Znany pisarz ostro o ubekach: powinno się ich zesłać na galery

Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

"Nie tylko uważam, że ubekom i dawnym aparatczykom partyjnym należy obciąć świadczenia i emerytury. Twierdzę, że ci ludzie powinni zostać ukarani. Zsyłać ich na galery" - powiedział pisarz Bohdan Urbankowski na dzisiejszej konferencji w Centrum Edukacyjnym IPN. Urbankowski - autor ponad 50 książek, prezes Związku Literatów Polskich w Warszawie - jest wieloletnim publicystą "Gazety Polskiej".

Ludzie z tych dawnych układów, jeszcze "magdalenkowych", w gruncie rzeczy trzymają za gardło naszą kulturę dzisiaj. A pozostali się tego boją - stwierdził podczas konferencji Urbankowski - pisarz, poeta i filozof.

Prowadzący dyskusję historyk i publicysta Tadeusz Płużański dopytywał uczestników, "dlaczego ludzie kultury byli tak ważni dla komunistów" i "czemu tak wielu ludzi kultury poszło na współpracę".

"Po latach i po lekturze akt w IPN uderzyło mnie jeszcze jedno: to, że ci, którzy donosili w latach 60. i 70. XX w. w zasadzie nie musieli donosić. Jest tu jakościowa cezura między donosicielami z lat 40. XX w., którzy byli często zmuszani torturami lub szantażowani, a tymi, z którymi już ja miałem do czynienia"

- powiedział Urbankowski.

Urbankowski stwierdził też: "Ja nie tylko uważam, że ubekom, dawnym aparatczykom partyjnym i działaczom należy obciąć świadczenia i emerytury". "Twierdzę, że ci ludzie, póki jeszcze żyją, powinni zostać ukarani. Miałbym nawet taki sposób, żeby się nie marnowali jako ludzie, np. zsyłać ich na galery" - dodał.

Pisarz wyjaśnił, że "przestudiował ponad 300 donosów", co pozwoliło mu napisać tekst pt. "Wstęp do poetyki donosu" (opublikowany w miesięczniku "Nowe Państwo"). "To był gatunek literatury epistolarnej, listy pisane przez wybitnych ludzi do władzy. (...) Zdarzały się teksty pisane naprawdę z polotem, były też donosy robione według pewnego schematu (...)" - dodał.

Bohdan Urbankowski za działalność wydawniczą i literacką w drugim obiegu otrzymał Medal Solidarności „Zasłużony w Walce o Niepodległość Polski i Prawa Człowieka”, za patriotyczny charakter twórczości Medal Polonia Mater Nostra Est. W 1972 r. otrzymał nagrodę im. J. Czechowicza (za zbiór poezji pt. „Głosy”), a w 1993 także Nagrodę im. J. Słowackiego (za wydane powtórnie nakładem własnym „Głosy”) oraz Laur Posła Prawdy i tytuł Księcia Poetów (za trzecie wydanie „Erotyku do następcy” i czwarte wydanie „Głosów”) w 1993. W 2002 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za zasługi w twórczości literackiej i osiągnięcia w działalności społecznej. 30 stycznia 2014 r. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało mu nagrodę specjalną „Laur SDP” za rok 2013. W 2017 r. prezydent Andrzej Duda odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jak Putin jątrzy w Europie? Eksperci o kulisach działań hybrydowych Kremla

/ Władimir Putin / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Rosja jest znacząco słabsza od NATO – stwierdził dzisiaj podczas sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO przedstawiciel brytyjskiego parlamentu Lord Jopling. Eksperci zwracali uwagę również na to, aby wyprzedzać działania hybrydowe Rosji.

Od piątku w Warszawie odbywa się wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W sobotę parlamentarzyści w Sejmie rozmawiali w ramach Komisji Obywatelskiej Wymiaru Bezpieczeństwa na temat zagrożeń dla państw Sojuszu ze strony Rosji.

Jopling przedstawił wstępny projekt raportu „Zwalczanie rosyjskich zagrożeń hybrydowych”. Wśród największych zagrożeń raport wymienia m.in. nowe technologie, media społecznościowe, wirusy internetowe, fałszywe strony internetowe, propagandę, dezinformację czy wykorzystanie „zawirowań politycznych”.

„Putin określił NATO jako rosyjskiego wroga. To jest wymówka, żeby odwrócić uwagę od bardzo ważnych wewnętrznych problemów, z którymi zmaga się Rosja” – stwierdził Jopling. Dodał przy tym, że „Rosja jest znacząco słabsza niż NATO”.

Jopling stwierdził, że „Rosja woli wprowadzać zamęt niż przekonywać”.

„Hybrydowe taktyki i działania są skoordynowane w ten czy inny sposób. Oczywiście Rosja zaprzecza swojemu zaangażowaniu, co jest z resztą typowe dla Rosji i działo się na długo zanim ktokolwiek z nas pojawił się na świecie” – mówił.

Dodał, że wówczas trzeba sobie zadać pytanie: „komu innemu mogłoby na tym zależeć?”. „Kreml w atmosferze niepewności rozkwita” – mówił.

Przyznał, że media i społeczeństwo jest coraz bardziej świadome rosyjskich ataków hybrydowych.

„Musimy pamiętać, że Kreml nie buduje rozłamów i napięć w naszych społeczeństwach, on zaledwie korzysta z nich i pogłębia je, więc powinniśmy się skupić nie na tym, co robi Rosja, ale na nas samych” – mówił Jopling. Dodał, że „trzeba reagować na wewnętrzne problemy i budować bardziej odporne społeczeństwo obywatelskie”.

Przyznał, że dobrym przykładem mogą być Finlandia i Szwecja, które „nauczyły dzieci krytycznego myślenia i nawigacji w świecie postprawdy”.

Dodał, że potrzebna jest też kontrola, w jaki sposób rosyjskie pieniądze wkraczają do państw NATO.

Kierownik wydziału ds. Rosji Ośrodka Studiów Wschodnich Marek Menkiszak podkreślił, że można mówić o dwóch źródłach agresji Rosji wobec Zachodu. Źródła wewnętrzne, to wąska grupa rządząca skupiona wokół Władimira Putina i byłych tajnych służb. Mówiąc o zewnętrznych źródłach Menkiszak wskazał niechęć do Stanów Zjednoczonych. Dodał, że wobec Zachodu w Rosji istnieje wiele teorii spiskowych.

Menkiszak wymienił cztery cele polityczne Rosji związane z bezpieczeństwem europejskim: rosyjska strategiczna kontrola w obszarze postsowieckim, tworzenie strefy buforowej bezpieczeństwa w Europie Środkowej, zminimalizowanie wpływu Stanów Zjednoczonych i usunięcie obecności amerykańskiej z Europy oraz maksymalizacja i jak największa formalizacja wpływów Rosji w Europie.

Stwierdził, że „wszystkie te cele nie licują z zachowaniem społeczności NATO”.

Ekspert ds. Rosji Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO Robert Pszczel określił raport przedstawiony przez Joplinga jako „bardzo potrzebny”.

Przyznał, że w czasie rządów Putina odnotowano włamania do systemów bezpieczeństwa UE. Dodał, że strategią Rosji jest „włamać się i rozwalić wszystko od wewnątrz”.

„To podejście hybrydowe, to nie jest koniecznie oznaka siły. Tak naprawdę może to być postrzegane jako oznaka słabości” – stwierdził.

Pszczel powiedział też, że „polityka NATO jest dość bezpośrednia i łatwa do wyjaśnienia - stawiamy na obronę i na odstraszanie oraz na otwarty dialog”, „musimy zostawić możliwość otwartego dialogu”.

Podczas debaty podkreślono również, że niektóre media są pod wpływem m.in. finansowym oligarchów rosyjskich. Zwracano uwagę na potrzebę interwencji w tej sprawie.

Parlamentarzyści zwracali również uwagę, że NATO powinno odczytywać wcześniej wysyłane przez Rosję sygnały w kwestii zagrożeń.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl