ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI - 72204, TW „ALEK”
Bernard, bernardo.salon24.pl, 06-12-2009 09:39
POWRÓTAleksander Kwaśniewski został zarejestrowany jako TW „Alek” pod numerem ewidencyjnym 72204. Nawet sąd lustracyjny w 2000 roku nie miał wątpliwości, że „Alek” to Kwaśniewski, choć uznał oświadczenie lustracyjne byłego prezydenta za prawdziwe.
Kwaśniewski nie znalazł się na tzw. liście Macierewicza, choć w myśl uchwały Sejmu powinien na niej zostać wymieniony. Ponieważ jednak nie zachowała się teczka pracy, ani inne łatwo dostępne dokumenty – jedynym sposobem byłoby ręczne porównywanie tysięcy wpisów w dziennikach rejestracyjnych i koordynacyjnych. Wówczas nie było to możliwe. Kilka lat później Urząd Ochrony Państwa „skomputeryzował” dane z dzienników i znalezienie informacji w tychże, że Aleksander Kwaśniewski to TW „Alek” było już dziecinnie proste. Dlatego nawet sąd, który uznał oświadczenie lustracyjne Kwaśniewskiego za prawdziwe, potwierdził rejestrację w dziennikach SB jako TW „Alek”.
Od czasu do czasu archiwiści znajdują ciekawe informacje związane z Kwaśniewskim przy okazji całkiem innych spraw. I tak już po procesie lustracyjnym, badając sprawę o kryptonimie „Teleecho”, natrafiono na ślad Kwaśniewskiego. Na Ursynowie zagłuszano sygnał telewizyjny, nadając planszę „Solidarność”. Osoba rozpracowująca „zagłuszaczy” zażyczyła sobie danych wszystkich zarejestrowanych w ewidencji SB w obrębie kilku ursynowskich ulic. Wśród danych znalazł się adres z ulicy Polinezyjskiej (gdzie wówczas mieszkał Kwaśniewski) i jego numer ewidencyjny 72204. Podczas rejestracji Kwaśniewskiego i kilku koordynacji w dziennikach figuruje zawsze nazwisko kapitana Wytrwała, co oznacza, że to on zajmował się cały czas TW „Alek”.
Kwaśniewski został zdjęty z ewidencji 7 września 1989 roku. Teczki zostały zniszczone, a komputerowa baza danych wyczyszczona. TW „Alek” przestał istnieć. Jednak pozostały ślady, choć nie można ustalić, jak przebiegała sama współpraca.
Ciekawy przebieg miał proces lustracyjny, dość dokładnie opisany w artykule Gontarczyka. Byli SB-ecy zaprzeczali, by Kwaśniewski był TW „Alek”, łącznie z prowadzącym „Alka” Zygmuntem Wytrwałem - zaprzeczali też, by Kwaśniewski został przerejestrowany z „zabezpieczenia” na „współpracownika”. Sąd mimo werbalnej ostrożności, jeśli chodzi o zeznania SBeków, dał im wiarę. Sam Kwaśniewski próbował zaprzeczać, by to on był osobą zarejestrowaną pod numerem 72204. Zaprzeczał, by zapisy z dziennika koordynacyjnego (sprawdzanie przy okazji wyjazdu do Moskwy i nadania odznaczenia) dotyczyły akurat jego. Pokazane zachowane dane paszportowe odświeżyły nieco pamięć Kwaśniewskiemu i przypomniały mu, że jednak do Moskwy wówczas wyjeżdżał. To, że rejestracja 72204 dotyczy Kwaśniewskiego, sąd jednak potwierdził.
Innym korzystnym dla Kwaśniewskiego dokumentem był spis agentury w „Życiu Warszawy”. Na tej liście znalazł się numer Kwaśniewskiego z informacją o kpt. Wytrwale. Obrońcy Kwaśniewskiego i sam Kwaśniewski często powoływali się na ten fakt (i powołują się do dziś), że ponieważ Kwaśniewski nigdy nie pracował w „Życiu”, to agentem 72204 nie może być on. Dziś trudno ustalić, dlaczego Kwaśniewski znalazł się na tej liście. Ponieważ nie ulega wątpliwości, że 72204 to Kwaśniewski, a Wytrwał wcześniej zajmował się również „Życiem Warszawy”, prawdopodobnie nastąpiła pomyłka osób sporządzających tę listę. Podczas procesu lustracyjnego miał miejsce ciekawy incydent. Przesłuchiwany na tę okoliczność Zygmunt Wytrwał zaprzeczył, jakoby miał jakiegokolwiek agenta piszącego w "Życiu Warszawy". Wówczas jeden z sędziów prowadzących rozprawę „przypomniał” Wytrwałowi wcześniejsze zeznania Krzysztofa Majchrowskiego, który zeznał, że Wytrwał miał takiego agenta w „Życiu”. Na takie dictum Wytrwał „doprecyzował” swoje zeznanie, i stwierdził, że jednak faktycznie takiego agenta w „Życiu Warszawy” miał.
Nazwisko Zygmunta Wytrwała pojawiło się ponownie w mediach przy okazji tzw. taśm Gudzowatego, na których współpracownik Kwaśniewskiego, niegdyś doradca Kiszczaka, Andrzej Gdula miał zachęcać Gudzowatego do zatrudnienia Wytrwała. Zachęta była skuteczna. Wytrwał pracę w banku Gudzowatego otrzymał...
Całkiem inny los spotkał Antoniego Zielińskiegom - dyrektora w UOP, rzeczoznawcę w procesie lustracyjnym Kwaśniewskiego, który przygotował rzetelną analizę dla sądu lustracyjnego. Kwaśniewski zapowiedział odwet już w dniu ogłoszenia korzystnego dla siebie orzeczenia sądu. Groźby zostały spełnione, przeciw Zielińskiemu toczyło się śledztwo, które ostatecznie „już” po trzech latach zostało umorzone.
Sąd lustracyjny nie otrzymał wszystkich dokumentów, jakimi na temat Kwaśniewskiego dysponował ówczesny UOP, część dokumentów odnaleziono już po roku 2000. Biorąc jednak pod uwagę praktykę orzekania sądów lustracyjnych, nawet w przypadkach, gdy zachowały się teczki agentów i pokwitowania odbioru pieniędzy, gdyby nawet proces taki toczyć miał się ponownie, wątpię, by zapadł inny wyrok.
Bernard
Poprzednia
1 2




KOMENTARZE (111)
06-12-2009 09:57 POeta: przekażmy NABITYM W BUTELKĘ -- z Onetu, wp.pl, TVN24, gazeta.pl. itd -- najlepsze życzenia...
WYSYŁAJMY PRYSZCZATYM NA "LIBERALNE" PORTALE:
=====
Nabity/nabita w butelkę, dedykuje Ci ten piekny wiersz:
"Stracone zachody miłości" (wg Szekspira) -- POeta
Donald, bracie! Na Jamajce
Szybciej Bronek straci jajce,
Szybciej w Polsce w środku zimy
Będziesz z sosen rwał cytryny;
Szybciej Unia się rozpadnie
A Japonia znajdzie na dnie;
Szybciej Wisła zamiast w Gdańsku
Bieg zakończy swój w Murmańsku,
Szybciej w piasku koło Rumi
Znajdą skarb egipskich mumii,
A w egipskiej piramidzie
Dadzą spocząć jakiejś gnidzie;
Szybciej słonie zaczną latać,
"Lechia" mistrzem będzie świata,
W "Chlebka" rąbnie meteoryt,
Stefek wróci do obory,
Szybciej wilk odmieni skórę,
A "Grześ" z "Mirem" swą naturę,
Szybciej Julka (ta od dorsza)
Stanie się do pracy skorsza,
Szybciej wreszcie, drogi Wodzu,
PeŁo się wyrzeknie lodów,
A ty sam ugryziesz w piętę -
Niż zostaniesz prezydentem.
I JESZCZE TEN:
Puste gesty, puste słowa
puste serce, pusta mowa,
puste, choć zacięte usta,
pusty wzrok i głowa pusta,
pusty program i projekty,
do cna pustych stek inwektyw,
pusty jazgot, próżne żale,
krzyk, co treści nie ma wcale,
puste groźby, puste miny,
wielkie morze próżnej śliny,
puste hasła, obietnice,
wszystko puste - poza picem!
Słowem zero, nicość, próżnia -
tym się w świecie Tusk wyróżnia.
I JESZCZE TROCHE (z) PROZY ZYCIA:
„Z was się śmieję, z was! Z całego społeczeństwa, z wszystkich kochanych rodaków! (...)
Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu (...) wasz wielki człowiek, (...) to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota niemający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! Przyjrzyjcie się jego (..) prostackim manierom! Skończony tuman, kompletne zero! (...) Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka. (...) To wy wywindowaliście to bydle na piedestał!"
(A. Dołęga-Mostowicz, "Kariera Nikodema Dyzmy")
#
06-12-2009 09:58 POeta: przekażmy NABITYM W BUTELKĘ -- z Onetu, wp.pl, TVN24, gazeta.pl. itd -- najlepsze życzenia...
WYSYŁAJMY PRYSZCZATYM NA "LIBERALNE" PORTALE:
=====
Nabity/nabita w butelkę, dedykuje Ci ten piekny wiersz:
"Stracone zachody miłości" (wg Szekspira) -- POeta
Donald, bracie! Na Jamajce
Szybciej Bronek straci jajce,
Szybciej w Polsce w środku zimy
Będziesz z sosen rwał cytryny;
Szybciej Unia się rozpadnie
A Japonia znajdzie na dnie;
Szybciej Wisła zamiast w Gdańsku
Bieg zakończy swój w Murmańsku,
Szybciej w piasku koło Rumi
Znajdą skarb egipskich mumii,
A w egipskiej piramidzie
Dadzą spocząć jakiejś gnidzie;
Szybciej słonie zaczną latać,
"Lechia" mistrzem będzie świata,
W "Chlebka" rąbnie meteoryt,
Stefek wróci do obory,
Szybciej wilk odmieni skórę,
A "Grześ" z "Mirem" swą naturę,
Szybciej Julka (ta od dorsza)
Stanie się do pracy skorsza,
Szybciej wreszcie, drogi Wodzu,
PeŁo się wyrzeknie lodów,
A ty sam ugryziesz w piętę -
Niż zostaniesz prezydentem.
I JESZCZE TEN:
Puste gesty, puste słowa
puste serce, pusta mowa,
puste, choć zacięte usta,
pusty wzrok i głowa pusta,
pusty program i projekty,
do cna pustych stek inwektyw,
pusty jazgot, próżne żale,
krzyk, co treści nie ma wcale,
puste groźby, puste miny,
wielkie morze próżnej śliny,
puste hasła, obietnice,
wszystko puste - poza picem!
Słowem zero, nicość, próżnia -
tym się w świecie Tusk wyróżnia.
I JESZCZE TROCHE (z) PROZY ZYCIA:
„Z was się śmieję, z was! Z całego społeczeństwa, z wszystkich kochanych rodaków! (...)
Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu (...) wasz wielki człowiek, (...) to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota niemający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! Przyjrzyjcie się jego (..) prostackim manierom! Skończony tuman, kompletne zero! (...) Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka. (...) To wy wywindowaliście to bydle na piedestał!"
(A. Dołęga-Mostowicz, "Kariera Nikodema Dyzmy")
#
06-12-2009 10:01 JNS: 1 mld euro kulczyk szfindel
Europejski Bank Inwestycyjny POżYCZY nam 1 mld euro na remont dróg, drugie tyle da budżet państwa - ustaliła "Rzeczpospolita".
Pieniądze, które pożyczy EBI, drogowcy będą mogli wydać do 2013 roku. Cześć z nich - ponad 300 mln euro - zostanie przeznaczona na zapłatę za już wykonane w tym roku prace.
Reszta środków poczeka do roku 2011. Będzie można za nie wyremontować od 4 do 5 tys. km dróg. Firmy specjalizujące się z takich pracach(kulczyk szfindel, rysiowie dobre platniki itd...) od 2010 r. będą mogły ubiegać się(dawac w lape za wygrany przetarg, kontrakt) o kontrakty o wartości 5-40 mln zł. W 2013 roku w stanie dobrym i bardzo dobrym ma być 75-80 proc. dróg, dziś jest ich ok. 53 proc.
Miliard euro to najwyższa pożyczka z EBI, jaką udało się nam uzyskać. Na inwestycje w latach 2007-2009 dostaliśmy 300 mln euro - pisze "Rz".
Czyli mkolejny miliard do niebotycznego dlugu narodowego ktory beda musialy splacac kolejne pokolenia ! A podobno gierek juz nie zyje... a tu ciagle pelno gierkow u wladzy...!
#
06-12-2009 10:07 lon: Faktycznie trzeba mieć niebywałą inteligencje i błyskotliwy rozum żeby stwierdzić że
Kwasniewski byl szykowany na następce Gierka.
cha cha , ja już to wiedziałem w 1979 r.
a oni dopiero teraz.
#
06-12-2009 10:08 WSI-GRU-FSB-JNS spolka kgb...: to teraz czas ujawnic konta w szwajcari i innych rajach podatkowych...!
konta numeryczne na ktorych zgromadzil razem z jolka miliardy dolarow wyprowadzone przez funkcjonariusz wsi przez banki im podlegle i zarzadzane przez ich agentow...
#
06-12-2009 10:11 !!!: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu
Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty. 11 Nadeszli faryzeusze i zaczęli rozprawiać z Nim, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. 12 On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu». 13 I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę
#
06-12-2009 10:11 lon: Ujawnić to ty sobie możesz
co zjadleś wczoraj
cha cha .
#
06-12-2009 10:13 PROKURATOR: jolka naprala razem z kwasem olbrzymie ilosci dolarow...
konta numeryczne znaja ci co wplacali na nie pieniadze, wiec trzeba by uruchomic prokuratorow by sie o nie postarali u zatrzymanych !
#
06-12-2009 10:18 znawca tematu: zreszta nawet oleksy agent kgb przyznal ze kwasniewscy nie zdolaliby sie
wytlumaczyc z tak olbrzymiego majatku jaki posiadaja ! oczywiscie duza czesc juz zostala przepisana na znajomych, rodzina dalsza i blizsza oraz slupow ktorzy sa oplacanie ! Ale mimo wszystko oleksy twierdzi ze i tak nie dali rady "schowac" tylu miliardow dolarow...
#
06-12-2009 10:24 qwer: lon,
tuskusynie.
cha, cha.
#
06-12-2009 10:25 stoczniowiec: Mam takie skromne pytanie
czy wlasnosc stoczniowa czyli stocznie nie mogly byc oddane w rece stoczniowcow na wlasnosc,by sami decydowali co z nimi robic ? komu sprzedac lub z kim podpisywac umowy...?
#
06-12-2009 10:29 prawnik: tak rozumiane prawo staje się, w swym charakterze bytowym, jedynie sfingowaniem przez ludzki intelekt odpowiednich treści poznawczo intencjonalnych
W wypadku, gdy pojmuje się normy prawne jako obowiązujące jedynie na mocy ich ustanowienia poprzez odpowiednie władze ustawodawcze, to tak rozumiane prawo staje się, w swym charakterze bytowym, jedynie sfingowaniem przez ludzki intelekt odpowiednich treści poznawczo intencjonalnych, które pretendują do tego, by na mocy samej fikcji (a więc samej intencjonalnej, abstrakcyjnej treści) sterować rzeczywistymi, istniejącymi ludzkimi działaniami. Abstrakty miałyby rządzić ludźmi jedynie dlatego, że zostały tak właśnie "chciane" przez władze. A przecież w ludzkim poznaniu, zwłaszcza praktycznym zdarzają się błędy i to wielostronne. I takie błędne i w stosunku do ludzkiej rzeczywistości szkodliwe, a nieraz zbrodnicze sformułowania (casus: ustawy hitlerowskie o Endlosung) miałyby stanowić ludzkie prawo kierujące ludzkim, a więc racjonalnym, życiem. Szczegółowe normy prawne, jak to miało miejsce w ZSRR, będące narzędziem wyniszczenia ludów i narodów miałyby stanowić "państwo prawa", dlatego jedynie, że takie prawa zostały uchwalone przez odpowiednie wówczas władze ustawodawcze, mimo że sama władza ustawodawcza stanowiła, jak się okazało, wybitnie mafijny związek i organizację państwowo-terrorystyczną.
Jeśli natomiast normy prawne są zasadniczo zredagowaniem odczytanych międzyludzkich racjonalnych relacji, które są następstwem samych bytowych struktur ujawniających się w ludzkim działaniu, wówczas można mówić o ludzkim charakterze norm prawnych.
A zatem czy istnieje jeszcze przed wszelkimi uchwałami ustaw w ludzkim porządku działania osobowego jakiś zespół (powiedzmy: system) racjonalnych relacji czytelnych dla człowieka i wiążących jego działanie, do tego stopnia że niezależnie od wszelkich norm pisanych i uchwalanych, wiążą one ludzkie racjonalne działanie w sumieniu, a więc w dojrzanej jako relacjach powinności odpowiedniego działania? Słowem, czy istnieje realny międzyludzki porządek prawny, niezależny od wszelkiego pisanego prawodawstwa i jakie są tego, dla pisanego prawa, konsekwencje? W tym też kontekście musi się znaleźć odpowiedź na pytanie, czy Powszechna Deklaracja Praw Człowieka jest tylko "manifestem ideologicznym" fingującym treści praw ludzkich, czy też jest ona odczytaniem, uświadomieniem sobie i zadeklarowaniem tychże praw jako realnie istniejących, wśród ludzi, których działania (nie-działania) są związane tymi prawnymi relacjami.
#
06-12-2009 10:29 Olek: stoczniowcu,
musielibyście najpierw stworzyć jakąś spółkę, mieć kapitał, a przede wszystkim dać na lody.
#
06-12-2009 10:31 Bożena: POeta ...ja te wierszyki prześlę dla Polonii amerykańskiej,niech się śmieją z tego nieudacznego rządu
.
#
06-12-2009 10:42 jeżeli Alek i Bolek: nie byli współpracownikami SB
to niech przyniosą swe teczki, które podstępnie wynieśli z archiwów i udowodnia to
#
06-12-2009 10:43 VOGEL: okolo 1.1 milarda dolarow
nieoficjalnie mowi sie ze kwasniewscy mogli wyprowadzic w ciagu 10 lat prezydentury(czytaj dzialalnosci wsi) okolo 900 mln- do 1.1 miliarda dolarow na wlasne konta...
#
06-12-2009 10:46 szwajcarskim banku Coutts: chodzi o 130 milionów dolarów wyprowadzonych z Polski przez Bank Turystyczny na przełomie lat 80. i 90
Prokuratura Apelacyjna w Katowicach zdecyduje, która prokuratura ma zbadać, czy mogło dojść do przestępstwa korupcji przy ułaskawianiu w 1999 r. przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Petera Vogla, vel Piotra Filipowskiego, skazanego w 1972 roku za mord na 75-letniej staruszce. Człowiek ten, po ucieczce z Polski, znalazł pracę w renomowanym szwajcarskim banku Coutts i według przypuszczeń prokuratury mógł być kasjerem polskiej lewicy, czyli prać jej pieniądze pochodzące z nielegalnych dochodów. Nieoficjalnie wiemy, że chodzi o 130 milionów dolarów wyprowadzonych z Polski przez Bank Turystyczny na przełomie lat 80. i 90. Informacje w tej sprawie przekazał Marek D., słynny lobbysta.
Peter Vogel w 1971 roku zamordował, a następnie podpalił 75-letnią kobietę. Miał wówczas 17 lat. Został za to skazany na 25 lat pozbawienia wolności. W 1979 roku wyszedł na przepustkę z więzienia i już nie wrócił za kratki. Cztery lata później, w 1983 roku, w niewyjaśnionych okolicznościach dostał paszport i wyjechał do Niemiec. Stamtąd trafił do Szwajcarii. W tym czasie, starając się o obywatelstwo porzucił nazwisko Filipowski i przyjął nazwisko panieńskie matki – Vogel. W Szwajcarii zrobił błyskawiczną karierę – został osobą odpowiedzialną w swoim banku za klientów specjalnych z Europy Wschodniej.
#
06-12-2009 10:51 do JNS: tuskomatoł juz wczesniej dostał z EBI 4 miliardy
zadłuża nas na setki lat , bo to niejedyne pożyczki. Chińczycy byli chętni za ćwierć ceny budować autostrady - ale mafia nie chciała ich wpuścić na nasz rynek
#
06-12-2009 10:53 szok !: to o taka kase chodzi ! nic dziwnego ze zabili kilku na postrach..
Według biegłych Skarb Państwa stracił z powodu afery FOZZ : 119,5 mln USD, 9,6 mln DM, 16,8 mln franków francuskich, 125 mln franków belgijskich oraz 35,9 mld starych zł polskich (3,59 mln PLN). - oficjalne dane
nieoficjalne dwa razy wieksze...!
#
06-12-2009 10:53 tak tak: komuniści posługiwali sie przestępcami
np wielu ze złodziei znajdowało przystań w kadrach jako kierownicy
#
06-12-2009 10:53 Jan Długosz: do władzyy
idzie się w określonym celu - niestety przeważnie po to aby nabijać sobie kiesę. A społeczeństwo miało do wyboru : albo Bolka albo Alka . A ja głupek jeden głosowałem na Bolka bo sądziłem że jest nasz. Do dziś pluję sobie w brodę . Jedyne usprawiedliwienie że o Bolku mało kto wtedy mówił. A trzeba było jechać na ryby i niech się TW pozabijają . Na koniec: jeśli społeczeństwo nie zmiecie tych kolejnych wydrwigroszy to będzie jak jest. Ale One są cwane : stosują zasadę dziel i rządź więc będzie trudno choć nie beznadziejnie.
#
06-12-2009 10:54 Jan Długosz: do władzyy
idzie się w określonym celu - niestety przeważnie po to aby nabijać sobie kiesę. A społeczeństwo miało do wyboru : albo Bolka albo Alka . A ja głupek jeden głosowałem na Bolka bo sądziłem że jest nasz. Do dziś pluję sobie w brodę . Jedyne usprawiedliwienie że o Bolku mało kto wtedy mówił. A trzeba było jechać na ryby i niech się TW pozabijają . Na koniec: jeśli społeczeństwo nie zmiecie tych kolejnych wydrwigroszy to będzie jak jest. Ale One są cwane : stosują zasadę dziel i rządź więc będzie trudno choć nie beznadziejnie.
#
06-12-2009 10:56 Pomyślm, że każda ze złotówek z tych gigantycznych kwot: jest ukradziona Narodowi
ale byśmy opływali w dostatki - to do nas przyjeżdżano by na roboty
#
06-12-2009 11:21 Leonard Borowski: Pisanie o tym alkoholiku, to strata czasu. Trzeba go ostatecznie rozliczyć. Skończyć z nim.
Cytat : "Nawet sąd lustracyjny w 2000 roku nie miał wątpliwości, że „Alek” to Kwaśniewski, choć uznał oświadczenie lustracyjne byłego prezydenta za prawdziwe."
Takie właśnie "mamy sądy". Pokrętne i bolszewckie, w których funkcjonuje wielu SB-ckich mafiosów poprzebieranych w togi. Zapewne ostentacyjnie handlujących wyrokami. A Kwaśniewski, jaki jest każdy widzi. Mały pokrętny komunista...Alkoholik.
#
06-12-2009 11:45 Marta: Sam Kiszczak powiedział, że ma drugie teczki.
Szantażowani przez Kiszczaka nie moga pełnić państwowych stanowisk.
#
06-12-2009 11:46 leszekH: do leonarda
super podsumowanie. podobnie sądzę. pozdrawiam
#
06-12-2009 11:51 Do Marty: I wszystko wiadomo
dlaczego do dzisiaj nie zostali osądzeni Jaruzelski, Kiszczak i ich koledzy.
#
06-12-2009 11:55 100letniubek: istniała zasada
przydzielania psełdonimów współpracownikom.ALEKSANDER - ALEK.Tu ktoś na siłę chciał dopasowć ale nie miał pojęcia o starej zasadzie. tu raczej psełdo było wskazówką.no ale przypomnijmy sobie jacy zawodowcy byli wtedy przy korycie.
#
06-12-2009 12:04 E- misjonarz: To,że "alek" nie posłuchał SB i zatrudnił żonę Baczynskiego
pokazuje ,że tak jak. ks. kagiebowicz- zalewajka był on nadubekiem czyli współpracownikiem sovieckich służb specjalnych i SB....... mogło mu naskoczyć
#
06-12-2009 12:07 Skała: Oto UCZYLISZCZE tego Meza stanu???????
sowiecki agent KGB kryptonim "Kat"Dyplom ukończenia sowieckiej szkoły szpiegów ...
W roku 1978 A. Kwaśniewski był już kierownikiem Wydziału Kultury ZG SZSP. Żeni się z Jolantą Konty - pochodzenia żydowskiego, córką płk. Kontego - oficera Informacji Wojskowej, podejrzanego o zbrodniczą działalność w wojsku w okresie stalinowskim. Przenosi się do Warszawy, gdzie poza kolejnością otrzymuje mieszkanie. Już nie stara się skończyć studiów na Uniwersytecie Gdańskim. Rezygnuje z pisania i obrony pracy magisterskiej.
Niewątpliwą przyczyną tej decyzji jest skierowanie go przez KC PZPR na roczne studia do Moskwy (1979/1980), na wydział międzynarodowego dziennikarstwa w Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych przy MSZ, który kończy z sukcesem uzyskując dyplom Nr 1792 z dnia 20 czerwca 1980 r. (patrz powyżej)
A. Kwaśniewski nie ujawnił tego faktu wówczas, kiedy zarzucono mu nie posiadanie dyplomu ukończenia Uniwersytetu Gdańskiego.
Na wspomnianym dyplomie (patrz powyżej) uzyskuje następujące oceny:
- historia Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego - celująco
- komunizm naukowy - celująco
- ateizm naukowy - celująco
- ekonomia polityczna - celująco
- stosunki międzynarodowe - dobry
- ekonomia radziecka - celująco
- prawo radzieckie - celująco
- logika - dobry
- podstawy dziennikarstwa - dostateczny;
Uczelnię tę [ MGIMO] uważano za wylęgarnię światowej sowieckiej agentury.
Otóż przez wszystkie lata komunistycznej dominacji w Europie Wschodniej, w tej specyficznej szkole kształcone były wyselekcjonowane (według ideologicznego i politycznego klucza) - nie tylko przyszłe kadry dyplomatyczne i dziennikarskie dla bieżących potrzeb partii komunistycznych i reżimów w tych państwach, ale także agenturalne ekspozytury za granicą, występujące pod szyldem "dyplomatów", bądź "korespondentów" zagranicznych agencji rządowych tych państw oraz ich partyjnych gazet i czasopism.
Nauka w tym na wpół tajnym instytucie, będącym w istocie prawdziwą socjalistyczną wylęgarnią szpiegów, trwała w zależności od specjalności od 5 do 6 lat. Krócej tylko studia podyplomowe. W uczelni tej wykładali m.in. wyżsi funkcjonariusze GRU i KGB, jak np. J. Primakow - były szef KGB, a później premier Rosji.
#
06-12-2009 12:14 E- misjonarz: Pokazać małą czasteczkę zła, by przykryć nią całość
a to współpraca Kwasniewskiego z sovieckimi służb ami specjalnycmi jest naprawdę wazna i była i jest grozna dla funkcjonowania państwa.
#
06-12-2009 12:16 Tomek: Kiedy ten pajac został prezydentem,
wcale nie chciało mi się śmiać, bo nie było z czego. Poszedłem zapalić świeczkę na symbolicznym grobie ofiar komunizmu.Co ciekawe, zauważyłem, że nie byłem sam.
#
06-12-2009 12:35 Heretyk: Sąd lustracyjny wydał wyrok głównie na podstawie zeznań oficera SB
który po procesie został zatrudniony w charakterze doradcy w kancelarii prezydenta. Jego żarliwe zaprzeczenia były zbyt żarliwe by mogły być prawdziwe...
#
06-12-2009 12:44 _: Na skróty: Bierut- Alek - Bolek -HiT-rusk,
Na skróty: Bierut- Alek - Bolek -Tusk,
Czy w tym kraju nie można wybrać gogoś z poza radzieckiej agentury?
#
06-12-2009 12:58 mk: a na drzewach zamiast liści beda wisieć komuniści
Dobro zwycięży. Trzeba wypełnić wolę żołnierzy II RP
#
06-12-2009 13:10 dani: ruskij-szmat hodowany w GRU
alek czy bolek zawsze wychodzi ubolek, alek z mordą sowieckiego ambasadora ruskich do NATO chciał wprowadzać. Typowa kariera sowieckiego agenta do specjalnych zadań.
#
06-12-2009 13:17 MK: na pohybel
Ściąć mu łeb .... kłamca lustracyjny. Razem ze swoją żonką co nas uczy jak się powinno jeść kremówki. Gnoje, parobasy moskiewskie. Zaraz wpieprzy się jakiś lon czy inny gizmo i będą bronić bandytów. JAKI TUPET TRZEBA MIEĆ! ruska swołocz .
#
06-12-2009 13:43 Bożena: Alek i bolek niszczyli swoje akta....
no donek,kiedy ty swoje akta zniszczysz....faszystowskie?
#
06-12-2009 13:53 Jan Długosz: Bożenko
już dawno je zniszczył. Przecież to historyk.
#
06-12-2009 13:58 NSZ-towiec: Jaki Kwaśniewski?to pomiot POP-a oprawcy,zbrodniarza i bandyty płk.NKWD Izaaka Stoltzmana,czyli Stoltzman.Rodowód poniżej.
Stoltzman junior alkoholik i pijanica jest synalkiem i pomiotem parcho bolszewika,zbrodniarza i bandyty z NKWD oraz tzw.POP-a,nigdy nie Polakiem,lecz Chazaro mongołem,tamtejszym parchem,bo nikt z polskich władz nigdy nie nadał tej swołoczy parchobolszewickiej obywatelstwa polskiego.Teraz wiadomo skąd ich majątek pochodzi o czym poniżej.A co z ludobójstwem STOLTZMANA vel KWAŚNIEWSKIEGO???W LATACH 1944-1945 ŻYDZI WYMORDOWALI W POLSCE 500 000 Polaków, ros. archiwa potwierdzają 100tyś t
OKRUTNE PIRACTWO XX WIEKU MARYNARKI SOWIECKIEJ NA BAŁTYKU POD DOWÓDZTWEM PŁK. NKWD IZAAKA STOLZMANA-Zdzisława Kwaśniewskiego,ojca Aleksandra Kwaśniewskiegożydo- komunistycznego prezydenta .
NKWD-zista, płk.Izaak Stoltzman vel Zdzisław Kwaśniewski, był wszechstronnie wyksztalconym oficerem. Po przybyciu na Pomorze-Wybrzeże zbudował siatkę agentów. Nawiązał wspólpracę z Urzędami Bezpieczeństwa w Gdańsku, Koszalinie, Słupsku i z mniejszych miejscowości oraz z WOP-em. W związku z tym Stoltzman posiadał bardzo dokładne dane o statkach szwedzkich, które zawijały do portów polskich. Wszystkie działania NKWD-zisty Stoltzmana były nakierowane na walkę z organizacjami niepodległościowymi na Wybrzeżu. Zorientował się też, że przy okazji może wyciągnąć dla siebie niebagatelne korzyści materialne, tak jak je bezkarnie osiągnął na kresach. Podam przykład, gdzie byłem naocznym świadkiem i zacytuje oświadczenie innego naocznego świadka, policjanta, Zygmunta Szymajno, z pochodzenia Polaka. Niemcy zarządzili, aby policja litewska dostarczyła grupę żydów z getta wileńskiego do Ponar na rozstrzelanie. Był to początek likwidacji getta wileńskiego. Jak zwykle, w Ponarach znalazł się również Izaak Stoltzman ze swoimi ogarami, którzy bez pardonu rabowali żydów ze złota, dolarów, biżuterii itd. W pewnym momencie podeszła do Izaaka Stoltzmana vel Kwaśniewski młoda żydówka. Nie mogła mieć więcej niż 25 lat, jej przepiękne ciemnoblond włosy rozpuszczone sięgały aż do łydek, posiadała piękne rysy twarzy i nie wyglądała na żydówkę. Trzymała znacznej wielkości walizkę i torbę. Zwróciła się do Stoltzmana vel Kwaśniewski, że odda mu dolary i biżuterię, jeżeli uratuje on jej życie. Izaak Stoltzman kazał otworzyć walizkę, w której pełno było dolarów, następnie kazał otworzyć torbę, w której znajdowała się biżuteria. Torba została zamknięta. Walizkę i torbę Stoltzman przekazał pod moją opiekę. Wziął żydówkę z lewej strony i przycisnął do swego lewego boku i tak spacerowali. Po kilku lub kilkunastu minutach, wyciągnął z kabury parabellum i zza swoich pleców strzelił do dziewczyny. Jednak jej nie zabił, a tylko zranił. żydówka upadła na ziemię, po czym odwróciła się w stronę Izaaka Stoltzmana ze łzami w oczach i na policzkach, z takim wyrazem żalu na twarzy, że ciarki przeszły mi po plecach. Zapytała dlaczego? : Izaaku Stoltzmanie! Dlaczego? Dlaczego? Następnie wypowiedziała: Przeklinam Ciebie, Izaaku Stoltzmanie, i cały Twój ród. Stoltzman nie wytrzymał nerwowo. Wyciągnął ponownie pistolet z kabury i wystrzelał do dziewczyny cały magazynek. Następnie zabrał walizkę oraz torbę, a swojej obstawie kazał wsiąść do samochodu, po czy odjechali. Zastanowiło mnie to, że żydówka, którą Stoltzman obrabował, a potem zastrzelił, zwracała się do niego po imieniu i nazwisku. W związku z tym przeszukałem ciało i znalazłem dowód osobisty na nazwisko Rachela Stoltzman, urodzona we Lwowie. Izaak Stoltzman doskonale zdawał sobie sprawę, że władze szwedzkie wcześniej czy póżniej zapytają, co robiły załogi ich statków w Gdańskim Urzędzie Bezpieczeństwa i zaczną ich poszukiwać. W związku a tym Stoltzman postanowił wpuścić w maliny Szwedów i władze PRL. Posłał do Szwedów agenta sowieckiego, członka NKWD, który mu podlegał i z jego rozkazu brał udział w mordowaniu żydów w miejscowości Jedwabne i był mu posłuszny. Tamten zawiadomił Szwedów, iż siedział w więzieniu warszawskim i kontaktował się z ich marynarzami z dwóch statków, którzy zostali zatrzymani przez UB. 50 lat póżniej, w maju 2001 r., w TVP nastąpiła wypowiedz pana prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, że IPN ma dane, iż Szwedzi siedzieli w więzieniu w Warszawie i w tej sprawie będzie prowadzone dochodzenie. Osobiście zostałem zaszokowany ta informacją. Szwedzi i Instytut Pamięci Narodowej są tak naiwni, że dali się Izaakowi Stoltzmanowi po 50 latach wpuścić w matnię (maliny), a on ma z tego w piekle radość!
9 maja 2001 r. napisałem pismo do ambasady szwedzkiej W moim odczuciu i przekonaniu oraz zgodnie z posiadanymi wiadomościami IPN przyjął błędny kierunek dochodzenia. W styczniu 2002 r. pan prezes Instytutu Pamięci Narodowej przyznał się do porażki - że prokurator prowadzący dochodzenie w sprawie porwania szwedzkich załóg nic nie wykrył i zostało ono umorzone. Mój serdeczny przyjaciel, Kazik, gdy go wypuszczono na wolność zaczął używać życia do woli i co się miało stać, to się stało. Dziewczyna o imieniu Zosia zaszła w ciążę. Kazik przyszedł do mojego domu, żalił się i prosił o radę. Mój ojciec poradził mu, aby się ożenił. Kazio wziął rzymski ślub kościelny w Oliwskiej Katedrze w mundurze galowym. Córka, która się wkrótce urodziła, również została ochrzczona w katedrze. Wtedy przebrała się miarka! Partia zrobiła wszystko, aby Kazika zwolnić z wojska i tak się też stało. Kazik znalazł się na zielonej trawce. Na szczęście, jego żona zapisała się do spółdzielni mieszkaniowej w Oliwie i otrzymali mieszkanie zastępcze. Kazik, będąc w szkole oficerskiej, był celującym uczniem, więc bez żadnych problemów uzyskał dyplom Porucznika żeglugi Wielkiej. Jego nieszczęściem było to, że zamieszkał w sąsiedztwie pani, u której bardzo często przebywał ksiądz H., bo była ona jego przyjaciółką. Rzekomo w tym mieszkaniu mieścił się punkt kontaktowy łączników. Księdzem była bardzo zainteresowana polska Bezpieka oraz wywiad sowiecki, który podejrzewał, że współpracuje on z zagranicą. Przez pewien okres czasu Kazik był bez pracy i siedział w domu. Wtedy to sowieckie GRU i nasza Bezpieka zło-żyły mu propozycję nie do odrzucenia - aby podsłuchiwał i nagrywał wszystkie rozmowy, jakie przeprowadzał ksiądz H. Gdy odmówił, uratowało go tylko to, że już miał wezwanie do pracy w P M na stanowisku trzeciego oficera oraz, że jego szwagier pracował w UB w Gdańsku. Przed wyjazdem na statek do Szczecina Kazik przyszedł do mojego domu z pół litrem wódki, celem pożegnania się. Po wypiciu kilku kieliszków wódki zaczął opowiadać, że UB oraz NKWD-ziści chcieli go namówić do współpracy przeciwko księdzu, który był kochankiem jego sąsiadki. Na początku 1966 r. do Gdańska przyjechał Kazik, który otrzymał zaległy urlop wypoczynkowy i oczywiście bez wódki się nie obeszło. Już wówczas, moim zdaniem, nadużywał on alkoholu. W toku konwersacji zeszliśmy na tematy morskie, a między innymi na temat pracy Kazika na statku. W pewnym momencie zaczął on opowiadać o zdarzeniach, które miały tam miejsce. Został zamustrowany marynarz, który był Polakiem, chociaż bardzo żle mówił po polsku. Gdy zacząłem z nim rozmawiać na wachcie, opowiadał jak został powołany do marynarki sowieckiej. Po odpowiednim przeszkoleniu skierowano go na trałowce. Jak się okazało, znał bardzo dobrze język niemiecki oraz angielski. Po pewnym czasie został wezwany do sztabu dywizjonu trałowców, gdzie pułkownik NKWD pytał, jakie zna języki. Powiedział, że zna również język polski. Potem okazało się, że był to... Izaak Stoltzman vel zdzisław Kwaśniewski. Po tej rozmowie zostałem skierowany na trałowiec, który był obsługiwany przez marynarzy NKWD i podlegał pełnomocnikowi NKWD na całe Wybrzeże i Pomorze... Izaakowi Stoltzmanowi vel Zdzisław Kwaśniewski, który był bezwzględny w stosunku do załogi trałowca. Za przywłaszczenie zrabowanego mienia, nawet niewielkiej wartości, Izaak Stoltzman karał śmiercią. Zamustrowano mnie na trałowiec, który podnosił banderę wojenną związku sowieckiego wojsk ochrony pogranicza PRL lub polską banderę PRL, w zależności od sytuacji. Miejscem postoju było Świnoujście, przy molo i Żaden inny okręt, nawet sowiecki, nie miał prawa dobić do burty naszego trałowca. Rozmowy z innymi marynarzami były zabronione. W pewnym momencie opowiadania przerwałem Kazikowi i zapytałem: Mówisz, że za najmniejsze przywłaszczenie zrabowanego mienia Izaak Stoltzman karał śmiercią, zabronione były rozmowy z innymi marynarzami sowieckimi, którzy służyli na innych okrętach itd. W takim razie skąd on werbował taką załogę, która zgadzała się na wszystko. Kazik udzielił mi odpowiedzi: Część załogi znałem z czasów II wojny światowej. Byli to agenci sowieccy, przysłani na tereny wschodniej Polski, a dokładnie w okolice miasteczka Jedwabne. Pod koniec czerwca Izaak Stoltzman udał się w okolice Jedwabnego, celem podporządkowania ww. agentów, ale już byli tam Niemcy. Podczas okupacji sowieckiej, w Jedwabnem i okolicy żydzi organizowali milicję i robili donosy do NKWD na ludność polską. Przychodzili do polskich domów i przeprowadzali aresztowania oraz pomagali NKWD w przygotowaniach Polaków do wywózki na Sybir. Gdy do Jedwabnego wkroczyli Niemcy, sytuacja dla żydów była bardzo niewesoła. Zawiść i nienawiść za wyrządzone Polakom w Jedwabnem krzywdy, była bardzo duża. Tą sytuację wykorzystał Izaak Stoltzman, mobilizując swoich ludzi, którzy chodzili od żydowskiego domu do domu i oznajmiali ludziom, że jeżeli chcą żyć, to muszą dać daninę w złocie, dolarach, biżuterii itd. Druga grupa chodziła od domu do domu i wyganiała żydów. Potem Stoltzman zaprowadził agentów, z Jedwabnego, którzy uniknęli niemieckiej masakry w stodole do Puszczy Rudnickiej, gdzie większość z nich przetrwała wojnę, a następnie udała się na Wybrzeże, skąd w odpowiednim czasie Stoltzman zamustrował ich na okręt. Następnie zaokrętował, dokooptował kilku marynarzy, skazanych na wieloletnie więzienie i katorgę. Trałowiec wychodził w morze lub kotwiczył w redzie. Czas załogi był zorganizowany przez cały dzień, z przerwami tylko na posiłki. Broń zamknięto w specjalnym magazynie, który był odpowiednio zabezpieczony. Dowódca okrętu i jego zastępcy mieli przy sobie, na wszelki wypadek, broń krótką. Nie pamiętam dokładnej daty, kiedy dowódca trałowca zarządził alarm bojowy. Kazał podnieść banderę wojsk ochrony pogranicza PRL. Mieliśmy skontrolować statek szwedzki, wiozący węgiel z portu Ustka do Szwecji. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że trałowiec czekał na ten statek w zasadzce już od kilkunastu godzin. Po chwili sygnalista, stojący na wachcie, zameldował, że z lewej burty widać statek, niosący szwedzką banderę. Był to przepiękny statek typu szkuner. Dowódca wydał polecenie wywieszenia sygnału, aby statek zatrzymał się do kontroli dokumentów. Kapitan statku posłusznie zatrzymał jednostkę i po kilku minutach trałowiec dobił do burty statku szwedzkiego. Weszła grupa marynarzy sowieckich, nie krepując się wcale, że nosili mundury marynarki sowieckiej. Niemałe było zdumienie Szwedów, gdy marynarze żydowscy-rosyjscy zaczęli między sobą rozmawiać po rosyjsku, a nie po polsku. Jeden z marynarzy szwedzkich zwrócił się do marynarza rosyjskiego z zapytaniem dlaczego nie rozmawiają po polsku, jeżeli to okręt polski i pływa pod polską banderą. Marynarz, do którego zwrócił się w odpowiedzi, stwierdził, że on durak i jednocześnie uderzył go w twarz kolbą pepeszy (pistolet maszynowy). Grupa rozeszła się po statku, w pierwszej kolejności zamknięto załogę w jednym z pomieszczeń. Zaczęto rabować wszystko; co wartościowsze przedmioty znoszono na trałowiec i składano na kupę. Szukano przede wszystkim dolarów, złota itd. Gdy przetrząśnięto i skontrolowano wszystkie pomieszczenia od dechy do dechy, skierowano się do ładowni i tam, po krótkich poszukiwaniach, znaleziono sześć osób - czterech mężczyzn i dwie kobiety w młodym wieku. Byli to Polacy. Zrobiono dokładną rewizję i znaleziono biżuterię ze złota w znacznej ilości, dolary oraz duże ilości narkotyków. Nie wiem, jakie to były narkotyki, bo się na nich nie znam. Z polecenia dowódcy okrętu oddzielono kobiety od mężczyzn, chociaż były to małżeństwa. Kobiety zamknięto w osobnym pomieszczeniu trałowca. Marynarze cieszyli się z takiej zdobyczy jak małe dzieci. W tzw. międzyczasie dowódca okrętu otrzymał wiadomość, że z Ustki wyszedł następny statek szwedzki z węglem, i że należy go skontrolować. Dowódca trałowca zarządził, aby załoga szwedzka zabrała wszystkie swoje rzeczy osobiste, dlatego że zostanie zabrana na trałowiec, a statek zostanie zatopiony. Jednak nie było czasu na mocowanie ładunków itp. Postanowiono podpalić, upozorować pożar i że załoga opuści statek w popłochu. Rozpalono ropę, podpalono, następnie odbito i ruszono przypuszczalnym kursem drugiego statku. W tzw. Międzyczasie marynarze musieli się przebrać i osuszyć, bo byli zamoczeni, a był luty i zima w całej krasie. Po jakimś czasie zobaczyliśmy statek, zdążający w kierunku brzegów Szwecji. Powtórzyły się te same procedury co ze statkiem poprzednim. Gdy dobiliśmy do burty statku szwedzkiego, kpt statku przedstawił dokumenty statku oraz ładunku. Grupa marynarzy sowieckich kazała natychmiast otworzyć luk ładunkowy. Następnie poproszono kapitana szwedzkiego, aby razem z nim zeszli marynarze szwedzcy oraz kpt statku. Po zejściu rozpoczęto rewizję, kazano marynarzom szwedzkim przerzucać węgiel. Po kilkunastu minutach znaleziono zablindowane cztery osoby w średnim wieku oraz bagaż osobisty, w którym znajdowała się biżuteria, dolary, narkotyki itd. Po wykonaniu rewizji, w kabinach załogi szwedzkiej znaleziono dolary i narkotyki w dość znacznej ilości. Po zabraniu załogi na trałowiec, dowódca rozkazał założyć ładunki trotylu i wysadzić statek. My popłynęliśmy do Gdańska, zacumowaliśmy przy nabrzeżu Westerplatte, tam gdzie bazowały okręty WOP. Izaak Stoltzman przyjechał tam samochodem, zabrał zrabowane złoto, dolary i narkotyki oraz marynarzy szwedzkich i uciekinierów polskich. Dziewczęta pozostawił nam - jako nagrodę - do zabawy, za dobrze wykonane zadanie. Były one, rzecz jasna, gwałcone przez żydowską załogę. Co się stało z załogą szwedzką i uciekinierami? Tego dowiedzieliśmy się dopiero po miesiącu. Otóż na okręt przybył Bartkowski - polsko brzmiące nazwisko, ale to był typowy rudy żyd. Zaciągał po żydowsku aej, waj. Był pomocnikiem Izaaka Stoltzmana (żyd), który przywiózł nam dodatkowe wynagrodzenie za wykonane zadanie. Gdy dowiedział się, że zarekwirowanych kobiet nie ma na okręcie, zapytał gdzie się podziały. W odpowiedzi dowiedział się, że zostały one wrzucone do wody i utopione, ponieważ były bardzo niegrzeczne, a poza tym już niepotrzebne, bo każdy z członków załogi trałowca zaspokoił swoje potrzeby seksualne po kilkanaście razy. Mówiąc innymi słowy, zostały zużyte jak stara ścierka do zmywania pokładu. Bartkowski roześmiał się i zaczął opowiadać, że załogi szwedzkie zostały przesłuchane w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku. Następnie zawieziono je do Słupska, a tam spalono w piecu w krematorium, w podziemiach byłego Urzędu Pracy. Natomiast Polacy zostali zastrzeleni w Gdańsku i zakopani. Zwróciłem się do niego, że jednej rzeczy nie rozumiem, mianowicie: dlaczego te dziewczyny zostały wrzucone do wody? O ile mi wiadomo, były to bardzo młode mężatki, nie rodziły jeszcze dziecinie miały więcej niż 25 lat, były bardzo ładne i zgrabne. Odpowiedział, że najważniejszy na trałowcu był zca dowódcy trałowca - obrzezany żyd, o czym nikt nie wiedział. Trzeba jednak przyznać, że umiał współżyć z załogą i ogólnie był lubiany przez ludzi. Gdy dziewczyny zostały na okręcie, a Szwedzi i Polacy zostali zabrani, z-ca dowódcy zabrał załogę, zrobił zebranie i oświadczył, że jedna dziewczynę daje załodze, a drugą pozostawia do swojej dyspozycji. Po przyprowadzeniu do swojej kajuty zaczął ją gwałcić i zniewalać w ten sposób przez kilka dni. Gdy wyszedł z kabiny, dziewczyna spenetrowała ją i znalazła sztylet. W związku z tym, że żyd miał ponadnormatywnego członka co do grubości i wielkości, przy stosunku kobieta nie mogła wytrzymać z bólu. W związku z tym położył ją na brzuchu, następnie kazał klęknąć i z całej siły włożył swój członek do odbytnicy, rozrywając jej początek. W tym momencie zdesperowana dziewczyna wyjęła nóż i z całej siły dżgnęła swego złoczyńcę. Niestety, tylko go zraniła! Żyd zaczął wzywać pomocy. Usłyszało go kilku członków załogi i uratowało mu życie. Dziewczyna została związana i wyniesiono ją na pokład. A była zimnica w pełni - przełom lutego i marca. Przyprowadzono też drugą dziewczynę i związano. Następnie przyniesiono kostkę balastową, przywiązano ją do rąk, nóg i tułowia ofiar. Pomimo płaczu i próśb, wrzucono obie panie do wody. Poszły na dno jak siekiera. Po sukcesach ze statkiem szwedzkim, okręt skierowano do Świnoujścia, gdzie była baza MW sowietów. Po okresie odpoczynku i doprowadzeniu okrętu do porządku, zaczęliśmy wypływać na ćwiczenia w morze. Chęć wzbogacenia się była większa niż strach, więc zaczęliśmy rabować kutry rybackie na własną odpowiedzialność, a potem je topiąc tak, że pozostawały tylko drobne szczątki po wybuchu trotylu i żeby wyglądało na trafienie na minę. Jak już wspomniałem, dowódca trałowca miał całkowicie wolną rękę, nie musiał prosić o zezwolenie na wyjście w morze, sam sobie planował zajęcia itp. Była piękna pogoda, morze spokojne, nie było wiatru. Z daleka zobaczyliśmy statek, płynący w odległości około 2 mil morskich. Płynął na przecięcie naszego kursu, a gdy nas rozpoznał i zobaczył że to okręt wojenny który nosi banderę WOP, zmienił kurs na oddalający. D-ca okrętu rozkazał zwiększyć szybkość, wywiesić flagi kodu, zatrzymać statek do kontroli. Gdy statek nie usłuchał wezwania, oddano kilka strzałów w kierunku oddalającego się statku. Statek natychmiast zastopował silnik, okazało się, że był to kuter rybacki dość znacznej wielkości. Załoga trałowca na wszelki wypadek została uzbrojona w broń, amunicję itd. Grupa marynarzy weszła na pokład statku. W trakcie kontroli okazało się, że to statek niemiecki zarejestrowany w Hamburgu. Podczas rewizji statku, w kabinie kapitana znaleziono ok. 40 tys. dolarów, biżuterię, złoto itd. Skontrolowano cały kuter, ale nigdzie nie było przemycanych ludzi. D-ca trałowca zarządził; założenie ładunków wybuchowych i zatopienie kutra. Wtedy dopiero przemycani ludzie dali znać zaczęli strzelać do marynarzy, którzy zeszli do ładowni założyć trotyl. Na szczęście, marynarze, którzy mieli zakładać ładunki wybuchowe w ładowni statku, byli asekurowani przez dwóch marynarzy z gotowymi do strzału pepeszami. Marynarze otworzyli ogień w kierunku, z którego strzelali nieznani osobnicy. Dwaj lekko ranni żołnierze zostali zabrani z ładowni. Okazało się, że była wybudowana dodatkowa gródź, która tworzyła skrytkę. Wejście do skrytki było od strony maszynowni. D-ca trałowca zarządził wlanie do środka ładowni kilku wiader ropy oraz podpalenie jej. Po kilku minutach przewożeni ludzie zaczęli wychodzić od strony maszynowni. Po założeniu ok. 50 kg materiału wybuchowego i założeniu lontu, sprowadzono załogę, gdzie kilku marynarzy zabiło ich wszystkich seriami z pepeszy. Gdy zapalono lonty, trałowiec odbił od statku na bezpieczną odległość, a po kilku minutach ładunki wybuchły. D-ca trałowca był na tyle przebiegły i przezorny, że zrabowane bogactwo kazał zanieść do swojej kabiny i tam trzymał pod zamknięciem aż do chwili przybycia na okręt Izaaka Stoltzmana vel Zdzisław Kwaśniewski. Ten zaraz po przybyciu na trałowiec, uczciwie podzielił zdobycz między załogę a d-cę trałowca, uprzednio zabierając swoją część łupu. Nie pamiętam dokładnie, kiedy przyszło zawiadomienie, że mamy wyjść z portu Świnoujście pod port Ustka, skąd miał wypłynąć kuter szwedzki z węglem, narkotykami i uciekinierami, stojąc w dryfie niedaleko Ustki, na przypuszczalnym kursie Szweda. Obserwatorzy zameldowali, że widzą na kursie statek z banderą; szwedzką. Był to szkuner, który zbliżał się w naszym kierunku, zostały wywieszone flagi sygnałowe, aby statek zatrzymał się do kontroli. Historia się powtórzyła, tak jak z tymi dwoma statkami szwedzkimi. Szwedzki statek posłusznie zastopował maszynę, następnie dobiliśmy do burty statku. Weszła grupa kontrolująca i zaczęto rabować statek, zamykając marynarzy szwedzkich razem z kapitanem statku w jego kabinie. Wszystkie wartościowe przedmioty znoszono na trałowiec, szukano przede wszystkim dolarów, złota, biżuterii, narkotyków. W ładowni znaleziono kilku Polaków uciekinierów oraz dolary, biżuterię, złoto i znaczne ilości narkotyków. Dowódca trałowca porozumiał się z lądem, możliwe że z Izaakiem Stoltzmanem, w sprawie co zrobić ze statkiem. Otrzymał polecenie, aby dostarczyć statek do Gdyni, do portu wojennego. Wtedy d-ca podjął decyzje o wzięciu na hak statku szwedzkiego. Nie miał z tym żadnych problemów, gdyż statek został podholowany pod Gdynię. Z Gdyni wyszedł holownik, który wziął na hak statek bez załogi szwedzkiej, obsadzając statek swoimi ludźmi. My popłynęliśmy do Gdańska. Zahamowaliśmy w basenie Westerplatte, dokąd pułk Izaak Stoltzman vel Zdzisław Kwaśniewski pojechał samochodem, zabrał rabowane złoto, dolary, narkotyki, oraz marynarzy szwedzkich i Polaków. Kaziu zaaplikował mi fantastyczną opowieść o Izaaku Stoltzmanie vel Zdzisław Kwaśniewski. Żebym go nie znał, to bym nie uwierzył. Podczas tej rozmowy na końcu języka miałem, że ja to wszystko znam i częściowo przeżyłem osobiście, ale powstrzymałem się. Zapytałem tylko Kazia, jaki był tego wszystkiego epilog? Przyszedł rozkaz, aby tego marynarza, który to wszystko opowiadał, zwolnić do rezerwy. Został zdjęty z trałowca i wysłany do cywila. W jakiś enigmatyczny sposób załatwił sobie pobyt w Polsce. Lecz, gdy został zamustrowany na polski statek, nie był już obywatelem polskim. Zaprzyjażniłem się z nim w bardzo krótkim czasie. Dopomogła temu wódka, a on lubił od czasu do czasu wypić i ja również. On lubił opowiadać swoje przeżycia, a ja lubiłem go słuchać, bo bardzo ciekawie i barwnie opowiadał o zbrodniczej i okrutnej działalności załogi wraz z ofiarami, które znajdowały się na trałowcu, bezpośrednio podlegającym Izaakowi Stoltzmanowi vel Zdzisławowi Kwaśniewskiemu. Gdy Marian za dużo sobie popił, nie krył się wcale przed innymi członkami załogi statku. Po 15 latach od wspomnianych zdarzeń, które usłużny doniósł kapitanowi statku, że jeden z marynarzy był wrogo ustosunkowany do Związku Radzieckiego, a co za tym idzie - do PRL-u. Gdy wróciliśmy z rejsu do Szczecina i dobiliśmy do molo, czekały na nas MO i WOP. Weszli na statek z nakazem aresztowania Mariana Jabłońskiego. Widziałem jak z kajdankami na rekach opuszczał trap statku, nie pozwolono mu nawet się z nim pożegnać. Po dwóch miesiącach dowiedziałem się od załogi, że Marian nie żyje, że przyszło pismo od kapitana statku, że Jabłoński zmarł w areszcie na serce. Nadszedł rok 1966, Boże Narodzenie spędzałem na statku. Kucharz szykował uroczystą wigilię. Akurat na mnie przypadła wachta. Większość załogi została na statku, ponieważ za dwa dni statek miał wyjść w morze. Marynarze, którzy byli na wachcie, obsługiwali załadunek towaru. W trakcie rozmowy o świętach, o wigilii itp. wspomniałem o marynarzu Jabłońskim, że będzie go nam brakowało. Marynarze byli zdziwieni, że ja nie wiem, że mój przyjaciel Jabłoński, nie żyje, że kapitan statku nie zawiadomił o śmierci, a wiedział, że się przyjażniliśmy. Zdałem wachtę, z tych nerwów wypiłem dwie setki wódki z drugim oficerem i poszedłem na obiad do mesy. Gdy miałem wejść do mesy, drzwi otworzyły się i pierś w pierś spotkałem się z kapitanem statku, który już wychodził stamtąd po obiedzie. W tym momencie puściły mi nerwy i zapytałem go: Panie kapitanie, dlaczego pan zrobił donos na mojego przyjaciela, na podstawie którego został on aresztowany i zamordowany przez UB. Riposta ze strony kapitana statku była natychmiastowa: I ciebie, łachudro, niezadługo spotka ten los. Znajdziesz się w więzieniu. Nie wiem, co się ze mną stało, ale trzepnąłem go pięścią w twarz aż zatoczył się do środka mesy. Z krzykiem wpadłem do środka mesy, wołając: Zarżnę ciebie, kapitanie, jak świniaka. Złapałem nóż, ale nie pamiętam jakich był rozmiarów. Kapitan statku, widząc, że ja trzymam nóż w ręku, wyskoczył z mesy na pokład, wołając: Ratunku!, a ja za nim z nożem w ręku. Z tyłu, za mną, biegła część załogi, próbując mnie powstrzymać. W pewnym momencie jeden z marynarzy dopędził mnie, złapał za rękę, wyrwał nóż i wrzucił go do wody. I tak dowód mego przestępstwa został utopiony. Marynarz, który to zrobił, nie przyznał się do tego, że miałem nóż w ręku. Finisz tego wszystkiego był taki, że zostałem zwolniony z pracy. Obecnie pracuję na stanowisku kierownika statku, który został wycofany z eksploatacji i stoi na nabrzeżu, służyć jako magazyn. Naprawdę bardzo się boję, kilkakrotnie przychodzili do mnie do pracy - na statek i grozili, że jeżeli będę zeznawał, co Jabłoński mi opowiedział, to zginę. Kazio długo nie pożył, w 1967 r. w czerwcu został zamordowany na statku - w magazynie w nowym porcie... Zabójców nie wykryto, dochodzenie-śledztwo zostało umorzone.
Dominik Dzimitrowicz
***
Ustka, 9 maja 2001 r.
Szanowny Pan Ambasador
KRÓLESTWA SZWECJI
Warszawa
W załączeniu uprzejmie przesyłam pismo, które było skierowane do
prokuratora generalnego. A zostało skierowane przez niego do IPN. Kilka
dni temu nastąpiła wypowiedż w telewizji pana prezesa Instytutu Pamięci
Narodowej na temat porwanych marynarzy szwedzkich. W moim
odczuciu i przekonaniu oraz posiadanych wiadomości IPN. przyjął kierunek
dochodzenia błędny. Z momentem przywiezienia załogi szwedzkiej
d-ca placówki, mój ojciec Władyslaw Dzimitrowicz nawiązał w trybie
alarmowym kontakt z przedstawicielem szwedzkim zawiadamiając
go, że NKWD Stoltzman więzi załogę szwedzką. Drugi meldunek to, że
Stoltzman wywiózł ich w kierunku Słupska oraz wymordował wszystkich
Szwedów.
Z poważaniem Dominik Dzimitrowicz
#
06-12-2009 13:58 OGAR: Miłość
Dlaczego na tym forum nie pisze się o tym ,że Alicja Bachleda Curuś jest cudowną matką i oddała się Farelowi z miłości nie dla kariery ? Być może nie doceniacie miłości Kwaśniewskiego do Moskwy .. on nie robił tego dla kariery. Trzeba przyznać że jest ojcem III RP. Dziękujemy ci Tatku :-*
#
06-12-2009 13:59 OGAR: Miłość
Dlaczego na tym forum nie pisze się o tym ,że Alicja Bachleda Curuś jest cudowną matką i oddała się Farelowi z miłości nie dla kariery ? Być może nie doceniacie miłości Kwaśniewskiego do Moskwy .. on nie robił tego dla kariery. Trzeba przyznać że jest ojcem III RP. Dziękujemy ci Tatku :-*
#
06-12-2009 14:20 I.: Czy ciało doskonale czarne może być jeszcze bardziej czarne? Fizyka mówi, że nie.
Tak i z Kwaśniewskim. Kwaśniewski nie był zaprzedany komunie, on był jej kwintesencją. To była PZPR + SB + WSI + służby sowieckie (studia moskiewskie).
Dlatego wynik badań IPN na jego temat ma znaczenie czysto historyczne i nie rozumiem, czemu budzi takie emocje.
#
06-12-2009 14:29 gizmo: To wielka tragedia ,
ale zdaje się , że nikogo poza IPN-em i Gazetą Polską nie interesują rewelacje na temat Kwaśniewskiego. Czekam teraz na artykuł o współpracy z SB Lecha Aleksandra Kaczyńskiego. Rozumiem , że takie są ambicje p. Gontarczyka.
#
06-12-2009 14:31 serdelowa: "Alek" to był fajny prezydent. Lubiał wypić...
.
#
06-12-2009 14:32 OGAR: fast food
Pewnie ze nie obchodzi bo wybaczenie można dziś kupić w Mc`donaldzie. Gizmo kiedy się odbijesz od dna ?
#
06-12-2009 14:37 Oko: Prosze o wyjasnienia, bo mam pewne watpliwosci ...
Czy czarne jest czarne a biale jest biale?Bo jesli tak, to KWASNEIWSKI J E S T ALKIEM! Czy Olek moglby zaistniec w prl-u bez bycia alkiem????
NIE, nie moglby.
Tylko s.syny alki, bolki i inne scierwa w dalszym ciagu usiluja nam wmawiac, ze czarne nie jest czarne.
Alek, zamnkij dziob - bo tylko prowokujesz i coraz bardziej sie pograzasz -
LUSTRACJA BEDZIE - BEZ LUSTRACJI NIE BEDZIE DEMOKRACJI!
ZADAM DYMISJI RZADU.
ZADAM LUSTRACJI.
A DOPIERO POTEM MOZNA ROBIC WYBORY, BO DOPIERO WTEDY BEDA PRAWDZIWIE DEMOKRATYCZNE!
I juz nie wiem, czy te czerwone wieprze rzeczywiscie takie tepe,
czy to my im tak zle to tlumaczymy???
Jak sadzisz?
#
06-12-2009 14:47 OGAR: Oko
To ich musie seksualnie podniecać. Bandyta zawsze wraca do miejsca przestępstwa.
#
06-12-2009 14:51 OGAR: olek olek dzisiaj ! olek olek jutro !
http://www.youtube.com/watch?v=htlkuwZxL6I
#
06-12-2009 14:52 Jan Długosz: nie lubiał
ale musiał i to wywołało osteoporozę i zanik mięśni oraz uszkodziło błędnik - stąd te przechyły.
#
06-12-2009 15:13 Satuk: Kwaśniewski agentem "Alkiem:, a orzekł to "naukowiec" IPN Gontarczyk.
Jezu ale sensacja. Przecież wszyscy porządni ludzie byli agentami. Tylko nie Gontarczyk,Kurtyka, dwa Pigmeje, klecha Zaleski i temu podobne badziewie.
#
06-12-2009 15:22 Oko: Uwaga, uwaga!Czy jest na sali tlumacz!Potrzebujemy przetlumaczyc z polskiego na nasze!
Szanowni Panstwo, kto jest winny tego, ze czerwone wieprze PRL-u nie chca przyjac do wiadomosci, ze MY ICH NIE CHCEMY???
Czy to nasza nieudolnosc?
Czy to my nie potrafimy znalezc odpowiednich slow, zeby im to przetlumaczyc z polskiego na nasze?
Czy to wina naszej wyjatkowej nieudolnosci i niezrecznosci w tlumaczeniu?
Czy moze jest tak, ze powinnismy zaprzestac tlumaczenia i zaczac im to wyspiewywac w jakichs song-protest czy kabaretach? ...
Czy moze powinnismy wziac jakies lopaty i zaczac im ta prawde nakladac lopata do glowy?
Jak i to nie poskutkuje,
to moze nadszedl juz czas
zeby IM TA LOPATA PORZADNIE PRZYLOZYC?
Jak Panstwo sadza? ...
Czy jest na sali tlumacz?
#
06-12-2009 15:26 saper: Polska, to agent na agencie agentem pogania !
niczym pole minowe, na którym co krok to mina
#
06-12-2009 15:34 Stefan z Texasu: Jan Paweł II "Wielki"
Czytałem w książce o pontyfikacie Jana Pawła II,że podczas wielu audiencji prezydenta Kwaśniewskiego papież podejmował próby nawrócenia Kwasniewskiego na katolicyzm.
Jak widać bezskutecznie.
#
06-12-2009 15:36 obi: Oko: tu nie tłumacz
potrzebny . potrzebny dobry lekarz który potrafi dobrać wam zestaw leków. naprawdę nic więcej.
#
06-12-2009 15:41 weteran: czerwona zaraza sztolcmanska bermanowska bierutowska
zdzicho dobrze wychowal synalka, a to glupie polactwo dalej nic nierozumie
#
06-12-2009 15:53 Kuciborski: Na sto procent był agentem. Cała Polska widziała spotkanie "Alka" z oficerem prowadzącym
" Karolem" w papamobile. Oj matoły, matoły i Gontarczyki.
#
06-12-2009 15:58 troche z "rzadu swiatowego": 10 maja 2004 r.owczesny prezydent
Aleksander Kwasniewski wzial udzial,wspotkaniu Komisjii Trojstronnej,ktore odbylo sie w warszawskim hotelu Marriott.
Przypomnijmy,ze stalymi czlonkami w/w komisjii sa:
-Zbigniew Brzezinski(wspolzalozyciel komisji)
-Wanda Rapaczynska
-Andrzej Olechowski
-Maciej ZIEBA
-Janusz Palikot
-JERZY BACZYNSKI
-Marek Belka
#
06-12-2009 16:14 Kapitan Sowa: kucia-borski
bezmózgowcy piszę się przez ó a nie u jak ty to piszesz . Na WUML- u nie nauczyli pipko ? W ogóle to dużo błędów w pisowni robisz więc do nauki bezmózgowcu.
#
06-12-2009 16:14 Andrzej: Kuciborski, czy Twoja matka już przeprosiła za ten błąd
polegający na urodzeniu tego czegoś jak Ty?
#
06-12-2009 16:18 keks: Satuk, chamie!
Nie jestem żadnym "badziewiem" ale w 1987 r. odmówiłem SB zostania szpiclem donoszącym na znajomych i kolegów! Badziewiem są natomiast znani mi osoboście, rzekomi tytani biznesu, którzy swój sukces zawdzięczają jedynie afiliacjom i wsparciu ludzi byłych i obecnych służb specjalnych! Gdyby Polacy znali prawdę o genezie majątku polskich oligarchów, to mielibyśmy rewolucję a przed konsekwencjami ich bezprawnych działań nie uratowałaby ich nawet usłużna prokuratura...
#
06-12-2009 16:38 gizmo: Ciekawa praktyka.
Niezależna nie ma odwagi napisać czegoś piórem własnego funkcjonariusza , publikuje w zamian jakiegoś anonima. O czym to świadczy ? IPN chyba wstydzi się tej publikacji , przekładał ją z miesiąca na miesiąc.Autor też chyba nie jest z siebie dumny , odmawiał komentarzy , ktoś tłumaczył , że Gontarczyk jest na urlopie , a może wyjechał za granicę.Oj będą procesy i lament o zagrożeniu wolności nauki i słowa.No ale nie chodzi przecież o pisanie prawdy , tylko obsmarowanie wroga.
#
06-12-2009 16:40 Oko: Do "keks": nie mam watpliwosci, ze my Polacy WIEMY z czego wyrosly te bogactwa!Problem w tym,ze nie potrafimy im ich odebrac, przynajmniej narazie
PO jest ... ZDERZENIEM .... CIEMNOTY z PRLem i dlatego mamy KATASTROFE NARODOWA!
Juz czas na KAGANEK OSWIATY, zeby rzucil SWIATLO na mroki CIEMNOTY PRL-u.
Dlaczego my Polacy musimy zawsze ulegac cudzym prorokom???
Cud sie zdarzyl - dzieje sie na naszych oczach - razwiedka i kreml pluja,pluja, pluja na Kaczynskich i PiS - a tymczasem notowania CUDU RAZWIEDKI
leca na pysk, na morde, na paszcze!
Oto cud, na ktory tak niecierpliwie czekalismy!
Kaczynscy, trzymajcie sie!
Polska z wami!
#
06-12-2009 16:50 gizmo: Oj Panie Oko , muszę pana zmartwić.
Cud , o którym pan pisze , zdarzył się chyba tylko w pana głowie , bardzo przypomina ten z Sokółki. Samooszukiwanie się to poważny problem ludzi o radykalnych poglądach , psychiatrzy napisali na ten temat setki książek. Z tego chyba wynika wasza frustracja i spiskowa teoria dziejów , jesteście tak zaślepieni i przekonani o swoich racjach , że nie dociera do was , że świat wygląda zupełnie inaczej niż sobie wyobrażacie.
#
06-12-2009 16:51 Oko: Do "obi": obij sobie twarz, moze wytrzezwiejesz!Wlasnie dopuscilem sie komentarza ad persona, zamiast odniesz sie do faktow- to w twoim styl
Ciemnota i PRL POlaczyli sily i wyszedl TUSKI CUD BOLKOW I ALKOW! Czas, zeby prawda ujrzala swiatlo dzienne i nie poniewierala sie po mrocznych cmentarzach Nocnej Zmiany!
#
06-12-2009 16:54 Oko: Do "gizmo" - mozgi i umizgi
Typowe dla kgb jest wmawianie innym choroby psychicznej.Czy juz nie czas,zeby twoi pracodawcy przeniesli cie na inna strone?
#
06-12-2009 17:01 keks: Do "oko": bez lustracji NIC się nie zmieni!
Bez lustracji układ SBecki i postSBecki zostanie spetryfikowany. ONI są wszędzie: w biznesie, mediach, prokuraturze, sądownictwie, szkolnictwie wyższym i to są na eksponowanych stanowiskach. LUSTRACJA to warunek konieczny szansy na sancję. Przykład powiązań: CBA nieprzyapdkowo dokonało zakupu domu w Kazimierzu Dolnym od prezesa Budimexu, Marka Michałowskiego (słupa, formalnego właścieciela domu). Członkiem Rady Nadzorczej Budimexu był m.in. jeden z najbliższych przyjaciół A.Kwaśniewskiego, TW SB, Krzysztof Sokolik czy TW WSI, ps. "Parys", b. wiceprezes PKN ORLEN, Andrzej Macenowicz czy b. pułkownik I Dep. MSW, b. prezes Kredyt Banku, Stanisław Pacuk. Czy w tym kontekście może dziwić przekręt przy rozbudowie lotniska na Okęciu?
#
06-12-2009 17:03 Bożena: Demonstracje patryjotyczne w Radomiu i w Mławie!
Radom: 8.12.2009, Mława: 11.12.2009
Zapraszamy wszystkich, którym losy ojczyzny nie są obce i którzy mają czyste rodowody (do 5-go pokolenia wstecz)!
więcej info: bozena_urinstein@vp.pl
#
06-12-2009 17:03 gizmo: Panie Oko , nie wmawiam Panu choroby psychicznej.
Nie odważyłbym się postawić diagnozy , bez uprzedniego gruntownego zbadania pacjenta.Chodzi tylko o to , że przekonanie do własnych racji i nienawiść do myślących inaczej powoduje , że ludzie potrafią z przekonaniem twierdzić , że świeci słońce , chociaż pada deszcz.
#
06-12-2009 17:05 OGAR: tak to zrobili Czesi
http://www.youtube.com/watch?v=kUJ4R_9JqPk
lustracja po Czesku i Polsku
#
06-12-2009 17:07 gizmo: I jak tu traktować was poważnie ,
czytając takie kretyńskie wpisy , jak Pani Bożeny ?!
#
06-12-2009 17:20 Wacienka: Czy to mozliwe, że Lech kaczyński jest jedynym niezwerbowanym prezydentem Polski od 1945 roku ?
Bierut Jaruzelski Wałęsa,iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii LECH KACZYŃSKI
#
06-12-2009 17:22 Oko: Panie "gizmo" O co chodzi z tym samooszukiwaniem?
"że świat wygląda zupełnie inaczej niż sobie wyobrażacie." Nic z tego nie rozumiem, prosze mi to wyjasnic. Ze co? Zeniby to moje zludne nadzieje???
Ostatnia umiera nadziej, po Jej zgonie jest juz tylko PROZNIA!
Teoria spisku!? Szanowny Panie, obawiam sie, ze to Pan cierpi na slepote jesli juz nie na przywidzenie!
Prosze sie ROZEJRZEC. Jestem sosba, ktora wierzy tylko i wylacznie w FAKTY! Ale nie przeszkadza mi to miec NADZIEI - bo bez wiary, ze cos sie uda - NIE MA SENSU NIECZEGO ROBIC, DOKONYWAC.
Zrobie wszystko co w mojej mocy, zeby DEMOKRACJA I WOOLNOSC STALY SIE W POLSCE FAKTEM.
Nie moge wiel, ale zrobie co bede MOGL!
Kaczynscy, za wasza odwage, za wasza walke o wolna Polske
CHWALA WAM NA WIEKI!
#
06-12-2009 17:27 Oko: Doktorze "gizmo", prosze sie zajac "wacienka"!Ma napad apopleksji.POmocy!
Kwasniewski,ta brazowa cera to efekt slonca peru czy geny? Alek olkiem - olek alkiem, jakie to ma znaczenie??? Kiedy wszyscy wiemy, ze i jeden i drugi bolek!
Wacienka - a z czyich ty walonkow wylazla???
#
06-12-2009 17:27 Oko: Doktorze "gizmo", prosze sie zajac "wacienka"!Ma napad apopleksji.POmocy!
Kwasniewski,ta brazowa cera to efekt slonca peru czy geny? Alek olkiem - olek alkiem, jakie to ma znaczenie??? Kiedy wszyscy wiemy, ze i jeden i drugi bolek!
Wacienka - a z czyich ty walonkow wylazla???
#
06-12-2009 17:42 Marta: Niszczeni przez lata, Jarosław i Lech Kaczyński.
Dzięki Bogu i mądrości Polaków przetrwali w walce o wolną, nie służebną. Dlatego będę ich wspierać jak SOLIDARNOŚĆ bez agentów, o których była mowa w latach 80-tych.
#
06-12-2009 17:49 I.: Za komuny dla młodych były 3 modele drogi do wysokich stanowisk:
1) Być dzieckiem wysoko postawionych komuchów (żydokomuchów)
2) Wżenić się do p.1
3) Studia + ZMS + SZSP + SB (TW) + PZPR. Studia w Moskwie były olbrzymim plusem i okazją do zyskania specjalnej protekcji.
Te drogi wzajemnie się nie wykluczały. Kwaśniewski wybrał 3 drogę, stąd TW Alek. Później znacznie przerósł swego prowadzącego i ten był już bez znaczenia, odwrotnie niż w przypadku Wałęsy który wyraźnie prowadzony był na krótkiej smyczy.
Od pewnego momentu do zła nikt już Kwasa nie prowadził, Kwas był złem sam w sobie.
#
06-12-2009 18:04 Bożena: Gizmo ...piszesz na moje logo 06-12-2009 17:03i sam swoje wypociny komentujesz
Żydek zawsze boi się ujawniać
#
06-12-2009 18:29 Duch: Jaki tajny
jak jawny.
#
06-12-2009 18:52 obcy: I.: Za komuny dla młodych były 3 modele
to według w3as cierpiących a jak było naprawdę ?Sugerujesz pajacu ze bliżniacy też szli tą scieszką.
#
06-12-2009 19:05 Kuciborski: Bożena, tylko nieobrzezani geje mogą na demonstracje do M ławy?
Fajny to pomysł, ale jako prymitywna dziewoja zapewne nie wiesz, że z tymi " pięcioma pokoleniami " nie jesteś pierwsza. Bierzesz i to nie po raz pierwszy wzór i naśladujesz faszystów. Heil Bożena
#
06-12-2009 19:11 666: to ja
TO JA BYŁEM TW """ALEK PAN KWAŚNIWSKI MIAŁ PSEUDONIM " ALEK BIS" i donosiłem do Luny BRYSTYGIEROWEJ koleżanki niejakiego RAJMUNDA który załatwił role złodziejom księzyca.Wszystkim agentom byłym agentom zyczę zdrowia i pomyslności niech się świeci pierwszy maj i swięto rweolucji pażdziernikowej.
#
06-12-2009 19:26 _: Zapomnijmy o przeszłości, patrzmy w przyszłość i tańczmy disco polo...
Zapomnijmy o naszej historii, patrzmy w przyszłość i tańczmy disco polo...a Bolki, Alki i Bieruty zrobią resztę...
#
06-12-2009 19:28 Kuciborski: Bożena, tylko nieobrzezani geje mogą na demonstracje do M ławy?
Fajny to pomysł, ale jako prymitywna dziewoja zapewne nie wiesz, że z tymi " pięcioma pokoleniami " nie jesteś pierwsza. Bierzesz i to nie po raz pierwszy wzór i naśladujesz faszystów. Heil Bożena
#
06-12-2009 19:47 I.: Można było jeszcze skończyć dobrą uczelnię,
i być dobrym a swoim zawodzie. J dlatego, Panie "obcy", ja na przykład dobrobyt miałem, mam i mieć będę chodząc w moherowym bereciku z którego jestem bardzo dumny.
(Proszę nie odpisywać).
#
06-12-2009 20:15 małe miki: swołocz
Kwaśniewski to typek spod ciemnej czerwonej gwiazdy, kłamczuch i pijak, no i komunista, co dyskwalifikuje go jako Polaka, a ta jego Jolka robi warszawce wodę z mózgu kreując się na księżnę Di, hahahaha, wychowana w koszarach uczy ćwiećinteligentów dworskiej etykiety rodem z magla, obrzydliwość, a salon szczy po nogach, taka to elita rynsztokowa.
#
06-12-2009 20:45 Proxion: A czy towarzysz Kwach vel Stoltzman wytlumaczyl sie juz z litani Oleksego?
Zydowskie komunistyczne scierwa!!!
#
06-12-2009 21:03 Bożena: zdemaskowałam zajadle atakującą Polskość "Bożenę"
antypolka, czyli żydówka.
JA jestę prawdziwa Bożena !! zapamiętać Szwaby!
#
06-12-2009 21:03 Bożena: wpis z 21:03 to żydowska fałszywka
szkoda gadać......
chóje
#
06-12-2009 21:06 Bożena: ..Bogiem sławiena
czy trzeba dodawać, jak NAPRAWDĘ nazywała się Maryja?
PS. Była Polką!
#
06-12-2009 21:13 do wszawego podszywacza!: nie wysilaj się parchu, kto Polak ten rozpozna bez trudu Panią Bożenę
.. to autorka drugiego wpisu o 21:03!
PS. Wyskoczył mi kod z obrazka "ARON". musiałem zmienić, bo godzi to w moją polskość!
#
06-12-2009 22:04 anty-Komsomoł: ten Trzeci, KRETES
Tusk przegra z KRETESEM
#
06-12-2009 22:15 Kwintesencja: Do prowadzących Niezależną i do wszystkich Polaków !
Obejrzyjcie ten kawałek audycji który opowiada ustami znakomitego specjalisty gdzie znajduje się Polska, Naró i cały świat oraz dokąd zmierzamy ! Cała kwintesencja jest tu zawarta ! Powtarzam ! Cała kwintesencja !
http://www.youtube.com/profile?user=hrhenryk#p/u/16/cNW_-bVBp5I
#
06-12-2009 22:31 ciekawy: kto ty jestes ?
kuciborski - kuciap, itak to slowo jest za ladne dla ciebie
#
06-12-2009 23:36 Bardzostaryagent: Typek
Może i Kwaśniewski to typek spod ciemnej czerwonej gwiazdy - ale jak wytłumaczyć zdroworozsądkowo poparcie, jakie dwukrotnie uzyskał od Polaków w wyborach prezydenckich? Skoro uzyskał, to nawet JP2 zaprosił go do papamobile (podobno całkiem przypadkowo i w wyniku gestu Dziwisza) - więc daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia...
#
06-12-2009 23:39 Oko: Do "kwintesencja" Z godz. 22.15 .Wysluchalem kilkakrotnie i przerazilem sie ...
Wejdzie na te strone o ktorj mowa w komentarzu "kwintesencja" zamieszczonym powyzej. TO BARDZO WAZNE!
#
06-12-2009 23:45 Kuciborski: kocham
Aarona Szechtera i nikt mi tego nie zabroni, wy matoły. Kocham również gizma choć to mój brat.
#
07-12-2009 00:01 dani: Kat
Sowiecki agent KGB kryptonim "Kat". W roku 1978 A. Kwaśniewski był już kierownikiem Wydziału Kultury ZG SZSP. Żeni się z Jolantą Konty - pochodzenia żydowskiego, córką płk. Kontego - oficera Informacji Wojskowej, podejrzanego o zbrodniczą działalność w wojsku w okresie stalinowskim. Przenosi się do Warszawy, gdzie poza kolejnością otrzymuje mieszkanie. Już nie stara się skończyć studiów na Uniwersytecie Gdańskim. Rezygnuje z pisania i obrony pracy magisterskiej. Niewątpliwą przyczyną tej decyzji jest skierowanie go przez KC PZPR na roczne studia do Moskwy (1979/1980), na wydział międzynarodowego dziennikarstwa w Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych przy MSZ, który kończy z sukcesem uzyskując dyplom Nr 1792 z dnia 20 czerwca 1980 r.
#
07-12-2009 00:09 Oko: Do kuci-kuci - Jezdzie uprawiac swoja milosc w Izraelu! tam wszyscy sie kochaja jak bracia.
http://www.youtube.com/profile?user=hrhenryk#p/u/16/cNW_-bVBp5I - to fragment audycji tv maryja - tlumaczy, skad sie wziela POlityka milosci do narodow wybranych.
Fakty tam zaprezentowane, takie jak:
fakt nie rozliczenia sie ani z faszyzmem ani z komunizmem -
budza ogromny niepokoj!
Bo jaki byl cel ZANIECHANIA ROZLICZENIA SIE z tymi dwoma najbardzie zbrodniczymi ideologiami w historii Europy???
JAKIE SA TEGO POWODY???
Czyzby te dwa narody, Niemcy i Rosjanie i jeszcze ten trzeci narod wybrany
mialy zamiar jeszcze razsprobowac zagarnac wladze nad cala Europa ???
Malo im wcierow?
#
07-12-2009 00:50 Oko: Tolerancja wobec wrogich nam Zydow dopprowadzila do upadku panstwa polskiego i NASZEJ wiecznej tulaczki
Tolerancja przeszla w toleranctwo I KOSZTOWALA NAS WOLNOSC, NIEPODLEGLOSC I SOWIECKA OKUPACJE! Nie wolno tolerowac obcych, ktorzy pluja nam w twarz i wspoldzialaja z naszymi wrogam!!! Tolerancja doprowadzila to tego, ze rodowici Polacy musieli opuszczac rodzinna ziemie, bo OBCY zagarneli nasze panstwo!
#
07-12-2009 07:43 ja: do : POeta
dzięki super , pozdrawiam
#
07-12-2009 08:45 dr.murek: czy te dupki z PO na tym forum
nie mają co innego do roboty?
#
07-12-2009 09:09 chemiczny donald: KTO RZADZI POLSKA????
T.W.WOLSKI(JARUZEL),TW.BOLEK(WAŁESA0,TW ALEK (STOLCMANN-KWACH).CZYLI GENERAŁOWIE SB I ICH SZPICLE.ALE MAMY TERAZ PIERWSZEGO PREZYDENTA POLAKA,PATRIOTE I NIE ESBECKIEGO SZPICLA.DLATEGO ESBECKIE SRODKI MASOWEGO PRZEKAZU I ESBECCY DZIENNIKARZE OD 4 LAT TAK WSCIEKLE ATAKUJA PANA PREZYDENTA.MY POLACY MUSIMY ZNOW WYBRAC PANA KACZYNSKIEGO NA PREZYDENTA A PIS MUSI WROCIC DO WŁADZY.
#
07-12-2009 09:14 Oko: w czasie wojny jeden żyd zabrał mojemu dziadku 30 złotych
a potem pełnił w PRL dystyngowano funkcje
#
07-12-2009 10:19 goj: Oko: w czasie wojny Żydzi byli w gettach,
a więc dziadku też był w gettcie, czyli Żyd zabrał swojemu.
#
07-12-2009 11:13 Oko: Podszywanie sie pod nick
Komentarz z 07.12.09 godz. 10.19 NIE JEST MOJ. Komus sie wyraznie nie podoba, zetu, na tej stronie, ludzie wymieniaja mysli i poglady sprzeczne z oficjalna wesja razwiedki.
Pracownicy Gazety Poloskiej i Niezaleznej sa najwyrazniej obserwowani przez odpowiednie sluzby - logiczna konsekwencja takiego "zainteresowania" jest czytanie publikacji i komentarzy do tychze publikacji.
Niech czytaja, moze sie czegos naucza.
#
07-12-2009 12:17 SZLACHCIC CHOĆ UBOGI: SPALIŁ KWITY ALE JAK SIE OKAZAŁO COŚ ZOSTAŁO
PIJAK I UBEK KARIEROWICZ OBŁUDNY PRZEZ CAŁE ZYCIE ,DLA MNIE SZMATA ALBO ŚCIERA NIE UBLIZAJĄC SZMACIE
#
07-12-2009 12:20 dr.murek: te, Oko przecież każdy widzi że to komentarz goja
na twoje sbeckie bzdury
#
07-12-2009 12:34 CEP: Wszyscy agenci SB POpieraja POtuska
bo to ich kolega
#
07-12-2009 12:51 Narodowiec: OJ OJ !!.
Jak można,? takiego Polskiego patriote i rodzine jego dołować.;??!! Coś w tym kierunku, zareklamowała jego, na drugą kadencje, jako najlepszego prezydenta;;; Uwaga,?? Irena Santor-- śpiewaczka.!!!/// amen.;""
#
07-12-2009 13:15 Żydek: Stoczniowcu, i Ty chcesz kraść?
Właścicielem stoczni jest naród. Twoja jest tylko 1/40 mln owa część.
#