Szkolenie żołnierzy nad Zalewem Sulejowskim

mat. 25. BKPow.

31 maja 2017 roku, pododdziały 25. Brygady Kawalerii Powietrznej realizowały taktykę oraz trening w posługiwaniu się środkami ratownictwa wodnego i sygnalizacyjnego z wykorzystaniem śmigłowców.

Szkolenie dla wszystkich kawalerzystów rozpoczęło się na lotnisku w Nowym Glinniku od omówienia m.in. poszczególnych etapów zajęć, warunków bezpieczeństwa i procedur w przypadku ewentualnej awarii śmigłowca.

W pierwszej fazie szkolenia w ramach taktyki wzięli udział żołnierze z 7. batalionu kawalerii powietrznej, którzy po otrzymaniu zadania zostali przetransportowani śmigłowcem W-3W Sokół z 7. dywizjonu lotniczego na Zalew Sulejowski, gdzie po desantowaniu z wysokości ok. 2m, mieli za zadanie na pontonie przemieścić się na brzeg zalewu, a następnie przegrupować się i realizować wykonanie wcześniej postawionego zadania.

Kolejnym elementem, było szkolenie żołnierzy z plutonu płetwonurków 25. batalionu dowodzenia, gdzie scenariusz zajęć zakładał, iż przelatując na akwenem wodnym, jeden z silników śmigłowca uległ awarii. W konsekwencji zdarzeń dowódca statku powietrznego nakazał jak najszybsze opuszczenie pokładu. Żołnierze desantowali się tzn. metodą kropelkową, wyskakując jeden za drugim z wysokości ok 2m. z wolno lecącego śmigłowca. Po desancie zadaniem żołnierzy było przypłynąć do brzegu.
W godzinach popołudniowych rozpoczął się trening dla personelu latającego 1 i 7 dywizjonu lotniczego oraz Powietrznej Jednostki Ewakuacji Medycznej. Żołnierze doskonalili swoje umiejętności w przypadku niezamierzonego wodowania statku powietrznego na wodzie. Po desancie ze śmigłowców Mi-17 oraz W-3W Sokół mieli oni za zadanie wykorzystać wszelkie dostępne wyposażenie, aby oznaczyć swoją pozycję (flary, race) wejść do nadmuchanego pontonu MEWA-6 oraz przygotować jednego rannego do ewakuacji za pomocą wyciągarki zamatowanej na śmigłowcu. Po wciągnięciu na pokład rannego żołnierza, pozostali udali się na brzeg.

Szkolenie było zabezpieczane przez strażaków z Państwowej Straży Pożarnej z Piotrkowa Trybunalskiego. 

Podobne ćwiczenia w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej odbywają się przynajmniej raz w roku.

Źródło: 25 BKPow.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl