Publicysta, który zaprosił Hartmana, pisał też o "szkodliwym micie smoleńskim"

Maciej Marosz

ir

Kontakt z autorem

Filip Memches - publicysta zwolniony z publicznego radia za zaproszenie do audycji prof. Jana Hartmana - jest dziś broniony, m.in. także na portalach prawicowych. Warto pamiętać, że dziennikarz ten w 2011 r. pisał o "szkodliwym micie smoleńskim", tłumacząc m.in., że "większość społeczeństwa ma w nosie to, że gdzieś spadł jakiś samolot".

W ostatni piątek na antenie Polskiego Radia 24 odbyła się dyskusja o dokumencie „Chrześcijański kształt patriotyzmu” wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski. Jednym uczestników rozmowy był Jan Hartman, kilka lat temu współpracownik Janusza Palikota, znany z ataków na Kościół. Hartman zasłynął także ze stwierdzenia:

"Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat".


Po publikacji portalu niezalezna.pl o występie Jana Hartmana na antenie publicznego radia prezes rozgłośni Jacek Sobala postanowił powiadomić o tej sytuacji zarząd Polskiego Radia. W efekcie zwolniono m.in. Filipa Memchesa - gospodarza programu, do którego zaproszono Hartmana. Decyzję o zakończeniu współpracy z Memchesem skrytykowała część dziennikarzy, m.in. Wojciech Szacki z "Polityki" i Bartosz Węglarczyk z Onetu. A także Piotr Zaremba z "W Sieci".

Warto więc przypomnieć, co w 2011 r. Filip Memches pisał o katastrofie smoleńskiej i "szkodliwym micie smoleńskim" (tak zatytułowany był ów tekst). Rozważania publicysty nie różniły się szczególnie od tego, co wypisywała "Gazeta Wyborcza". "Smoleńscy romantycy przerazili się śmierci 96 pasażerów tupolewa, ale nie szkód, jakie poniosła dusza polska w rezultacie katastrofy. Diabła upatrują tu, na ziemi – w kierownictwie państwa rosyjskiego" - pisał. I dodawał: "Większość społeczeństwa ma w nosie to, że gdzieś spadł jakiś samolot". Memches twierdził też:

"Romantyzm smoleński służy jedynie do kreowania swojskiej narodowej mitologii. Ale politycy, którzy spróbują go użyć do mobilizacji narodu, nie uzyskają poparcia społecznego potrzebnego do przejęcia władzy".


 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

Polska doceniona przez unijną komisarz.…

Polska doceniona przez unijną komisarz.…

Pozew w sprawie Amber Gold. Klienci…

Pozew w sprawie Amber Gold. Klienci…

Wspólna deklaracja o współpracy UE i…

Wspólna deklaracja o współpracy UE i…

W Krakowie stanie pomnik upamiętniający…

W Krakowie stanie pomnik upamiętniający…

Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

/ flickr.com/Brian Arechiga/CC BY 2.0

Sąd Rejonowy w Nidzicy skazał 44-letniego mężczyznę na rok bezwzględnego więzienia za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna przywiązał psa do torów. Zwierzę zginęło rozjechane przez pociąg. Wyrok nie jest prawomocny.

44-letni Piotr K. odpowiadał za to, że w 21 listopada 2016 r., działając ze szczególnym okrucieństwem, zabił swojego dziesięcioletniego psa – Azora. Mężczyzna, wiedząc, iż przez rejon przejazdu kolejowego w pobliżu miejscowości Żelazno na terenie gminy Nidzica kursują pociągi, przywiązał psa sznurkiem do jednej z szyn torowiska. W rezultacie pociąg najechał na Azora i zwierzę zginęło na miejscu.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski, Piotr K. już w trakcie postępowania przygotowawczego przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i złożył obszerne wyjaśnienia. Przesłuchany w charakterze podejrzanego tłumaczył m.in., że Azor podupadł na zdrowiu, a on sam nie miał pieniędzy na leczenie, bądź uśpienie psa. W związku z tym uznał, że "skróci jego cierpienia" przywiązując psa do torowiska, po którym jeżdżą pociągi.

Sąd Rejonowy w Nidzicy, do którego wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie, w piątkowym wyroku uznał Piotra K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu za to karę jednego roku pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także nawiązkę w kwocie 1 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami "4Łapy".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl