Działamy w Polsce, na Bałtyku, w powietrzu, i poza krajem - mówi gen. bryg. S. Wojciechowski

screen Telewizja Republika

- To nie tylko obecność amerykańska, ale też brytyjska i rumuńska. To nie sprowadza się tylko do brygady pancernej, to sprowadza się do zestawu sił, które nie zakończyły swojego rozstawiania. Będą śmigłowce bojowe, będą rotacyjne F16, które z nami się szkolą, mamy elementy koordynacji i logistyczne, element dowodzenia - mówił o obecności wojsk NATO w Polsce, generał dywizji Sławomir Wojciechowski.

Dowódca Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. Sławomir Wojciechowski był dzisiaj wieczorem gościem Telewizji Republika. Prowadzący audycję redaktor Marcin Bąk poprosił o wytłumaczenie na czym polegają zadania tej części armii.

- Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych jest jedną z trzech zasadniczych struktur organizacji instytucji sil zbrojnych w obecnym systemie, obok Sztabu Generalnego i Dowództwa Generalnego, podlega ministrowi obrony narodowej - tłumaczył gen. S. Wojciechowski.

Naszym zadaniem jest zajmowanie się takim kwestiami jak zarządzanie kryzysowe - mówił na antenie Telewizji Republika, tłumacząc że chodzi zarówno o reakcje na klęski żywiołowe, jak i groźbę konfliktu zbrojnego.


- Naszym najważniejszym zadaniem, przez które jesteśmy postrzegani, są misje poza granicami kraju, w ramach kontyngentów – podkreśla generał Wojciechowski. - Oczywiście, jesteśmy odpowiedzialni za szkolenia na najwyższym szczeblu – dodaje, tłumacząc, że Dowództwo Operacyjne jest chociażby militarnymi właścicielem ćwiczenia "Anakonda".

Obszarem, w którym prowadzimy operacje, planujemy, jest Polska, Bałtyk, to co jest w powietrzu nad Polską. To jest szczebel, którego nie ma wyższego, jeśli chodzi o kraj

- podkreślił.

Oczywiście, rozmawiano też o obecności wojsk NATO w Polsce.

– To nie tylko obecność amerykańska, ale też brytyjska i rumuńska. To nie sprowadza się tylko do brygady pancernej, to sprowadza się do zestawu sił, które nie zakończyły swojego rozstawiania. Będą śmigłowce bojowe, będą rotacyjne F16, które z nami się szkolą, mamy elementy koordynacji i logistyczne, element dowodzenia. Cały ten zestaw stanowi o obecności, która jest dwojaka. I koalicyjna i sojusznicza

– zapewniał gen. Wojciechowski.

Sądzę, że na naszej szerokości geograficznej, proporcje między wymiarem powietrznym i lądowym powinna być bardziej zbilansowana. Potrzeba nam dużej siły w powietrzu. Ta proporcja i zdolności sił powietrznych, zdolności do wsparcia, do kierowania komponentami sojuszniczymi i koalicyjnymi, jest bardzo ważna. W wymiarze lądowym to zdolność oddziaływania poprzez jakość i precyzję – zaznaczył Dowódca Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Źródło: telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ostatnio porównała polski rząd do silników VW. Ale to, co Bieńkowska mówiła studentom, przekracza pojęcie

Elżbieta Bieńkowska / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

- Sytuacja w Polsce nie jest normalna (...) Gospodarka ma się dobrze, jednak bez wolności nie możecie mieć wolności ekonomicznej. To dzieje się w środku Europy i musi być traktowane poważnie - opowiadała studentom Elżbieta Bieńkowska. Europejska komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług ostatnio nadzwyczaj często zaczęła zabierać głos w sprawie Polski, choćby kilka dni temu, gdy na antenie lokalnego radia przyrównywała polski rząd do silników Volkswagena.

W Krakowie od 21 lutego trwają spotkania w ramach Zimowego Uniwersytetu European Democratic Students, "młodzieżówki" Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Podczas wczorajszego panelu odbywającego się w Wieliczce młodzi politycy mogli wysłuchać samych "sław" Platformy Obywatelskiej - Rafała Trzaskowskiego, Radka Sikorskiego czy Elżbiety Bieńkowskiej. 

Trzaskowski zabierał głos w sprawie "kondycji UE przed wyborami do Europarlamentu w 2019", Sikorski opowiadał o populizmie o "odwojowaniu" demokracji, ale to Bieńkowska dała prawdziwy popis.

- Sytuacja w Polsce nie jest normalna. To nie jest kraj, o którym przez wiele lat marzyłam. Gospodarka ma się dobrze, jednak bez wolności nie można mieć swobody ekonomicznej. To dzieje się w środku Europy i musi być traktowane poważnie

- mówiła podczas spotkania ze studentami unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług.

- Sytuacja w Polsce jest większym problemem niż Brexit

- dodała.

Ostatnio była minister infrastruktury i rozwoju w rządzie Tuska coraz częściej zabiera głos w sprawach Polski. Jednak gdy kilka dni temu w Radiu Piekary została zapytana o to, czy ktoś z eurokratów zajmie stanowisko w sprawie napiętych relacji na linii Polska-Izrael, powiedziała:

- My, pan premier Tusk i ja, (...) zawsze bronimy spraw polskich i powiem tu bardzo mocno - to nie jest sprawa europejska i na pewno nikt w Europie nikt żadnych mediacji nie podejmie.

Ponadto, w tej samej rozmowie, w temacie "afery Volkswagena" stwierdziła, że "polski rząd ma w Europie gorszą reputację niż silniki diesla". 

- Bieńkowska, tak jak i Tusk są na żołdzie de facto niemieckim i są w stanie zrobić wszystko i sprzedać wszystko, by ten żołd co miesiąc otrzymywać. Te słowa potwierdzają, że godność, duma narodowa, szacunek dla człowieka, nie ma dla niej żadnego znaczenia.  Mają dla niej znaczenie euro, które wpływają co miesiąc za stołek, który dostała, który w praktyce załatwił jej Tusk

- tak wypowiedzi unijnej komisarz dla Radia Piekary komentował w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Dominik Tarczyński.

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl