Poseł Lichocka: Polacy są okłamywani przez front propagandowy

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

gb

Kontakt z autorem

Polacy są okłamywani przez front propagandowy, a ważne informacje przykrywane przez "fejk-newsy" - stwierdziła dzisiaj na antenie Telewizji Republika, poseł Joanna Lichocka, członek Rady Mediów Narodowych.

Podczas rozmowy na antenie Telewizji Republika poseł Lichocka podkreśliła, że przez dominujący zgiełk medialny, Polacy nie są informowani o faktycznych działaniach i osiągnięciach rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy.

Z jednej strony jest to spowodowane celowym pomijaniem i po prostu okłamywaniem Polaków - tłumaczyła. - Z drugiej strony wrzucane są tematy zastępcze, aby nie przybiły się sprawy istotne - dodała.

I wymieniła kilka z nich: w tym tygodniu sprawa sędziego Morawskiego, wcześniej rzekomy problem z konsul honorową w Stanach Zjednoczonych,

I takimi tematami Polacy są bombardowani. Oczywiście, nie we wszystkich mediach - mówiła poseł Lichocka, członek Rady Mediów Narodowych. 

Zwróciła też uwagę na przemilczenie kluczowej dla Polaków informacji o tym, że Rada Ministrów zajmie się projektem, który spowoduje, że minimalny zarobek to będzie wynosił 2 tys. złotych.

- Zostanie podniesiona stawka godzinowa, spadające bezrobocie, tego typu informacje gdzieś tam się pojawiają, ale są przykrywane przez front propagandowy, przez ten chaos informacyjny, przez różne "fejk-newsy" - tłumaczy poseł Lichocka.

Odnosząc się do sprawy przyjmowania imigrantów, Joanna Lichocka zauważyła, że „na szczęście Beata Szydło jest bardzo konsekwentna w tym, co robi”.

Przy tej okazji swoistego jazgotu i szantażu emocjonalnego, że „Polska nie chce przyjmować uchodźców”, no nie – znakomita większość tych, którzy są teraz w Europie to imigranci ekonomiczni. Polska nie odwraca się od uchodźców z Syrii, pomagamy tam, w postaci leków, organizacji charytatywnej, odbudowywania domów w Syrii, poprzez wzmacnianie granic w Syrii, pomagamy finansowo

– wyjaśniła.

– Polacy są oszukiwani. Ciągle gra się na ich emocjach, a nie podaje informacje, z których mogliby wyciągnąć wnioski – oceniła poseł.
Źródło: telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl