W nowym spocie PO pokazane są m.in. sceny, które rozgrywały się wokół krzyża, który od katastrofy smoleńskiej przez dłuższy czas znajdował się przed Pałacem Prezydenckim; widać emocjonalne zachowanie niektórych osób spośród gromadzących się wokół krzyża.
W spocie pojawią się także migawki z zamieszek na stadionie. Te obrazy przerywane są pojawiającymi się na czarnym tle białymi napisami: "Oni pójdą na wybory", "A Ty?".
Jarosław Kaczyński pytany o spot PO, powiedział, że "to jest stara metoda". "Przypomnę, że wkład PO w porządek na stadionach jest następujący: odrzucenie naszej ustawy, która prowadziłaby do znacznego zaostrzenia walki z takimi zjawiskami jak wnoszenie białej broni na stadiony, tzw. ustawki, no wszystkie te rzeczy, które są rzeczywiście niebezpieczne, często niebezpieczne nawet dla życia i wprowadzenie - oczywiście wbrew naszym protestom i wbrew protestom wszystkich, łącznie z organizacjami kibiców - piwa, czyli alkoholu, na stadiony" - powiedział szef PiS.
To jest - kontynuował Kaczyński - "ich wkład, więc jeżeli dziś oni straszą kibicami, kojarząc ich z nami, straszą tymi wydarzeniami, to jest to po prostu zwykłe nadużycie i to wyjątkowo wręcz bezczelne".
Dopytywany, szef PiS powiedział, że do wydarzeń przed krzyżem, który stał przed Pałacem Prezydenckim, nie chce wracać. "Sądzę, że jeszcze kiedyś te filmy, które tam nakręcono, to wszystko, będzie odpowiednio ocenione przez właściwe organy państwa, bo to na tym poziomie powinna być reakcja" - dodał jednak Kaczyński.
Do spotu PO odniósł się też rzecznik PiS Adam Hofman, zdaniem którego, jest to "czysta manipulacja w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej". "PO najpierw udawała, że buduje, później podróżowała klimatyzowanym autokarem, a teraz histeryzuje i straszy. Ja nie wiem, czy to jest najlepsza rekomendacja, by rządzić Polską" - powiedział Hofman
Jarosław Kaczyński zapytany został także o spot radiowy premiera, który wyemitowano dziś rano. Tusk mówi w nim m.in., że potrzebna jest uczciwa rozmowa o przyszłości Polski, a okres kryzysu to nie czas na happeningi ani dzielenie Polaków. Premier mówi w nim też, że kryzys to nie jest czas na naukę i szkolenie dla niedoświadczonych.
"Jeśli chodzi o sprawdzonych ludzi, no wie pan, jeśli ktoś. głosząc ciągle o oszczędności, odmawiając stworzenia jakiegokolwiek pakietu interwencyjnego, jednocześnie zrobił 300 mld dodatkowych długów, to co on zrobi, jak będzie druga faza kryzysu? Jeżeli to jest sprawdzony człowiek, to przepraszam bardzo, kto nie jest sprawdzony?" - mówił Kaczyński.
