Tomasz Lis na skraju bankructwa? Wydawca „Wprost” domaga się od niego 12 milionów

Piotr Galant/Gazeta Polska

  

Na ostatniej prostej jest proces, który toczy się przed warszawskim sądem okręgowym w sprawie „działania o charakterze nieuczciwej konkurencji”. Takie zarzuty pod adresem Tomasza Lisa kieruje wydawca tygodnika „Wprost”, którym Lis przed laty kierował. AWR WPROST domaga się od Ringier Axel Springer Polska oraz Tomasza Lisa odszkodowania w wysokości 12 215 384,02 zł.

Cała sprawa dotyczy sytuacji z 2012 roku, gdy Tomasz Lis przestał kierować tygodnikiem „Wprost” i objął funkcję redaktora naczelnego tygodnika „Newsweek Polska”. Według AWR WPROST Tomasz Lis miał zaproponować prawie wszystkim dziennikarzom tygodnika przejście do nowej redakcji. Ostatecznie razem z Lisem z redakcji odeszło ponad 20 osób, w tym stali felietoniści oraz kierownictwo.

- AWR WPROST domaga się od Ringier Axel Springer Polska oraz Tomasza Lisa odszkodowania w wysokości 12 215 384,02 zł (ok. 3 mln EUR) za działania o charakterze nieuczciwej konkurencji. Kwota odszkodowania stanowi sumę realnych kosztów i udokumentowanych strat poniesionych przez wydawcę w związku z nieetycznymi działaniami Tomasza Lisa. - czytamy w oświadczeniu wydawcy tygodnika „Wprost”.

W ocenie strony pozywającej, nowe kierownictwo „Newsweek Polska”, naruszając standardy uczciwej konkurencji, skopiowało linię redakcyjną i format „Wprost”, stanowiące własność intelektualną AWR WPROST. Z komunikatu wydawcy wynika, że skopiowane zostały m.in. rozwiązania w zakresie układu graficznego pisma i prezentacji tematów głównych artykułów tygodnika, a w nowej koncepcji tygodnika „Newsweek Polska” wykorzystane zostało know-how i poufne informacje na temat planowanych aktywności i akcji społecznych tygodnika „Wprost”.
 

 - Kwoty żądamy solidarnie od Ringier Axel Springer Polska i Tomasza Lisa tytułem naprawienia wyrządzonej szkody z odsetkami - mówi Anna Pawłowska-Pojawa z PMPG Polskie Media, wydawcy tygodnika „Wprost”.

Kancelaria reprezentująca AWR WPROST napisała w pozwie m.in.:

Opisując naruszenie przepisów ustawowych dokonane wspólnie przez pozwanych, w pierwszej kolejności należy wskazać, że ich działanie stanowiło niemalże podręcznikowy przykład naruszenia przepisu art. 12 ust. 1 Ustawy o Zwalczaniu Nieuczciwej Konkurencji. 

Tomasz Lis przegrał już jeden proces z wydawcą tygodnika „Wprost”. W marcu br. Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok wydany we wrześniu 2015 r., w którym orzekł, że Tomasz Lis i wydawca naTemat.pl mają opublikować przeprosiny za stwierdzenia z wpisu blogowego sprzed czterech lat. Mimo uprawomocnienia się wyroku, naczelny „Newsweek Polska” uporczywie uchyla się od jego wykonania.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,pmpg.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera w cieniu Mundialu. Kim jest zatrzymana kobieta? Kreml oskarża ją o... szpiegostwo

/ QuinceMedia; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z najnowszych informacji docierających z Moskwy wynika, że zatrzymano tam podejrzaną o szpiegostwo Karinę Curkan. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że imię i nazwisko zatrzymanej kobiety jest całkowicie zbieżne z danymi menedżerki wysokiego szczebla państwowej firmy energetycznej Inter RAO

Dziennik „Wiedomosti” informuje, że sprawa Curkan natychmiast została opatrzona klauzulą „tajne”. Wiadomo jedynie, że kobiecie grozi od 10 do 20 lat pozbawienia wolności.

Powołując się na źródło zbliżone do rosyjskich służb specjalnych dziennik podał, że zatrzymaną oskarża się o współpracę ze służbami specjalnymi krajów wschodnioeuropejskich należących do NATO, w tym Rumunii.

„Wiedomosti” podały, że w zeszły piątek przeprowadzono rewizje w miejscu pracy Curkan, w jej mieszkaniu, a także w firmie Inter RAO i u wysokiej rangi przedstawiciela ministerstwa energetyki Rosji.

Dane zatrzymanej kobiety są takie same, jak imię, imię odojcowskie i nazwisko menedżerki, która zasiada w zarządzie Inter RAO, a dwa źródła „Wiedomosti” potwierdziły, że zatrzymana jest powiązana z tą firmą. Według „Wiedomosti” Curkan związana była w ostatnich latach z projektami energetycznymi na Litwie, w Mołdawii i Turcji.

Obrońcy złożyli apelację od decyzji o umieszczeniu kobiety w areszcie, jednak na razie nie wiadomo, kiedy apelacja zostanie rozpatrzona.

Kontrolowany przez państwo holding Inter RAO to wyłączny eksporter i importer energii elektrycznej w Rosji.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl