkemu. Ale czy walka z sojuszem polsko-amerykańskim jest przypadkiem u Andrzeja, który swoje pióro wynajął spółce Axel Springer -Abramowicz. Rura wszak zobowiązuje.
Andrzeja poznałem w 1997 roku. Podróżowaliśmy wówczas razem przez kawałek Turcji i Kaukazu. Wysoki, przystojny Andrzej cieszył się powodzeniem u kobiet i gdyby na tym poprzestał, zapewne wszyscy wyszlibyśmy na tym lepiej. Niestety Andrzej zajął się polityką a raczej postanowił wynająć swoje pióro i inteligencję. Nie od razu jednak zdecydował się kto zapłaci więcej. Początkowo uważał, że może zachować niezależność. Bardzo się też pilnował by niczym przede mną nie zdradzić prawdziwych poglądów. Zapewne nie miał wtedy żadnych – nikt przecież nie płacił. Nie powiedzieć w żadnej sprawie żadnego zdania, które mogłoby go określić politycznie – to duża sztuka. Zwłaszcza, że ja swych poglądów nie ukrywałem, bo i po co i wróżyłem jego planom założenia własnej agencji informacyjnej jak najgorzej. Przewidywałem, że będzie musiał pójść na służbę. To tylko kwestia czasu.
Gdy później zobaczyłem Andrzeja w „Nowym Państwie” doszedłem do wniosku, że się pomyliłem, że jego ostrożność nie wynikała z koniunkturalizmu i szukania opłacalnej drogi kariery. Ale „Nowe Państwo” de facto padło i Andrzej znalazł się na zielonej trawce i zrozumiał gdzie są konfitury. Po błędach młodości postanowił już nigdy nie znaleźć się w niepewnej sytuacji. Wybrał pracodawcą wypłacalnego, który potrafi zadbać o swoich wasali. Wystarczy służyć interesom rosyjsko-niemieckim i problemy materialne mamy w Polsce rozwiązane. Ciekawe czy żona Andrzeja nadal pracuje w „Wybiórczej”. Wówczas gdy się poznaliśmy się, tłumaczył, że ona pisze tylko w dziale mody. W piekle przecież też można tylko reperować kotły i nikomu nie szkodzić.
Wniosek: pierwsze wrażenie zawsze prawdziwe.




KOMENTARZE (29)
15-07-2008 09:59 Paweł Piekarczyk: Lubię czytać Pańskie teksty.
Ciekawe, że różne środowiska te same rzeczy nazywają różnymi słowami. Miejsce, które nazwał Pan "śmietnikiem" moi przyjaciele zwykli nazywać "kompostem". Nazwa chyba o tyle celniejsza, że na kompoście jednak coś później wyrasta i daje plon obfity. A śmieci mozna przerobić tylko w kilkudziesięciu procentach. Tu i tu śmierdzi podobnie, ale na kompoście cieplej.
15-07-2008 11:26 Wojtek: życie jest trudne
Jak zwykle ciekawy felieton Potwora. A jaki wniosek wypływa z niego moim zdaniem? Otóż uważam, że trzeba dobrze wybrać przyszły zawód. Dobrze jest pomyśleć: będę pisarzem, będę publicystą itp. Tylko że "rozpoznanie rynku" wskazuje, że lepiej zostać inżynierem, policjantem, urzędnikiem. To nie przynosi chwały i jest bardzo nudne, ale przynajmniej można nie służyć możnym aż do tego stopnia, jak niektórzy intelektualiści zmuszeni są czynić. Bo idee ideami, a co jeść, gdzie mieszkać? I o tym trzeba mówić młodym ludziom.
15-07-2008 12:18 Adam Pietrasiewicz: WYrażajmy się!
Mówmy poprawną polszczyzną! Nie ma żadnej "Wybiórczej". Jest "Dziobak Australijski"!
15-07-2008 15:53 fandzyk: Zakmnijcie tego faceta w wariatkowie
Ludzie, co to za oszołom! Podjerzałem u kolegi tę stronę i od tamtej pory nie mogę się od niej oderwać. Co belkot śmiesznych ludzi. Skąd wy bierzecie te teorie? Marianie was nawiedzili? Denaturat pijecie? Chyba tak, bo racjonalnego wytłumaczenia dla tak dziwacznych poglądów nie ma.
15-07-2008 17:41 Gosia: do fandzyka
a tak właściwie to o czym teraz mówisz?
15-07-2008 17:46 Ada: do fandzyka
Kłopot w tym , dzidziu, że to nie teorie a praktyki, rybko, praktyki....może i śmieszne i trudne do pojęcia ale nasze- polskie, skarbie.
15-07-2008 19:18 wawa: //
samo zycie i dziobaki australijskie
15-07-2008 21:09 Andrzej: Dziękuję za Pański felieton.
Myślałem , że nikt nie napisze czegoś podobnego. Od lat widzę to skur… dziennikarzy tak prasowych jak i telewizyjnych. ,,Moszczą’’ się na swoich posadach i udają autorytety . Dość celnie ktoś to określił , że zamieniają ,, honor na honorarium’’. W chwili gdy się im zarzuca sprzedajność , mówią , że są zawodowcami i każdy ich może wynająć. Pomijam to , że wielu z nich to miernoty , ale wielu nie spełnia swojej roli – pisania prawdy i opisywania rzeczywistości.. Często podważają już nie wartości ale zasady. Wielokrotnie pytam ludzi czym różnią się zasady od wartości – rzadko otrzymuję właściwą odpowiedź. A to bardzo proste . Zasady są niezmienne a wartości się zmieniają. Dobrze określił to Duńczyk w Vabanku. ,,Wraz z wiekiem maleje zapotrzebowanie na zysk a wzrasta na święty spokój’’ .Mówił o wartościach. Zasady natomiast są niezmienne. Zasada ciążenia obowiązuje w każdym zakątku kuli ziemskiej. Nawet jeżeli się tego nie chce zaakceptować , to i tak temu podlegamy. Nie ma większego problemu z zaakceptowaniem zasad fizyki (niestosując się do nich wystawiamy się na niebezpieczeństwo ). Ale problem zaczyna się w chwili gdy nie przestrzegamy zasad(praw) psychologicznych czy moralnych . Tu jest dramat . Nikt i nigdzie tego nie uczy i o tym nie mówi. A są one tak samo bezwzględne w swojej nieuchronności jak zasady fizyczne. Jedyny kłopot to, to , że skutek przychodzi po jakimś czasie. Kara za niestosowanie się do tych praw przychodzi później. I nie jest to kara ( choć nie zawsze) wymierzona przez społeczność ale przez własne sumienie ( pomijam psychopatów) Zbiorem takich zasad jest Dziesięć Przykazań Bożych , czy Koran – w zasadzie każda religia prezentuje podobny zestaw zasad. Nie zabijaj , nie cudzołóż , nie kradnij , nie mów fałszywego świadectwa przeciw itd. . Atak na kościół jest w zasadzie atakiem na zasady. Człowiek jest tyle wart , ile zrobił w ciągu swojego życia , jakiej jakości i czemu służy jego praca. Co po sobie pozostawia. Znam wielu ludzi którzy są karani przez własne sumienie. Czasami mają jakieś występki , czasami występki są urojone. Piją na umór , leczą ich w przychodniach , a tymczasem potrzebny jest im spowiednik i pokuta. Występki są przyczyną a skutkiem alkoholizm. Nie radzą sobie z własnym sumieniem , zapijają i duszą problemy wciskając je głębiej w nieświadomość. A tymczasem im bardziej z tym walczą , tym bardziej ,, wybija’’. Alkohol jest przykładem , bo zastąpić go można narkotykami czy inną forma nałogu. Każdy ma takie własne ,, piekło’’ tylko jedni większe a inni mniejsze. Z jednym da się żyć a z innym trzeba sobie ,,radzić’’. Brak oczyszczenia może w skrajnych przypadkach doprowadzić do choroby psychicznej. Na początek traci się spokój ducha. Nie zrównoważenie emocjonalne , fobie itd. Zachowania Wałęsy , Pitery czy Niesiołowskiego mogą świadczyć o tego rodzaju problemach. Są też inni – opanowani i chłodni w obejściu. Sprawiają wrażenie nieprzemakalnych. Nic na nich nie działa. Ci mają mocny system nerwowy. Na razie mają tyle sił , że mogą to zdusić. Ale nie da się robić tego w nieskończoność. W końcu przychodzi moment rozliczenia. Są też tacy którzy uważają , że postępują zgodnie z własnym sumieniem. Mają je czyste – nie używane. W tym wypadku i tak podświadomie rejestrują swoje postępowanie na zasadzie obrazu płyty ( że posłużę się przykładem ze świata komputerów) . Mają pliki ale nie ma programu do odtworzenia. Przychodzi moment zamontowania programu i ukazuje się widok zrujnowanego wizerunku ( portret Doriana Graya) . Przestają siebie szanować , no i zaczyna się piekło. Dlaczego się tak dzieje . Otóż natura ( niektórzy powiedzą Bóg) zamontowała nam taki system ochronny jak sumienie. Ale jednocześnie mamy wolną wolę. Możemy robić co chcemy. Co zrobimy z sumieniem to nasza sprawa. Oczywiście skutki naszych wyborów spadną na nas - tak pozytywne jak i negatywne. I na tym opiera się rozwój. Nie należy oceniać czy osądzać tylko działać zgodnie z zasadami -bronić , propagować i stosować się do nich . Jeszcze raz dziękuję za felieton. Do moderatora – Zwalczaj trole. Pokazują się jak stonka. Zniszczą Ci portal zanim się zorientujesz. Jak będziesz czekał to ,,odjadą’’ najbardziej wartościowi komentujący .
15-07-2008 21:09 Batraj: Miły Fandzyku
No chyba naprawdę się napraliśmy. Bo takie rzeczy widzę, że szok....Chłopie żeby tyle papieru co w tym IPN zapisać to chyba niemożliwe. Toż to musiałaby armia chłopa z długopisikami za drugą armią chłopa biegać i zapiski robić. A póżniej inne chłopy nad tymi zapiskami deliberowały i na maszynach te ręczne zapiski wstukiwały... To musi ,że mi się śni i ten koszmar trwa i trwa... A najgorsze, że z tego nie można się obudzić !!! Mówię ci chłopie nie pij!!!!!
17-07-2008 18:23 FLASH MAJOR: Propaganda Obłudy cdn
2014 za górami za lasami Propaganda Obłudy.PO udanym SPRYWATYZOWANIU wojska policji oraz partii politycznych .Nareszcie wraca do nas niezwycieżona krasnaja armia z pomoca w postaci antytarczy rakietowej złożonej z PATRIOTÓW .....polskich. Ryży i wyłysiały prezydent wybrany na 32letnią kadencje z możliwoscią dziedziczenia dokupił ruskiego WODORU od V RZESZY KWAS niewski & Schróder Gmbh.RUHRA. TVPlatforma live przedstawia KONCERT sklonowane córki DODY kręca na okręta lody .Za Gazeta Wspaniałą. kancelaria KARPiniu & NAPierała wygrała przetarg na obsadzenie 6 ministerstw PROPAGANDY Radio 3d nadaje bezpośrednio po arabsku12 h transmisje z MEKKI. SOWIECI W SRODE kupili ALASKE za 11 paciorków i 2 lusterka. Od nowego roku szkolnego zamiast rosyjskiego obowiazuje chiński lub hinduski .Hiv gej zapateroSKI sprzedał izraelowi afryk....... Kolumbia otwarła drugi most powietrzny z Królewcem ,gwarancji na bank udzielił NOWaki & SŁAwki COCAine TRUST. Jaśnie urodzona JULIA urodziła blizniaczki Piterki a na drugie Esbeczki JUNIORKI . ZNAKOMITY handlarz bronią Marszałek pyszałek sprzedał Komorowo i kupił Świnoujscie ABY MIEĆ dostęp do morza. SCHETynak wreszcie ożenil sie lub wyszedl za maż z CHLEBoską POTOMSTWA I szczescia życzymy .Jury pod przewodnictwem Kolendy Laptop Zaleski i ministra uczciwosci RYŚKA GOLEŃ KALIŻA za 97 film nagrodziło Kuca Kazimierza ZŁOTYM SZCZUKASIERAKIEM .FILMEM pt` Gornicy na hałdy budowac NIEMCOM familoki`PORAZIŁ nasze małe umysły.CYBORG pawlas sprzedal ochotnicze straże pożarne philip morrisowi i opatentował zgodnie z normami unijnymi maszyne do prostowania bananow pozdrowka i szacunek.CDN do FANDZYKA nie jaraj już tych marian myślenie boli ale przestanie
30-07-2008 14:31 Gosia: Do Flash Major
Co jak co , ale duch w narodzie nie ginie. Serdecznie pozdrawiam!
31-07-2008 19:22 czyta: kiedyś
kiedyś był taki człowiek, Targalski vel Darski, trochę wariat, ale nie świnia, a potem okazało się, że jednak świnia i trochę wariat, ot, taka linia życia :d
31-07-2008 22:38 Christoph: TW I II RP
Trafnie Pan spointowal proces zeszmacenia za kase. Proporcje sa obecnie troche inne ale analogia zwiazana z serwilizmem i robieniem interesow przez sprzedajnych "dziennikarzy" z SB jest dla mnie czytelna. Pozostaje w oczekiwaniu na kolejne Pana teksty Byly Solidaruch
02-08-2008 09:48 Darski: Daremne żale
Rozumiem, że Pani Czyta-Isakiewicz nie może przeboleć utraty Gazety Polskiej. Może jednak Pani Czyta zabrałaby się za swego męża TW "Kasandra", dla którego swego czasu załatwiła przez Wierzbickiego, kiedy była nie tylko jego prawą ręką, fuchę w PKiN. A poza tym pytanie: Czy to pod wpływem Pani Czyty i jej wdzięków red. Wierzbicki przeszedł z obozu lustracyjnego do antylustracyjnego, no bo dobro "Kasandra" ważniejsze? Rozumiem, że mariaż z Wybiórczą sią nie udał, bo Michnik przyjął tylko na 3 mkiesiące i uważa, że Wierzbicki mu wystarczy a Czyta-Isakiewicz jest niepotrzebna więc won. Potem Był Tygodnik Powszechny - też nie chcieli, teraz jest szmata - Newsweek" ale pewnie nie długo, więc frustracja straszna.
02-08-2008 12:21 czyta: po pierwsze, czyta nie jest Panią Isakiewicz :d
a teraz dalej ;) sam żeś Darski przeszedł do obozu antylustracyjnego, Sakiewicz, wykorzystując naiwność oraz trudną sytuację materialną + chęć zemsty wrobił Was Darski w zwykłe gówno, nie wystarczy Michnik, ani Kasander, nie starczy wylewać łajno na Wierzbickiego, którem butów Darski czyścić nawet nie jesteś wart, zdrada to zdrada, kto z kim przestaje takim się staje, jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one ;) słuchaj dalej bajeczek Sakiewicza, takiś niby zmyślny, a okazuje się żeś zwykły dzieciak; Sakiewiczowi udało się przejąć GP dzięki donosowi konfidentów, więc kimże jest Darski, który wsparł ubecki spisek Sakiewicza? ;)
02-08-2008 18:42 dARSKI: kTO SIę ZMIENIŁ I ZDRADZIŁ IDEAŁY
Czyta-Isakiewicz nie napisała tylko za co miałem się mścić na red. Wierznbickim. Czy za to, że zakazał mi poruszania tematu lustracji? A ponieważ wciąż pisałem, zrezygnował ze mnie. Jego wola. Niestety, red. Wierzbicki od czasu genialnego „Traktatu o gnidach” i opublikowania „Listy Macierewicza” stał się innym człowiekiem. Zapragnął uznania Michnika i w zamian za prawo pisania w „Wybiórczej” gotów był na każde ustępstwo. To stało się przyczyną degrengolady niegdyś wybitnego człowieka. Czy stało się tak pod wpływem wdzięków Czyty, to już inna sprawa.
02-08-2008 18:55 DARSKI: KTO ZDRADZIŁ IDEAŁY
NOWA WERSJA, POPRZEDNIA NIE CHCIAŁA SIę ŁADOWAć Czyta-Isakiewicz nie napisała tylko za co miałem się mścić na red. Wierznbickim. Czy za to, że zakazał mi poruszani a tematu lustracji? A ponieważ wciąż pisałem, zrezygnował ze mnie. Jego wola. Niestety, red. Wierzbicki od czasu genialnego „Traktatu o gnidach”, „Nowego światu” i opublikowania „Listy Macierewicza” (tamtemu Wierzbickiemu rzeczywiście nie dorastałem, był moim bohaterem) stał się innym człowiekiem. Zapragnął uznania Michnika i w zamian za prawo pisania w „Wybiórczej” gotów był na każde ustępstwo. To stało się przyczyną degrengolady niegdyś wybitnego człowieka. Był już zmęczony (starość), pragnął należących mu się słusznie oklasków, za 5 dwunasta stracił wiarę w nasze zwycięstwo a nie chciał całe życie być w obozie przegranych, czy stało się tak pod wpływem wdzięków Czyty, to już inna sprawa. Ale rozumiem rozgoryczenie Pani Isakiewicz – z wielkorządcy GP spaść do roli wycierucha w „Newsweeku”, to straszne, sam bym się raczej wycofał na rentę inwalidzką. Proszę o tym pomyśleć. Będzie Pani miała więcej czasu na wpisy na mój temat na różnych forach.
02-08-2008 22:09 czyta: :d
widzę, że już wszedliście Darski na wyjątkowo łajdackie tony ;) przeczytajcie kilka razy to co napisaliście, prześpijcie się, potem jeszcze raz przeczytajcie, a potem się jeszcze raz prześpijcie :d p.s. zdaje się, że już kiedyś wyjaśniliśmy Waszą obsjesję towarzyszu, niestety nie pomogę w tej fatalnej miłości - nie jestem Elżbietą Isakiewicz, przykro mi ;)
02-08-2008 22:13 czyta: :d
towarzyszu, dobrze wiecie za co się mścicie, mściwość i kłamstwo prowadzi donikąd; mam też dobrą radę ;) wpierw napiszcie sobie komentarz na brudno, potem go parę razy przeczytajcie, potem możecie się przespać, a potem jeszcze przeczytać, ośmieszacie się towarzyszu, plugastwo ośmiesza :d p.s. już kiedyś tę sprawę wyjaśniliśmy - obsejsa, która towarzysz przejawia na punkcie pewnej Pani, jest wprost zadziwiająca, niestety nie jestem Elżbietą Isakiewicz, i nic nie pomogę na te końskie zaloty, przykro mi ;)
02-08-2008 22:31 gryziak: Darski, strasznie się łajdaczycie!
...
03-08-2008 10:41 czyta: Darski...
już kiedyś to wyjaśniliśmy, nie jestem Elżbietą Isakiewicz, te końskie zaloty nie pod ten adres Darski, nic Darskiemu nie pomogę ;) a reszta? jak to jest Darski, nużać się w łajdactwie?
03-08-2008 15:08 czyta: forum nie rabotaet? :d
:d
14-08-2008 08:39 Gosia: Do" czyta"
Kobito! Raczej CZYTAJ niż pisz! nuRZać a nie nuŻać.
14-08-2008 16:47 Lili do "czyta": a mówią ,że kto czyta, to nie robi byków
ale w Twoim przypadku to się nie sprawdza. "nurzać" pochodzi od "zanurzać" to zaś od "nurek"( "rz" wymienia się na "r"). Uczeń II klasy szkoły podstawowej cię zagnie....
18-08-2008 10:17 Neutralny: "Po latach zrozumiałem ..."
Szanowny Autorze. Po przeczytaniu powyższego wpisu zrodziło się we mnie pytanie, na które chciałbym uzyskać odpowiedź. Czym było Pańskie członkostwo w PZPR (1974-1976)? Czy przypadkiem nie zbiegło się to z zakończeniem Pańskich studiów? Czy nie marzył Pan o otwarciu przewodu doktorskiego? Szalenie dwuznaczne jest dla mnie wstąpienie w szeregi PZPR po marcu 68, grudniu 70, czy lipcu 75 (kiedy to w uroczstych obchodach 30 - lecia PRL wziął udział i został odznaczony orderem Virtuti Militari!!! Leonid Breżniew. Pozdrawiam.
18-08-2008 22:47 marekp: Towarzyszu Targalski, skoncz, wstydu sobie oszczedz!
Towarzyszu skoncz toczyc te czerwona piane z pyska. Ja rozumiem ze zanim doleci do odbiorcow to juz jest czarna. Ale litosci, niektorzy pamietaja kim byles, czerwony gnomie.
20-08-2008 20:35 Katarzyna Makowska ( Pyzol): Czyta czuwa!
Obsmialam sie, kiedy zobaczylam tu Czyte w jej nieustajaco urokliwej postaci! Juz nie pamietam, jak podpisywalam sie na forum ABC, dlatego uzywam tutaj i nazwiska, i "Pyzola", ktory chyba jest w necie lepiej znany, ajo, z emam go w adresie od poczatku swojego netowania w roku panskim 1997. Kilka razy w roznych miejscach pisalam o tym, jak to, w procesie transformacji, ludzie, ktorzy wczesniej nigdy by sie o sklonnosci do przymykania oczat nie podejrzewali, powoli zaczynali rzucac kuse spojrzenia a to w lewo, a to w prawo, w kazdym razie tam, gdzie jest kasa. "Bo zona ma zal, do tanca sie rwie". Te wspomnienia nadaly owym przypadkom konkretne twarze ( sposrod tych bardziej znanych). Ciekawe tylko, ze to nie o nich, swego czasu zamilowany w bojach Andrzje Czuma mowi dzis jako swoich porazkach edukacyjnych...... Kaska
21-11-2008 13:04 :
21-11-2008 13:05 :