TUSK OBIECAŁ POPRAWĘ. KTO MU UWIERZY?
Jerzy Bielewicz, unicreditshareholders.com, 31-01-2010 09:32
POWRÓTPrzywódcą z pewnością Tusk nigdy nie był i nie będzie. Nie ma też dobrej ręki w doborze współpracowników. Gdy wybiera między lojalnością wobec państwa a rezygnacją ze starych i a złych przyjaźni, popełnia ciągle ten sam grzech, ze szkodą dla nas wszystkich.
Trzy dni temu Tusk właściwie ocenił swoje szanse w rozgrywce z partyjnymi kolegami - zrezygnował z kandydowania na urząd Prezydenta.
Dzień później, jako premier obiecał poprawę. Czyżby? Jego pisane w pośpiechu przemówienie było niespójne i stanowiło zbiór przypadkowych życzeń. Podobnie zaprezentowali się jego pretorianie w osobach ministra Boniego i Rostowskiego. Wszystkie trzy wystąpienia podszyte były strachem. Powszechny system emerytalny brzmiało zachęcająco. Jednak z jakich powodów jedynie policjantom zamierza się odebrać przywileje emerytalne. Co z wymiarem sprawiedliwości? Z prokuratorami? Z sędziami? Tych Tusk po prostu się boi. Strach wypisany na twarzy prowokuje atak.
Czy można mu wierzyć?
Z pewnością nie. Wystarczy spojrzeć na harmonogram proponowany w wystąpieniu ministra Boni i porównać go z kalendarzem wyborczym. Ustawy mają być przedstawione już po wyborach prezydenckich i stanowią swoistą (czytaj: swojską) kiełbasę wyborczą. Jeśli wybierzecie naszego prezydenta dostaniecie reformy - by żyło się lepiej. Skąd my to znamy? Czy ktokolwiek uwierzy, że w 2011 roku tuż przed wyborami do sejmu, podczas polskiej prezydencji w Unii, zmanierowane PO zaryzykuje jakiekolwiek reformy? Obiecanki cacanki, a głupiemu ludowi radość - i tym razem, w myśl tej samej zasady, Platforma skrada się po władzę.
Podwórkowa lojalność
Kiedy Tusk deklarował w przeddzień przesłuchania Drzewieckiego, że obu panów łączą bliskie i przyjazne stosunki, należy wziąć owo zwierzenia za dobrą monetę. Tenże Drzewiecki następnego dnia idzie w zaparte przed komisją hazardową i przedstawia wersję sprzeczną z dokumentami Ministerstwa Finansów (pismo Pani Anny Cendrowskiej) i zeznaniami swoich własnych podwładnych (Rafał Wosik w prokuraturze). Co więcej, okazuje się, że szef gabinetu politycznego ministra sportu, łącznik z rodziną Sobiesiaków i protektor panny Sobiesiakówny, osławiony Pan Rosół, zdobył zaufanie skarbnika PO, po tym jak prokuratura z braku dowodów umorzyła śledztwo w sprawie defraudacji partyjnych pieniędzy z kampanii 2005 roku.
Z ziemi polskiej do włoskiej
Tusk darzy przyjaźnią również byłego prezesa Pekao SA pana Jana Krzysztofa Bieleckiego. Ba, w swym wystąpieniu przedstawił go jako kandydata na prezydenta. Od 3 lat akcjonariusze Pekao nie mogą doprosić się wyjaśnień, dlaczego Bielecki złożył swój podpis pod niekorzystną dla banku umową z włoskim deweloperem Pirelli. 25 letnia umowa oddaje Pirelli prawa do nieruchomości klientów (!) banku stanowiących zabezpieczenie ich kredytów (pozew). Czy za prezydentury Bieleckiego będziemy śpiewać: „Z ziemi polskiej do włoskiej”? Czy aby na pewno to właściwy pretendent do fotela Prezydenta?
Rozwiązanie
Przywódcą z pewnością Tusk nigdy nie był i nie będzie. Nie ma też dobrej ręki w doborze współpracowników. Gdy wybiera między lojalnością wobec państwa a rezygnacją ze starych i złych przyjaźni, popełnia ciągle ten sam grzech, ze szkodą dla nas wszystkich. Pozostaje jedyne wyjście – szybka dymisja.
Jerzy Bielewicz
finansista, założyciel Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”




KOMENTARZE (107)
31-01-2010 09:48 q: T.U.S.K
Teraz Usłyszycie Same Kłamstwa
#
31-01-2010 09:52 Leonard Borowski: W pewnym sensie Tusk ("Wilcza Gęba") jest "wyjatkowy".
Nie ma sobie równego w działaniu na szkodę Naszej Ojczyzny,zakłamaniu, mściwości i obłudzie. Bez wątpienia jest w tym wszystkim "niedoścignionym TOP ONE.
#
31-01-2010 09:58 miet21: do Pana BIELEWICZA
drogi Panie finansisto slowa uzyte w panskim reportazyku i wyplucie paru glupot na papier nie upowaznia do okreslen"obiecanki cacanki,A GLUPIEMU LUDOWI RADOSC",glupi i do glupoty to przyznawaj sie pan za siebie.....a ja jestem z tego dumnego narodu ktory glosuje w wolnych wyborach i jest konstytucyjna najwyzsza wladza w R P.To dopiero20 lat wolnosci i jeszcze ze dwa pokolenia minie kiedy zacznie to wszystko prawidlowo funkcjonowac.Pisze Pan o sobie pod artykulikiem finansista???to ja zycze jak najmniej tych glupich a najwiecej tych madrych!!!!
#
31-01-2010 10:00 miet21: do Pana BIELEWICZA
drogi Panie finansisto slowa uzyte w panskim reportazyku i wyplucie paru glupot na papier nie upowaznia do okreslen"obiecanki cacanki,A GLUPIEMU LUDOWI RADOSC",glupi i do glupoty to przyznawaj sie pan za siebie.....a ja jestem z tego dumnego narodu ktory glosuje w wolnych wyborach i jest konstytucyjna najwyzsza wladza w R P.To dopiero20 lat wolnosci i jeszcze ze dwa pokolenia minie kiedy zacznie to wszystko prawidlowo funkcjonowac.Pisze Pan o sobie pod artykulikiem finansista???to ja zycze jak najmniej tych glupich a najwiecej tych madrych!!!!
#
31-01-2010 10:06 lon: Tusk nie ma reki w doborze pracownikow .
Ma ją za to Kaczynsccy ---wymieniam tych wspanialych ich wspólpracownikow
Kownacki,
Lepper,
Giertych
Lipiec
Fotyga
Kaczmarek
Neztel
Kornatowski
Filipek
Piecha
#
31-01-2010 10:18 maciek z USA :))): ale slowa ze "BEDA WRACALI Z EMIGRACJI" dotrzymal!!!
wrocili prawie wszyscy jego wyborcy z Anglii do "drugiej Irlandii" piorunem...
Co prawda kryzys wszystkich kopnal w d.. ale za to teraz beda sie mogli cieszyc (lat kilka) swoim wyborczym "sukcesem" - swoim "wspanialym" plemielem i "jewo kamandom"
#
31-01-2010 10:26 Olek: "TUSK OBIECAŁ POPRAWĘ. KTO MU UWIERZY?"
Oczywiście, tylko lon!
#
31-01-2010 10:47 Meku: tusk nie ma reki w doborze pracownikow i platformerskich klakierow.
Wezmy na przyklad "lona".Toz ten tusku powinien sobie odciac ta reke zataki wybor.Po prawdzie to nabor odbywal sie pod haslem:"daleko teskniacy za rozumem wesprzyjcie swoimi tubami plaforme",ale "lon" to przesada.Ten odpad radioaktywny swiadczy niechlubnie o jednym"jaki pan,taki kram"
#
31-01-2010 10:48 senku: CZAS TO JUŻ SOBIE UTRWALIĆ
Jak tusk i jego kamraci MÓWIĄ - to TYLKO MÓWIĄ!
Kiedy oni popełnią sepuku ze wstydu?????????????????
#
31-01-2010 10:51 ms: ciekawe,
jak bedzie wygladal odbyt Ion-a, jak poda sie adresik jego zapierdzialego fotelika?hmmm..
#
31-01-2010 10:51 kingtiger: Ion, Kuciapa, chłopak i jego wszystkie jego klony
Wyłączam głuchoniemych bo ci czytają z ruchu warg! Taże też nie dali się nabrać na te banialuki "kanclerzyka-piłkarzyka"!
#
31-01-2010 11:08 dor: Re: P.Bielewicz
Całkowicie zgadzam sie z autorem.
Myślę,że Polacy już przestali wierzyć piarowskim zagrywkom Tuska. I jest coraz mniej takich ,którzy wierzą w jego brednie, coraz to podawane w innej formie i na innym tle - dla urozmaicenia.
Ale swoją drogą - Tusek jest bardzo zdolnym aktorem - tak go ładnie piarowcy nauczyli mówić, machać rączkami, zawieszać głos...
#
31-01-2010 11:36 cep: POtusk
to POmylony oszust i cudak
#
31-01-2010 11:48 rolsen: A gdyby tak Rostkowi Vincentemu zaproponowali ową płytkę CD, wziąłby?Niewykluczone, że proponowali
Dane o szwajcarskich kontach. Na sprzedaż
Płytę CD z danymi 1,5 tys. "grzeszników podatkowych" z kontami w Szwajcarii zaoferował niemieckim władzom finansowym informator, który zażądał za swe usługi 2,5 miliona euro - informuje "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ).
Minister finansów Wolfgang Schaeuble nie zdecydował się jeszcze podobno, czy skorzystać z tej oferty, która jednak wygląda zachęcająco, gdyż może zasilić kasę państwową ogromnymi sumami.
Informator przekazał próbkę - dane pięciu osób. "FAZ" informuje, że po dokładnym sprawdzeniu okazało się, iż w każdym z pięciu przypadków niemieckiemu fiskusowi należy się po 1 milionie euro niezapłaconych podatków. "FAZ" pisze, powołując się na ekspertów, że w sumie w grę może wchodzić nawet 100 milionów euro.
Dla owych pięciu osób na skruchę jest już za późno - postępowania karno-skarbowe zostaną wobec nich doprowadzone do końca - pisze "FAZ".
Nasze chłopaki mogą spać spokojnie, kasa ich - też.
#
31-01-2010 11:57 Maria: Tuska nienawiść do Kaczyńskich.
Są dwie możliwości takiego znienawidzenia Kaczyńskich przez Tuska i PO. Albo to jest najgorszy albo najlepszy prezydent po 89 roku. Wystarczy zobaczyć :Nocna zmianę; lub Plusy dodatnie, plusy ujemne i odpowiedź jest jedna. Kaczyński to jedyna szansa na uzdrowienie tego kraju i wprowadzenie realnej demokracji. Na razie bowiem mamy sytuację, w której demokracja jest "zmonopolizowana" przez panów, którzy zasiadali przy okrągłym stole lub tych , którzy zostali przez nich namaszczeni. Spróbujcie dzisiaj stworzyć jakąś siłę propolską narodową,polityczną i iść po władzę bez błogosławieństwa np. panów z WSI. Spróbujcie mieć inne poglądy niż oni. Zostaniecie starci i ośmieszeni przez podstawionych tam swych ludzi,vide Kaczmarek etc..
#
31-01-2010 12:03 rolsen: przypomniałem sobie ....
Tą płytkę również zaproponowali do kupienia Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prezes potwierdził, że chętnie by kupił ale teraz nie ma pieniędzy. Zapewnił sprzedawcę, że jak tylko wróci do władzy, to oddeleguje panią profesor Zytę Gilowską do negocjacji ceny i pozostałych warunków transakcji.
#
31-01-2010 12:17 Mycha:: Jak kto kto uwierzy POlszewikowi?
Ogłupione, bezmyślne chochoły. Wielu ich jeszcze
zostało. Wyznawców jego. Przecież to ich guru. A
takiemu wierzy się bezgranicznie, szkód własnych
tą ufnością spowodowanych, nawet nie widząc.No
właśnie. Te banki. I kumpel POlszewika, następny
znany liberał-aferał.Przekazał Italiańcom klientów
zadłużonych swoich.I to z całym dobrodziejstwem
inwentarza.No nieźle,nieźle. PO europejsku.Z tych
zabranych niby przywilejów emeryckich policajom
naszym,to na pewno LON się ucieszy.Bez przerwy
o tym gada. Ale zaraz,zaraz.O jakie reformy tutaj
chodzi? O te barchanowe,grube gacie na zimę?To
coś chyba nie na temat.
#
31-01-2010 12:26 Oko: o jedna Was wszystkich bardzo proszę
Nie czytujcie wypocin kingtigera! To idiota!
#
31-01-2010 12:28 MAJOR FLASH: 4 L.BOROWSKI THÓRZK .d KRÓL SZYDERCÓW
W LOŻY CYNIKÓW narcyzów nadmuchanych pajacodyzmów ,LENIWCE
z żółwiami mają większy refleks POdczas snu od wyliniałego lewusa onalda CHYTRUSA POdinteligenta histerii Potwornego Obłędu
#
31-01-2010 12:30 Maria: Dotyczy i Tuska
Napoleon pytał swoich oficerów , czy mają szczęście .Cecha ta była decydująca przy awansach .Gdyby tak spytać Tuska czy ma szczęście?Ciekawe co by odpowiedział . Z pobieżnej obserwacji prawie dwuletnich rządów widać ,że Tusk to tzw.Jonasz .Jest niczym król Midas z tą różnicą ,że Midas czego się dotknął zamieniał w złoto .Natomiast Tusk swoim dotykiem zamienia wszystko w gówno .Pod jego rządami nasz kraj trapią wszelkie możliwe przykrości przykrywane sprawnym PR.Ciekawe ile z naszych podatków biorą media ,które tak lukrują ten nieudolny i wręcz szkodliwy dla Polski rząd...Nawet Peru zostało pokarane PO jego wizycie w tym kraju.Lawiny błotne uwięziły ponad 800 turystów w starej inkaskiej twierdzy.W Biblii morze się uspokoiło ,gdy załoga wyrzuciła Jonasza za burtę.Trzeba to powtórzyć i wyrzucić Tuska i jego kamarylę za burtę polityki i rządzenia Polacy.
#
31-01-2010 12:31 fakt: TUSK OBIECUJE POPRAWĘ już TRZECI ROK NICnieROBIENIA. KTO MU UWIERZY ? ..........pewnie lony i inne ścierwa
.
#
31-01-2010 12:37 Meku: Wąski choryzont Lecha Kaczyńskiego
polega na tym, że patrząc na Księżyc widzi wyłącznie jedną stronę tego
satelity.Dla tego żałosnego naukowca, który profesurę zdobył wyraźnie
przez przypadek,każda opinia o scenie politycznej jest panegirykiem
dla PISdzielstwa.To samo skrzywienie ma eurodeputowany doktor politolog,
całe życie uważający się za "niezależnego" a potrafi wyłącznie robić loda
partii Kaczorów...
Podawanie opinii takich naukowców to obraza inteligencji
użytkowników portalu. Wywołuje to wyrazy współczucia dla autorów
takich refleksji. Przecież nie możemy się nabijać z osób
niepełnosprawnych intelektualnie, choć jeden to "profesor",a
drugi "niezależny" politolog. Dobrego nosa miały uczelnie, które nie
chciały umożliwiać takiej kreaturze habilitacji z "niezależnosci"...
#
31-01-2010 12:41 Maria: Czy ktoś coś z tej nowomowy Tuska rozumie?cytuję jego wypowiedź u Olejnik.
Donald Tusk jest przekonany, że obecny prezydent przegra tegoroczną walkę o urząd. Dlaczego? Zdaniem premiera "ten typ prezydentury się ludziom nie podoba". "Żeby wygrać wybory, musiałby pokonać samego siebie. Musiałby zmienić wszystko wokół siebie. Musiałby być kimś innym" - mówił.
Były i mocniejsze słowa. "Wolałbym, żeby Kaczyński już nie był prezydentem, bo mi to przeszkadza w rządzeniu" - żalił się Donald Tusk. Jednocześnie wyraził zdziwienie, że politycy PiS - z Jarosławem Kaczyńskim na czele - nie komentują głośno jego rezygnacji ze startu w wyborach prezydenckich. "Gdybym był ich doradcą, to bym kazał im demonstrować radość i uznanie. Widać, że to jest ponad ich siły" - stwierdził premier w wywiadzie dla Radia ZET.
"Czołowi liderzy PiS nie mają śmiałości intelektualnej podjąć wyzwania i skomentować moją decyzję. To jest nadzwyczajna sytuacja, że lider opozycji nie wypowiedział się. Powinien być obecny i powiedzieć Polakom, co sądzi. A on zniknął na cztery dni" - krytykował Tusk.
Kogo Platforma Obywatelska wystawi w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego? Tego Tusk zdradzić nie chciał, jednak jest przekonany, że - niezależnie, czy będzie to Bronisław Komorowski, czy Radosław Sikorski - "jeden i drugi powinien wygrać". "Ważne jest, żeby w Polsce nie rządzili ludzie, którzy mają obsesję szukania haków, teczek" - powiedział.
"Nie dbam o to, czy będą lojalni jako prezydent. Ja po prostu nie chcę, żeby Lech Kaczyński był prezydentem. Zamiast być prezydentem RP, był liderem opozycji" - uznał Donald Tusk.
Premier powiedział w Radiu ZET, że rozważa przeprowadzenie w Platformie Obywatelskiej powszechnych wyborów, które wyłoniłyby kandydata PO na prezydenta. W wyborach wzięliby udział wszyscy członkowie partii.
"Wolałbym, żeby nie doszło do takiej ostrej wewnętrznej kampanii, ale nie wykluczam, bo zastanawiam się nad tym, czy nie można by po raz pierwszy w Polsce doprowadzić nie do prawyborów, ale do takiego powszechnego wyboru wśród wszystkich członków Platformy. To jest technicznie możliwe, internet i wewnętrzna organizacja pozwala na takie przedsięwzięcie. Nie wykluczam, że się na to zdecydujemy" - mówił.
Pytany, czy jest możliwe, że PO poprze Andrzeja Olechowskiego, Tusk powiedział, że nie ma nic przeciwko temu, aby Platforma wyraziła zbiorową opinię, czy jest gotowa wesprzeć tę kandydaturę. Przyznał, że Olechowski "kilka razy" wspominał, że bardzo zależałoby mu na wsparciu Platformy.
"Gdyby Andrzej Olechowski zyskał wsparcie większości w Platformie, to powiedziałbym: powinien być kandydatem. (...) Jeśli w Platformie zdecydujemy o takim powszechnym głosowaniu, to każdy, kto chce poparcia Platformy powinien móc uczestniczyć w tym wewnętrznym rankingu. Ale reguły są regułami - jeśli przegrywa - nie kandyduje" - powiedział szef rządu.
Premier zapewnił jednocześnie, że nie żałuje decyzji o tym, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Przyznał, że jego decyzje "nie wszyscy (w partii) przyjęli z entuzjazmem", a podejmując ją "musiał pokazać kilku osobom, że nadal rządzi". "Chodzi o Grzegorza Schetynę?" - zapytała prowadząca program Monika Olejnik. "Liczę na pani domyślność" - odparł Tusk.
#
31-01-2010 12:42 rolsen: podróba z 12,03 nie podszywaj się bo to już nudne lonopodobny człekokształtny gawędziarzu socjiotechnicznyy
Trafiony, zatopiony z Rostkiem, czy co cię tak rzuciło do akcji rozmydlania?
Zamiast zajmować się pustosłowami wilczookiego pt.premier polecam świeżutki art. Pana Ściosa "Nieme kino Waldemara Pawlaka" na stronie ABCNET odtrutka na media.
Jest się czym martwić jakte mendy robią Polaków w jajo, problemów starczy na nasze dzieci i ich dzieci.
SkurwySYNY zadłużają Polskę, pętają niekorzystnymi kontraktami na kilkanaście lat, umarzają ruskim w GAZPROMIE kolosalne zadłużenia w białych rękawiczkach, a marioneta tusk pieprzy coś o "konsolidacji i poprawie finansów".
CHYBA SWOICH i swoich POmagierów w rozkradaniu Polski.
Dobrze, że niedługo wiosna, może Polakom wróci zapał i wtedy na drzewach zamiast liści zawisną złodzieje Polski z Nocnej zmiany a uczciwi Polacy znajdą swoje miejsce, pracę i odbudują Polskę i więzienia dla tej bandy.
#
31-01-2010 12:47 Oda do Meku: I jak wierzyć twemu rozumowi , jak zaufać wiedzy, jak docenić roztropność ?
Kiedy horyzont pisze się przez "H" ! a jak mieć dobrą wole wysłuchania i zrozumienia, skoro obrażasz i judzisz ?
#
31-01-2010 12:49 Maria: Czy ktoś coś z tej nowomowy Tuska rozumie?cytuję jego wypowiedź u Olejnik.
Następny cytat z wypowiedzi Tuska:Czołowi liderzy PiS nie mają śmiałości intelektualnej podjąć wyzwania i skomentować moją decyzję
Gdybym był ich doradcą, to bym kazał im demonstrować radość i uznanie.-oto wypowiedź człowieka ponoć wykształconego?-przecież to bełkot bezmózgowca,prymitywa,osoby infantylnej,powinni wstydzić się,ci co mu dyplom maturalny dali i ci co dali mu mgr historii.
#
31-01-2010 13:00 Maria: Nawet Miler się po Tusku ostro przejechał.
To żenujący Tusk dał dziś w rozmowie z Olejnik wyraz swojej bezsilności intelektualnej , to czego się spodziewać po jego wyborcach !
#
31-01-2010 13:10 kingkong: Maria 12.49
On sam nic nie wymyśli, a ci co mu układają wypowiedzi jak widać jaja już sobie z niego robią, żeby jego głupota była całkowicie widoczna nawet dla średniomyślących i sredniozaangażowanych w analizowanie jego pustych gadek.
'Demonstrować radość i uznanie" będziemy wszyscy po wyborach, jak już toto udające premiera odejdzie w niebyt.
#
31-01-2010 13:16 Maria: Tuska kompleksy
Tusk ma kompleksy Kaczyńskiego. Chociażby pochodzenie.
Kaczyński pochodzi z rodziny szlacheckiej. Jeden z jego pradziadków
był oficerem w armii rosyjskiej-carskiej, a przypominam, że oficerami
mogli być tylko ziemianie. Tusk zaś, no czym? - jakiś żydo niemiecki parobek z Kaszub i wszystko w tym temacie..
#
31-01-2010 13:18 Krystyna: UWAGA !
Kolejny troll PODRÓBA MEKU z 13:37, porównajcie wpis PRAWDZIWEGO MEKU z 10:47.
Troll jak troll, nawet nicka ukrywa, samodzielnie go nie wymyśli, bo jego celem jest
spowodowanie " naparzania " się. Zobaczcie KTO jest najczęściej podrabiany, to zrozumiecie dlaczego trolle " aż skręcają się ze złości "
#
31-01-2010 13:23 wu: do Marii 12.41
cyt. Tuska " Gdybym byl ich doradca...itd. Widac, ze to ponad ich sily". Juz raz potomkowie Tuska ( Ulrich von Jungingen), probowali dodac sily Polakom wysylajac im dwa miecze dla odwagi. Dzisiaj wiemy, jak sie te miecze przydaly...
#
31-01-2010 13:23 Maria: Nie cierpę tego cynika Millera lecz tu ma rację.Cytuję:
Były premier nie szczędzi słów krytyki obecnemu. Zdaniem Leszka Millera przedstawiony przez Donalda Tuska plan naprawy finansów to "zbiór życzeń sygnowanych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów", który "pozostanie pustym bytem medialnym w modnym dziś stylu 'powiedz i zapomnij'".
"Premier na Politechnice Warszawskiej był uroczy i z miną czarodzieja opowiadał bajki. Puszczając oko do zgromadzonej publiczności tokował w manierze: . Nie pytaj, czy znowu wciskamy ludziom kit, a my nie powiemy, że i owszem. W dodatku zachowywał się jak lider opozycji, który wprawdzie wie, co trzeba zrobić, ale nie martwi się jak" - wytyka Tuskowi Miller.
Jak pisze były premier na swoim blogu w Onecie, przedstawione przez Donalda Tuska propozycje nie mają "akceptacji rządu, większości sejmowej, ani koalicji PO-PSL". "Życzenia premiera, nazwane Planem Rozwoju i Konsolidacji Finansów, nie mogą być traktowane poważnie nie tylko dlatego, że nie ma tylu głosów w Sejmie, aby je uchwalić, ale ponieważ nie dotykają istoty rosnącego dramatu finansów publicznych" - przekonuje Miller.
Dlaczego tak sądzi? Według niego pomysły Tuska "nie dotyczą w ogóle wydatków stałych, które stanowią trzon długu publicznego, zaś wydatki niesztywne dalej będą rosnąć tyle, że wolniej - nie więcej niż 1% rocznie". Miller wylicza m.in., że nie będzie reformy KRUS, a kasy fiskalne dla prawników i lekarzy kosztować będą 120 mln zł i nie wiadomo, czy wydatek ten się zwróci.
"Pozostałe zapowiedzi to przepisane z dwoma wyjątkami fragmenty unijnych programów operacyjnych, lub prezentowane już zwiastuny podczas kampanii do Parlamentu Europejskiego i podsumowania dwóch lat rządu Tuska. Dwa wyjątki to groźna dla finansowej wiarygodności Polski zapowiedź kreatywnej księgowości zmieniającej zasady obliczania długu publicznego i śmieszny postulat powołania ministra do pilnowania innych ministrów" - pisze Miller na blogu.
"O sztandarowym projekcie Tuska z czasów opozycji - podatku , ani mru, mru. Zamiast tego słowa, słowa, słowa, słowa" - krytykuje były premier obecnego szefa rządu.
#
31-01-2010 13:35 WP.herbu Rak: Mario
Tusk to sztuczna,wytresowana kukła z fałszywym uśmiechem na twarzy,
bezosobowy produkt doradców od wizerunku,gotowy powiedzieć,obiecać wszystko
co się w danej chwili opłaci powiedzieć,aby następnego dnia to wszystko zapomnieć albo odwołać. To "coś" , a raczej to "nic" - to Tusk.
Tusk który dobrowolnie rezygnuje z kandydowania na Fuhrera III Rzeszypospolitej ...lepszego żartu dawno nie słyszałem...
#
31-01-2010 13:36 ms: Miller
twierdzi, ze kasy fiskalne dla lekarzy iprawnikow beda kosztowac 120 mln zl. Ale KTO to ma zaplacic???? Pare lat temu, jak na sile wciskano kasy fiskalne taksowkarzom, to oni musieli z wlasnej kieszeni placic!! A dla tej kasty to niby rzad?? Co on za pomyje wygaduje?!
#
31-01-2010 13:54 pilaster: Poprawa
Niezaleznie jednak od osobistych opinii na temat Tuska, faktem jest, że Polska pod jego rządami radzi sobie dużo lepiej, niż w latach 2005-2007. Być może nie jest to żadna zasługa Tuska, ale jak to mowią, wynik idzie w świat.
#
31-01-2010 13:56 WP.herbu Rak: Mario
Tusk jest nagi odkrył się wreszcie. To były wypowiedzi i zachowania nie kontrolowane prawdziwe bez pijaru. I co przypomina mi Bolka- L Wałęsę, który czasami zrywał się, ze sznurka służb specjalnych. Zerwanie jest przez te służby kontrolowane.Tusk jest obecnie już do odstrzału. Teraz preferują nam Cimoszewicza ,Olechowskiego, Komorowskiego, sprawdźcie ,który z nich nie jest umaczany w służby ? No i Sikorskiego z Ameryki znacie go kto to jest?-podpowiem zięć rebego NYC.
#
31-01-2010 13:58 NSZ-towiec: pilaster
twoich wypocin i bzdetów nie warto komentować,szkoda klawiatury.
#
31-01-2010 14:06 Krystyna: ms z 13:36
Nie problem w tym kto zapłaci. Za kasę ma płacić ten, co zostanie zmuszony ustawowo
do jej posiadania.Zapytaj np. taksówkarza, czy ktoś mu płacił. Ja z radością będę
obserwować lekarzy i prawników, którzy tak masowo poparli PO, a po słowach Dorna--
pokaż lekarzu, co masz w garażu---mało się nie na śmierć nie zapłakali. A co pisała pewna
Gazetka na ten temat , jak grzmiała o zamachu na demokrację i inne takie trele-morele.
Pochwali teraz taki pomysł ? Gazetka to już całkiem śruby dostała od swych łgarstw,
zapominając co i kiedy pisze. Stasiński kiedyś popełnił artykuł -- Nie będę drukarką CBA--
[czas szefowania Kamińskiego ] Teraz co rusz drukuje świeżutkie informacje z CBA,
prosto z Wojtunikowego skarbca [CBA] i co ? A no psińco, nie dość, że drukuje, to dalej
łże jak najęta [ skasowane przez MK , GPS-y] , a tu są one w komisji.] Na reakcję lekarzy
i prawników czekam z niecierpliwością. No chyba, że miłość i do Ekipy ich Ukochanej jest
większa, niż do kasiorki [ własnej ]
#
31-01-2010 14:08 pilaster: Tusk - spełnione obietnice
Spośród licznych przedwyborczych obietnic PO dwie były szczególnie ważne.
1. Liberalizacja gospodarki
2. Przyśpieszenie wzrostu gospodarczego
Obie już zostały spełnione.
W ciągu 2 lat rządówPiS polski Wskaźnik wolności gospodarczej (IEF) SPADŁ z 59,61 pkt do 58,11 pkt. Jak to zazwyczaj pod rzadami socjalistów.
Za rządów PO IEF wzrósł ze wzmiankowanych 58,11 pkt do 63,2 pkt. Jest to drugi najlepszy polski wynik w historii pomiarów. Polska przestała byc najbardziej socjalistycznym krajem UE, wyprzedzajac Bułgarię, Grecję i Włochy.
W roku 2007 (który obecnie gentyczni patrioci przywołują jako rok "wysokiego wzrostu gospodarczego", choć kiedy on trwał, ów wzrost był im wybitnie nie na rękę) wzrost polskiego PKB wynosił
103,81% średniej UE
W roku 2009 wzrost polskiego PKB wynosił
105,28% średniej UE
Oczywiście, jak już pisałem, być może nie ma w tym żadnej zaśługi Tuska. Ale wynik jest. :)
#
31-01-2010 14:11 Oko: Kim jest sutener tuskich nierzadnic???
To,ze tuskie nierzadnice uprawiaja prostytucje zamiast bronic interesow panstwa i narodu - to juz wiemy. A kto jest ich sutenerem???
#
31-01-2010 14:12 Maria: PO raz kolejny....
Po raz kolejny Tusk przekonuje,że jego decyzja o niezamieszkaniu w pałacu była skierowana nie do członków PO , nie do elektoratu , ale do Kaczyńskich. Kaczyńscy są dla niego jak lustro, w którym się codziennie przegląda. Bez nich byłby nikim. Codziennie rano od wygranej PiS w 2005r. zastanawia się jak im dowalić i jaka będzie ich reakcja. To chory z nienawiści człowiek. Cała jego energia skupia się na walce z Kaczyńskimi.Swoją indolencję i nieudolność też tłumaczy ich obecnością na scenie politycznej.
#
31-01-2010 14:12 Bożena: Ryżego donka ......występy przypominają mi Gierka
POmożecie?
#
31-01-2010 14:17 Klucznik: Koniec cudów
Pomimo zaklinania rzeczywistości przez Tuska i księgowego Jana Vincenta-bez pesel , i ich zapewnień o zielonej wyspie jaką jest Polska, sytuacja zaczyna powoli przerastać platformiany nie rząd. Chłopaczyna pokazuje się na tle zielonej mapki jak Jola Rutowicz z różowym jednorożcem i nie chce przyjąć do wiadomości, że bardzo długi okres nie nowelizowania budżetu, a teraz ciągłe udawanie, że wszelkie problemy można odłożyć na później spowoduje zrzucenie na barki przyszłych pokoleń spłatę skutków dzisiejszej nieroztropnej polityki.
Pod rządami cudotwórców miało żyć się lepiej… wszystkim. A co z exposé płemiera, co z tego zostało zrealizowane?
#
31-01-2010 14:17 NSZ-towiec: pilasterku
a 100mld zł deficytu to co?to są te osiągnięcia?,prasa zagraniczna o tym pisze a u nas cisza,dlaczego?Przestań pisać bzdety jak niejaki Luk na Onecie czy WP,a tu pod ksywą chłopak.Ośmieszasz się,tu na tym forum tylko,idź tam gdzie ci będą bić brawo bezmózgi,tu brak miejjca na takich ekonomicznych geniuszy jak ty i tobie podobnym,vide Luk.Pa,Pa.
#
31-01-2010 14:30 Oko: Do "pilaster": mylisz dwa pojecia: "socjalizm" i "polityke socjalna"
Tusk obiecal obiecal obiecal. On nic, tylko obiecuje - kazda nowa obietnica i zapowiedz obietnic wywoluje albo frustracje i poirytowanie albo ogromny smiech! I juz zadne pijary mu nie pomoga - POchodne PZPR i jej przydupasy zostana starci na drobny, drobniutki, drobniusienki pyl!
A teraz o roznicy miedzy pojeciem "socjalizmu" a "polityka socjalna":
Wyraznie widac, ze dla ciebie to jedno i to samo - MYLISZ SIE!
Zajrzyj do encyklopedii.
PiS chce oslony socjalnej dla najubozszych. Taka polityka jest typowa dla krajow o ustroju socjalno-demokratycznym. A co to jest, poczytaj w encyklopedii to bedziesz wiedzial.
Nie posluguj sie pojeciami, ktorych do konca nie rozumiesz. Upewnij sie, ze wiesz co mowisz i piszesz, bo macisz ludziom w glowach.
Jeszcze tylko dodam, ze kraje takie jak Szwecja, Dania czy Norwegia maja ustroj socjal-demokratyczny a narody tam mieszkajace sa z tego ogromnie zadowolone.
Kto chce, zaklada prywatny interes - ALE NIE WOLNO MU SIE WZBOGACAC NA ZLODZIEJSTWIE I LUDZKIM NIESZCZESCIU. MUSI SIE DOKLADAC DO WSPOLNEJ KASY I TRAKTOWAC LUDZI Z SZACUNKIEM - a nie tak jak u nas, zamiast biznesmenow mamy mira, rycha i zbycha - a ludzi traktuje sie gorzej jak bydlo. Jeden drugiego okrada. To scheda po stalinizmie i nalezy sie temu procederowi stanowczo przeciwstawic!
Pozdrawiam Kaczynskiego i PiS!
Pamietajcie, ze los Polakow i naszego kraju jest w waszych rekach!
#
31-01-2010 14:35 pilaster: Co chce PiS (ad OKO)
Ja tam nie wiem czego PiS naprawdę chce i co naprawdę planuje. Ja tylko opisuje jakie sa rezultaty jego rzadów. "Po owocach ich poznacie", jak mówi Pismo. A te owoce są jednoznacznie socjalistyczne, zwłaszcza na tle następców w rządzeniu.
Zresztą nie może być inaczej. PiS u swego zarania (powiedzmy w roku 2003) prezentował dość szeroką paletę pogladową, ale w miarę upływu czasu, przesuwał się cały czas na lewo w stronę sierot po PRL. Nie można przejąć elektoratu Leppera inaczej, niż samemu będąc Lepperem, tylko lepszym.
#
31-01-2010 14:36 Bożena: Jeśli ktoś jest dobry to nir musi obiecywać poprawę
Jest po
prostu niedobry jeśli obiecuje POprawę
Ale my nic nie słyszymy tylko obiecanki, obiecanki, obiecanki, obiecanki.
Przez 2 lata tylko obiecuje
#
31-01-2010 14:36 Bożena: Jeśli mktoś jest dobry to nir musi obiecywać poprawę
Jest po
prostu niedobry jeśli obiecuje POprawę
Ale my nic nie słyszymy tylko obiecanki, obiecanki, obiecanki, obiecanki.
Przez 2 lata tylko obiecuje
#
31-01-2010 14:36 Bożena: Jeśli mktoś jest dobry to nir musi obiecywać poprawę
Jest po
prostu niedobry jeśli obiecuje POprawę
Ale my nic nie słyszymy tylko obiecanki, obiecanki, obiecanki, obiecanki.
Przez 2 lata tylko obiecuje
#
31-01-2010 14:40 UWIERZĄ MU: TYLKO
LEŚNE SKRZATY !
#
31-01-2010 14:44 gwizdok: naiwni
i co z tego ze tusek gada, a niech i obiecuje , gorsze jest to ze naiwni tj.wyborcy to kupuja a kupuja to bo sa glupi , przykre ,ale generalnie narod polski to glupi narod , w ciemno kupuja nowomowy pismakow i tzw. inteligentow , a sami nie maja wlasnego spojrzenia i zdania , stad te slupki poparcia, nota bene i tak zmanipulowane...
#
31-01-2010 14:44 Polonus: PYTANIE:
Czy jakis NORMALNY Polsk temu FIUTOWI uwierzy???
#
31-01-2010 14:49 Chłopak: No ! Panowie i Panie ! Czapki z głów przed PO !
Po dwu latach rządów w najtrudniejszej z możliwych sytuacji (kryzys gospodarczy i zaniechania właściwie we wszystkich dziedzinach poprzedniej ekipy) i po zmasowanym i wściekłym dwuletnim ataku ze strony opozycji i prezydenta poparcie 20 procent niż partia opozycjna !!! NIKT jeszcze tego w Polsce nie dokonał ! To kwestia odpowiedzialności za kraj ,za Polskę i Polaków i Polacy tak gremialnie popierając Platformę Obywatelską tą odpowiedzialność doceniają. Pan Premier Donald Tusk ,polityk do bólu uczciwy i z zasadami ,wywodzącymi się wprost z etosu Solidarności jest politykiem dla którego dobro kraju, Polski jest WARTOŚCIĄ NADRZĘDNĄ !!! Dzisiaj widać wyraźnie ,że Rząd Platformy Obywatelskiej(w prostej linii spadkobierczyni pierwszej i jednej Solidarności ) to najlepszy rząd jaki mógł zdarzyć się Polsce i Polakom w tak trudnych czasach a najlepiej świadczy o tym bezrozumna wściekłość całej pisobandy. Bezrozumna bo dla tych osobników nie liczy się dobro naszego kraju ,Polski a jedynie własny interes .Problemem dla Polski i Polaków jest to, że mają swojego prezy-dęta ! Musimy ścierpieć jego wybryki przez jakiś czas ,chyba ,że (co jest dość prawdopodobne ) tak się skompromituje iż będzie można go usunąć przy pomocy impeachmentu. Nasz Rząd, Rząd p.prem. Tuska mimo ,że jest rządem polskim nigdy nie miał poparcia prasy dlatego tak ważne ,że my ,Polacy Go popieramy ! Nie damy się postkomunistycznej pisobandzie i Polska zwycięży ! Pozdawiam tych co myślą !
#
31-01-2010 14:57 Oko: Do "pilaster": Nie znasz programu PiS a sie wymadrzasz.Wejdz na pis.org.pl i przeczytaj ich program!
Powazny wyborca i obywatel zadaje sobie trud zapoznania sie z programami partii, ktore startuja w wyborach! Dlatego ludzie sa takim latwym obiektem do manipulacji - BO NIC NIE WIEDZA O PARTIACH, KTORE UBIEGAJA SIE O WLADZE NAD ICH ZYCIEM!!!
To dzieki waszemu lenistwu rychu, zbychu i miro moga was robic w jajo!
Bo oni wiedza, ze jestes albo za leniwy albo za glupi, zeby sie zapoznac z tym, jak oni maja zamiar rzadzic!
Od tego, kto rzadzi w kraju, w ktorym mieszkasz zalezy TWOJE ZYCIE:
czy bedziesz mial prace - ile zarobisz - czy bedzie cie stac na zapewnienie sobie dachu nad glowa - jak sie beda ksztaltowac ceny - czy szkolnictwo i sluzba zdrowia beda dla ciebie dostepne - itd. itd.
Wystarczylo, ze pojawila sie wypudrowana tuska kukla, kolejny wanka-wstanka, podstawiony przez sowietow - naobiecywal, naobiecywal I CO???
Kraj w ruinie, niszczenie, kradziez, korupcja, zdrada!
Ten kto nie interesuje sie co robia ci, ktorzy maja nad TOBA wladze, sam sobie kopie grob!!!
Zacznij sie interesowac tym, kto i jak chce rzadzic, w kraju, w ktorym zyjesz,
A UNIKNIESZ PRZYKRYCH NIESPODZIANEK I TRAGEDII!
Porownujesz jakies tam rezultaty, jest wiec nadzieja, ze jednak zadasz sobie trud i przeczytasz program PO i PiS.
POpluczyny PZPR mysla, ze demokracja polega na tym, ze tzw. elity(stalinowscy siepacze i ich potomstwo) moga sobie urzadzac polowanie na narod,
tak jakby narod byl dzika zwierzyna wyjeta spod prawa.
Tuskie ladacznice mysla, ze sa demokratami, bo wyprzedaja wlsanosc polskiego narodu a nas Polakow, spychaja w otchlan nedzy, glodu i desperacji.
I mowia, ze takie sa prawa rynku. To nie prawa rynku - TO BEZPRAWIE!!!
Nigdy, nigdy im na to nie pozwole!
#
31-01-2010 15:03 menel: Chłopak jest wporzo
fajnie nawija jest się z czego pośmiać, ten Tusek też taki śmieszny ma mój głos.
#
31-01-2010 15:11 baba jaga: a dlaczego ten nowy prezenter ( Tusk ) pogody nic nie powiedział o bezrobociu ?
chyba miejsca na druga mapę zabrakło?
#
31-01-2010 15:24 zniecierpliwiony: Po owocach poznacie
Gdzie te owoce, ciagle tylko obietnice a po cichu sprzedawanie Polski za bezcen. Ludzie myslcie, to nie boli !
#
31-01-2010 15:25 spire: O wyborcach Partii Oszustów
...Paweł śpiewak określił elektorat PO jako cielę, które wszytko przełknie co mu się podstawi.
#
31-01-2010 15:26 spire: Tuskowi pomoże...
...“Szkło kontaktowe”, czyli typowy medialny kit dla ćwierćinteligenta “z dużego miasta”, w którym dwie dziwki dziennikarskie pieprzą to, co im kazano, siląc się na coś, co ma przypominać żarty- a durna publika wierzy, iż jest to pełen spontan i odwaga mówienia prawdy w oczy.
#
31-01-2010 15:42 Chłopak: Ale tchorz, jak skunks normalnie
Czapki z glow przed wielkim Tchorzem. Ha ha ha. Donek dostal rozkaz od swoich mocodawcow nie kandydowac. WIdac bylo jaka mial glupia mine bo przez tyle lat marzyl zeby byc plezydentem (chyba po nocach mu sie snilo) no i chcial koniecznie pokonac tego kaczora ktory tak go wyrolowal w wyborac (wbrew wszystkim sondazom - ha ha ha). Ale coz, pan kaze sluga musi. Koledzy bronka z WSI wydali polecenie i nie ma dyskusji. Bronek zostal namaszczony, sa na niego kwity to bedzie posluszny a poza tym tisuek juz tylko smieszy ludzi tym swoim baranim gadaniem. Decyzja na gorze juz zapadla donek do odstrzalu... Oby jak najszybciej zeby nie zdazyl wiecej naszkodzic tej nieszczesnej polsce.
#
31-01-2010 16:21 Oko: Tuska wanka-wstanka wypchnieta przez razwiedke i WSIowych na pierwsza linie frontu w wojnie przeciwko niepodleglosci Polski
Wojna KGB/GRU/WSI i sowieckich agentow z PZPR przeciwko Polsce i Kaczynskim trwa. Tuska wanka-wstanka wysunieta na pierwsza linie frontu przez KGB/GRU nie uzyskala pozwolenia na opuszczenie pola bitwy i na wycofanie sie na zaplecze.
Nie dali mu zezwolenia na kandydowanie na prezydenta, bo mysla, ze jego gladka geba moze jeszcze cos ugrac.
I niech tak dalej mysla, ale z komentarzy na roznych forach mozna wywnioskowac, ze tuska kukla sie zuzyla, bo gdzie sie nie pojawi to dostaje solidny wpieprz!
I BARDZO DOBRZE.
Ludzie maja dosyc i zadni spin-doktorzy nie pomoga KGB/GRU/WSI na dalsza manipulacje polskim narodem.
Niech sie nikt nie ludzi, rychoPOdobni z tuskimi na czele nie dzialaja samodzielnie:
centrum dowodzenia jest na kremlu!
Kto mysli, ze ruska wywloka odda wladze nad polowa Europy, ktora zagarnal i zniewolil stalin, bez walki - TEN JEST DURNIEM.
POLSKA SIE OBUDZILA, I JUZ NIE ZASNIE, ZANIM NIE WYGRA TEJ WOJNY.
RychoPOdobni dostana po mordzie i w ten sposob zakonczy sie epoka stalinowska
A ZACZNIE WOLNOSC, DEMOKRACJA I WYCHODZENIE POLSKI Z KRYZYSU.
Mamy zdolnych, odwaznych i madrych ludzi, zaradnych, inteligentnych.
CZAS NA WYDOSTANIE SIE Z TEGO SOWIECKIEGO SZAMBA!
Polacy, uspieni wzgledna poprawa zycia za zarzdow PiS, mysleli ze juz maja pelna demokracje.
To nasze uspienie zostalo bezwzglednie wykorzystane przez KGB/GRU. Natychmiast podstawili nam wypudrowana tuska kukle z lista obietnic cudow i planem przeksztalcenia Polski w druga Irlandie.
Pytam sie, ile jeszcze razy bedziesz wpadal w te sama dziure, w te sama pulapke.
Juz byl jeden s.ksyn, ktory bredzil o Japonii!
Ile jeszcze potrzebujesz dostac batow?
W jak gleboka nedze chcesz wpasc?
Zanim nauczysz sie odrozniac szalbierzy i zdrajcow od porzadnych Polakow???!!!
Zadam dymisji rzadu!
Zadam gruntownej LUSTRACJI i surowych kar dla winnych zdrady, korupcji i zbrodni popelnionych na nas i na Polsce!
Kiedy ta tuska kukla stojaca na czele rychoPOdobnych zostanie usunieta!?
I nie chce juz wiecej sluchac o tym, ze ktos nam cos narzuca!
TO MY CIAGLE NIE POTRAFIMY ODROZNIC WROGOW OD PRZYJACIOL!
TO CZESC UPRAWNIONYCH DO GLOSOWANIA SCIAGNELA NAM NA GLOWY
TO TUSKIE PRZEKLENSTWO!
DLATEGO TO MY BEDZIEMY MUSIELI TO PRZEKLENSTWO USUNAC!
Kaczynski, trzymaj sie!
Polska z Panem!
I cala naprzod!
#
31-01-2010 16:23 W. Jerząca: "kto mu uwierzy" ? A co tu wiara ma do rzeczy ?
Nie mieszać wierzeń z realiami.
#
31-01-2010 16:32 Arek: Co POczna teraz te Tusko-matolki.
Ja bym nie byl taki pewny ze ten PAJAC odpusci,on w ostatniej chwili wyskoczy,
jak Filip z konopi.On obiecal dziadkowi, ze dokonczy Jego dziela czyli zniszczenia
NASZEJ OJCZYZNY.
#
31-01-2010 16:48 Meku: Do falszywego Meka z 12:37
Jestes taki sam skurwysyn jak twoj ojciec i masz tak samo kurewski charakter jak twoja matka.Tyle w temacie psubracie,z kurwami sie nie dyskutuje.
#
31-01-2010 16:50 Meku: Cudowny donek.
Wyszedł Donek na podwórko by udawac rambo
i by dlugo tak udawał gdyby nie wpadł szamPO
w szambie jak to zwykle bywa,stos gówna i brudu
więc oczyszcza Donek szamPO za pomocą cudów.
Lecz zapomniał wnuk wehrmachtu,ze cud boska sfera
i gówniany cud rozPOczął z batutą premiera.
Niedowiary,cud mu wyszedł i niech nikt nie szydzi
gównem wszystko wokół spływa,ale nikt nie widzi
Głodny twierdzi ze jest syty,nagi ze ubrany
glosny słychac smiech bandyty,co nie jest karany
bezrobotny głosno krzyczy,ze wszędzie jest praca
cud sie stał zaiste wielki i stare POwraca
Lecz Ojczyzna cięzko dyszy pod gówna nawałem
Kraj co miodem kiedys płynal teraz plynie kałem
Wije sie i miota w bólu osaczona w piekle
A cudowny Donek błyszczy "BY ZYŁO SIE LEPIEJ"
#
31-01-2010 18:04 Mycha:: Klucznik
Ja wiem, że kultura zwykła wymaga, by z gustami
i zainteresowaniami czyimiś nie dyskutować. Lecz
jeśli wolno mi zdanie swoje wyrazić,to powiem tak.
Ja nie wierzę, po prostu nie wierzę, że Pan ogląda
te programy Joli Rutowicz. Pan je napewno tylko z
opowiadań kogoś zna.Jak wynikła taka mała afera
z Karpiniukiem, właśnie z tej Joli powodu,to my tu
w domu nie wiedzieliśmy o kogo chodzi. I sąsiada
nam trzeba było o tę osobę zapytać. Pokazał nam
w telewizorze ten program. Lecz ponieważ kobiet
nie wypada obrażać, to ja opinii na jej temat tutaj
nie wyrażę.Niemniej tak głupiego programu to się
w życiu nie widziało.Nigdy.Proszę się nie gniewać
za tę moją uwagę.To żart mój miał być tylko,choć
wiem,że ten temat jest poważny a moja zaczepka,
jak to często mi się zdarza,być może niestosowna.
Pozdrawiam Pana i tych wszystkich, o których Pan
już wie.
#
31-01-2010 18:07 nina: --------komu chciał przypodobać się tusk --biorąc ślub kościelny ----
-------------od czasów KLD --wiedziałam ,ze to PICER po NOCNEJ ZMIANIE wiadomo było --że WRÓG Polski --a jednak jak by nie patrzeć karierę zrobił ----KTO MU POMAGAŁ w drodze do kariery i dlaczego ????
#
31-01-2010 18:08 Druder: A pewnie, że nie ma dobrych współpracowników. Bo skąd?!
Przed 1989r z Polski wyjechało 700 tyś. ludzi. Więcej było wyjeżdżających, w danym roku, z wyższym wykształceniem niż kończących studia. I to tamte studia! A nie obecne szkoły pomaturalne zwane studiami. I teraz tych ludzi brakuje! W sejmie, rządzie, administracji, nauce i gdzie okiem sięgnąć. Gdyby nie ta strata Tusk mógłby pomarzyć o prowadzeniu szkółki piłkarskiej, leczącej jego kompleksy, a nie o byciu premierem.
Tusk otacza się tymi, którzy go popierali. Bo to naturalna kolej rzeczy. Nie dziwi mnie, że nie ma wśród nich ludzi prawych i inteligentnych. Przecież to pokolenie Gazety Wyborczej! Tak tak! Gazety Wyborczej a nie JPII. Pokolenie JPII dożyna się jak tą osławioną watahę R.Sikorskiego. Najgorsze jest w tym to, że ludzie pokolenia JPII jeśli emigrują to prawie zawsze na zawsze. Tacy są niereformowalni, że mogą mieć tylko jedno miejsce zwane ojczyzną. Gdy w nich coś pęka, nie mogąc patrzeć na to ku...two, to na zawsze! I tak Polska pozbywa się cennych obywateli! W to miejsce wchodzą miernoty śmiesznie podrygujące i machające rączkami.
I jeszcze jedno. Przynajmniej z mojego punktu widzenia. D.Tusk jest kurduplem. Chude małe chuchro. Jakieś takie niewyrośnięte i niedożywione. Dlatego gdy wspomina coś o wzroście Kaczyńskich to nasuwa mi się jedno skojarzenie "przygadał kocioł garnkowi".
#
31-01-2010 18:19 Mycha:: menel 15:03
Wiesz co? Bez obrazy,cholera. Lecz czy Ty już
jesteś nawalony jak Messerschmitt czy jeszcze
nie wytrzeźwiałeś? I czy ja dobrze rozumiem?
Piszesz,że POlszewik ma Twój głos? Obciachu
nie rób menelom,dobra?I za jakiegoś młodego,
wykształconego z wielkiego miasta ktoś Cię tu
weźmie. Czy o to Ci chodziło?
#
31-01-2010 18:20 B.: niezależna...
niezależna ręka PiS...
#
31-01-2010 18:42 Mirek do Drudera: Studia
Pisząc z taką pasją ,,tamte studia,, chciałbym wiedzieć jakie masz na myśli?Te z PRL CHYBA JEDNAK nie są najlepszym cenzusem wykształcenia natomiast te z II RP już nie istnieją.Poziom obecnych byłeś łaskaw opisać,produkuje się durniów z aspiracjami w większości elektorat PO i Lewicy W Łysiak napisał kiedyś:,,Największy dureń to wykształcony dureń,,
#
31-01-2010 19:04 kokon: Najpierw facet musisz być rozliczony z tego coś narobił!
Nie może być drugiej grubej kreski. To bułoby samobójstwo dla Polski i Polaków.
#
31-01-2010 19:15 Meku: Coraz niższe loty PISdzielczych dziejoPISów.
O co chodzi dziejoPiSom?
Zababranie kim my som?
Poseł od ojca radyja z piernika.
Wygląda jak skóra zdarta z Rydzyka.
Co tam mieć ojca księdza w rodzinie.
Gdy ród jest z Betlejem przy Palestynie.
W Izraelu okrągły w jarmułce pomyka.
Aż Żydki szepczą: Zostań za cadyka.
W POLSCE on Mieszko pierwszy Belwederu.
Jagiełło, Baton, Jan Paweł u steru.
Gruzini mówią: Przypominasz Berię.
Aż Ruskich wzięło, wieźć go na Syberię.
Tosiek M. coś nie głosi swej genealogii.
RadRyjo go wsadza do martyrologii.
Pomorskie rody po gwałtach Germanów.
Okazja do plucia Rydzryja bałwanów.
Gigantem przy nim potomek Mojżesza.
Cały ciemnogród on z ojdyrem zrzesza.
Drżyjcie szakale, Redrydza innowierce.
Nasz jest wykapany Ryszard Lwie Serce!
Raz już się stracił, teraz my szukamy.
Ten ojca Redrydza niech wraca do mamy.
#
31-01-2010 19:15 NSZ-towiec: Ostatni wiarygodny sondaż-ponad 12000 biorących w nim udział.
Tutaj widzisz głosy oddane przez osoby, które się zalogowały - takie głosy są trwałe.
Nr Krótka nazwa Pełna nazwa Data poprzednia Data aktualna Głosów poprzednio Głosów ostatnio Zmiana dla głosów
1 *Inna Niewymieniona partia 2010-01-30 2010-01-31 15 3.11% 15 3.02% 0 -0.09%
2 CL CentroLewica 2010-01-30 2010-01-31 0 0.00% 0 0.00% 0 0.00%
3 L Libertas Polska 2010-01-28 2010-01-29 1 0.21% 2 0.40% +1 +0.20%
4 LPR Liga Polskich Rodzin 2010-01-30 2010-01-31 2 0.41% 2 0.40% 0 -0.01%
5 P Stronnictwo Piast 2010-01-28 2010-01-29 2 0.41% 3 0.60% +1 +0.19%
6 PD Partia Demokratyczna 2010-01-29 2010-01-31 3 0.62% 3 0.60% 0 -0.02%
7 PO Platforma Obywatelska 2010-01-30 2010-01-31 35 7.26% 36 7.26% +1 -0.00%
8 PP Polska Plus 2010-01-29 2010-01-30 1 0.21% 1 0.20% 0 -0.01%
9 PPP Polska Partia Pracy 2010-01-29 2010-01-31 3 0.62% 3 0.60% 0 -0.02%
10 PRP Prawica Rzeczypospolitej 2010-01-30 2010-01-31 10 2.07% 10 2.02% 0 -0.06%
11 PSL Polskie Stronnictwo Ludowe 2010-01-28 2010-01-30 1 0.21% 1 0.20% 0 -0.01%
12 PiS Prawo i Sprawiedliwość 2010-01-30 2010-01-31 300 62.24% 306 61.69% +6 -0.55%
13 RKN Ruch Katolicko Narodowy 2010-01-30 2010-01-31 3 0.62% 3 0.60% 0 -0.02%
14 RLN Ruch Ludowo Narodowy 2010-01-27 2010-01-29 0 0.00% 1 0.20% +1 +0.20%
15 SD Stronnictwo Demokratyczne 2010-01-28 2010-01-31 2 0.41% 2 0.40% 0 -0.01%
16 SDPL Socjaldemokracja Polska 2010-01-30 2010-01-31 5 1.04% 5 1.01% 0 -0.03%
17 SLD Sojusz Lewicy Demokratycznej 2010-01-30 2010-01-31 19 3.94% 21 4.23% +2 +0.29%
18 SRP Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej 2010-01-30 2010-01-31 1 0.21% 2 0.40% +1 +0.20%
19 UP Unia Pracy 2010-01-28 2010-01-31 2 0.41% 2 0.40% 0 -0.01%
20 UPR Unia Polityki Realnej 2010-01-30 2010-01-31 77 15.98% 78 15.73% +1 -0.25%
Razem 2010-01-27 2010-01-31 482 496 +14 +2.82%
#
31-01-2010 19:18 Stanisław: Wykształciuchy uwierzą!
Ludzi niezależnie myślących zawsze bedzie mniej,tak jak dobrych wartośćowych rzeczy jest mniej,a badziewia więcej.Jedyna nadziejaże złodzieje wezmą sie za łby,bo kołdra krótka,a każdy chce ją przeciagnąć do siebie.No i przybędzie znowu bezrobotnych bez zasiłków.
#
31-01-2010 19:28 gizmo: Tusk
Jeśli nie Tusk to kto ? Może pejsaty Bielecki albo Bronek Drzwi Od Stodoły ?
#
31-01-2010 19:36 kokon: Lech Kaczyński
Jeśli nie Lech Kaczyński to kto ? Może pejsaty Bronek Wildstein albo przykurcz Edgar Gosiewski, albo Zbigniew Wassermann z wanną i z kąpiącą się w wannie Beatą Kempa?
#
31-01-2010 19:43 NSZ-towiec: Ryży POtrzebuje natychmiast dobrego psychiatry i długiego,lub na zawsze pobytu w psychuszce.
Kacyk Donald zwany też fircykiem - o sobie,o swym wrodzonym lenistwie,nieróbstwie cytat z jego wypowiedzi:
"Mam dość naturalną skłonność, może nawet zbyt perfekcyjnie ją wyszlifowałem, unikania sytuacji, które wiążą się z czymś przykrym albo z wysiłkiem. To wszystko, co jest istotnym elementem w polityce. Prowadząc obrady Senatu kiedyś zasnąłem. Na szczęście siedzą sekretarze, obudzili mnie."
Tym nieustannym atakowaniem Urzędu Prezydenta i jego samego, pokazuje swoją małość i infantylność.Cytat drugi z Gaz Wyb waszego idola:jestem jak Apacz!Old Surehand,całe życie wzoruję się,na tym Apaczu(to do sprawdzenia!!!).Czy z tych dwu wypowiedzi rozumiecie coś jego wyborcy?,to ten sam poziom a raczej jego brak(wysławiania się!) jak u analfabety funkcjonalnego niejakiego Bolka,przebili Dyzmę,on jednak miał o wiele wyższy poziom,wysławiał się,tak,ze salony go rozumiały bez tłu8macza.Nie wstyd wam wyborcy i fani imbecyla lecz z dyplomem,wartym rolki papieru toaletowego,jak większość dyplomów uczelni od niczego,gwarantujące wyłącznie pracę na tzw.zmywaku.Mógłbym podać nawet "uczelnię",która "kształci" takich imbecyli z dyplomem(angielski "zalicza" się,przedstawiając wykładowcy i dostaje 3,mam wiele innych w zanadrzu,o nich innym razem),jest to "uczelnia" w 120 tys mieście,przyjmowani są jak leci,nawet psychicznie chorzy jak ten wasz idol Ryzy.On potrzebuje na obecną chwilę i stadium choroby bardzo dobrego psychiatry(tylko nie Klich,on sam pomocy kolegów po fachu potrzebuje),oraz długiego pobytu na zamkniętym oddziale,Tworkach lub Toszku..
#
31-01-2010 20:05 menel: Mycha
A kto by to zdzierżył na trzeżwo a jak jestem nawalony to i kon-donek mi się podoba. Ten Kaczyński taki trzeżwy.
#
31-01-2010 20:06 Druder: Re: Mirek do Drudera: Studia
Pisząc "tamte studia" mam oczywiście dosyć subiektywne odczucia i spostrzeżenia. Nie będę się wypowiadał na temat humanistycznych bowiem z ich przedstawicielami miałem i mam najmniej styczności. Przede wszystkim to jak poradzili sobie na emigracji. Znacznie lepiej niż radzą sobie obecni emigranci. Po pierwsze, w czasie gdy kończyli studia Polska jeszcze nie odstawała tak w światowym wyścigu jak odstaje obecnie. Nie tylko w moim odczuciu ostatnie 10 lat to po prostu katastrofa! Po drugie jeśli mam styczność z nimi pracować to, w moim odczuciu lepiej operują wiedzą i mają jej więcej w rozumieniu wiedzy podstawowej - zrozumienie zjawiska, znalezienie niewydumanego rozwiązania problemu. Po trzecie są znacznie bardziej "poukładani" umysłowo.
Nie jestem też "sędzią we własnej sprawie". Nie należę do tego pokolenia.
#
31-01-2010 21:25 Oko: Ostrzegam z dobroci serca
Nie czytujcie kingtigera. To IDIOTA!
#
31-01-2010 21:50 Maciej: Obiecanki cacanki
ale kolejny spicz trwał znacznie krócej. Natchnienia za mało, czy wody za dużo ?
#
31-01-2010 21:54 Klucznik: Mycha
O zgrozo wystraszyła mnie Pani, proszę tak nie myśleć o mnie nawet nie wiem, że jest taki program. Wiedzę o istnieniu celebrytki pozyskałem ze szklanego judasza przy okazji jakiegoś wywiadu z nią. Pani Jola zrobiła na mnie wrażenie podobne do tego jakie robi pan Donald, dlatego pozwoliłem sobie na to porównanie. Za sprawą szklanego judasza wiem też o istnieniu takich indywiduum jak Karpiniuk, Węgrzyn et cetera, co nie znaczy, że przekazy z udziałem tych osobników sprawiają mi satysfakcję. No to pożartowaliśmy sobie, a teraz co powinienem na wstępie zrobić POZDRAWIAM SERDECZNIE od siebie jak również od naszego wspólnego znajomego. Dwa dni temu w rozmowie telefonicznej dopytywał o wszystko co się dzieje w kraju jak i o to czy znajomi w dobrych humorach. Jeszcze miesiąc i jak nowy będzie z nami. Pozdro Pani Mycha.
#
31-01-2010 22:21 Mycha:: Klucznik
Przepraszam bardzo, że aż do "wystraszenia" doszło.
Wiem, że te moje żarty są dość "oryginalne", jeśli tak
to można ująć,by gorzej nie powiedzieć.Już żartować
sobie z tak poważnymi ludźmi jak Pan nie będę.Proszę
wybaczyć. Dziękuję bardzo za pozdrowienia i za miłą
dla mnie informację.
I ja Pana pozdrawiam
#
31-01-2010 22:29 Mycha:: menel
Daj spokój. Ty już sobie nie żartuj.
Mnie ten POlszewik nie podoba się
nawet po pijaku. No ale o gustach
ponoć się nie dyskutuje a więc już
czepiać się nie będę.No bo z jakiej
niby racji.
#
31-01-2010 23:05 A.J: END GAME
Ludzie, Polska nie rzadzi Tusk .Wszystkie rzady tego swiata wiernie sluza "Grupie Bildberga" i czy tego chca czy nie musza pracowac
pod jej dyktando.Mysle ze to my sami obywatele tego swiata przykladamy reke zeby
zylo sie nam nie lepiej tylko coraz gorzej nie robiac nic przeciwko Globalizmowi.To wszystko jest ukartowane!
Google:
Alex Jones End Game - Kto naprawde rządzi Światem?
Najnowszy film dokumentalny Alexa Jonesa, o spisku globalnej elity, mającej na celu ustanowienie Nowego Porządku Świata. Ma on polegać na eliminacji 90% populacji Ziemi i totalnej kontroli pozostałej resztki niewolników. Co nie udało się tyranom takim jak Napoleon i Hitler, udaje się globalistom wprowadzać podstępem krok po kroku. Czy 'Rok 1984' czai się tuż za rogiem? Kim są ciemne elity chcące rządzić całym światem?
Bedziesz mial(a) czas zobacz caly film 2 godz warto.
Pozdrawiam A.J
#
31-01-2010 23:59 nika: POprawi się...?
Oby żyło się lepiej KOLEGOM !
#
01-02-2010 01:03 Zbyszek: do miet21
.....a ja jestem z tego dumnego narodu ktory glosuje w wolnych wyborach i jest konstytucyjna najwyzsza wladza w R P.To dopiero20 lat wolnosci i jeszcze ze dwa pokolenia minie kiedy zacznie to wszystko prawidlowo funkcjonowac. TO Twoje słowa!!!
Niestety nie rozumiesz nic z tego co się dzieje w Polsce.Wystarczy uczciwość i prawda a bylibyśmy dużo dalej w rozwoju.To nie"błędy okresu transformacji" i tego typu działania sprawiają że ciągle jesteśmy biednym i rozkradanym krajem.To po prostu złodzieje +postkomuna wszystkim sterują. Ty niestety tego nie zrozumiesz,a szkoda, bo wtedy dopiero mógłbyś być dumny z siebie i Narodu, tylko Nasz Kraj po tych 20 latach wyglądałby na prawdę zupełnie inaczej jak teraz. Zacznij myśleć i analizować kto jest kim.
#
01-02-2010 07:48 666: JA MU WIERZĘ
A ja temu facetowi wierzę. Poprawi dolę swoich kumpli -czyli sam rzad sie wyżywi. Poprawi również wydrenować nasze portfele podwyżkami wszystkiego co w tym kraju jest, od energii, gazu do art spożywczych. Będzie perfekcyjny.
#
01-02-2010 09:47 Irena: Do rolsen 11:48 Temat rzeka .....z wynikiem Polska WOLNA BEZ DEFICYTU!!!
U nas za usługi takie mogą otrzymać te 2,5 miliona euro organy prawne,gdyby się dobrali do podatników/świętych krów/ niepłacących podatków.
Po roku 89 pozostawiono na urzędach skarbowych ludzi z reżimu komunistycznego,którzy ekzekwowali należności od tych nowych działalności gosp.i często byłych opozycjonistów,którzy przywieżli pieniądze z emigracji.Kontrole były tak częste pod głupimy pretekstami/np.w kasie było parę groszy więcej pieniedzy,niż sprzedaż/i zniszczono wiele przedsięwzięc...
Natomiast gminni biznesmeni/komuchy i esbecy/ na koszt gmin korzystali z ulg niepłacenia podatków i korzystania z darmowej kanalizacji podpięci do kosztów szkół.
Ponadto stworzona przykrywka typu Pracy Chroniona dawała im darmowe okrycia dla pracowników itp.
Dziś ten problem obejmuje cały kraj w bardzo dużym wymiarze.Interesów w bród a u ludzi pustki w kieszeniach.Paniska mają kłopoty z utrzymaniem swoich darmowych intersów i dalej nie płacą należności.
I to jest caly problem deficytu państwa.
Zapewniam,że żadnej płytki CD o tym temacie nie kupi ani Tusk ani Kaczyńscy.
Te ustalenia siedmiomiesięczne Okrągły Stół miały wykończyć Polskę i Polaków za pomocą tch trzech wodzów.
#
01-02-2010 09:58 NSZ-towiec: Czytajcie a potem dyskutujcie
1) Mam lat 60 z hakiem
2) Mieszkam z mamusią od urodzenia
3) Nie mam prawa jazdy bo nie chciało mi się podjąć ryzyka zdobywania wiedzy praktycznej
4) Boję się krzyku mężczyzn
5) Boję się krzyku kobiet
6) Kiedy coś deklaruję na przykład że będę chodził na kurs to szybko rezygnuję bo nie chce mi się wstawać wcześnie
7) Najbardziej lubię chodzić po mieście i oglądać ciągle te same księgarnie
8) Lubię chodzić do bufetu jednej z uczelni aby tam obserwować kobiety (patrzeć na ich twarze, nogi pośladki)
9) Każdej nocy się onanizuję wyobrażając sobie, że jestem karany cieleśnie przez nauczycielkę i księdza katechetę
10) Jak rano wstaje to myślę o tym aby czytać gazety
11) Nigdy nie miałem dziewczyny bo się boję że mogła by ode mnie czegoś wymagać i nie mógłbym po pracy spać i chodzić po mieście
12) Nie piję alkoholu
13) Lubię wchodzić na czaty prowokując tam kobiety do wyjawiania mi gołej prawdy o nich, one często ulegają i tą gołą prawdę wyjawiają mi
14) Są osoby, które myślą że jestem Michałem Zebrowskim ale to nie prawda
15) moje zarobki około 20000 netto miesięcznie
I w związku z powyższym, mam pytanie
Czy to prawda, że jestem trutniem i tak zwaną ciota ?
#
01-02-2010 11:15 kazikh: do"Oko"
Miło poczytać co myśli bratnia dusza!A może byśmy się wzięli za temat:jednomandatowe okręgi wyborcze?
#
01-02-2010 12:36 NSZ-towiec: Kolejne kłamstwa ryżego,ile ic h jeszcze usłyszymy?
Kłamstwa i....wielkie nic,czyli wielkie gówno-smacznego w jego spożywaniu przez długie lata, wyborcy infantylnego,cynicznego ryżego i takiej samej jego złodziejskiej kamaryli.Kłamstwa i propaganda jak przed i po wyborach,do licha co oni robili do tej pory?(a cha PiS i Kaczyńscy im przeszkadzali-w kręceniu lodów i rozkradaniu resztek po tzw."prywatyzacji",czytać rozkradania przez kolesi z podwórka i znikąd..Z tak roszczeniowym i podzielonym społeczeństwem Polska skazana jest na rozpad,rozbiór,a Polacy skazani na bycie parobkami,niewolnikami za przysłowiową michę u innych nacji.Sami na własne życzenie zgotowali ten marny los swym dzieciom i wnukom,pra,pra.....wnukom także.Chce się,krzyczeć mieliście chamy złoty róg(PiS może i nie doskonały,niema i nigdy ideałów nie będzie,lecz na przebudowę podstaw państwa PiS był akurat),pozostał wam się,jeno sznur w postaci nędzy,kredytów,braku własności,etc.Cierp ciało teraz jak żeś chciało cudów ryżego i PO.Lewactwo przebiera już nogami,stoi w kolejce do następnych obiecanek cacanek jak zawsze,znowu dacie się,nabrać pustosłowiu i demagogi,czyli przed i po szkodzie Polak głupi,czeka tylko na obiecany przez demagogów ustawionych na pokolenia kolejnego cudu(np.w postaci "orlików"bis jak już znowu zapowiada ryży,one wam najbardziej widać potrzebne do szczęścia i życia w dobrobycie).Boję się,jednego w tak zdemoralizowanym i podzielonym społeczeństwie,a mianowicie tego,gdy PiS obejmie rządy w tak zdewastowanym państwie(będą według mnie samobójcami-PO chętnie po demolce państwa odda rządzenie,wspomnicie me słowa) przez ryżego i jego złodziejska kamarylę,podniosą się,żądania natychmiastowej poprawy,cudów,etc.A będą mogli zaoferować Polakom wyłącznie pot i łzy,po poprzednim nierządzie.To będzie syzyfowa praca,oby się,nie przejechali,wiesz o co mi chodzi,nie chcę się,rozpisywać,bo dług,deficyt budżetu wyniesie ponad 200mld zł,nie mówiąc już o zadłużeniu praprapra wnuków.Czyli nie do spłacenia,przez kilka pokoleń Polaków.
#
01-02-2010 13:59 stach: Popieram.
NSZ-towiec, pełne poparcie, nic dodać, ni ująć.
#
01-02-2010 16:27 obeliks: mafia peowska....
A nie mówiłem ;dobry tusk to martwy tusk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#
01-02-2010 16:27 obeliks: mafia peowska....
A nie mówiłem ;dobry tusk to martwy tusk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#
01-02-2010 18:15 Bożena: to są udokumentowane fakty, a z faktami się nie dyskutuje.
* "PiS jest partią ludzi praworządnych, którzy dążą do rozliczenia krzywd. [...] Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PiS. Najwyższe funkcje w państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza".
(Jarosław Kaczyński w RMF FM, marzec 2005 r.)
# Konrad Tomaszewski, szef gabinetu ministra środowiska – w momencie mianowania był oskarżonym w dwóch procesach i prowadzono przeciwko niemu jeszcze jedno śledztwo.
* afera Matemblewa – sprawa, którą Lech Kaczyński, będąc ministrem sprawiedliwości w rządzie Buzka, zakwalifikował jako jedną z 9 (?) największych afer korupcyjnych w III RP (niezgodne z prawem przekazanie pod budownictwo mieszkaniowe terenów Lasów Państwowych w Gdańsku).
* afera ze żwirownią – unieważnił decyzję urzędnika o odszkodowaniu w wysokości 800 tys. zł i zmniejszył do 15 tys. karę za nielegalne wylesienie 6 ha na sprzedanej firmie Dech-Pol za bezcen działce ze żwirem o wartości 20 mln, zdymisjonował urzędnika, który wysoką karę wyznaczył.
* fałszerstwo dokumentów – odchodząc poprzednio z ministerstwa ochrony środowiska, antydatował rozporządzenie utrudniające zmiany na stanowiskach w ministerstwie.
* 28.11.2005 – po interwencjach prasowych i intensywnej, ale bezskutecznej obronie ze strony ministra Szyszko, Tomaszewski podał się do dymisji.
* 07.12.2005 – sąd nagle uniewinnił Tomaszewskiego z zarzutów w sprawie Matemblewa. W uzasadnieniu wyroku sąd podaje, że "... co prawda oskarżony podpisał się pod określoną decyzją, ale przygotowali ją jego podwładni, więc to oni są za nią odpowiedzialni".
* Po odwołaniu pan Tomaszewski znalazł zatrudnienie jako główny analityk w przedsiębiorstwie Lasy Państwowe, któremu kiedyś dyrektorował. Jest głównym architektem przygotowywanego w konspiracji i ogłoszonego w maju 2007 r. projektu przejęcia wszystkich 23 Parków Narodowych przez Lasy i utworzenia Państwowego Gospodarstwa Przyrodniczego "Lasy i Parki Narodowe". Według wielu ekspertów, projekt ten stanowić będzie faktyczny koniec parków i ochrony przyrody w kraju.
# Jacek Ciechanowski, członek Rady Politycznej PiS, pełnomocnik PiS w okręgu pilskim – skazany za wyłudzenie kilkuset mln starych złotych. Na początku lat 90. Ciechanowski był właścicielem Przedsiębiorstwa Budowlano-Usługowo-Handlowego Birkut w Pile. Między listopadem 1991 a końcem stycznia 1992 r., z Banku Spółdzielczego wyłudził kredyt na 280 mln starych zł i 700 mln starych zł od oddziału Banku Rozwoju Rolnictwa SA Rolbank. We wnioskach o kredyty podał nieprawdziwe, zawyżone dochody spółki. Ponadto jesienią 1992 r. wyciągnął z Banku Spółdzielczego kolejne 520 mln. Podstawił za siebie innego, niezadłużonego kredytobiorcę. Sprawa trafiła do sądu w 1994 r. Pięć lat później Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Wiosną 2000 r. Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok.
# Krzysztof Gerbszt, członek Rady Politycznej PiS – jako były dyrektor w warszawskim śródmiejskim Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami jest podejrzany o defraudację ok. 38 mln zł, które miały trafić do budżetu dzielnicy.
# Paweł Brzezicki, doradca premiera ds. gospodarki morskiej
* Na początku 2005 r. został zwolniony ze stanowiska szefa Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie przez ministra skarbu Jacka Sochę, w związku z aferą zakupu bez zgody ministra akcji PŻM przez grupę 11 menedżerów (za 340 zł!) i faktyczne przejęcie władzy nad przedsiębiorstwem i jego majątkiem. Wynikało to ze specyficznych zapisów umowy i statutu spółki, które stanowią, że do podejmowania decyzji niezbędna jest obecność wszystkich właścicieli i ich pełna jednomyślność. Minister złożył też doniesienie do prokuratury o przestępstwie działania na szkodę skarbu państwa. Postępowanie zostało jednak umorzone.
* 20.05.2006 – Brzezicki został powołany przez resort skarbu na stanowisko prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu
# Tomasz Szawłowski, w Polskich Portach Lotniczych jest dyrektorem odpowiedzialnym za tzw. strefę ograniczonego użytkowania wokół Okęcia i wypłatę odszkodowań okolicznym mieszkańcom
* w listopadzie 2002 r. odszedł ze stanowiska dyrektora warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich w atmosferze skandalu: wyrzucił go w pierwszym dniu swojego urzędowania prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Powodem był nienależyty nadzór nad umową z WaParkiem i na tym tle podejrzenia o korupcję.
* 08.02.2007 – Szawłowski został aresztowany jako podejrzany o korupcję przy rozstrzyganiu przetargów, rozstrzyganych w okresie, gdy kierował ZDM.
# Marek Płusa, działacz PiS, na początku lutego 2006 mianowany na szefa oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kielcach.
* w sierpniu 2000 r. Płusa wyleciał z fotela prezesa spółdzielni mieszkaniowej w Busku. Przyznał tam sobie 2 tys. zł nagrody, fałszując protokół z posiedzenia zarządu. Ale lista zarzutów wobec prezesa Płusy była znacznie dłuższa: wynajem atrakcyjnych lokali spółdzielczych bez przetargów, umarzanie po uważaniu odsetek od niepłaconych czynszów. Płusa nie płacił też wykonawcom za zrealizowane roboty.
* w lutym 2001 roku Płusa został skazany na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata za podrobienie dokumentu. Pół roku później sąd uchylił wyrok i nakazał mu zapłacić 200 złotych grzywny za poświadczenie nieprawdy. Prokurator rejonowy w Busku Zdroju wyjaśnia, że nie oznacza to, iż sąd uznał Marka Płusę za niewinnego.
* w 2004 r. Płusa dostał z programu unijnego SAPARD 40 tys. zł na samochód, przedkładając papiery, że jako rolnik założy małą firmę rozwożącą paczki. Pracował wtedy w biurze SAPARD w Kielcach, które decydowało o podziale tych pieniędzy. Żona Marka Płusy dostała zaś – za pośrednictwem Agencji – 50 tys. zł bezzwrotnej pożyczki na "ułatwienie startu młodym rolnikom".
* 09.02.2006 – zdecydował się podać do dymisji.
Bogusław Marzec, 25.04.2006 powołany z rekomendacji ministra Naimskiego na prezesa PGNiG
* już w 2005 r. rząd miał z ABW sygnały o toczących się wokół niego postępowaniach – zawiadomienie o przestępstwie złożył wiosną 2005 NIK, po przeprowadzonej w drugiej połowie 2004 r. kontroli. Ponadto Marzec już wcześniej pracował w PGNiG (był wiceprezesem odpowiedzialnym za finanse) i rozstał się ze stanowiskiem w tajemniczych okolicznościach, w kontekście niejasnego sposobu wyboru firmy, która miała wyemitować euroobligacje na rzecz spółki.
* 14.06.2006 – ABW wszczęła postępowanie wobec Marca, a rada nadzorcza wyłączyła go z dostępu do informacji niejawnych. Póki co nie podano, jakie są powody wszczęcia postępowania.
* 16.06.2006 – okazało się, że szczecińska prokuratura okręgowa postawiła Marcowi trzy zarzuty działania na niekorzyść szczecińskiej stoczni Gryfia, którą kierował w latach 2003-2004. Zarzuty dotyczą m.in. sprzedaży po zaniżonej cenie dwóch statków (zaniżanie wystawianych faktur w zamian za prowizje, które trafiały do prywatnych kieszeni) oraz sprzedaży spółce Wulkan za ok. 1/3 ceny ośrodka wypoczynkowego stoczni w Karpaczu. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie chciała aresztować Marca, ale w końcu odstąpiono od tego wyznaczając poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł
# Anna Kalata, od 20.06.2006 minister pracy i polityki społecznej – w połowie maja w sklepie spożywczym pani minister w Ożarowie (dopiero co przepisanym na córkę z powodu kariery politycznej p. minister, która ma w nim obecnie 10% udziałów) zatrudnił się na miesiąc reporter "Faktu". Wszystko oczywiście było ze złamaniem prawa: nie dostał obiecanego etatu, a umowę zlecenie, nominalnie pracował 4 godz. dziennie, a faktycznie nawet do 10 (za 50 nadgodzin nikt mu nie zapłacił), nie miał badań ani książeczki sanepidu, o "niespodziewanej" kontroli sanepidu szefostwo sklepu było dokładnie poinformowane, wykonywał prace na wysokości bez przeszkolenia i zabezpieczeń itp.
# Kazimierz Zdunowski, szef doradców ekonomicznych Samoobrony, autor wystąpień Leppera.
* w kwietniu 2000 r. sąd w Otwocku skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, 12,5 tys. zł grzywny oraz zakaz pełnienia stanowisk kierowniczych przez pięć lat za wyłudzenie 3,6 mln zł kredytu na podstawie fałszywej dokumentacji dotyczącej handlu paliwami. Wyrok jest prawomocny. Dotyczył działalności Zdunowskiego jako prezesa spółki ZPH Polkar, która należała do Kółek Rolniczych.
* w 2004 r. Zdunowski był szefem działającej przy Kółkach Rolniczych fundacji Młodzi Rolnicy. Eksportowała ona młode owce i cielęta, a z Białorusi sprowadzała materace, metale i kawior. Jednak białoruscy dostawcy owiec i cieląt się wycofali, bo prezes nie płacił za bydło.
* w styczniu 2007 r. Anna Rutkowska, jedna z nagabywanych seksualnie przez działaczy Samoobrony współpracownic partii, zeznała, że Kazimierz Zdunowski uzależniał wypłacenie jej wynagrodzenia za pisanie wystąpień poselskich w zamian za jej usługi seksualne. Bezpośrednio po złożeniu tych zeznań otrzymywała telefony z pogróżkami.
# Andrzej Buczkowski, 06.05.2006 powołany na stanowisko dyrektora generalnego Stoczni Gdańskiej – przeciwko niemu toczą się dwa postępowania.
* od 2004 r. toczy się już przed gdyńskim sądem postępowanie, w którym Buczkowski jest oskarżony o narażenie gdyńskiej stoczni (w której był m.in. wiceprezesem) na straty w wysokości ok. 30 mln. Grozi mu do 10 lat za to, że wspólnie z prezesem Januszem Szlantą i drugim członkiem zarządu poręczał pod koniec lat 90. – w imieniu stoczni – bankowe kredyty dla własnej spółki pod nazwą Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny. Pieniądze od banków, które panowie przeznaczali na zakup akcji Stoczni Gdynia nie zostały oddane, więc stocznia musiała spłacać długi spółki SFI.
* w prokuraturze jest też sprawa, w której Buczkowskiemu postawiono zarzut pobierania cichych prowizji od niemieckich firm, które zlecały Stoczni Gdynia budowę statków. W latach 1995-2001 pieniądze od Niemców miały trafiać na jego konto w Szwajcarii. Prokuratura uznała, że na "nienależnych prowizjach" stocznia straciła ok. 5 mln zł, jednak dwa tygodnie po powołaniu Buczkowskiego na dyrektora Stoczni Gdańskiej, śledztwo dotyczące Stoczniowego Funduszu Inwestycyjnego... zostało umorzone! Sąd stwierdził, że "prowizje nie spowodowały strat Stoczni Gdynia"! Pełnomocnik Stoczni Gdynia złożył na decyzję prokuratury zażalenie – sprawa jest w toku.
# Artur Zawisza, szef niesławnej bankowej komisji śledczej.
* marzec 2006 - toczy się wobec niego postępowanie w prokuraturze w Lublinie. Dotyczy ono niejasnych związków i machinacji jego i jego rodziny z Pocztą Polską. M. in. za konsultacje i przygotowanie scenariusza do filmu reklamującego pocztę, żona posła Zawiszy, Marzena wzięła 20 tys. zł. Szkopuł w tym, że po jej pracy nie pozostał nawet najmniejszy ślad, bo polegała ona na ustnych konsultacjach. Pytany o merytoryczne kwalifikacje swej żony Zawisza wykazywał, że jego żona miała "wyczucie, gust i zmysł artystyczny".
* marzec 2006 - poważniejsze zarzuty dotyczą prania brudnych pieniędzy. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie prowadzi obecnie śledztwo w tej sprawie, w które zamieszanych jest kilka firm państwowych (w tym Poczta Polska) i prywatnych. Wśród osób wymienionych w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa jest poseł Artur Zawisza jako członek zarządu niektórych podmiotów, które miały zajmować się tym procederem. Według zarzutów prokuratury, firmy miały "ukrywać pieniądze pochodzące z przestępstw niegospodarności, transferując je do innych podmiotów pod różnymi tytułami prawnymi i w ten sposób ukrywać przestępcze pochodzenie środków finansowych". Zarzuty dotyczą m.in. spółki Eastern Enterprises (Zawisza był w jej radzie nadzorczej) i Fundacji Rozwoju Komunikacji Społecznej (Zawisza był jej prezesem). Według prokuratury państwowe firmy miały przelewać spółce EE pieniądze za usługi, które w rzeczywistości nie zostały wykonane lub których koszty zawyżono. Dalej firma przelewała pieniądze na konto fundacji.
# Andrzej Sośnierz, mianowany w nagrodę za opuszczenie PO szefem Narodowego Funduszu Zdrowia.
* 15.05.2006 został przez Sąd Rejonowy w Katowicach uznany winnym prowadzenia działalności ubezpieczeniowej bez zezwolenia. Sąd warunkowo umorzył wobec niego postępowanie – Sośnierz ma wpłacić tysiąc zł na cel społeczny i pokryć koszty procesu. Sprawa dotyczyła spółki Śląska Opieka Medyczna, której prezesem Sośnierz był w latach 2003-2005. Sąd uznał, że firma ta od 2000 roku prowadziła działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia.
* prowadzono śledztwo w sprawie darowizn od koncernów farmaceutycznych, m. in. firmy Schering (a więc kontrahentów kierowanej przez Sośnierza śląskiej kasy chorych) dla założonej i kierowanej przez niego Fundacji Zamek Chudów. Sośnierz tłumaczył, że firmy sponsorowały remont zamku, a tymczasem pieniądze przekazywane były na programy zdrowotne, choć fundacja nie miała w statucie takiej działalności. W czasie, w którym dokonywano przelewów, sprzedaż na Śląsku dwóch leków Scheringa wzrosła w porównaniu z innymi regionami Polski o 40-50 proc. Co ciekawe, o ile polska prokuratura umorzyła sprawę, to amerykańska SEC (odpowiednik KPWiG) ukarała za nieprawidłowości związane z przekazaniem dotacji fundacji przez jednego ze sponsorów fundacji Sośnierza, którego akcje były notowane na amerykańskich giełdach. Co też ciekawe, w okresie kampanii wyborczej, kiedy Sośnierz był jeszcze w PO, to PiS był tą sprawą oburzony i grzmiał o "typowym układzie korupcyjnym".
* 11.09.2006 – okazało się, że najwyższe wpłaty na fundację pochodzące od donatorów prywatnych, wpływały w imieniu nieistniejących osób, spod nieistniejących adresów, np. 50.000 zł na nazwisko pana, który w XIX wieku był właścicielem zamku w Chudowie. Wszystko więc wskazuje na to, że przy okazji fundacja była pralnią brudnej kasy.
* 05.11.2007 – w nocy ostatniego dnia urzędowania jako prezes NFZ, pan Sośnierz podjął decyzję, że rozpoczynać terapię reumatoidalnego zapalenia stawów można tylko jednym lekiem - infliximabem, który - jedynie przez zwykły zbieg okoliczności - produkowany jest przez firmę Schering. Inne leki nie będą przez fundusz refundowane, co ustawia firmę Schering praktycznie na pozycji monopolisty.
Sławomir Siwek, od 18.05.2006 członek zarządu TVP, były członek Porozumienia Centrum i szef kontrolowanej przez Kaczyńskich Fundacji Prasowej Solidarności – w latach 1991/92 uwikłany w aferę przejęcia przez Fundację budynku "Expressu Wieczornego" w Warszawie przy Al. Jerozolimskich. Postępowania przeciwko oskarżonym w tej sprawie (o poświadczenie nieprawdy) urzędnikom, zostały przez sąd umorzone z uzasadnieniem, że podlegali naciskom, którym nie można się było oprzeć. W uzasadnieniu wyroku, jako wywierający nacisk wskazani zostali z nazwiska Siwek i... Jarosław Kaczyński. Skądinąd dziwne, że sprawa nie miała żadnego ciągu dalszego.
# Jaromir Netzel, nieznany szerzej gdyński adwokat, 09.06.2006 mianowany został szefem PZU.
* w 2001 r. został zwolniony z PKO BP, ponieważ reprezentował jednocześnie bank i wierzyciela, będąc prokurentem firmy Drob-Kartel, której jako pracownik PKO BP udzielał kredytów. Zgodnie z prawem o adwokaturze nie można być zatrudnionym w jakiejkolwiek firmie, prowadząc jednocześnie praktykę adwokacką. Poza tym Spółka Drob-Kartel była podejrzana o to, że posłużyła do prania brudnych pieniędzy. Według informacji "Dziennika", prokuratura sformułowała w tej sprawie akt oskarżenia, który co prawda nie objął Netzela, ale został on wtedy zawieszony w Okręgowej Radzie Adwokackiej. Obecnie mówi się, że Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku popełniła błąd, pomijając związek Netzela ze sprawą, co przyznaje prokurator krajowy Janusz Kaczmarek, który do niedawna był szefem gdańskiej prokuratury.
* 13.06.2006 – okazało się, Jaromir Netzel dostał trzy czeki od spółki Managment Finance Company, stanowiącej jedno z najważniejszych ogniw w łańcuchu firm zajmujących się wyłudzaniem i praniem pieniędzy w drugiej połowie lat 90. na Pomorzu. Pierwszy, na 200 tysięcy złotych, ma datę 30 listopada 1999 roku. Dwa pozostałe wystawiono w grudniu 1999 r. i styczniu 2000 r. na łączną kwotę 16,5 tys. zł. Management Finance Company miała pieniądze z wyprowadzonego majątku spółki Drob-Kartel. W tej właśnie sprawie toczy się obecnie proces. 29 listopada 1999 roku, na dzień przed wystawieniem czeku dla Netzela, na konto spółki wpłynęło 300 tys. marek niemieckich z firmy Hanney Ltd na wyspie Jersey. Zdaniem UOP i prokuratury pieniądze pochodziły z nielegalnego źródła. W trakcie operacji złamano też przepisy dotyczące międzynarodowych przelewów. Dlatego bank, obsługujący transakcję, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu prania brudnych pieniędzy. Pan prezes z wdziękiem stwierdził, że "... cała kwota została przeze mnie w całości zwrócona do MFC", więc nie ma sprawy.
* 16.08.2006 – wyszło na jaw, że Netzel przez blisko 30 lat współpracował z oskarżonym o wyłudzenia i podejrzewanym o pranie brudnych pieniędzy Jerzym B., współwłaścicielem firmy Drob-Kartel, w której miało dochodzić do prania brudnych pieniędzy (patrz wyżej). W 1989 r. Netzel razem z Jerzym B. i ówczesnym zastępcą dyrektora Pekao w Sopocie założyli firmę. Kilka miesięcy później ten ostatni przyznał innej spółce kierowanej przez Jerzego B. 250 tys. marek kredytu. Kredytobiorca przestał jednak spłacać dług, a bank zajął jego majątek i zawiadomił prokuraturę. Śledztwo w 1993 r. zawieszono, a po ośmiu latach sprawa się przedawniła. "Rzeczpospolita", która opisała sprawę ustaliła, że pieniądze banku wyjechały za granicę i trafiły na konto jeszcze innej firmy należącej do Jerzego B. Wróciły do Polski, m.in. dzięki pomocy obecnego prezesa PZU.
* 19.12.2006 - po kilku miesiącach zwłoki Komisja Nadzoru Finansowego zaakceptowała (stosunkiem głosów 4:3) na stanowisku prezesa PZU Jaromira Netzela, który nie spełnia podstawowego wymogu ustawowego, jakim jest co najmniej pięcioletni staż w kierowaniu instytucją finansową. W uzasadnieniu decyzji KNF stwierdziła, że Netzel otrzymał zgodę, bo ... "nie zajmuje się bezpośrednio nadzorowaniem działalności ubezpieczeniowej".
* 31.08.2007 - pan Netzel, już jako wróg narodu, zostaje odwołany ze stanowiska prezesa PZU SA w związku ze swoim występem w multimedialnym show, zatytułowanym "Układ 1: Noc w hotelu".
# Tomasz Połetek, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Małopolsce, 13.07.2006 mianowany na przewodniczącego Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Krakowie, największej spółki samorządu wojewódzkiego – od kilku lat toczy się przeciwko niemu śledztwo związane z wyprowadzeniem 2,4 mln zł z Wielkopolskiego Banku Rolniczego w Kaliszu do spółek Hatrol, Rol-Hat i Polskie Finanse w Krakowie, którymi kierował. Notorycznie nie stawia się na przesłuchania, zasłaniając się złym stanem zdrowia, co – jak widać – nie przeszkadza mu pracować jako szef rady nadzorczej.
# Maciej Twaróg, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej, zięć ministra... Wassermanna – jest podejrzanym w śledztwie w głośnej sprawie wyłudzenia w 2001 r. na szkodę Wielkopolskiego Banku Rolniczego 2,6 mln w imieniu osławionej spółki Rol-Hat. Sprawa była intensywnie tuszowana przez polityków LPR z Giertychem na czele.
# Janusz Podciborski, działacz PiS z Pruszcza Gdańskiego, w poprzedniej kadencji przewodniczący rady powiatu gdańskiego – jest oskarżony o wyłudzenie kredytów, fałszowanie dokumentów i oszustwa. Grozi mu do 10 lat więzienia. Jego firma projektowa Centrum w 2002 roku – razem ze spółką PDS – rozpoczęła budowę dwóch bloków mieszkalnych w Pruszczu Gdańskim. Szybko okazało się jednak, że wykonawcy nie mają pieniędzy na inwestycję. Wówczas wspólnie z prezesem PDS Antonim Ś. postanowili wyłudzić kredyty. Podciborski m.in. dwóm podstawionym osobom wypisał fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu w swoim biurze. W ten sposób mężczyźni dostali prawie 200 tys. zł z Kredyt Banku i Inwest Banku. Pieniądze trafiły na konto PDS, ale raty nie były spłacane. Prokuratorzy zarzucają też politykowi oszukanie klienta, który wpłacił 50 tys. zł i nigdy nie dostał mieszkania. W maju 2006 – oskarżonego o oszustwa działacza próbowano odwołać ze funkcji, ale radnym PO zabrakło 3 głosów; zostali zresztą oskarżeni o pieniactwo i walkę polityczną. Ostatecznie, po serii doniesień prasowych opisujących sprawę oraz inne przestępstwa i afery pana P., władze PiS zdecydowały się jednak zawiesić jego członkostwo w partii.
18. Józef Ramlau, wojewoda kujawsko-pomorski rekomendowany przez PiS, dawny prezes wiejskiego GS-u, wspierany przez Radio Maryja – jest obiektem zainteresowania Unijnego Urzędu ds. Zwalczania Korupcji OLAF. We współpracy z polską policją skarbową prowadzi on śledztwo w sprawie dofinansowania z funduszy unijnych gospodarstwa rolnego syna wojewody. Ramlau wzbudził także kontrowersje, gdy okazało się, że postanowił mieszkać w pokoju na zapleczu swego gabinetu. 27.07.2006 – po informacjach prasowych o tych śledztwie, Ramlau został odwołany ze stanowiska.
19. Waldemar Nowakowski, poseł Samoobrony, wiceszef komisji śledczej do spraw banków – milionowe długi i oszukani rolnicy to dorobek zawodowy twórcy sieci Lewiatan. Nowakowski był prezesem i głównym udziałowcem Lewiatan Holding, która była właścicielem powstałej w 1989 r. spółki Lewiatan Agro Food (LAF). Spółka skupowała od rolników owoce, warzywa i mięso oraz handlowała pianką budowlaną. Do połowy 2000 r. działała bez problemu. Potem przestała płacić za towary. Jesienią 2000 r. zebrało się 30 dostawców, którym spółka LAF zalegała z pieniędzmi na łączną kwotę 1 mln 422 tys. zł. Trzy lata później przed sądami we Włocławku i Toruniu zapadły ostatnie wyroki o zapłatę. Mimo tego dostawcy nie otrzymali pieniędzy do dzisiaj.
20. Jerzy Milewski, mianowany 03.10.2006 przez ministra Jasińskiego prezesem Polskiego Holdingu Farmaceutycznego – będąc prezesem największej hurtowni farmaceutycznej Pharmag w latach 2002 – 2003 doprowadził ją do bankructwa (wierzycielom był winien ok. 150 mln zł). Od trzech lat z Pharmagiem procesuje się pomorski oddział NFZ, któremu jest winien 8 mln zł. Minister zdrowia Bolesław Piecha spokojnie oświadcza, że "...pan prezes Milewski pozbył się już udziałów w Pharmagu, a poza tym nie ma długów, więc wszystko w porządku".
21. Andrzej Mokrzański, 04.10.2006 mianowany szefem warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich – w latach 2001-2005 był dyrektorem oddziału warszawskiego spółki NCC Roads Polska, filii szwedzkiego koncernu drogowego. W 2005 r. został z niej zwolniony dyscyplinarnie, chociaż przed sądem pracy doszło do zmiany kwalifikacji na "za porozumieniem stron". Firma do dziś stawia mu zarzuty, że naraził ją na milionowe straty w wyniku nieudolności, niegospodarności i nieprawidłowości swoich działań m.in. podpisywanie umów z podwykonawcami według stawek znacznie zawyżonych w stosunku do rynkowych.
22. Michał Seweryński, minister szkolnictwa wyższego, do niedawna szef resortu edukacji – jest odpowiedzialny za nadużycia finansowe przy komputeryzacji szkół. Afera trafiła już do prokuratury, a zawiadomienie złożył... Roman Giertych. Według jeszcze nieoficjalnego raportu NIK, który badał komputeryzację szkół w wykonaniu urzędników ministra, skarb państwa stracił prawdopodobnie nawet 200 mln zł, bo MEN płaciło firmom informatycznym za pracownie komputerowe, które istniały tylko na papierze.
23. Violetta Plebanek-Sitko, 13.10.2006 mianowana w trybie nagłym przez Andrzeja Sośnierza na dyrektora dolnośląskiego oddziału NFZ na miejsce Janusza Wróbla – była do roku 2003 dyrektorką Szpitala Specjalistycznego im. Falkiewicza, w którym kontrola NIK wykazała wiele nieprawidłowości dotyczących m.in. ponoszenia nieuzasadnionych kosztów, opóźnień w wypłatach wynagrodzeń pracownikom oraz przekazywania ich składek do kasy zapomogowo-pożyczkowej, zawierania niekorzystnych dla szpitala umów i nieaktualizowania dokumentacji organizacyjno-prawnej. W wyniku kontroli NIK skierował sprawę do prokuratury, jednak z braku dowodów postępowanie umorzono. Panią dyrektor ze stanowiska w atmosferze skandalu odwołał jednak marszałek województwa dolnośląskiego. Szef NFZ tłumaczy, że do Wróbla nie miał żadnych zastrzeżeń, ale "do tego trudnego zadania kierowania NFZ potrzebuję nowych, zaufanych ludzi - formuję po prostu nowy zespół".
24. Eryk Wojciechowski, kandydat LPR i Samoobrony do Trybunału Konstytucyjnego – jest podejrzanym w aferze związanej z wyłudzeniami kilkudziesięciu milionów złotych z dawnego Banku Zachodniego w Poznaniu. Wojciechowski jest profesorem Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, UAM i KUL. W latach 90. zasiadał we władzach spółki, której – jako szef oddziału banku – udzielał kredytów. Pieniądze nigdy nie wróciły do banku. Przed sądem stanęło już kilka osób, ale wątek Wojciechowskiego został zawieszony, bo profesor nieustannie przesyła prokuraturze zwolnienia. Choruje m.in. na oskrzela, nadciśnienie, ma też problemy psychiatryczne. Jednak bierze np. systematycznie udział w obronach prac doktorskich na KUL.
25. Tomasz Lipiec, minister sportu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego
* Kontrola NIK w kierowanym przez Lipca w latach 2003 - 2005 Wojewódzkim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Warszawie wykazała, że na kilkudziesięciu fakturach były ślady wymazywań i przeróbek. Faktury na łączną sumę 2 mln zł opatrzone były nieczytelnymi podpisami, podobnie jak dziesiątki umów-zleceń, dotyczących zajęć sportowych. Audytorzy NIK stwierdzili, że zachodzi duże prawdopodobieństwo, że część z tych dokumentów była fikcyjna - nie ma na nich pieczątek i podpisów, a część najprawdopodobniej jest sfałszowana. Ponadto księgi rachunkowe ośrodka nie odzwierciedlały stanu faktycznego. We wnioskach z raportu stwierdza się, że doszło do naruszenia ustawy o rachunkowości.
* 05.02.2007 - do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Lipca przestępstwa narażenia miasta na kilkaset tysięcy złotych strat
26. Ryszard Terlecki (pseudonim Pawka Morozow), szef krakowskiego IPN, kandydat PiS na prezydenta Krakowa – blisko współpracował w roku 1999 z biznesmenami Rafałem R. i Marianem M., aresztowanymi w związku z niekorzystnym dla miasta zakupem gruntu. W tej samej sprawie – zakupu za 5 mln zł działki przez władze miasta – prokuratura postawiła zarzuty niegospodarności także czterem byłym wiceprezydentom, członkom PO, którzy zostali aresztowani na początku grudnia 2006 r. Z dokumentów Ratusza wynika, że Terlecki lobbował wtedy bardzo aktywnie za uchwałą Rady Miasta o przesunięciu na zakup działki 5 mln zł z funduszy przeznaczonych na inne cele, bez czego transakcja byłaby niemożliwa. Zbierał m.in. podpisy na petycji radnych w sprawie przyspieszenia głosowania nad uchwałą, z pominięciem drugiego czytania projektu.
27. Piotr Kownacki, mianowany 18.01.2007 przez radę nadzorczą na życzenie ministra skarbu prezesem zarządu PKN Orlen, były podwładny w NIK i zaufany człowiek Lecha Kaczyńskiego.
* W 1999 r. został wiceprezesem zarządu kontrolowanego przez państwo Banku Ochrony Środowiska. Gdy 2 lata później akcjonariuszem został szwedzki bank SEB, Kownacki został wyrzucony za brak kompetencji oraz nadzoru nad działalnością podległych mu komórek, które w ciągu 2 lat wygenerowały straty netto w wysokości 38.828.000 zł.
28. Janusz Maksymiuk, wiceszef Samoobrony, zataił w oświadczeniu majątkowym transakcję, na której zarobił ponad 2 mln zł. Jak wyszło na jaw 06.02.2007, dwa razy sprzedał tę samą ziemię - prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo.
29. Tomasz Górski, poseł PiS z Poznania, w latach 1999 - 2000 wyłudzał gotówkę od firmy CLA, załatwiając kredyty na fikcyjne zakupy towarów przez podstawione osoby w sklepach meblowych należących do jego rodziny. Śledztwu w tej sprawie ukręcono łeb, ale po publikacji w dniu 07.03.2006 w "Głosie Wielkopolskim", zostało ono wznowione.
30. Adam Glapiński, były członek Porozumienia Centrum, przewodniczący rady nadzorczej należącej do PLL LOT spółki "Centralwings", mianowany 24.04.2007 również przewodniczącym rady KGHM Polska Miedź, a 03.07.2007 prezesem i dyrektorem generalnym Polkomtela, w dniu 05.02.2009 powołany przez Lecha Kaczyńskiego na Doradcę Prezydenta RP w dziedzinie ekonomii.
* w roku 1991 zamieszany w wątek redystrybucji pieniędzy pochodzących z afery FOZZ.
* w latach 1991-1992 jako minister współpracy gospodarczej z zagranicą w rządzie Jana Olszewskiego, wprowadził koncesje na import paliw, co spowodowało silne perturbacje na rynku paliwowym, w szczególności utratę pozycji przez Ciech i wprowadzenie na polski rynek osławionej spółki J&S Energy.
31. Stanisław Kościuk, działacz Samoobrony, w 2006 r. kandydat tej partii na wiceministra sportu, od niedawna starszy specjalista w PFRON.
* w 2002 r. jako sekretarz generalny Polskiego Związku Sportowego Głuchych, zdefraudował 300 tys. zł dotacji uzyskane przez związek z PFRON, przedstawiając fałszywe faktury. Śledztwo potwierdziło podejrzenia i sprawa trafiła do prokuratury, która przygotowuje akt oskarżenia.
32. Jan Filip Libicki, poseł PiS w latach 2005 - 2007, kandydat na poznańskiej liście tej partii na przedterminowe wybory 2007
* Delegatura ABW w Poznaniu prowadzi (wrzesień 2007) postępowanie w sprawie wyprowadzenia w latach 2000-2001 blisko 2 milionów złotych z kont Towarzystwa Budownictwa Społecznego "Nasz Dom" w Poznaniu. Pan Libicki był wówczas przewodniczącym rady nadzorczej tej firmy i objęty jest śledztwem wraz z grupą swoich współpracowników.
33. Jacek Szczot, adiunkt na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL, od 27.08.2007 wiceminister rozwoju regionalnego, kandydat Partii na posła w wyborach 2007
* W 1998 r. korzystając z preferencyjnego kredytu pan Szczot razem ze wspólnikiem Tomaszem B. kupił 160 ha ziemi, którą po kilku miesiącach oddał w nieoficjalną dzierżawę, bezprawnie pobierając przez cały czas unijne dopłaty, przysługujące rolnikom uprawiającym ziemię. W dniu 20.03.2004, za pośrednictwem swojej żony, adiunkta z Katedry Prawa Sakramentów KUL, zawarł umowę dzierżawy na 10 lat połowy ziemi (około 82 ha) i nadal pobierał dopłaty.
* Według policji wspólnik pana Szczota Tomasz B. należy do zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalnym obrotem paliwami. W maju 2007 r. trafił do policyjnego aresztu, skąd wyszedł po wpłaceniu 20 tys. zł kaucji. Obecnie ma w kraśnickim sądzie sprawę o paserstwo (handel kradzionym sprzętem [[Program mieszkaniowy|budowlanym).
* 24.12.2008 - lubelska prokuratura przedstawiła panu Szczotowi zarzut oszustwa
* 19.01.2010 - lubelska prokuratura skierowała Sądu Rejonowego w Lublinie akt oskarżenia o pobranie bonów paliwowych o łącznej wartości ok. 17,5 tys. zł na podstawie nieprawdziwych oświadczeń o prowadzeniu działalności rolniczej
34. Piotr Misztal, biznesmen, wybitny poseł koalicyjnej Samoobrony
* październik 2007 r. - pan Misztal został zatrzymany na granicy niemiecko-szwajcarskiej w związku z przewożeniem przez granicę ponad 1 miliona dolarów, zwolniono go na podstawie paszportu dyplomatycznego
* grudzień 2007 r. - Sąd Rejonowy w Krakowie wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu byłego posła w związku z podejrzeniem dokonania oszustw podatkowych i kierowania grupą przestępczą wyłudzającą podatek VAT
* kwiecień 2008 r. - krakowski sąd wydał przebywającemu w USA byłemu posłowi list żelazny
* kwiecień 2009 r. - po dobrowolnym poddaniu się karze, pan Misztal został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania i grzywnę
* 23.11.2009 - pan poseł został zatrzymany przez ABW na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi, pod zarzutem popełnienia przestępstw skarbowych podczas handlowania gazem LPG, w wyniku których w okresie od czerwca 2004 r. do lipca 2007 r. naraził Skarb Państwa na uszczuplenia podatkowe na kwotę co najmniej 924 tys. zł.
Przestępstwa pospolite
1. Andrzej Lepper, wicepremier wolskiego rządu – skazany czterema prawomocnymi wyrokami (między innymi 08.05.2006, pierwszego dnia urzędowania jako wicepremier, został prawomocnie skazany na 1,5 roku w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę 20.000 zł!), przeciwko panu premierowi toczyło się lub toczy blisko 70 procesów.
2. Michał Dworczyk, doradca premiera ds. Polonii – w roku 2000 został prawomocnie skazany na dwa lata w zawieszeniu za nielegalne posiadanie broni (granaty, karabiny), którą trzymał w piwnicy kamienicy, w której mieszkał w Warszawie.
3. Anna Pałka, 25.02.2006 mianowana przez Zbigniewa Ziobro na stanowisko szefowej prokuratury apelacyjnej w Rzeszowie.
* na jesieni 2005 r. przyłapana na kradzieży bielizny: z hipermarketu Leclerc wyniosła majtki i biustonosz. Sprawie o kradzież oczywiście ukręcono łeb.
* 18.09.2006 – prokurator generalny niespodziewanie odwołał ze stanowiska panią Pałkę. Przy okazji wyszło na jaw, że na prośbę pani prokurator policjanci mieli tak sporządzić notatkę opisującą jej kradzież w sklepie, aby z niej nie wynikało, kogo i na czym przyłapano. W notatce policjanci wpisali więc, że doszło do "nieporozumienia przy kasie". Sprawą zaniechania czynności służbowych przez funkcjonariuszy i poświadczenia nieprawdy zajęła się Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
4. Anna Milewska, przedstawicielka Samoobrony, była działaczka SLD, 11.05.2006 desygnowana na wiceprzewodniczącą RN TVP, a 18.05.2006 wybrana do Zarządu TVP – ABW wycofało jej tzw. poświadczenie na dostęp do niejawnych informacji w spółce. Ponad rok temu Milewska wyniosła z TVP niejawne dokumenty i do dziś ich nie oddała, choć wielokrotnie była o to monitowana przez kierownictwo TVP.
5. Tomasz Prus, powołany w marcu 2006 r. na stanowisko doradcy szefa ABW, 25 października 1996 r. z niejakim Janem Ciećwierzem podczas wypadu w Bieszczady, w pończochach na głowach dokonali napadu na urząd pocztowy w Lutowiskach. Zostali zatrzymani przez policję i trafili do aresztu, ale dzięki interwencjom tatusia Ciećwierza (znanego adwokata) załatwiono, że był to "głupi żart po pijanemu" i sprawa została umorzona. Co ciekawe sprawę umorzono już po trzech dniach od napadu.
# Marek Kotlinowski, jeden z liderów LPR, wicemarszałek Sejmu, mianowany sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
* w maju 2006 r. prokuratura wszczęła przeciw niemu śledztwo w sprawie oszustwa – pan marszałek nie zwrócił zaliczki 6 tys. zł. pobranej w 2001 r. za usługę prawną, której nigdy nie wykonał ze względu na wybór na posła. Mimo wielokrotnych próśb, pism i monitów niedoszła klientka przez pięć lat nie doczekała się zwrotu długu i wreszcie straciła cierpliwość – trzy tygodnie temu zawiadomiła policję o popełnionym oszustwie.
* 29.05.2006 – okazało się, że gdy sprawą zajęła się prokuratura i zainteresowała prasa, pan marszałek błyskawicznie zwrócił pieniądze.
* 25.10.06 – wyszły na jaw niejasne interesy pana marszałka, który miał powiązania z Ryszardem Warykiewiczem, biznesmenem do dziś poszukiwanym przez swoich wspólników za gigantyczne długi – w jego imieniu pana marszałka spłacił hipotekę kamienicy (700 tys. zł). Skąd w 1999 r. miał taką kasę – nie wiadomo, w każdym razie nie ma po niej śladu w jego ówczesnych oświadczeniach majątkowych.
# Róża Żarska, sędzia Trybunału Stanu z ramienia koalicji Samo-Ligo-PiS.
* ma trzy postępowania przed rzecznikiem dyscyplinarnym Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Krzysztofem Stępińskim, dotyczące m.in. niepłacenia długów oraz poświadczenia nieprawdy. Wcześniej już niejednokrotnie była karana upomnieniami Rady.
* 06.09.2006 – pani Żarska ma właśnie po raz kolejny stanąć przed sądem dyscyplinarnym. Rzecznik dyscyplinarny warszawskiej adwokatury podpisał akt oskarżenia przeciwko niej, stawiając kilkanaście zarzutów naruszenia zasad etyki. Przy tylu zarzutach pani Róży grozi nawet zawieszenie w prawie wykonywania zawodu. W związku z rozprawą wystosowała komunikat: "Informuję, że złożyłam wniosek o umorzenie postępowania, jakie rada prowadzi w mojej sprawie. [...] Jako sędzi Trybunału Stanu przysługuje mi immunitet sędziowski, wobec czego postępowanie w mojej sprawie powinno zostać umorzone z mocy prawa".
# Albert Śledzianowski, w poprzedniej kadencji szef klubu radnych PiS w Sopocie – jeszcze jako student politologii został we wrześniu 2000 roku skazany prawomocnym wyrokiem za podrobienie podpisów na umowach o przystąpieniu do funduszu emerytalnego Norwich Union, którego był agentem. Pod pretekstem załatwienia pracy wydobył od trzech studentek dane osobowe i sfałszował ich podpisy na formularzach zgłoszeniowych. O popełnieniu przestępstwa prokuraturę zawiadomił Norwich Union. Choć w trakcie procesu Śledzianowski przyznał się do winy i sam zaproponował karę (grzywna), to obecnie twierdzi, że "wyrok zapadł zaocznie bez jego wiedzy, albo jest to... prowokacja ze strony przeciwników politycznych z Platformy Obywatelskiej".
# Jan Butmankiewicz, 29.06.2006 wybrany przez KRRiT na członka rady Radia Opole, szef Samoobrony w Opolu – jest oskarżony o fałszowanie podpisów na liście osób popierających go jako kandydata do Senatu w wyborach 2005 r. (śledztwo w toku)
# Marek Surmacz, mianowany 25.08.2006 wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji
* w 2000 r. gorzowski sąd okręgowy uznał go winnym zniesławienia i wielokrotnego publicznego pomawiania o układy korupcyjne radnej Grażyny Wojciechowskiej i skazał go na karę grzywny, którą Surmacz zapłacił ponad pół roku później. Natychmiast po orzeczeniu wyroku stracił mandat radnego miasta Gorzowa.
* na panu wiceministrze ciążą również zarzuty, że spowodował kolizję samochodową i uciekł z miejsca zdarzenia, a zatrzymali go dopiero poszkodowani.
* jako szef gorzowskiej drogówki zwrócił też bezprawnie swoim znajomym trzy prawa jazdy, wcześniej zatrzymane przez policjantów. Jedno z tych praw jazdy zabrano za jazdę po pijanemu. Prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie. Jednak jak się dowiedzieli reporterzy RMF, śledztwo przekazano do Warszawy, gdzie w dziwnych okolicznościach sprawa zniknęła.
* 24.09.2007 - w myśl hasła "zasady zobowiązują", pan Surmacz został kandydatem Partii w przedterminowych wyborach 2007 r.
# Jacek Wachowicz, w poprzedniej kadencji szef rady Pragi Północ z rekomendacji PiS – wynajmuje lokal użytkowy przy ul. Ząbkowskiej. Pomimo, że zalega z opłatami i jest winien gminie już 17 tys. zł, to nie ma mowy o wypowiedzeniu mu najmu lub jakichkolwiek innych krokach w kierunku odzyskania przez gminę długu.
# Mahmed Totongi, lekarz, kandydat Samoobrony do pomorskiego sejmiku, prywatnie masażysta pani Hojarskiej – w 1999 roku jako lekarz pogotowia okradł zwłoki mężczyzny, który zmarł w jego karetce. Pan doktor po śmierci mężczyzny wyciągnął z jego ubrania portfel z 750 zł, z których po 100 zł wręczył sanitariuszowi i pielęgniarce, a resztę zatrzymał dla siebie. Jeszcze w 1999 r. cała trójka została skazana – pan doktor na dwa lata w zawieszeniu na 5 lat i 5 tys. zł grzywny.
# Józef Burdziak, nauczyciel z Tarnowskich Gór, kandydat PiS na starostę – jako radny poprzedniej kadencji był oskarżony o wynoszenie z urzędu poufnych dokumentów – kosztorysów związanych z budową jednego z rond w mieście. W styczniu tego roku został za to skazany – wyrok jest prawomocny.
# Stanisław Misztal, kandydat Samoobrony do sejmiku województwa lubelskiego – jesienią 2005 został oskarżony przez zamojską prokuraturę o fałszowanie recept i wyłudzenie refundacji z kasy Narodowego Funduszu Zdrowia. Na ślad nieprawidłowości w gabinecie okulisty wpadli lubelscy policjanci kontrolujący apteki. Ich uwagę zwróciły recepty na zakup leku używanego m.in. przez sportowców jako środek dopingujący. Wszystkie wystawiał Misztal, a kontrolerzy z NFZ zakwestionowali w sumie 88 wystawionych przez niego recept. Sprawa sądowa toczy się do dziś (połowa grudnia 2006), bo Misztal nie pojawia się na rozprawach i stosuje różne inne sztuczki.
# Janina Jach, kandydatka PiS na radną w Poznaniu – ma sprawę sądową o to, że jako dyrektorka przedszkola nr 144 na Osiedlu Czecha ukradła wspólnie z córką pieniądze przedszkola
# Eugeniusz Owczarczyk, sołtys podłosickiej wsi Świniarów, kandydat PiS na radnego w powiecie łosickim – kilkakrotnie wchodził w kolizję z prawem na okoliczność nielegalnego handlu alkoholem. M.in. w grudniu 2001 r. sąd grodzki w Siedlcach skazał go za to na karę grzywny i nakazał konfiskatę ponad 50 butelek alkoholu. Sąd stwierdził, że Owczarczyk "posiadał alkohol bez znaków akcyzy w ilościach wskazujących na przeznaczenie do działalności gospodarczej".
# Stefan Szańkowski, były wiceburmistrz Łosic, starosta łosicki, a przez ostatnie cztery lata kierownik siedleckiej delegatury urzędu marszałkowskiego, kandydat PiS na radnego w powiecie łosickim – w październiku 2001 r. odpowiadał przed sądem za fałszowanie dokumentów. Chodziło o wnioski o przyznanie nagród pracownikom samorządu. Kontrolerzy Regionalnej Izby Obrachunkowej uznali za niedopuszczalne, by samorządowcy sami sobie przyznawali nagrody. Szańkowski uznał, że skoro pieniądze zostały już wypłacone, trzeba sfabrykować podkładki z wcześniejszymi datami. Rozpatrująca sprawę sędzia Iwona Karasek nie miała wątpliwości – dowody fałszerstwa były ewidentne. Jednak na wniosek prokuratora podkreślającego "nieznaczne społeczne niebezpieczeństwo czynu" oraz "nieposzlakowaną opinię" b. starosty sędzia zgodziła się warunkowo umorzyć sprawę na rok.
# Piotr Strzała, kandydat Samoobrony do toruńskiej rady miasta – jest prawomocnie skazany za oszustwo i sfałszowanie podpisu.
# Marek Sadowski, wyższy urzędnik prokuratury krajowej - w 1995 roku spowodował wypadek, w którym ciężko ranna została Janina Pachniak. Jako sędzia, a następnie jako minister sprawiedliwości, pan Sadowski zasłaniał się immunitetem, co wywołało głębokie oburzenie ówczesnej opozycji, a szczególnie PiS. Dopiero w 2006 r. Sadowski został uznany za winnego spowodowania wypadku i skazany prawomocnie na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu. Sąd orzekł też 100 tys. złotych odszkodowania dla Janiny Pachniak, rannej w wypadku, których Sadowski do dzisiaj nie zapłacił. Obecnie nie przeszkadza to nikomu.
# Artur Piłka, doradca prezydenta do spraw sportu - 08.07.2007 został zatrzymany przez policję w związku ze sprawą wprowadzania do obrotu środków odurzających. Według informacji na stronie internetowej Szkolnego Związku Sportowego, pan Piłka jest dalej prezesem tego związku, będąc tym samym wielkim przykładem dla młodzieży wolskiej.[1]
# Mirosław Panasiuk, członek PiS, wójt wsi Krynki na Podlasiu, w 2006 r. stracił mandat po prawomocnym skazaniu przez sąd za pobicie. W przeszłości był już karany za takie samo przestępstwo.
* 24.08.2007 - rada nadzorcza podlaskiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska zarekomendowała pana Panasiuka na stanowisko szefa zarządu tej instytucji.
# Temistokles Brodowski, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego
* W latach 2003 - 2004 jako rzecznik policji w podwarszawskim Wołominie zajmował się handlem pirackimi filmami między innymi wśród policjantów. Pan Temiś rozprowadzał kopie najnowszych produkcji filmowych, opatrzone logo "Tokles Film".
* 31.10.2007 - Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła postępowanie sprawdzające dotyczące handlu pirackimi filmami przez rzecznika CBA
# Renata Beger, prominentna przedstawicielka Samoobrony, najważniejszego koalicjanta PiS, wybitna specjalistka od negocjacji koalicyjnych w epoce IV RP
* 19.06.2008 - Sąd Rejonowy w Pile skazał właścicielkę kurwików w oczach na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oraz karę grzywny w wysokości 30 tys. zł za dokonywanie fałszerstw na listach poparcia w wyborach do Sejmu w 2001 roku
# Wanda Łyżwińska, wybitna posłanka Samoobrony
* styczeń 2009 r. - Sąd Rejonowy w Radomiu skazał panią posłankę na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oskarżoną o fałszowanie dokumentów w kampanii wyborczej do Sejmu w 2001 r. Według prokuratury pani Łyżwińska podrobiła oświadczenia o wyrażeniu zgody na kandydowanie na posłów z listy Komitetu Wyborczego Samoobrony w okręgu radomskim oraz ich oświadczenia lustracyjne, złożone w Okręgowej Komisji Wyborczej w Radomiu w celu zarejestrowania listy kandydatów
* 24.11.2009 - Sąd Okręgowy w Radomiu utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, prawomocnie orzekając, że była posłanka ma też zapłacić grzywnę w wysokości 5 tys. zł, jest zobowiązana do podania wyroku do publicznej wiadomości w dwóch lokalnych dziennikach oraz pokrycia kosztów procesowych w wysokości przeszło 6 tys. zł
# Kazimierz Suchcicki, wybrany z listy PiS radny w Bełchatowie
* 11.06.2009 - policja zatrzymała pana Kazimierza w jednym z barów z zawieszoną na szyi przewierconą monetą, którą wrzucał do automatów do gier. Sterowana przez okupantów miejscowa prokuratura rejonowa zarzuciła mu oszustwo, choć pan Suchcicki wyjaśnił, że chciał sprawdzić, czy to jest sposób na oszukanie automatu, gdyż prowadzi "własne śledztwo w sprawie mafii kontrolującej rynek gier hazardowych", a "policja bezmyślnie to śledztwo przerwała" i oczywiście oczywiste jest, że to sam radny był ofiarą oszustwa, a "za tym incydentem stoi ktoś z wymiaru sprawiedliwości"
# Zbigniew Wassermann - minister koordynator służb specjalnych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego - poświadczenie nieprawdy:
* 12.01.2010 - ujawniono, iż zeznając przed komisją śledczą ds. afery hazardowej jako świadek, twierdził, że nie czytał notatki szefa ABW z 15.06.2007. Z dokumentów kancelarii premiera wynika, że Zbigniew Wassermann czytał notatkę dwa razy - 18 czerwca i 4 lipca 2007 r.
* "Pan Wassermann podkreślał wielokrotnie podczas przesłuchania, że na pewno nie otrzymał żadnych informacji od służb w tej sprawie." - zasuflował bezczelnie Jarosław Urbaniak (PO), członek komisji śledczej ds. afery hazardowej
* "Nie byłem informowany przez podległe mi służby o jakichkolwiek nieprawidłowościach podczas prac nad ustawą hazardową. [...] Nie pytałem o to podległych mi służb, bo nie było sygnału" - Zbigniew Wassermann podczas przesłuchania przed komisją śledczą do spraw afery hazardowej (28.12.2009)
* "[...] Jednocześnie informuję, że dokument [ tajna notatka służb w sprawie nieprawidłowości podczas prac nad ustawą o grach hazardowych ] Szefa ABW z dnia 15 czerwca 2007 r. (sygn. RS-Pf-465/07), adresowany do Pana Zbigniewa Wassermanna, byłego koordynatora ds. Służb Specjalnych wpłynął do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w dniu 15 czerwca 2007 r. i w tym samym dniu został zarejestrowany w oddziale 2 Kancelarii Tajnej Kancelarii Rady Ministrów. W okresie od 15 czerwca do dnia dzisiejszego z wymienionym wyżej dokumentem zapoznały się następujące osoby: Pan Zbigniew Wassermann - w dniu 18 czerwca 2007 oraz w dniu 4 lipca 2007 r. [...]" - pismo Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasza Arabskiego, do Przewodniczącego Komisji Śledczej do spraw afery hazardowej, Mirosława Sekuły (08.01.2010)
Korupcja, konflikt interesów
1. Przemysław Edgar Gosiewski, czołowy ideolog PiS, minister w Kancelarii Premiera – na krótko przed wyborami 2001 r. dostał od SKOK wysoką pożyczkę, której raty były wyższe niż jego ówczesne dochody. Niedługo po wyborach pan poseł przeprowadził w Sejmie korzystną dla tej instytucji ustawę o SKOK-ach. Indagowany przez dziennikarza Mariusz Kamiński, nie wiedząc, o kim mowa, bez namysłu zadeklarował, że sprawa kwalifikuje się do CBA.
2. Ludwik Dorn, minister spraw wewnętrznych i administracji
* nie zgłosił w przewidzianym prawem jednomiesięcznym termninie, że ma zarejestrowaną działalność gospodarczą ("zapomniał"). "Rzeczpospolita" zwróciła się w tej sprawie do pełnomocnika rządu do spraw przygotowania programu zwalczania nadużyć w administracji publicznej, Mariusza Kamińskiego (późniejszego szefa CBA), nie ujawniając, że chodzi o Dorna. Kamiński podkreślił, że każdy parlamentarzysta powinien ujawnić w oświadczeniu majątkowym posiadanie firmy. Podobnego zdania jest szef Sejmowej Komisji Etyki, który zaznaczył, że komisja może zająć się sprawą, jeśli tylko dowie się o jej istnieniu.
* 13.12.05 – Dorn deklaruje, że wytoczy "Rzeczpospolitej" proces za nazwanie go przedsiębiorcą.
* 14.12.05 – "Rzeczpospolita" publikuje kopię dokumentu wystawionego przez Biuro Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta Warszawy, wydanego 2 listopada 2005 r., w którym znajduje się zdanie: "[...] zaświadcza się, że przedsiębiorca Pan(i) Ludwik Dorn (tu adres) jest wpisany do ewidencji działalności gospodarczej (...) pod numerem 81151."
* koniec stycznia 2007 r. – w ewidencji urzędu wpis o działalności Dorna w dalszym ciągu widnieje.
3. Andrzej Mikosz, od listopada 2005 r. minister skarbu.
* do ostatniej chwili przed mianowaniem doradzał firmie Sanitas jako inwestorowi chętnemu do kupna Jelfy (znanej później na okoliczność afery z corhydronem). Dwa tygodnie po jego mianowaniu, ministerstwo pod wodzą Mikosza podjęło decyzję o wyborze inwestora. Wybrano Sanitas, którego wartość była wielokrotnie niższa od Jelfy. Kiedy podejmowano tę decyzję, to minister – jak z wdziękiem oświadczył – "wyszedł z pokoju".
* 09.01.2006 – wyszło na jaw, że minister Mikosz w 2002 r. pożyczył (formalnie – jego żona) 300.000 dolarów matce gracza giełdowego Witolda W., którym od lat interesują się organa ścigania na okoliczność nielegalnych transakcji na giełdzie oraz prania brudnych pieniędzy.
* 11.01.2006 – pod naciskiem publikacji prasowych pan minister podał się do dymisji, która została łaskawie przyjęta przez premiera Marcinkiewicza.
4. Mariusz Deckert, członek Rady Politycznej PiS, prezes Radia Lublin
* Jest oskarżony o próbę przekupienia radnego Ligi Polskich Rodzin. Według ustaleń Prokuratury Okręgowej, w czerwcu 2005 r., Deckert w zamian za pośrednictwo w uzyskaniu poparcia lub niebranie udziału w konkretnej sesji rady miasta przez radnego Mieczysława Rybę z LPR, oferował związanej z Ligą fundacji "Servire Veritati" ok. 100 tys. zł. Chciał w ten sposób przekonać radnych LPR do poparcia zmian w planie zagospodarowania przestrzennego lubelskiego osiedla Górki, dla umożliwienia właścicielowi terenu – kieleckiej spółce Echo Investment – postawienia kolejnego w mieście hipermarketu. Prokuratura zdecydowała się skierować akt oskarżenia do sądu.
* 02.07.2007 - za propozycję łapówki dla działacza LPR, wyrokiem sądu w Lublinie pan Mariusz skazany został na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy, 10 tys. zł grzywny i roczny zakaz sprawowania stanowisk w administracji rządowej.
5. Jerzy Lejk, mianowany 26.01.2006 prezesem warszawskiego metra – w latach 1995-99 był wiceprezydentem miasta z rekomendacji SLD. Lejk to jedna z czołowych postaci niesławnej samorządowej koalicji SLD-UW (potem SLD-PO). Odpowiadał m.in. za komunikację i dlatego negocjował podpisaną w 1998 r. dotyczącą parkomatów umowę z WaParkiem. Miała ona zapewnić sprawne funkcjonowanie wprowadzonego wtedy systemu płatnego parkowania. Okazało się jednak, że podział zysków wynegocjowano tak, że przez dwa lata tylko 30 proc. pieniędzy z parkomatów trafiało do budżetu Warszawy, a aż 70 proc. do kasy WaParku. Z tej umowy ratusz wycofał się dopiero za prezydentury w Warszawie Lecha Kaczyńskiego. Za rządów Lejka odpowiedzialnego w latach 90. za transport miejski, rodził się tak zaciekle zwalczany przez PiS "układ warszawski": dwie firmy WPRD i MPRD dzieliły się zamówieniami na budowę i remonty ulic. Normą stały się aneksy do umów, które niebotycznie podnosiły koszty robót.
6. Alina Gut, kandydatka Samoobrony, głosami PiS wybrana 26.01.2006 do Krajowej Rady Sądownictwa – sądzona za łapówkarstwo, w połowie lat 90. wplątała się w aferę z nielegalnym sprowadzaniem samochodów z zagranicy: pojazdy, które miały być darowiznami dla lubelskich parafii, zwolnione z podatku trafiały w prywatne ręce. Pani Gut zaproponowała jednemu z aferzystów pomoc w wykaraskaniu się z kłopotów. W zamian dostała chiński dywan wart wówczas 3 tys. zł oraz przysługę w postaci wymalowania domu. Trafiła wtedy na dwa tygodnie do aresztu, wyszła za poręczeniem majątkowym. Sąd w 1998 roku warunkowo umorzył sprawę. Stwierdził, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, ale okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości. Po doniesieniach prasowych, w połowie lutego podała się do dymisji.
# Tomasz Lipiec, minister sportu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego
* 09.07.2008 - Tomasz Lipiec pod presją opozycji, podał się do dymisji w związku z zatrzymaniem w dniu 02.07.2007 pod zarzutem korupcji przy budowie Stadionu Narodowego dwóch dyrektorów Centralnego Ośrodka Sportu
* 26.10.2007 - dopiero po wyborach 21.10.2008, na polecenie prokuratora apelacyjnego z Warszawy, Tomasz Lipiec został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, a następnie aresztowany pod zarzutem przyjęcia korzyści majątkowej (100 tys. zł) w ramach śledztwa w sprawie korupcji w Centralnym Ośrodku Sportu
* 11.06.2008 - Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała do Sądu Rejonowego akt oskarżenia byłego ministra z zarzutami "przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przekroczenia uprawnień, podżegania do poświadczenia nieprawdy w dokumentach mających znaczenie prawne oraz oszustwa." Lipcowi grozi do 10 lat więzienia.
# Andrzej Urbański, były szef Kancelarii Prezydenta, 03.04.2007 mianowany przez Radę Nadzorczą na prezesa zarządu TVP
* 04.04.2006 – Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie przetargu na wagony warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej – za 55 mln miasto kupiło je na początku 2005 roku. Według posiadanych przez prokuraturę informacji przetarg był ustawiony, a za jego organizację odpowiadał w warszawskim ratuszu ówczesny wiceprezydent stolicy Andrzej Urbański. Przez zwykły zbieg okoliczności tylko jedna firma mogła spełnić wymagania przetargowe, bo dostawcom na przedstawienie projektu dano tylko miesiąc od podpisania umowy, a na zakończenie dostaw - niespełna rok. W przetargu wystartowały więc tylko ZNTK z Nowego Sącza (obecnie Newag) i oczywiście wygrały. Okazało się bowiem, że przypadkiem miały już gotowy projekt, bardzo zbliżony do wyśrubowanych wymagań określonych w przetargu. Również przypadkiem ZNTK należą do Zbigniewa Jakubasa, mocno zakolegowanego z Urbańskim jeszcze z czasów jego pracy w "Życiu Warszawy" przed 2000 rokiem. Co również ciekawe, ZNTK na potrzeby kontraktu kupiły od SKM Trójmiasto zrujnowane pociągi z lat 60., wycofane z użytku, a część z nich była spalona. Trójmiasto uznało, że ich remont będzie nieopłacalny, a poza tym nie gwarantują bezpieczeństwa.
* 02.06.2006 – okazało się też, że Urbański robił biznesy z działaczem SLD Ryszardem Nawratem. W 1998 r. stworzyli oni spółkę Kalejdoskop – Nowa Korporacja. Urbański twierdzi, że pozbył się udziałów w spółce w 2001 r., ale w KRS spółka Kalejdoskop nadal figuruje jako firma Urbańskiego i Nawrata, a sam Urbański wciąż wymieniamy jest jako prezes. Ustawa antykorupcyjna bezwzględnie zakazuje urzędnikom posiadania udziałów w firmach i zasiadania w ich władzach. W wyniku publikacji prasowych minister podał się do dymisji.
* 10.10.2006 – Pan Urbański wrócił do Kancelarii Małego Księcia i został jego doradcą. Jak powiedział mediom obecny szef Kancelarii Aleksander Szczygło "Urbański już zapłacił za swoje błędy 3-miesięcznym rozstaniem z pałacem".
* 11.10.2006 – tak się ciekawie złożyło, że niespodziewanie prokuratura po sześciomiesięcznym śledztwie umorzyła postępowanie dotyczące zakupu przez miasto pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej. Śledczy stwierdzili, że co prawda "producenci mieli informacje o przetargu jeszcze przed jego ogłoszeniem, ale były one bardzo ogólne". Ponadto stwierdzono kilka nieprawidłowości proceduralnych, ale nie ma dowodów na to, że przetarg był ustawiony pod firmę Zbigniewa Jakubasa. Prokuratura stwierdziła jednak, że wszystko to "nie miało jednak poważnego znaczenia".
* 14.12.2007 - prokuratura okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia przez Andrzeja Urbańskiego 300 tysięcy złotych łapówki w 2004 roku, gdy był wiceprezydentem Warszawy. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do prokuratury 16.11.2007 i pochodzi od osoby fizycznej związanej z zajmującą się wywozem śmieci i oczyszczaniem ulic firmą SITA, której prezes miał wręczyć panu Urbańskiemu "korzyść majątkową znacznej wielkości za przekazywanie tej firmie zleceń od władz miasta".
# Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta RP
* Będąc w latach 2002 – 2005 prezesem gdańskiej spółki Pomerania (spółka-córka Agencji Rozwoju Pomorza), jako jednoosobowa firma zawarł z kierowaną przez siebie spółką umowę na usługi zarządzania. Łopiński zarejestrował w urzędzie miasta działalność gospodarczą pod firmą "Doza" krótko przed objęciem funkcji prezesa. Jako "Doza" podpisał z Pomeranią umowę o "świadczeniu usług zarządzania". Za te usługi spółka zapłaciła mu w samym 2005 r. trzy razy tyle co za prezesowanie – 168 tys. zł. Minister wpisał tę kwotę w oświadczeniu majątkowym jako dochód z "działalności wykonywanej osobiście" (informacje dostępne są w oświadczeniu majątkowym ministra na stronach Kancelarii Prezydenta). Gdy marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski zażądał od Pomeranii umów z "Dozą", prawnik samorządowej spółki odmówił, dowodząc, że zarobki byłego prezesa nie są informacją publiczną. "Gdyby wszyscy prezesi spółek publicznych skorzystali z tego patentu, to całą ustawę można by wyrzucić do kosza. Jeśli ktoś wymyślił sposób na obejście ustawy kominowej, to ja natychmiast wniosę poprawkę do tej ustawy" – zadeklarował poseł PiS Krzysztof Tchórzewski, w czasach AWS pomysłodawca ustawy kominowej, nie wiedząc zresztą o kim mowa. Dowiedziawszy się, że chodzi o ministra Łopińskiego, zaczął się wycofywać i rozmydlać problem.
* 23.07.2007 - na dowód pełnego przestrzegania przez PiS "warunków dobrego rządzenia", sformułowanych 19.07.2007 przez Wielkiego Brata w liście do LiS-u, Maciej Łopiński został mianowany na stanowisko szefa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nominacja ta jest jaskrawą ilustracją tezy, że w procesach odnowy nie ma świętych krów, a Partia niezwykle poważnie traktuje swoje zobowiązania i nowe rozdanie oczyszczania szeregów władzy rozpoczyna od własnych szeregów.
# Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu – 08.06.2006 okazało się, że posiada – zgodnie z oświadczeniem majątkowym zamieszczonym na internetowej stronie resortu – 981 akcji Polskiej Grupy Farmaceutycznej, notowanego na giełdzie dystrybutora leków, który ma 20-procentowy udział w rynku. Oczywiście minister powinien zrezygnować z akcji – niezależnie bowiem od jego dobrej woli, zawsze może istnieć prawdopodobieństwo, że prędzej czy później będzie decydował lub posiadał niedostępną innym wiedzę o firmie, w której ma udziały. Minister odpowiada: "Zgodnie z prawem minister nie może posiadać powyżej 10 proc. akcji, tak więc posiadanie akcji PGF jest zgodne z prawem". Jego zdaniem nie występuje więc żaden konflikt interesów.
# Kazimierz Marcinkiewicz, były premier – jako komisarz Warszawy wydzierżawił na niekorzystnych warunkach warszawskie korty Legii stowarzyszeniu, któremu szefuje Jerzy Hertel, jeden z bohaterów tzw. afery mostowej i - tylko przez dziwny zbieg okoliczności - mąż wydalonej z Platformy Obywatelskiej Małgorzaty Ławniczak-Hertel, radnej blisko współpracującej z PiS. Okazało się, że rządzony przez Kazimierza Marcinkiewicza ratusz wydzierżawił stowarzyszeniu Hertla bez przetargu 12,4 tys. m kw. kortów Legii na 12 lat za 4,7 tys. zł miesięcznie (0,38 zł za m kw). Teren obejmuje 8 kortów z trybunami w centrum Warszawy. Umowa daje stowarzyszeniu prawo do pobierania opłat z biletów, reklam, wynajmu kortów i szkoleń. Choć miasto oddało korty w długoterminową dzierżawę, to przygotowany przez ekipę Marcinkiewicza budżet Warszawy na rok 2007 przez zbieg okoliczności przewiduje, że z kasy ratusza na naprawę kortów i nowe trybuny popłynie 12 mln zł. Również tylko zwykłym zbiegiem okoliczności umowę dzierżawy podpisano 24 listopada 2006 r., a więc w ostatnim dniu roboczym przed drugą II turą wyborów na prezydenta Warszawy.
# Krzysztof Putra, obecny wicemarszałek Senatu z ramienia PiS, w dniu 28 września 2001 r. w Hryniewiczach, gdzie miała powstać nieczynna do dziś oczyszczalnia odcieku, podpisał protokół odbioru końcowego inwestycji. W protokole wyraźnie zapisano, że odebrany obiekt "nie posiada wad trwałych, niedających się usunąć". W dokumencie można także przeczytać, że "[...] oczyszczalnia odcieków jest wykonana i znajduje się w fazie rozruchu technologicznego. [...] Przekazanie końcowe zamawiającemu i użytkownikowi nastąpi po zakończeniu rozruchu". Putra był prezesem miejskiej spółki Lech, która miała przejąć użytkowanie oczyszczalni. W dniu odbioru oczyszczalnia nie była w trakcie rozruchu, nie działała i nie działa do dzisiaj, mimo że władze Białegostok
#
01-02-2010 21:41 troll zmienił nicka: próżny trud , nikt nie czyta .......zaczyna cię skręcać trutniu? więc do roboty, nie ma przestojów....
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
#
01-02-2010 22:08 Meku: do mojego ukochanego trolla
Jestes taki sam skurwysyn jak twoj ojciec i masz tak samo kurewski charakter jak twoja kurwa matka i siostra.Tyle w temacie psubracie,z kurwami sie nie dyskutuje.
#
02-02-2010 00:07 glomar: Bożena: to są udokumentowane fakty, a z faktami się nie dyskutuje.
Jakiej narodowości było każde z Pana czworga dziadków? Proszę podać pochodzenie etniczne, a nie jedynie to formalne wynikające z przynależności państwowej. Z dostępnych mi dokumentów wynika, iż wszystkie te osoby były narodowości żydowskiej, w tym Anna Liebke, matka Ewy Tusk z domu Dawidowska.
Jakiego wyznania były w.w osoby? Jakiego wyznania jest Pan? Tu może Pan odpowiedzieć ale nie musi, zaznaczam jednak, iż awizował się Pan w czasie ubiegania o urząd prezydenta, iż zawarł Pan ślub kościelny, nadto uważam, iż społeczeństwo RP ma prawo wiedzieć, jakiego wyznania jest premier Rzeczpospolitej. Nie jest wystarczy twierdzenie,
iż jest się chrześcijaninem bowiem jak Panu wiadomo, kościół Ewangelicko- Augsburski, w szczególności ten reformowany na ziemiach polskich to skupiska konwertowanych Żydów. Vide zbiór archiwalny w WBC – Bracia Czescy
Czy Pana dziadkowie, zarówno ci ze strony matki Ewy Tusk z domu Dawidowska oraz Jozefa Tuska, podpisały tzw. Volkslistę i tym przyjęły od III Rzeszy niemiecką przynależność państwową ? Jeżeli tak, to z jaka datą? Ile osób, zarówno ze strony ojca i matki korzysta dziś z prawa do obywatelstwa nadanego na mocy konstytucji RFN, która takie
osoby jak Pan traktuje jako Volksdeustchy. Zaznaczam, iż to pytanie jest jedynie formalności bowiem zarówno Tuskowie jak i Dawidowscy Volkslistę przyjęli
Czy ktokolwiek z w.w osób zmieniał na wniosek brzmienie nazwiska, w szczególności rodzina Dawidowskich i Lalowskich?
Czy może Pan wyrazić dla ogółu społeczeństwa RP zgodę na przeglądnie w zakresie w.w prawa zasobów
Bundesarchiv w Berlinie oraz WASt (Wermacht Auskunftstele)? Czy taką zgodę może Pan wyrazić w zakresie przeglądania zasób metrykalnych oraz USC, datowanych po 1908 roku?
Jaki status miał w obozie koncentracyjnym Stuthoffu a następnie w Neuengame Jozef Tusk? Z jaką datą i za jakimi powodami został przeniesiony z pierwszego do drugiego obozu Pana dziadek? Czy dysponuje pan jakąkolwiek korespondencją z tych obozów potwierdzającą, iż Jozef Tusk był jednie i tylko więźniem.
W jakim trybie i w jakiej dacie każde z czworga dziadków przechodziło rehabilitacje w związku z odstąpieniem od narodowości Polskiej? Czy była to rehabilitacja, powiązana z podpisaniem deklaracji wierności, bo nie wszyscy mogli być polskiej przynależności państwowej lub narodowości polskiej, czy też było to nadania obywatelstwa Polskiego w drodze ustawy? Czy szczególnie w przypadku Jozefa Tuska albo Franciszka Dawidowskiego ówczesne władze wszczynały jakakolwiek procedura karna, np. z przynależność do Wehrmachtu lub inna działalność na rzecz okupanta hitlerowskiego.
Czy inne osoby z bliskiej rodziny, wujków, ciotek, podpisywały Volkslistę, zmieniały nazwiska na niemieckie? Na przykład Leon Lalowski! Takie samo pytanie dotyczy dziadków Pana małżonków.
Ilu osób narodowości żydowskiej lub pochodzenia żydowskiego znajduje się w kierowanym przez Pana rządzie oraz klubie parlamentarnym ?
Czy przy układaniu list wyborczych do Sejmu, Senatu, tworzeniu rządu, kierował się Pan kryterium etnicznym, to jest preferował Pan osoby pochodzenia żydowskiego, w tym w szczególności zaś tych, które mają prawo do obywatelstwa RFN lub Izraela?
Takie samo pytanie dotyczy członków PO lub osób rekomendowanych do samorządu? Szczególnie rzuca się na pierwszy plan przypadek Gdańska, Warszawy, Łodzi oraz Wrocławia.
Czy jest panu znana wiedza, która mówi, ile osób z kierownictwa PO oraz innych liderów ma przodków, mających prawo do obywatelstwa RFN wynikającego z Volkslisty, lub dziadkowie albo rodzice czynnie współpracowali z okupantem hitlerowskim ?
W jakim czasie zostanie wprowadzony do porządku obrad Sejmu punkt związany ze zmianą ustawy Ordynacja Wyborcza do Sejmu, a mianowicie projekt zawierający opcją zmiany ordynacji wyborczej na mieszaną, tj. wprowadzenia prawa wyboru co najmniej polowy posłów w trybie większościowym?
Czy jest Pan osobiście za tym, aby osoby publiczne, szczególnie parlamentarzyści oraz członkowie rządu mieli obowiązek ujawniania swojej narodowości, wyznania, posiadanego obywatelstwa i prawa do obywatelstwa krajów trzecich, również daty uzyskania polskiej przynależności państwowej przez przodków lub nich samych ?
Kim się pan bardziej czuje – Niemcem, Żydem (osobą pochodzenia żydowskiego) czy też Polakiem?
Czy kiedykolwiek publicznie wypowiadał się pan wsposób noszący znamiona antypolonizmu?
Syndrom Kurta Waldheima…
Dziadek Tuska, dziadek Klicha, Zdrojewskiego, Sikorskiego, Fotygi… i ojciec Wałęsy. Czy naszych polityków można szantażować? Nikt nie odpowiada za przodków! Można się jednak ich wstydzić. Obawiać się jak Kurt Waldheim?
Syndrom Kurta Waldheima… kim byli dziadkowie?
WYKAZ KONFIDENTÓW GESTAPO W ŁÓDZI VOLKSDEUTSCHE -GDAŃSK
TUSKi w Getto Łódz Gunter WALTZ, zbrodniarz hitlerowski – Podlasie
Płk Armii Czerwwonej, zbrodniarz stalinowski rodziną Kaczyńskich?
Jest śledztwo w sprawie Listy Dankowskiego. Dnia 12.12.2008 roku IPN wszczał śledztwo syg. S 61/06/ZK, o to, że funkcjonariusze SB, działając wbrew dyspozycjom par. 27 pkt. 3 Instrukcji o pracy opracyjnej SB resortu spraw wewnetrznych, kierowali wykonywaniem i podejmowali czynności wykonawcze, zlecone pismem Podsekretarza Stanu MSW z dnia 26.06 1989 r. Nr SVD- 001427/89, polegające na usunięciu z ewidencji operacyjnej informacji o osobach wybranych wówczas do Sejmu X kadencji i Senatu RP, zarejestrowanych jako TW i osobami nierejestrowanymi jako TW, ale z którymi utrzymywano kontakty operacyjne oraz prowadzenia poza ewidencją resortu kontaktów operacyjnych z opisanymi wyżej osobami, co stanowilo poświadczenie nieprawdy w ewidencji operacyjnej MSW co do okoliczności mających znaczenie prawne, na szkode intersu publicznego i prywatnego.
W roku 1901 na wielkim wiecu Żydów poznańskich, znany działacz polityczny, Jaffe, powiedział do zebranych:
“Zwracam uwagę na stanowisko, jakie my, Żydzi zajmujemy na pruskim wschodzie. Przed prawie tysiącem lat przodkowie nasi przed grozą prześladowań przywędrowali z Zachodu do Polski. Nigdy nie wyparli się sprawy niemieckiej, po niemiecku mówili, mówili niemczyzną swej francuskiej i szwabskiej ojczyzny, kiedy ojcowie niejednego, co nas odsądza od niemczyzny, głęboko jeszcze tkwili w słowiańszczyźnie.
A kiedy ten tu kraj przyłączono do Prus, wtedy to ojcowie nasi przejęli na swoje barki wielką część kulturalnego dzieła. Jeżeli miasta poznańskie stały się głównie warowniami niemszczyzny, to właśnie ojcowie nasi spełnili w tym kierunku dobrą, a może najlepszą część pracy. Tysiącami polonizowali się chrześcijańscy Niemcy, lecz żaden Żyd tego nie zrobił i nie zerwał związku swego z niemiecką ideą. Nie tylko więc stoimy na naszym prawie, ale stoimy też na szmacie ziemi, którą pomogliśmy zniemczyć, a na to dziś głównie kładziemy nacisk.”
Dziadek Tuska, dziadek, Fotygi, Zdrojewskiego, Sikorskiego, ojciec Wałęsy…Czy naszych polityków można szantażować? Nikt nie odpowiada za przodków! Można się jednak ich wstydzić. Wstydzić o to bardzo! Palikot to wie i selektywnie wykorzystuje.
Fakty, mity, wątpliwości.
Czy służby specjalne państw trzecich, np. Ameryka czy Wielka Brytania lub Izrael wykorzystują przeciw polskim politykom poniemieckie dokumenty tzw BDC (Berlin Captured Dokuments) lub bezposrednio w zasobach CIA
TUSK
Dziadek Tuska nie został siłą wcielony do Wehrmachtu. Poszedł dobrowolnie bo był podobnie jak Franciszek Dawidowski, drugi dziadek byli ”filcowanym Niemcami” zwykłymi folksdojczami Rdzennych Polaków, bez tzw. udziału krwi niemieckiej, nie przyjmowano na VL, co najwyżej byli kategoria – „LeistungsPole” i nie wcielano nigdy do wojska niemieckiego. Życiorysy przodków Tuska są o tyle przykre, że byli oni etnicznymi Żydami, zresztą drugi dziadek też był z narodu wybranego.
Tuskowie to nie żadni Kaszubi, to ród Żydów z okolic Bełchatowa, środkowej Polski Na przełomie XIX i XX wieku w tych okolicach żyło około 1000 osób o tym nazwisku. W getto Łódź około 50 osób narodowości żydowskiej o tym nazwisku zostało zamordowanych. Dziś wg portalu moikrewni.pl nie ma ani jednej osoby w tym regionie, zaś około 700 można wyszukać na północy Polski. W archiwum IPN znajduje się wiele akt paszportowych, które wskazują, ze Tuskowie masowo wyjeżdżali z polski na pobyt stały do Niemiec. Jechali jako folksdojcze.
To nie są zarzuty! Może VL i Wehrmacht jest żadnym zarzutem, jednak otwartą kwestią pozostaje życiorys Josefa z lat 1939- 1944. Był rzekomo więźniem obozu koncentracyjnego w Stutthofie, następnie w Neuengame pod Hamburgiem. Komendantem tych obozów był folksdojcz Max Pauly. Ktoś powie Niemiec! W Polsce żyje obecnie 46 osób o takim nazwisku bynajmniej nie na Pomorzu. W Tarnowskich Górach! . W 1942 ten Polak został przeniesiony do Hamburga. O dziwo, w tym samym czasie został też przeniesiony do tego obozu dziadek Tuska. Jako kto? Dlaczego wypuszczono i a zarazem przyjęto do Wehrmachtu? Tu nasuwa kawał o dziadku w obozie… mój dziadek też był w obozie… ale na wieżyczce.
Profesor Aleksander Lasik napisał niedawno w książce „Sztafety ochronne w systemie niemeckich obozów koncentracyjnych” że w załogach obozów służyło co najmniej 220 folksdojczy z Gdańska.
Jak było z dziadkiem Tuska?
Na prawdzie nie polega też twierdzenie, że dziadek z marszu zjawił się na progu domu. Albo kłamie premier, albo jego rodzina. Żeby móc przyjechać do Polski, trzeba było w takim przypadku złożyć deklaracje wierności bądź to w Konsulacie PRL lub jakieś Misji Wojskowej. Otwarta pozostaje kwestia powojennego życiorysu Tuska – dziadka. Jeżeli był w Wehrmachcie, to musiała zostać wdrożona jakaś procedura karna. Tego nie póki co nie wiemy, a Tusk – premier, z wykształcenia historyk, zamiłowany badacz historii Gdańska udaje, ze nic nie wie w tym temacie. A może mu wszystko darowano bo był Żydem. Nie można zapomnieć, iż przed sądami nie stanęło nigdy około 1800 osób z załogi obozów Stutthof i jego podobozów. Dlaczego? Byli zwykłymi Niemcami, czy tez zniemczonymi Żydami? Przeszłość Józefa przy poświeceniu mu odrobiny czasu wyjdzie jak szydło z worka. Myślę tez, ze premiera nie dotyczy syndrom Kurta Waldheima.. Jednak jak widzę, co jak platforma uchwaliła 9 marca br, ustawę o zwrocie obywatelstwa hitlerowcom, to nie byłby taki pewny.
FRANEK DAVIIDOWSKI
Z jednej strony folksdojcz, z drugiej przymusowy robotnik w Gierłoży. Uległ wypadkowi, a leczony był w szpitalu Wehrmachtu, gdzie do zdrowia przywracał go głaskaniem sam Adolf Hitler. Jak mówimy o dziadku Kaczyńskim z KPP, to zapytajmy! Kiedy i w jakim trybie Matka Tuska i babcia po kądzieli otrzymali jako Niemcy w Polsce obywatelstwo! Osobna kwestia jest to, ze Steinbach twierdzi, ze wypędziliśmy z Polski Niemców. Informacje, że Davidowski był folksdojczem podała Marta Tusk w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” w kwietniu 2008 roku.
BOLEK WAŁĘSA – ojciec Lecha Wałęsy link do www
I w tym przypadku jest masa wątpliwości. Ważniejszych wątpliwości…i nie z kategorii ojcostwa czy kapowania do SB. Ex prezydent twierdzi na forach w necie, że ojca w czerwcu 1945 roku zabili mu Niemcy. Z rożnych dokumentów wynika, ze miał jednak zejść z ziemskiego padołu w łóżku. Umarł w wieku lat 39. Umarł czy go zabito? Prezydent na to nie chce odpowiedzieć. Ojciec Bolek urodził się w 1907 roku w miejscowości Michałkowo koło Dobrzynia nad Wisłą.
Kim był etnicznie? Kim była Matka Feliksa Kamińska, i babcia po kądzieli urodzona w 1916 roku, druga żona Leopolda Kamińskiego, nieznana z pochodzenia i dokumentów – Franciszka Glonek. Nieznanego pochodzenia bo wiemy tyle, ze urodziła córkę Felixe w Ludwikowie. Zapewne w tym na wschód od Płocka. Genealodzy milczą w tej sprawie i podają – brak danych. Zatem nie wiemy nic na temat przodków Wałęsy od strony babci po kądzieli. Wschodnie okolice Płocka były siedzibą zboru ewangelickiego, dużą osada zniemczonych Żydów. (Maszewo)
Czym było Michałkowo na początku XX wieku wieś w której na świat przyszedł Bolek? Było osadą kolonistów niemieckich. I nie chodzi tu bynajmniej o Niemców nawiezionych przez Himmlera oraz „polaka” Bach- Żelewskiego w ramach wzmacniania niemieckości i germanizacji Polski przez Einwandererzentrale Lietzmannstadt Zarówno Dobrzyń nad Wisła i jego okolice, podobnie jak Wyszogród były ziemią obiecaną „niemieckich kolonizatorów… również zniemczonych Żydów. Ostatnio w archiwach “odnaleziono” metry archiwaliów dotyczących ziemi lipnowsko – dobrzyńskiej, które prawdopodobnie pokażą kim byli przodkowie Wałęsy. Tych archiwaliów nie można było odszukać jeszcze dwa lata tamu. Do tego trzeba dodać, iż archiwalia dotyczące okresu międzywojnia wytworzone przez starostwa powiatowe dla tej części Kujaw prawie się nie zachowały. Służba w SS i obozach… była tego powodem? Konwersje Żydów? Są bogate obszerne zespoły prorosyjskie, ale tych polskich po 1919 brak. ZAGINEŁY!? Podobnie jest na Podlasiu! Zbór, w którym Piłsudski wziął ślub ewangelicki liczył 1500 takich Niemco-Zydów.
Z lektury książki prof. Lasika wynika, że największy procent SSmanów do obozów koncentracyjny dostarczyli… kujawscy folksdojcze.
Wałęsa chwali się drzewem genealogicznym po mieczu, specyfikuje przodków aż do 1800 roku, ale jakoś się nie kwapi do pokazania przodków Feliksy Kamińskiej. Ktoś jednak zrobił mu drzewko. Już jego pobieżna analiza i konfrontacja z bazą JEWISHGEN.org pokazuje, że Kamińscy po matkach byli Żydami. A kim była babcia Wałęsy… Franciszka Glonek? W okolicy Włocławka żyje obecnie ponad 100 osób z takim nazwiskiem. Z bazy moikrewni.pl widać, iż największa ilość Glonków mieszka we… Włocławku. Inne miasta to takie typowo niemieckie: Tomaszów Mazowiecki, Piotrków Trybunalski, Sosnowiec. Można kpić z określenia tych miast jako niemieckie, ale uwaga!
W Piotrkowie mieszkało 2 tys VD, w polskim Sosnowcu – 7 tyś, a jeszcze więcej w Będzinie i jego okolicach, prawdziwym zagłębiu zniemczonych Żydów. Co zatem w czasie II wojny robił Bolek Wałęsa, co robiła jego rodzina, jakie było prawdziwe nazwisko Wałęsów w XIX wieku? Dlaczego go zabito? Skąd filosemityzm Wałęsy i pokłady zaufania Rady Mędrców Europejskiego Syjonu? Zaufanie Sarkozego?
Są rożne domniemania. Ja ich powtarzać póki co nie będę. To trzeba materialnie sprawdzić, wykluczyć albo potwierdzić. Czy byli na tej „niemieckiej ziemi” też niemieckim kręgiem kulturowym? To z tego powodu miłość Donka, niemieckiego Żyda? Jedno jest bardzo pewne. Wszyscy przodkowie Wałęsy po matce Kamińskiej byli halahicznymi Żydami. To Stąd milczenie Wałęsy na temat matki i jej przodków. Podobnie jest zaufaniem żydowskiej części SB z Gdańska w latach 1970 i 1980.
Nie można zapomnieć, iż w archiwum IPN w Gdańsku są archiwalia wskazujące na to, że Wydarzenia Gdańskie, to w zasadzie zamach stanu na rząd Gomułki, to skuteczna próba zdekapitowania “Prawicowego Odchylenia” , to w końcu odwet za próbę rozliczeń, zbrodniarzy hitlerowskich, stalinowskich i zwykłych aferzystów żydowskiego pochodzenia. Zrodniarzy nigdy nie ściganych, rozliczeń zapowiedzainych na Zjazd w listopadzie 1968 r. W tym okresie Archiwim Państwowe dla m. Warszawy zniszczyło wszystkie sygnatury dotyczące warszawskich folksdeuczy – w zespole archiwalnym Starostwo Powiatowe Warszawskie z siedzibą w Aninie (1945 -50)
Kto mógł go zrobić? Jaki jest udział Wałęsy w wywołaniu tych wydarzeń? (Tym się zajmijmy!!!!!) Jak to się stało, że ten na ówczas młody czowiek znalazł sie w samym centrum gdańskich wydarzeń? Tak blisko Gierka? Proces za 1970 rok to nie wszystko! Ważne są intencj, kto i po co to wywołał? Wałęsa to nie zwykły kapuś, to pierwsza linia nacjonalistow w żydowskiej diasporze w Polsce. Wg mnie od dość dawna!
PAUL SARKOZY
Babcia była z domu Thomas, Toht. Była protestantką. To ewidentnie wskazuje na to, że mogła i powinna być, i raczej była ona węgierskim folksdojczem. Prawdopodobnie ona sama lub jej cała rodzina została przesiedlona do Polski w ramach jej germanizacji. Baza ODESSA3.org pokazuje, pokaźną liczbę węgierskich Niemców o tym nazwisku przerzuconych Polski w czasie II wojny swiatowej.
Zapewne z tego powodu ojciec obecnego prezydenta Francji, węgierski emigrant, nie mógł bezpośrednio – nawet jako Żyd zamieszkać zaraz po wojnie we Francji. Musiał za to wstąpić do Legii Cudzoziemskiej. Nie jest to dziwne i nie budzi wątpliwości? Żyd pozbawiony ojczyzny, tzw. DPs, nie może zostać wpuszczony do Francji?!
Baza nazwisk moikrewni.pl pokazuje w Polsce: 750 nazwisk Thomas, zamieszkałych okolice Złotowa, oraz 90 osób o nazwisku Toth – zamieszkałych gównie w Świdnicy. W Polsce mieszka też 135 osób o nazwisku Nagy. Kim są te osoby. Są rodziną Sarkozych? Byli folksdojczami? Wg Steinbach wypędzeniu… a tu proszę! Tylu „Niemców”. Czy z powodu takich Niemców marzy się francuskiemu prezentowi wspólna Europa? W granicach II RP mieszkało milion Niemców. Ze spisu mozna wyczytać, ilu Żydów podawało się z Niemców
Inne osoby.
Centralny Rejestr Osób Poszukiwanych za zbrodnie hitlerowskie pokazuje, ze Niemcami w Bydgoszczy byli też… Sikorscy, jeden z nich był zbrodniarzem wojennym, inna baza pokazuje, że niejaki Gunter Waltz z Warszawy dostał w RFN wyrok 13 lat za zbrodnie na Podlasiu, za mordowanie Polaków, jeszcze inna wskazuje na prawie 15 tys. procesów sądowych w Warszawie prowadzonych przeciwko osobom działającym na rzecz okupanta hitlerowskiego, ostatnio na wielu poszukiwaniach odnalazła się 10 mb. decyzji o pozbawieniu obywatelstwa łodzian. Dotyczy i to jedynie dla Łodzi – Śródmieścia.,
VD w Łodzi byli Polańscy, Gąsiorowscy, Bartoszewscy, Bautze itp. W Warszawie na współpracę z Hitlerem poszli Sasinowie. Są też zbrodniarze wojenni o nazwisku Zdrojewski, zastępca Amona Goeta z KL Płaszów. Czy z tego powodu IPN w Łodzi odmawia przekazania listy pracowników Łodzkiego oddzialu. Osoba od archiwaliow w Łodzi jest niejaka Polańska- Bergman. W granicach II RP mieszkało co najmniej jeden milion Niemców, jawnie deklarujących swoją odrębność. Czy ich wypędzono? Nie, nie wypędzono ich! I sa na to meterialne dowody. Nasuwa się pytanie – czy są w politycy, którzy muszą się obawiać tego rodzaju zaszłości w biografiach przodków. Rewelacje Palikota o dziadku Kaczyńskich z KPP, pokazują, że ma to znaczenie, a wybory w 2005 dowodzą, że może nawet spaść poparcie. Jest jeszcze jedno zagrożenie. Otóż dokumenty poniemieckie przejęli alianci. Zespół Einwanderzentrale został oddany Niemcom dopiero w 1994 roku. Z książki Ewart, „Kampf um die Akten” na stronie 229/232, opisane jest jak Amerykanie używali akt EWZ Lietzmannstadt do identyfikacji imigrantów. Żydowskich emigrantów? VD w Radomiu byli: Jurkowie, Suscy, w Kielcach Długosze, w Lublinie Bejda (vide Ernest Bejda z CBA), Benderowie i Masłowscy.
Folksdojczy było w: Białej Podlaskiej – 570, Kraśniku – 82, Chełmie – 2736, Hrubieszowie- 942, Krasnymstawie- 47, Radzyniu – 66, Siedlcach – 202, Tomaszowie Lubelskim – 820, Zamościu 463, Włodawie- 92, Puławach- 19, Lublinie – 617, Lubartowie – 56, i w Biłgoraju – mieście PALIKOTA – 500.
Większość tych ludzi ewakuowano w ramach Akcji „Wisła” na Ziemie Odzyskane, miedzy innymi – uwaga – do do Gorzowa Wielkopolskiego, tysiące do Świdnicy i Zachodniopomorskie. Czy Akcje “W” zrobiono po to by przezucic na Ziemie Odzyskane Żydów, o których wspominał w referacie stryj Borowskiego – Berman? Wiele przesiedlenców nie miało żadnych dokumentów. I uwaga do Palikota.
Jaki pan sfinansuje koszty dociekań albo wyznaczy nagrodę, to będzie pan wiedział, co robili Pana przodkowie w Biłgoraju. Czy nie byli VD?
Trzeba tez sprawdzić, Dolniaka, Schetynę, Zdrojewskiego, Chlebowskiego, Komorowskiego, Marcinkiewicza, Sikorskiego, Pawlaka, Kalinowskiego, Brudzyńskiego… Ziobrę (Zakurzewo). Extra będzie… Michałkiewicz i Rydzyk.
Wykaz 8o tyś zbrodniarzy wojennych będzie na deser, podobnie jak niemiecki „krąg kulturowy Tuska” w Gdańsku. Również Stolzmann, jego węgierski kolega Żyd Balazs też. Do tego 1500 osób, nazwiskiem Trzebiatowski, niby Kaszubów, ale z gwiazdami Dawida w herbach Wojenna przeszłość Walesów, Tuska i Sarkozych będzie z urzędu….
Haki na Tuska, Klicha, Zdrojewskiego i Fotyge…folksdeustche w Sejmie
Captured German and Related Records on Microform in the National Archives. Czy możemy być naiwni i twierdzić, iż wywiady różnych krajów nie znają hitlerowskiej przeszłości przodków polskich polityków?
Captured German and Related Records on Microform in the National Archives
See also the list of Captured German Sound Recordings
Revised May 27, 2008
Revised May 27, 2008
Table of Contents
Introduction
National Archives Collection of Foreign Records Seized, Record Group 242
Captured German Records Microfilmed at Whaddon Hall, U.K.
Captured German Navy Records Microfilmed in London, England, U.K.
Captured German records microfilmed in Berlin, Germany
Microfilmed records received from the Berlin Document Center
Captured German records microfilmed at Alexandria, Virginia, USA
Nazi Party and SS records
Records of private individuals and enterprises
German military records antedating World War II
Other captured records
Other Related Records, Records of U.S.. Army Commands, 1942- , Record Group 338
General records of the Department of State, Record Group 59
German Documents in Other Record Groups
National Archives Collection of World War II, War Crimes Records,
Record Groups 153, 238 and 549
Records of the International Military Tribunal (IMT) at Nuernberg (RG 238)
Records of U.S. Military Tribunals at Nuernberg (RG 238)
Records of U.S. Army War Crimes Trials in Europe
Records of War Crimes Trials in the Far East
Suggestions for citing National Archives microfilm of Captured German and related records
Introduction
The National Archives holds over 70,000 rolls of microfilm reproducing captured German and related records, as described below. Reference copies of the microfilm may be viewed free of charge in the Microfilm Reading Room, National Archives at College Park, 8601 Adelphi Road, College Park, MD 20740-6001 (Phone: (301) 837-2015; FAX: 301-837-0483.) Self-service copies from microfilm can also be made in the reading room for $0.50 each.
Komentarz:
Na szczególne zainteresowanie zasługuje też zespół Einwanderungszentrale Litzmanstadt. W ramach tego urzędu sprowadzono do Polski ponad 1.1 mln “Niemców” z całej Europy Środkowo – Wschodniej. Znaczna część tych osób uzyskała obywatelstwo PRL. Nadawano je w latach sześćdziesiątych. W tym samym czasie “prostowano” z urzędu pisownie nazwisk. Cały zespół znajduje sie w Bundesarchiv RFN, jednak około 25 mb (kartoteka) przechowywana jest w AP w Szczecinie, oddział w Płotach. Dokumenty te trafiły tam z MSW jako depozyt NDAP w latach osiemdzesiątych. W tamtym czasie miały kaluzule – “ściśle tajne”. Pokazna część archiwliów dotyczą
ych Einwanderungs Zentrale Litzmanstadt znajduje sie w zasobach AGAN oraz w IPN, w… baza SEZAM
Przywiezieni Niemcy byli takimi samymi Niemcami jak żydowski gen. w PRL – Jan Frey- Bielecki czy Jerzy Albrecht
Na “miłość” PRL do Niemców mógł liczyć też urodzony w Królewcu Fritz RYMARZ, który przez 5 lat pracując w szczecińskiem, przebywał bez dokumentów.
Niedugo ukaże się na RN materialna wiedza, pokazująca, gdzie schowano ogromną ilość rzekomo wysiedlonych z PRL “Niemców”- osób, które dziś domagają się za pośrednictwem Niemców z Platformy Obywatelskiej – odszkodowań?
Skala używania “niemieckich” nazwisk w RP, na: moikrewni jewishgen i odessa2.org (WAR Records). Nazwisko Tusk, jest nazwiskiem bełchatowskich Żydów, którzy przesniesli się na Kaszuby na początku XX wieku oraz po II wojnie światowej. 50 osób o tym nazwisku było osadzonych w Getto w Łodzi. Donald Tusk, formalnie jest potomkiem folksdeutschy – (każde z czwarga dziadków podpisało VL), zaś etnicznie… Żydem prowinencji germańskiej… lgnącym do Niemieckiego Kręgu Kulturowego…
Zbigniew NOWAK
Milość Donka do Angeli…
ŻYDOWSKA-Wikipedia podaje… Angela Merkel jest w 1/4 Polką. Z domu nazywa sie Kasner, a jej dziadkowie pochodzą z Elbląga. Nazwisko jak naziwsko, ale dość znaczna ilość Żydów polskich używała tego nazwiska. Kim jest zatem Merkel? Zbrodnia zdrady stanu folksdeutscha Tuska?
Żydowscy naziści
Wikpedia podaje, że Kanclerz RFN Angela MERKEL w jednej czwartej, jest Polką. Ojcec Pani Merkel nazywał sie Kasner i pochodził raczej z Elbląga. W tych stronach do czasu II wojny światowej miała zamieszkiwać jej babcia. Nie jest dziś RN wiadomym, czy Polskość pani kanclerz odziedziczyła po dziadku Kasnerze czy też jego żonie. Zatem nie wiemy póki co, które z dziadków po mieczu miało być Polakiem bądż mieć polskie obywatelstwo.
Wszystko wskazuje na to, że to matka Kasnera mogła być Polką, bo nazwisko Kasner raczej wskazuje na “niemieckość” dziadka. Najciekawszym jest jednak to, że nazwisko KASNER dość powszechnie w XIX i XX wieku używali polscy żydzi, zamieszkujący lubelskie, tarnopolskie,krakowskie,lwowskie,stanisławowskie,łomżyńskie czy też kaliskie – żródło jewishgen.org
Jeszcze dziś, o dziwo właśnie na ziemi lubelskiej zamieszkuje dość duża liczba Kasnerów, między innymi w:
m. Chełm (12), Inowrocław (9), m. Białystok (9), Rybnik (7), Tomaszów Lubelski (6)
m. Poznań (5), Szczecin (5), m. Zielona Góra (5), Olesno (4), Strzelce Krajeńskie (4) żródło” moi krewni.pl”
Pytanie – jakie zatem wypędzenia i kim jest z pochodzenia Angela Merkel?
Teraz nie można wykluczyć, powodem “miłości Donka do Angeli” jest jednakowe, postrzeganie żydowskiego “Drangu nach Osten”.
Można przypuszczać, że gdyby Kasnerzy nie przesiedlili sie do NRD to pewnie dziś ich potomkowie zasiadali by obok Donka w polskim Sejmie. Inne pytanie. Czy Donek wie, czy też nie wie – jak zawsze – że Angela Merkel po Kasnerach jest lub może być pochodzenia żydowskiego. Nie można też wykluczyć, iż stosowny zapis w konstytucji RFN pozwalający na nadawanie obywatelstwa Niemcom Ludowym w drodze VL ma drugie dno.
Panowie, Peres… Kaczyński i Tusk, zanim zaczniecie przypominać pamięć o pomordowanych Żydach w Gettcie, to zadajcie sobie pytanie – kto ich wymordował? Kto ukręcał śledztwo w sprawie zagłady łódzkich Żydów? Dlaczego zaniechano prowadzenia tego postępowania z momentem dojścia do władzy w czerwcu 1989 roku Żydów w Polsce?
Kim było czworo dziadków Tuska, co robili w czasie wojny przodkowie Kaczyńskich, kim byli – Bach Żelewski, Bronisław Kamiński i im podobni? Czy nie byli to przodkowie Tuska lub innych liderów PiS i PO? Nawet jeżeli nie robili tego czynnie – to legitymowali hitlerowski system.
Takimi samymi Niemcami jak Merkel byli też Herbert Czaja oraz Herbert Hupka… liderzy związku wypędzonych. Takim samym Niemcem może być dziś Steinbach! – Rozkład zamieszania osób o nazwisku Steinbach w IV RP:
1.Oleśnica (11) 2.s. Rybnik (8) 3.Stargard Szczeciński (7) 4.Końskie (4) 5.s. Wrocław (3) 6.Czarnków (3) 7.s. Łódź (2)
8.Tomaszów Mazowiecki (2) 9.Ząbkowice Śląskie (2) 10.Kluczbork (1)
Nie da się wykluczyć, iż dziś w RFN dochodzą do władzy identyczne osoby jak w latach 1933- 1939, pokroju Haydrycha i spółki. Dziś się nie strzela kulami, dziś sąsiadów podbija się ekonomią i V Kolumną.
Asumptem do napisania kolejnego tekstu wyrażającego wątpliwości co do intencji oraz polskości Donalda Tuska, zwanego Donek, jako osoby, kierującej przez przypadek polskim rządem (żydowska akcja smsowa oraz totalitaryzm PiSu) stał się tekst wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarza GW Romana Daszczynskiego z matką premiera – Ewą Tusk, zamieszczonego w dodatku z dnia 22-24 marca 2007, a zatytułowanego “Coś z mężczyzny”
Tekst powinien nosić raczej nazwę… “Coś z Polaka”. Sam tekst, nawet jak odwraca kota ogonem do wiatru, urabiając Donka na Polaka, mówi wiele o tym, kim jest z pochodzenia cudotwórca Tusk.
Nie jest ważnym czy kanclerz RP jest Żydem, Niemcem czy Japończykiem, istotnym jest to czy dane osoby zachowują się pro państwowo, budują dobrobyt przybranej ojczyzny, czy też działają niczym V kolumna, cały czas nabierając rodaków na czcze deklaracje, próbując pewnymi działaniami doprowadzić do “eksterminacji” narodu
Polskiego, a wobec Polski zastosować takie działania, które pozwolą za kilka dekad nazwać Polskę POL-IN, realizując uchwaloną w jeden dzień, raczej noc, w sposób przestępczy i niezgodny z Konstytucja RP – Kartę Polaka.
Tusk i spółka, niestety idzie bardziej w kierunku tej ostatniej koncepcji i to nie bynajmniej od wygranych w 2005 roku wyborów. Wychodzę z założenia, iż wyczerpuje Pan i Pana przodkowie znamiona przynależności do takiej grupy, bowiem istotą działalności takich osób, nazywanych potocznie V kolumną, jest ukrywanie przykrej prawdy o pochodzeniu, dziejach rodziny zaś pokazywania w sposób bardzo wyraźny niecnych intencji, co widać obecnie, szczególnie w kontekście ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.
Takie działanie to nie służba Rzeczpospolitej, to owczy pęd, do realizowania z uporem maniaka jakieś lepszej sprawy lub powierzonego Panu jakiegoś dziwnego planu. Jeżeli nie chce być tak postrzegany to winien Pan niczego nie ukrywać. Nikt, poważny, nie czyni Panu osobistego zarzutu z tego, ze dziadek był w Wehrmachcie, a ten z strony matki
Franciszek Dawidowski budował Hitlerowi jako Polak Wilczy Szaniec. Jednak, jak nie chce Pan, żeby uważano Pana w
zakresie Pana państwowej działalności za vorpocztę imperialnej działalności Żydów germańskich czy jak ktoś woli czegoś co obecnie nazywane jest globalizacją, to niech Pan przestanie, podobnie Pana matka – Ewa Tusk opowiadać Polakom brednie o swojej polskości.
Średnio inteligentny czytelnik w/w wywiadu - rozmowy, nadto rozbierając ten tekst na czynniki pierwsze dostrzeże przeciwieństwo tego co mówiwprost mamusia, ba, że kłamie ona jak najęta przez Sanhedryn, zaś dodatkowo w chlapiąc sposób bardzo nieroztropny to czy tamto, dostarczy takim osobom jak ja interesującego materiału genealogicznego oraz
podpowiada ciekawe i nieznane dotychczas fakty z życiorysów zarówno Tusków jak i Dawidowskich, informacji, które bardziej szczegółowo pokazują, kim byli Pana przodkowie lub nadal są, zatem, jakimi intencjami wobec Polski może się Pan kierować, np. krępując polskiej części społeczeństwa RP dostęp do życia publicznego oraz odmawiając prawa do współdecydowania od losach mojego kraju – jakim jest Polska.
Pisze – mojego, bo Panu trudno potwierdzić, szczególnie po tym, jakami antypolskimi wypowiedziami w przeszłości się Pan wsławił, jak obecnie się Pan zachowuje wobec prawa Polaków wynikającego z konstytucji RP lub choćby z
zasady, której brzmienie jest umieszczone na stronie www Sejmu RP, a brzmi każda władza społeczności ludzkiej bierze się z woli narodu!, że Polska to pana Ojczyzna.
Pana Vaterland nazywa się III Rzesza, zaś Pana rodakami nie są bynajmniej rdzenni Niemcy, a jedynie tacy, jak Hitler, Haydrych czy kaci Warszawy Bach – Żelewski wraz z innym bandziorem, również Żydem z Witebska, z matki niemieckiej kalwinistki – Bronisławem Kamińskim, nie wspominając o twórcy narodowego socjalizmu - Alfredzie Rozenbergu – również kalwińskim Żydzie z Estoni.
Prawo bycia takim Niemcem ma Pan to prawo potwierdzone w niemieckiej konstytucji. W Polsce dostał Pan póki co od wyborców mandat polegającym na zwykłym zarządzie, udzielonym Panu jedynie na cztery lata. Polega on na wypełnianiu zlecenia kreatywnego zarządzania RP i nic więcej!!! Mając władze powierzoną na taką kadencje nie ma
Pan – jak prezes narodu polskiego prawa przekroczenia tych uprawnień. Bredzenie, że Polacy nie wiedzą, co to jest Traktat Lizboński, albo, że Polacy zgodzili się już na akcesje do UE, a tym samym na ratyfikacje Traktatu lub ze nie będzie frekwencji, nadaje do wylania Pana z tego urzędu ze skutkiem natychmiastowym, zaś tych wszystkich, wiedzących lepie winno się internować oraz nauczyć prawidłowego postrzegania praw obywateli. Pana obowiązkiem
wprost jest podjecie działań uświadamiających Polaków, o ile pan zakłada ze nie są i oddanie się pod osąd suwerena. Suwerenem jest społeczeństwo Polski. Pan tego nie robi, dalej działa jak prezes podmiotu handlowego, który podejmuje działania zmierzające do takiej zmiany statutu podmiotu, który Panu powierzył władze czy zarząd, by być prezesem dożywotno, a na koniec zostać jeszcze jego właścicielem – wprowadzając doń w sposób podstępny;nowych udziałowców. Dalej – pisząc piąta kolumna nie mam na myśli obecnej Republiki Federalnej Niemiec, Pan jest jedynie Niemcem Ludowym, przede wszystkim zwolennikiem i zakładnikiem neokolonizacyjnych zapędów przedsięwzięcia jakim
był i jest dalej realizowany Plan Generalny Wschodni, koncepcji, która wymyślili w 1914 roku pod nazwa Judeopolonia Pana bracia, haskalizowani Żydzi z Niemieckiego Komitetu Uwolnienia Wschodnio - Europejskich Żydów. Nie udało się w Wersalu, nie udało się Mayerowi, Haydrichowi czy Bach - Żelewskiemu, to realizuje pan plan Roberta Schumana, tj. zamiar kolonizacji Wschodu Europy przez quasi urbanizacje tego regionu oraz niby pomoc ekonomiczną. Nie jestem eurosceptykiem - jestem za Unia, ale może to pozostać unia celna, ekonomiczna, monetarna, kulturalna, nawet
militarna. tj. wszystko to co usprawnia działanie UE, ale tworzenie zrębów Państwa Europejskiego, skutkującego takim zamieszaniem etnicznym jakim są Bałkany i sankcjonowaniem tam na zawołanie i z prędkością światła separatyzmów narodowościowych – z żydowskim kierownictwem, próbującym destabilizować takie państwa jak Białoruś czy Ukraina, by późnej powtórzyć taki model w wielonarodowej Polsce – jest nazbyt czytelną inicjatywą.
Jako “historyk” nie powinien Pan zapomnieć, że po tym jak zaborcy rozebrali Polskę, zagarnięte przez Prusy tereny też przesyły cud gospodarczy. Zresztą nie tylko – działania te na końcu doprowadziły do wybuchu II wojny światowej, która została wg mnie wywołaną przede wszystkim nie przez naród niemiecki, tylko przez Pana braci, jak ci wyżej wymienieni i była rozgrywką Żydów zachodnich, zwalczających z powodów ekonomicznych Żydów wschodnich, prawie zawsze będących wyznania mojżeszowego, osoby, działania, w wyniku które doprowadziły do zbudowania na tym konflikcie państwa Izrael, przedsiębiorstwa Holocaust i przyczółka do utworzenia nowego ładu światowego.
Pan i Pana rodacy życzą sobie zreformowanej Europy, Europy dobrobytu, a nie potrafi Pan póki co wraz Pana
rodakami, polskimi Żydami, jako niepodzielnie rządzącymi Polską od 1989 roku, żeby nie powiedzieć od 1945, zadbać, by służbą zdrowia była wydajna, żeby ZUSowi nie groziła zapaść, żeby Polska nie doczekała się również kryzysu
związanego z niewypłacalnością, a polskie dzieci nie były najbardziej wygłodniałymi i wynędzniałymi w tej Europie, podobnie jak masy rencistów, zaś bezrobocie nie spadało w wyniku emigracji za chlebem prawie 3 mln osób, a w
efekcie utworzenia takiej ilości miejsc pracy – z podpisaną umową i za wynagrodzeniem nie koniecznie na poziomie chińskiego więźnia. Zamiast tego urządzacie z Polski i w Polsce żydowsko- żydowski folwark, sugerując światu, że
Polska to zaścianek, ciemnogród etc. Chciałbym powiedzieć, że żaden kraj Europy nie przeszedł tego co przeszła Polska. Żadnego kraju nie rozebrano tak jak Polski, żadnego kraju nie będącego tym samym kręgiem kulturowym nie
próbowano kolonizować, a narodu wyniszczyć, tak jak to robiono od 1776, a następnie po 1939 roku wobec Polski. Żaden kraj nie ma też tak ogromnej diaspory żydowskiej jak Polska. Żadnemu krajowi nie grozi perspektywa, nawet jeżeli jest ona na obecną chwile niezbyt realna, zwracania skonfiskowanej lub porzuconej w wyniku II wojny światowej własności. Taka sytuacja nie może być wykluczona czego dowodem jest brak podjęcia regulacji prawnych dotyczących mienia poniemieckiego na Ziemiach Odzyskanych. Kartę Polaka uchwala się w jeden dzień, ale sprawy ksiąg wieczystych jakoś nie ma się mimo szumnych zapowiedzi zamiaru uregulować. Tak więc, inne kraje mogą się godzić, a następnie nie obawiać tego, że wyniku ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, zostanie tak zmieniona struktura społeczna i wyborcza, że nagle w wyniku miedzy innymi takich działań Polska zniknie z mapy “zreformowanej Europy”, a Volksdeutsch Tusk będzie prezydentem czasowo znajdujących się unter polnischer Verwaltung, terenów niemieckich, Pol-Inu, Judeopolonii lub jakiegoś tam Ost – Izrael.
Panie Tusk, V kolumnie nie wierzy się nigdy, szczególnie tej żydowskiej o germańskiej prowinencji. Nie bez powodu sam Bismarck w 1847 roku powiedział. Po to pan Bóg stworzył Żydów, żeby szpiegowali w Polsce na rzecz
Niemiec W Będzinie nawet do tego stopnia, ż e na 25 radnych 100 % było komunistycznymi Żydami z PPK.. Już wcześniej jako zwykły obywatel wyrażałem wątpliwości które wynikają życiorysów rodziny Tuska po mieczu. Pies gończy PiS, Żyd z galicyjskimi korzeniami – Jarosław Kurski, wyjawił niegdyś, ze dziadek Donka był w Wermachcie, a
środowisko PO uznało, że był on jednak dobrym Polakiem bo gdy plan Hitlera na Wschodzie i Zachodzie Europy brał w łeb to Józef dał nogę do aliantów. Prawda jest jednak inna. Żołdak feuhrera skorzystał po prostu z nawoływań rządu londyńskiego, który gwarantował tym którzy pokażą Hitlerowi plecy bezkarność po powrocie do PRL. W armii hitlerowskiej takich jak on służyło, jak pisze Braian Reg, dziesiątki jeżeli nie setki tysięcy. Nic nie pomoże twierdzenie, iż było to przymusowe wcielanie do armii niemieckiej czy też wpisywanie na folkslistę. Kiedyś Kurt Waldheim bronił się twierdzeniem, iż musiał wysyłać Żydów do gazu, bo to było jego obowiązkiem, a on sam wykonywał rozkazy. Na takie gadanie odpowiedzialno mu – panie Waldheim, pana obowiązkiem było nie wykonać takiego rozkazu.
Jeszcze raz podpowiadam, że aby być żołdakiem Hitlera trzeba było wpierw przyjąć niemieckie obywatelstwo, potwierdzone odpowiednią grupą VL. To, że pana babka, tj. żona Jozefa Tuska takowe przyjęła znajduje potwierdzenie w wykazie osób ;rehabilitowanych za odstąpienie od narodowości polskiej, znajdującym się w Archiwum Państwowym w Gdańsku. Józef ot tak nie mógł bez zgody wyrażonej przez zarząd miasta Gdańska po 1945 i na wniosek rodziny wrócić do Polski, szczególnie będąc w Wehrmachcie. W tym zakresie - zresztą nie tylko próbuje pan Polakom, dodatkowo
jako historyk i lider wiodącego ugrupowania politycznego – wciskać przysłowiowy kit. Bardziej niż to robi Żyd Jacek Kurski. Do dziś – poza tym, ze twierdzi pan, że dziadek ze strony ojca miał być więźniem Stuthoffu oraz Neuengame nie pokazał Pan żadnego pisma z tych obozów – muzeów potwierdzających status uwiezionego przez hitlerowców. Przypomnę Panu, że kariera rzekomego więźnia tych dwóch obozów pokrywa się z karierą zbrodniarza hitlerowskiego
Maxa Paulego, który w analogicznym okresie od pobytu w tych obozach dziadka kierował nimi. Może więc – tak długo, jak nie wykaże Pan, że był więźniem i nie sprostuje Pan tego ze rodzina Tusków przyjęła od Hitlera niemiecka
przynależność państwowa III Rzeszy, będzie wątpliwość wskazująca na to, że nie był on więźniem tych obozów a miał
w nich zgoła inna rolę lub funkcje. Proszę nie zapominać, że władza ludowa zwolniła z jakiejkolwiek odpowiedzialności około 1800 zbrodniarzy hitlerowskich działających w KL Stutthof. Do dziś IPN nie nie może ustalić składu osobowego załogi tego obozu. Proszę też nie zapominać, iż w niedługim czasie będzie publicznie dostępna zawartość ściśle tajnej teczki Józefa Tuska. Myślę, ze wtedy najpóźniej wyjdzie więcej wskazana na Pana polskość. Podobnie sytuacja ma
się z wieloma Pana współpracownikami i ich przodkami - Vide Zdrojewski.
A teraz krótko do ciekawych wskazań poczyniaonych przez Ewę Tusk, rocznik 1934
Teściową Juliannę naziści z tymi maluchami wyrzucili na ulice. Jozefa aresztowali i wywieźli do Stuthoffu.
W Gdańsku mogli pozostać jedynie takie osoby, które mogły i podpisały VL. Inne były deportowane. Dalej jest mowa o tym, że Julianna Tusk została zatrudniona w 1940 roku jako księgowa w Sopocie.
Jeżeli tak, to w jakim języku wykonywała te czynności? Polskim? Ewa Tusk z domu Dawidowska słowem nie wspomina o VL teściowej czy teścia. O swoim ojcu, Franciszku Dawidowskim mówi, ze był Polakiem, zaś matka, jego żona Anna była z domu Libke, była – jak twierdzi matka Donka Tuska - Niemką. Z zawodu była dyrektorką w jednej w sopockich gazet. Sama dodaje że była to gazeta niemieckojęzyczna.
Mamusia premiera
RP wspomina, ze miała też wujka Leona Lalowskiego. Leon miał dzieci Ewę, Brygidę i Wojtka. Ewa Tusk
pamięta, ze wuj kupił jej lalkę, ale zapomina, że wujek w czasie wojny nie nazywał się Lalowski a… Lassen, co oznaczało iż i on był wraz z całą rodziną Volksdeutschem, zaś sami Dawidowscy przyjmowali nazwiska takie jak: Drawe, Dahl, Dannert, Dannhoff. Pamiętała też, że jej ojca wpisano na IV grupę. Redaktor z GW nie piszę jednak co to znaczy ta grupa. I tu zaczyna się kpina. Franek Dawidowski, z Volkslista, z teściową i jej matką prawdziwymi Niemkami miał nosić
literę *, a on sam nie został zabity z powodu tylko z powodu niemieckości swojej żony. Dalej pani Ewa Tusk twierdzi, że tata został wywieziony na roboty przymusowe. Budował Wilczy Szaniec. W czasie tej pobytu w Gierłozy podczas prac miało dojść do jakieś katastrofy budowlanej, w wyniku czego stracił on oko mi miał zmiażdżoną nogę. Niech będzie. Do sprawdzenia pozostaje jednak, czy Dawidowski nie ucierpiał w wyniku działań Stauffenberga. Dlaczego? Otóż matka
premiera twierdzi, że ten Polak przeznaczony do zastrzelenia, mający na co dzień obowiązek nosić literkę był leczony w… szpitalu polowym, a podczas pobytu w lazarecie poklepywał go sam… Adolf Hitler. Dziwne?!
W dalszym akapicie mama Donka twierdzi, że niedawno ktoś powiedział premierowi, że są ludzie, którzy szperają i chcą koniecznie udowodnić, że rodzina Tusków jest Niemcami. Pomijając to, czy ktoś szpera czy też grzebie w życiorysie Tusków lub Dawidowskich, jedno jest pewne matka Donalda Tuska w co najmniej 50 % była jak sama
twierdzi- rdzenną Niemką, tak jak w 100 % Niemcami były Anna, jej brat Artur matka Otylia oraz ojciec Albert, nazwiskiem Liebkowie.
Jest też mowa o tym, ze babcia Donka i prababcia chciały jechać jako rdzenne Niemki po 1945 do Rzeszy, ale nie wyjechały bo dziadek Dawidowski powiedział, iż nigdzie nie wyjedzie. Pani Ewa przyznaje, ze jeszcze po 1945 roku prawie wcale nie mówiła po polsku. Jeżeli to prawda, to w jakim języku mówiono w rodzinie Dawidowskich, szczególnie dziadek Franek zwracał się do Anny Liebke lub do córki Ewy. Taki Polak, a do 1939 r. nie nauczył dziecka krzty po polsku.
I dalej. Pani Ewa twierdzi, że siostra jej ojca, tj. Franciszka Dawidowskiego, ;Polaka z krwi i kości“, Maria zginęła wraz z trójka małych dzieci na statku Wilhelm Gustloff. Pytanie! Co robiła na tym statku jako Polka? O dziwo nie mam
mowy, co się stało z mężem pani Marii. Na pytanie zadane przez dziennikarza GW, czy Tuskowie maja jaki as rodzinę w Niemczech poda informacja, ze po wojnie do radzieckiej strefy okupacyjnej została… wywieziona kuzynka męża,
czyli ojca Donka- imieniem Ingrid. Mieszkała w Lipsku. Jozef Tusk, żona Jozefa – z domu Polak, a kuzynka Tusków to Ingrid Konkluzja jest jedna. Tuskowie Volksdeutsche, niewyjaśniona rola Józefa Tuska w obozach koncentracyjnych skąd trafia do Wehrmachtu, Dawidowscy Volksdeutsche, Liebkowie – niemiecka przynależność państwowa – powiedzmy prawdziwi Niemcy. Wujek Lalowski Leon – również Volksdeutsch! Co dalej? Okaże się niedługo. Pani Ewie można podziękować za poczynione sugestie Szczególnie te dotyczące ojca Franka. Jest też pewne coś innego – nie wiadomo, czy Tuskowie i Dawidowscy mieli do 1939 polską przynależność państwowa, jednak w czasie II wojny światowej całe
te rodziny szły okupantowi hitlerowskiemu na rękę. Dziwnym jest też to, że w ewidencji mieszkańców WMG nie ma informacji o żadnym Tusku, przy czym z książki adresowej wynika, ze rodzina Donka w WM G mieszkała.
W tekście jest też mowa o tym, że Rosjanie 1945 roku spalili Gdańsk. Dlaczego go niszczyli? Otóż takim osobom jak rodzina Tusków czy Dawidowskim lub Lalowskemu, gdańskim Żydom marzyło się Wolne Miasto Gdańsk, liczyli na III wojnę światową. To się jednak nie podobało czerwonoarmistom i potraktowali te zapędy miotaczami ognia.
Najgorsze jeszcze jednak przed nami. Najgorsze, że te dzieje rodziny Tusków czy Dawidowskich znają rożne wywiady, w tym USA, znają z mikrofilmów aleksandryjskich, zna też PIS, bo teczka Józefa Tuska, została zaagregowana w IPN, zapewne na zlecenie przez żydowską konkurencje. Jak wspominiałem UB nadało jej klauzule ściśle tajne.
Dziś być może Donek ma się jednak czego wstydzić i ktoś nim kręci! Aby takie historie nie miały żadnego wpływu na
losy RP, aby wiedzieć, kto jest kim, koniecznym jest rozpisanie referendów w zakresie: ujawniania narodowości i wyznania osób publicznych,wprowadzenia ordynacji większościowej.
Nie dopuszczenia osób narodowości żydowskiej do władzy w RP i pozbawienia ich nielegalnie uzyskanego obywatelstwa !, mowa tu o żydach dwóch grup pochodzenia,wyznania :żydów sowieckickich-rosyjskich -tzw.bolszewików z Rosji (były ZSSR)-osiedlonych w Polsce po 1944 roku,i żydów niemieckich- (wyznanie ewangielicko-ausgburskie-masowo symulowane (ateiści byli członkowie PZPR) z ewangelickich -potomków volksdojczów tzw.mniejszości niemieckiej-(około 700.000) w II RP,którą to mniejszość reprezentuje w Polsce żyd etniczny z żydów niemiecko-języcznych Donald Tusk-nielegalny premier RP.
Herr Tuzk najzdolniejszy premier-historyk zapomniał,że jeszcze żyją ofiary wojny,podobnie jak żyją koledzy dziadka z Wermachtu, którzy wyciagają łapy po alles Pomoranie, w tym o Kaszebe. Może premierowi zależy na podzieleniu kombatantów, jak to miało już raz miejsce w przypadku Obrońców Polskiej Poczty w Gdańsku czy Obrońców Westerplatte. Bywa czasami tak,że na pogrzeb przychodzą skłóceni sąsiedzi zmarłego i swą wyciągnietą dłoń starają się przeprosić rodzinę za krzywdy jakie wyrządzili zmarłemu.W przypadku tejże Rocznicy ewentualne ekspozycje (wystawa) należy schować przed babo-chłopem i nie wspominać przed enkawudzistą o pakcie Ribbentrop-Mołotow,a o ewentualnych przeprosinach z ich strony należy zapomnieć.Ciekawy też będzie ewent.udział przedstawicieli zachodnich państw,w zakresie sprawowanych przez nich funkcji,stanowisk,przy wybitnej parze “przyjaciół” frau Kanclerz i tow.Premier.Wreszcie pytanie takie zasadnicze,czy taka okrągła Rocznica nie wymaga Patronatu pana Prezydenta R.P
"wybuch II wojny światowej"
Stanowczo należy zaprzestać używania błędnego i mylącego określenia “wybuch II światowej” itp. Wybuchnąć to może n.p. butla z gazem lub kocioł parowy itd. I wówczas także ktoś za to jest odpowiedzialny, bo nie dopatrzył, nie zadbał jak należy itd. Może jedynie wybuch wulkanu pozostaje poza ludzką kontrolą, ale wówczas też można próbować przewidzieć ten wybuch i ostrzec zagrożoną ludność. Natomiast co do wojen, to one samoistnie nie wybuchają, lecz są z premedytacją planowane oraz z winy i na rozkaz władców-agresorów rozpoczynane. Należy więc te rzeczy nazywać po imieniu. Mówmy wobec tego zgodnie z prawdą, że będziemy obchodzić kolejną, okrągłą zresztą, rocznicę podłej napaści Niemiec i Rosji na Polskę i rozpoczęcia przez tych agresorów okrutnej pięcioletniej okupacji w przypadku niemiec a blisko pół wieku w przypadku sowietów i maltretowania Narodu Polskiego. Stosowanie oszukańczego nazewnictwa dotyczy nie tylko rocznic napaści na Polskę, ale także samych realizatorów zbrodniczej agresji i okupacji. W setkach, tysiącach miejsc w Polsce, a zwłaszcza w Warszawie i okolicy, spotykamy wykute w kamieniu (chyba po to by trudno było je skorygować) kłamliwe napisy “informujące”, że w danym miejscu jacyś “hitlerowcy” rozstrzelali 100 lub więcej Polaków. Jacyś hitlerowcy tj. ludzie niewiadomej narodowości i przynależności państwowej. Wiadomo, że Hitler miał zwolenników w wielu krajach np. w Anglii jego wielbicielem był nawet książe, następca tronu, który następnie, przez jakiś czas, zasiadał nawet na brytyjskim tronie. W nas, przedstawicielach starszego pokolenia Polaków, świadkach i ofiarach agresji i okupacji niemieckiej, krew się burzy, gdy czytamy takie fałszywe, mylące napisy w miejscach masakry naszych rodaków. Natomiast osoby młodsze, nie znające wydarzeń okupacyjnych, będące przez wiele lat obiektem ogłupiającej i odmóżdżającej propagandy, w bardzo wielu przypadkach zapewne nie uświadamiają sobie, że określenie “hitlerowcy” zamazuje, zafałszowuje historię i wprowadza w błąd. Hitlerowcy to byli organizatorzy, a najwyżej członkowie partii hitlerowskiej tj. NSDAP. Natomiast Polaków katowali i mordowali agresorzy i okupanci NIEMIECCY (niezależnie od przynależności partyjnej) i ROSYJSCY a zgodnie z prawdą należy o tym informować. Ale czy doczekamy się tego, że władze, chociażby Warszawy, które z takim rozmachem zorganizowały obchody rocznicy tej polskiej hekatomby zwanej “Powstaniem Warszawskim, wreszcie skorygują te wszystkie mylące napisy w miejscach każni, gdzie niemiecki agresor i okupant okrutnie mordował setki, tysiące Polaków ? To pytanie daję pod rozwagę wszystkim – władzom Warszawy, władzom rządowym i tym którym jeszcze zależy, by prawda historyczna przebijała się przez narzucane warstwy zafałszowań i przemilczeń.
#
02-02-2010 02:16 Bożena: faktów cd. - Kczyńscy to nacjonaliści żydowscy
Do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie został złożony wniosek o zbadania zasadności nadania ich przodkom polskiego obywatelstwa. Wszystko bowiem wskazuje na to, że zostało ono wyłudzone.
Na wstępie trzeba powiedzieć, ze Kaczyńscy nie są to żadnymi filosemitami, nie są oni też zwykłymi Żydami. To czystej wody i największej próby nacjonaliści żydowscy, probujący w sposób wyjątkowy budować na gruzach RP... Judeopolonię.
Co wiemy o Kaczyńskich?
Rajmund Kaczyński, urodzony w Grajewie z matki Franciszki ze Świątkowskich, zrodzonej w Gronowce koło Odessy, z rodziny Naczelnego Prezesa Sądu Wojskowego z okresu stalinizmu, pułkownika armii czerwonej Wilhelma Świątkowskiego – też urodzonego w tej samej Gronowce. Sami bracia Kaczyńscy podają, że przodkowie Rajmunda Kaczyńskiego po mieczu byli wysokimi oficerami armii carskiej.
Co to oznacza? Jedno! Nie mógł on być Polakiem, bo ci byli na ogół albo prawie zawsze – wyznania katolickiego.
W imperium Rosyjskim obowiązywał od polowy XIX wieku carski ukaz, który zakazywał piastowania wysokich urzędów przez Polaków wyznania rzymsko-katolickiego oraz Żydów mojżeszowego wyznania. Identyczna sytuacja dotyczyła innych wysokich posad, np. dyrektora stacji kolejowej. Zatem funkcja oraz imiona zarówno Rajmund jak i Wilchelm wskazują na to, że mogli to być Żydzi wyznania ewangelickiego. Nic dziwnego. Zarówno w Polsce zaborowej jak na wschodzie Europy było całe mnóstwo takich haskalizowanych (Haskala) Żydów.
Do Rosji przenosili się w ramach kolonizowania południowych rubieży cesarstwa rosyjskiego tj. tworzenia tzw. „Nowej Rosji”. Pierwotnie Nazwisko Świątkowski, brzmiało Sviatkowski, co można potwierdzić w bazie genealogicznej jewishgen.org. Interesującym źródłem informacji o żydowskich i ewangelickich osadach i ich składzie są żydowskie strony www, pokazujące osadnictwo, budowanych na zasobach archiwów rosyjskich państwowych. Na wschód Europy szli polscy i pruscy (menonici) Żydzi.
Przodkowie po stronie ojca, np. matka ojca Rajmunda, Aleksandra Kaczyńskiego, Zofia z domu GUTOWSKA, też wykazują żydowskie korzenie.
Zaskakujące jest też to, ze ojciec Rajmunda Kaczyńskiego ożenił się z Żydówka z Odessy, co miało miejsce około 1922 roku, będąc kolejarzem w okolicach Grajewa, granicznej stacji kolejowej. W tym czasie przez ta cześć granicy przybywało z rejonów Odessy mnóstwo żydów uciekających z Rosji wskutek prześladowań przez bolszewików lub rożnych innych pogromów. Na stronach żydowskich poświęconych koloniom żydowskim na południowej Ukrainie, są umieszczone dokumenty, np. wizy ze zdjęciami mówiące o tym ze uzyskiwano je w drodze przestępstw miedzy innymi w konsulatach polskich w krajach bałtyckich. Aby dostać się z rejonu Rygi czy Tallinna w kierunku na Warszawę niestety trzeba było przejechać jedyną linią kolejową tj. przez Grajewo.
Czy tam właśnie ojciec Rajmunda Kaczyńskiego wyszukał sobie przyszłą żonę?
Przemyt Żydów z Rosji organizowały organizacje żydowskie z Wielkiej Brytanii oraz USA. Centralą tej przestępczej działalności była Łódź, a miejscami gdzie przechowywano na początku przemyconych żydów był szkoły religijne.
Dalsza poszlaka żydowskiego pochodzenia jest fakt, potwierdzany przez samych Kaczyńskich, mówiący o tym, że po przeniesieniu się do Baranowicz na Polesiu, Franciszka Kaczyńska zajmowała się prowadzeniem agencji nieruchomości. Ze stron internetowych związanych z tym miastem i rożnych innych dowodów, np: książki telefonicznej, wynika, że w 100 % pośrednictwa nieruchomościami było zdominowane przez Żydów. Jeden wpis dotyczy Kaczyńskiej - jest w nim przypis – interes żydowski. Jeszcze większe zdziwienie budzi to, że kiedy Żydzi polscy uciekali na wschod Europy, rodzina ojca Kaczyńskich, a konkretnie – jak podają sami Kaczyńscy sam Rajmund, przeprowadził się do Warszawy - czyli pod okupację niemiecką.
W jednej z publikacji książkowych (Zdrajcy narodu?) dotyczących Volksdeutschy jest mowa o tym, że na Zachód jechali żydzi. Na peronach kolejowych, podczas postojów pociągów Żydzi z Zachodu dziwili się Żydom ze Wschodu, że ci uciekają do niemieckiej strefy wpływów, tj. pod okupację niemiecką. Wtedy nie mógł nikt wiedzieć, o jakich Żydów chodzi. Wyjątkowo dziwnym jest to, ze prócz szczątkowych informacji dotyczących Rajmunda nie do odszukania w publikacjach podawanych przez samych Kaczyńskich są informacje dotyczące dziadka i babki. Co się z nimi stało? Póki co nie wiadomo.
W przypadku Rajmunda Kaczyńskiego i jego ojca oficera armii carskiej jest znamiennym to, ze do czasu wejścia w życie Traktatu Ryskiego musiał on mieć rosyjska przynależność państwowa i być obywatele imperium rosyjskiego. Gdyby było inaczej, to nie byłby tak wysoko postawionym oficerem. Kaczyńscy twierdza, ze wśród ich przodków był nawet generał carski. Co to oznaczało dla niego w późniejszym okresie? Otóż, a aby otrzymać stwierdzenie lub uznanie obywatelstwa polskiego w ramach Traktatu Ryskiego, nie można było być wysokim oficerem armii carskiej lub piastować inne wysokie funkcje państwowe.
Z tajnych dokumentów, różnych rozporządzeń i ogólników z lat 30 wynika, że nie można było nadać obywatelstwa takim osobom. Nadto koniecznym było dokładne badanie życiorysów takich osób, w tym przodków począwszy od 1863 roku, w szczególności zaś, czy przodkowie nie byli beneficjentami skonfiskowanych majątków. Kaczyńscy taki majątek posiadali pod Łomżą.
W przypadku Rajmunda Kaczyńskiego istnieje jeszcze jedna wątpliwość. Jest nią okres zaraz po II wojne światowej i jego rzekoma akowska działalność. Tu nie ma prawie żadnych informacji, prócz tego, ze studiował on na Politechnice Łódzkiej. Jeżeli chodzi od działalność w Powstaniu Warszawskim, to z analizy monografii oddziału AK "Baszta", nie wynika, aby taka osoba należała do tego oddziału.
Dziwnym jest też to, że ten "akowiec", już w 1945 roku w październiku, załapał się nas studia na Politechnice Łódzkiej. Inni za działalność w AK byli prześladowani, a pan Rajmund studiował zdobywając w ciągu roku z hakiem tytuł magistra.
Dalsza działalność Rajmunda jest znana - beneficjent okresu stalinizmu.
Żona Rajmunda była Jadwiga Kaczyńska z domu Jasiewicz, córka Aleksandra Jasiewicza oraz Stefanii Szydlowskej primo voto, Fyuth,.
Jadwiga, jak sama podaje, urodziła się w Starachowicach w 1926, jako córka inżyniera budującego Zakłady Starachowickie. Kiedyś Pani Jadwiga w jednym piśmie chlapnęła, że braćmi stryjecznymi byli Adam i Jerzy Szydłowski, urodzeni w 1924 roku w Sosnowcu. Dalsza kwerenda, wykazała, że syn jednego z braci stryjecznych, Adam Szydłowski, będący obecnie zastępca USC w Będzinie, jest przewodniczącym Zagłebianskiego Centrum Kultury Żydowskiej. Informacja ta jest dostępna na stronie www tego stowarzyszenia.
Adam Szydłowski w jednej z rozmów potwierdził, ze jego ojciec i stryj wyglądali z rysów tak, że powinni trafić jako Żydzi z pierwszym transportem do Oświęcimia. Jak widać bliska rodzina braci Kaczyńskich ma żydowskie pochodzenie. Sam Adam Szydłowski junior, twierdzi, że nie wie nic o tym, jakoby był rodzina do prezydenckiej rodziny. Obydwie rodziny dziwnym zbiegiem okoliczności twierdza, że są z Szydłowskich tego samego herbu. Jako naczelnik USC w Będzinie nigdy tez nie zajrzał do ksiąg i nie wie, w jakiej wierze zostali ochrzczeni ojciec i stryj. Jerzy Szydłowski, stryj Jadwigi Kaczyńskiej zginął w KZ Mauthausen. Za życia był dyrektorem gimnazjum im Prusa w Sosnowcu i załozycielem wielu drużyn harcerskich. Zona Jerzego Szydłowskiego pochodziła z Galicji i nazywała się z domu Mokrasinska. Z tego samego rejonu pochodzą przodkowie Szydłowskich i Jasiewiczów. Taka informacja jest do odszukania w publikacjach pisanych z udziałem Kaczyńskich.
Z monografii szarych szeregów wydanej w Starachowicach wynika, że skończył on UJK, przy czym z rejestru danych miasta Sosnowica, wynika, iż ukończył on chemie na Politechnice Lwowskiej. Jerzy Szydłowski przynależał do klubu BBWR
Krótko jeszcze do Aleksandra Jasiewicza. Do 1939 roku mieszkał on przy Al. Jerozolimskich 87. Próba sprawdzenia książki meldunkowej nie przyniosła efektu bowiem akurat dla tego domu się nie zachowała. Obok tak, ale nie dla tego domu.
Aleksander Jasiewicz miał w 1940 roku dotrzeć do Starachowic i zamieszkać wraz z rodzina na czas wojny. W czasie okupacji zamieszkiwał on wraz z rodzina w urzędniczej dzielnicy, tj Orłowie. Sama Kaczyńska twierdzi jednak w wypowiedzi dla Gazety Starachowickiej, ze na koniec wojny zamieszkiwała ona w leśniczówce przy drodze wylotowej na Wierzbicy. Co wiec się stało, ze z Orłowa Jadwiga przeprowadziła się pod miasto, do leśniczówki?
Jest jedno pewne wytłumaczenie. Otóż, AJ był inżynierem budownictwa pracującym w zakładach Starachowickich również w czasie okupacji. Zapewne tam dorabiał! W jednej z żydowskich publikacji wydanych w Starachowicach wynika, ze 20 sierpnia 1943 roku hitlerowcy otoczyli ścisłym kordonem zakłady i zabrali około 1000 osób. Wszystkie osoby wywieziono do Bliżyna filii Majdanka i dalej do Oświęcimia.
Czy był wśród nich ojciec Jadwigi? Jeżeli zatem założyć, iż AJ był wśród internowanych, to zasadnym jest próba tłumaczenia, ze leśniczówka mogła służyć jako miejsce ukrywania się matki i córek.
Dziwny los AJ wydaje się tez potwierdzać fakt, że nie pojawia się on w żadnych publikacjach powojennych dotyczących losów rodziny Jasiewiczów czy tez seniorów Kaczyńskich. Jest Jadwiga, jest Rajmund, jest Stefania Szydłowska (na zdjęciu z lat 50) ale nie widać nikogo innego. Dlaczego? Czy zginęli w ramach Holokaustu? Czy z tego powodu jest patologiczna niechęć do Niemców?
Dalsza kwerenda dziejów przodków zarówno Jasiewczow jak i Szydłowskich, doprowadziła do Bukowiny i województwa Braclawskiego. Tam właśnie na stronie internetowej www.odessa3.org, lub na stronie www.jewishgen.org, można było odszukać przodków tych rodzin. Są to okolice Niemirowa koło Winnicy, Radautza w Rumunii oraz Czerniewic na granicy ukraińsko-bukowińskiej. Można była nawet odszukać informacje dot. ślubu Jas(i)ewicza z Szydłowską. Z tych samach dokumentów widać, że protoplasta rodu Szydłowskich był Leon SZYDŁOWSKI.. Taka osoba jest podawana przez samych Kaczyńskich. Rejony też był wyjątkowo żydowskie. Z innych żydowskich stron internetowych, a mianowicie z bukowińskich ewangelików, wynika wprost, że byli to Żydzi.
Strony tych ziomkostw prowadzone na amerykańskich serwerach internetowych w sposób ewidentny pokazują, ze mamy do czynienia z jednej strony z kolonizatorami niemieckimi tamtych stron, a z drugiej ci ludzie wyraźnie potwierdzają, ze są Żydami, oraz ze im tęskno za heimatem. Co ciekawe, nikt z tych Żydów nie używa typowego dla Żydów imienia, np. Riwka, Lejser itd. Same niemieckobrzmiace. Ostatnio media niemieckie donoszą, że do RFN przybyla znaczna ilość ukraińskich Niemców wyznania mojżeszowego. jeżeli byli by to jedynie potomkowie dawnych menonitów, to dlaczego dziś deklarują sie jako wyznawczy judaizmu?
Nie bez znaczenia jest tez to, ze Kaczyński podaje w dla WPROST, ze Neyli Jasiewicz, stryjenka, w okresie miedzy wojennym był lekarzem na dworze króla Rumunii. Czyż to nie potwierdza skąd byli Jasiewiczowie vel Jasiewiczowie? Inna sprawa - Kaczyński twierdzi, ze Jasiewiczowie byli dobrymi znajomymi Józefa Becka, ministra Spraw Zagranicznych. W tym miejscu trzeba zaakcentować, ze Józef Beck był Żydem rumuńskiej prowinencji (zresztą zmarł w Rumuni, rzekomo – jak podają sami Kaczyńscy- na rekach Neyli Jasiewicz) kalwińskiego wyznania.
Wszystko zatem wskazuje na to, ze rodziny Szydłowskich i Jasiewiczów byli konwertowanymi luteranami pochodzącymi z Ukrainy i Bukowiny. Pewna odpowiedz dała by analiza wykazu członków zboru ewangelickiego lub ewangielicko-reformowanego z Warszawy za lata do 1939.
Takie dokumenty są w całości znajdują się one w AGAD - Warszawa, jednak archiwum pokazuje spis członków filialu Paproć Duża (miejsce ślubu Piłsudskiego) ale nie chce nic pokazać tego samego z terenu Warszawy. Dlaczego?
Indagowany ostatnio o potwierdzenie pochodzenia Lech Kaczyński odpisał, iż nie musi on tego podawać. Jednak w ostatnich dniach będąc na Kazimierzu w Krakowie - Lech Kaczyński przyznał wobec obecnych... że historia narodu żydowskiego jest jego historią...
Teraz pozostaje jedynie udać się do pewnych archiwów zagranicznych i zakupić metryki. Do dokładniejszego zbadania pozostaje tez inny aspekt życia Rajmunda Kaczyńskiego, a mianowicie za okres II wojny światowej. Nie da się wykluczyć ze niedługo światło dzienne ujrzą nowe okoliczności.
Trzeba tez zadać pytanie - w jakich okolicznościach ewakuował się on z Warszawy w Kierunku na Pruszków i Skierniewice. Z dokumentów poniemieckiego zespołu archiwalnego EinwanderungsZentrale Litzmanstadt wynika, ze w tym samym czasie i w tym samym kierunku ewakuowało się około 10 tyś. Volksdeutschy. Póki co nie da się nic wyjaśnić, AP w Warszawie odmówiła bowiem wglądu do Volkslisty, przy czym wgląd do takich dokumentów wyraziła naczelna dyrekcja w odniesieniu do łódzkiej volkslisty. Na Volksliście są jednak np Sasinowie...
Prócz tego, ze Kaczyńscy są Żydami ważniejszym jest zbadanie wszystkich aspektów ich zachowania tak są jak ich przodków – to wydaje się bardziej ciekawe. Kaczyńscy maja bowiem tendencji do konfabulacji jeżeli chodzi o życiorysy.
Najważniejszym powodem prowadzenia tych badań jest fakt wyjątkowej przychylności władz stalinowskiej Polski do rodziny Kaczyńskich. Jeżeli ma się jednak w rodzinie takich stalinowców jak płk. Wilhelm Świątkowski, to trudno było być prześladowanym. Osobne pytanie, to kwestia ministra sprawiedliwości z lat czterdziestych, Henryka Świątkowskiego. Kaczyńscy wspominają, iż maja PPSowskie konotacje. Ten ostatni był ppsowcem.
W związku z powyższym został złożony do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego wniosek o zbadanie w trybie ówcześnie obowiązujących ustaw, czy polskie obywatelstwo nie zostało wyłudzone, a przede wszystkim - w jakim trybie nadano przodkom braciom K. polskie obywatelstwo?
#
02-02-2010 11:25 Gdzieś mam jego poprawy: skoro działa na polecenie służb specjalnych
Pan Wyszkowski pisze: "...od ich niekaralności (mowa aferze hazardowej zalezy bezpieczeństwo całej elity Po.Gdyby Chlebowski miał pójść do więzienia,to mógłby ratować się ujawnieniem swej wiedzy o Drzewieckim, a z kolei ten broniąc , ujawnić, co wie o Tusku... to nie jakies wyjatkowe zdolności D.Tuska uczyniła z niego lidera Po, lecz potęga służby kierowanej przez gen.Bułę i Wawrzyniaka...to W.Kubiak , z WSI wyciągnął go z politycznego marginesu i dał mu środki umożliwiające przekucie osobistego cynizmu w partyjny sukces...Kubiak był dla Tuska wielka atrakcja dlatego,że miał kasyno gry...Tusk, który o sobie mówił,że jest"macherem z zaplecza", wprowadził Kubiaka do rządu J.K.Bielckiego...agent WSW (PRLowski oddział GRU) , organizujący w latach 80.przemyt elektroniki, współpracownik organizatora FOZZ Grzegorza Żemka,dzięki zabiegom Tuska został mianowany pełnomocnikiem ministra prywatyzacji...dlatego biegali za interesami Sobiesiaka, że wiedzieli, że Tusk zbudował swoją karierę na wysługiwaniu sie Kubiakowi...wiedzą,że iż współpraca ich przywódcy z Kubiakiem nie tylko Tuskowi nie zaszkodziła, ale stała sie fundamentem, na który stoi sława i chwała całej PO...bez kasyn Kubiaka nie byłoby kasyna Sobiesiaka,a bez kasyn Kubiaka i Sobiesiaka nie byłoby w polskiej polityce Tuska i jego zgranej zgrai...Tusk potrafi zapewnic bezkarność ludziom, którzy dobrze znają kompromitujące szczegóły jego kariry... (ode mnie itd, itd)
#
02-02-2010 11:29 Gdzieś mam jego poprawy: skoro działa na polecenie służb specjalnych
Pan Wyszkowski pisze: "...od ich niekaralności (mowa aferze hazardowej zalezy bezpieczeństwo całej elity Po.Gdyby Chlebowski miał pójść do więzienia,to mógłby ratować się ujawnieniem swej wiedzy o Drzewieckim, a z kolei ten broniąc , ujawnić, co wie o Tusku... to nie jakies wyjatkowe zdolności D.Tuska uczyniła z niego lidera Po, lecz potęga służby kierowanej przez gen.Bułę i Wawrzyniaka...to W.Kubiak , z WSI wyciągnął go z politycznego marginesu i dał mu środki umożliwiające przekucie osobistego cynizmu w partyjny sukces...Kubiak był dla Tuska wielka atrakcja dlatego,że miał kasyno gry...Tusk, który o sobie mówił,że jest"macherem z zaplecza", wprowadził Kubiaka do rządu J.K.Bielckiego...agent WSW (PRLowski oddział GRU) , organizujący w latach 80.przemyt elektroniki, współpracownik organizatora FOZZ Grzegorza Żemka,dzięki zabiegom Tuska został mianowany pełnomocnikiem ministra prywatyzacji...dlatego biegali za interesami Sobiesiaka, że wiedzieli, że Tusk zbudował swoją karierę na wysługiwaniu sie Kubiakowi...wiedzą,że iż współpraca ich przywódcy z Kubiakiem nie tylko Tuskowi nie zaszkodziła, ale stała sie fundamentem, na który stoi sława i chwała całej PO...bez kasyn Kubiaka nie byłoby kasyna Sobiesiaka,a bez kasyn Kubiaka i Sobiesiaka nie byłoby w polskiej polityce Tuska i jego zgranej zgrai...Tusk potrafi zapewnic bezkarność ludziom, którzy dobrze znają kompromitujące szczegóły jego kariry... (ode mnie itd, itd)
#
02-02-2010 11:34 do agentów: chocbyście się zes... wzdłuż i w poprzek
i drukowali te wypocina na polecenie służb Jaruzela, to my wszyscy wyborcy PiS wiemy doskonale : że PiSowi jest droga sprawa człowieka , nie to co waszym mocodawcom, którzy grabia nasz kraj i ludzi maja w dupie. Wasz Jaruzelski , rezydent rosyjski na nasz kraj dowiódł tego dobitnie !
#
02-02-2010 11:36 uzupełnienie do"gdzieś mam jego poprawy": ...miał kasyna gry
a nie kasyno gry
#
02-02-2010 16:57 Zyga: Obiecanki palancika w galnitulku.
Dokad mozna sluchac klamstw tych lodziarzy?
#
15-04-2010 15:42 kmicic: ?
memento mori
#