Negocjacje ws. Brexitu ruszą 19 czerwca

Foto-Rabe (pixabay)

gb

Kontakt z autorem

Pierwsza sesja negocjacji pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską ws. Brexitu odbędzie się 19 czerwca, 11 dni po przedterminowych wyborach do Izby Gmin - poinformował w piątek brytyjski dziennik "The Guardian", powołując się na źródła w dyplomacji UE.

Według informacji gazety, planowany termin rozpoczęcia rozmów został przekazany do wiadomości najważniejszym politykom w Unii Europejskiej w ubiegłym tygodniu.

Od 29 marca br., kiedy brytyjska premiera Theresa May wysłała list notyfikujący zamiar wyjścia kraju z Unii Europejskiej, trwają przygotowania do negocjacji. W poniedziałek ministrowie 27 państw członkowskich przyjmą szczegółowe wytyczne dla głównego negocjatora ze strony Komisji Europejskiej Michela Barniera, formalnie upoważniając go do prowadzenia rozmów w imieniu Unii Europejskiej.

Jednak reprezentanci obu stron po raz pierwszy usiądą do stołu negocjacyjnego dopiero po czerwcowych przedterminowych wyborach parlamentarnych. Przepisy dotyczące służby cywilnej w Wielkiej Brytanii i tzw. okresu purdah (kiedy rząd nie może podejmować istotnych decyzji politycznych przed wyborami) stoją na przeszkodzie wcześniejszemu rozpoczęciu rozmów.

Zgodnie z dotychczasowymi deklaracjami w pierwszej fazie negocjatorzy skupią się na kwestii rozliczenia finansowego pomiędzy obiema stronami, przyszłym porozumieniu dotyczącym granic między Wielką Brytanią a Irlandią, a także na zabezpieczeniu praw unijnych migrantów mieszkających w Wielkiej Brytanii (w tym miliona Polaków) oraz Brytyjczyków mieszkających w państwach członkowskich. Zdaniem "Guardiana", unijna strona liczy na rozwiązanie tych kwestii do końca grudnia.

Dopiero wówczas - kiedy Rada Europejska uzna, że osiągnięto "wystarczający postęp" - rozpoczną się szczegółowe rozmowy na temat warunków dalszych relacji pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią, w tym m.in. sektorowych okresów przejściowych mających złagodzić negatywne skutki Brexitu i przyszłej umowy o wolnym handlu pomiędzy obiema stronami.

Zgodnie z traktatem UE negocjacje powinny zakończyć się w ciągu dwóch lat, tj. przed 29 marca 2019 roku, kiedy po północy Wielka Brytania ma opuścić wspólnotę. Ten okres może jednak zostać jednokrotnie przedłużony o kolejne dwa lata w przypadku jednomyślnej woli wszystkich członków Unii Europejskiej.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan. Polska nie jest marginalizowana

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

- Polska nie jest w jakiś sposób marginalizowana, jest krajem, który jest postrzegany jako ważny, współpracujący - powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Minister Waszczykowski w rozmowie z korespondentem RMF stwierdził, że "już dawno wstaliśmy z kolan, udało się". Jako przykład niezależnej, międzynarodowej polityki polskiej podaje liczne wizyty międzynarodowe, jakie odbyła delegacja rządowa.

Powiedział: "obok mojej wizyty mamy tu, w Waszyngtonie wizytę ministra obrony narodowej pana Antoniego Macierewicza". Twierdzi, że mądra polityka na arenie międzynarodowej, to nie tylko "intensywne kontakty z Amerykanami", bo wspomina również "dwie ważne wizyty naszych ministrów w Paryżu".

13 września minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, na zaproszenie minister ds. sił zbrojnych Francji, pani Florence Parly, przebywał z wizytą w Paryżu, gdzie były poruszane między innymi kwestie współpracy wojskowej oraz w dziedzinie bezpieczeństwa. Także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska spotkała się 20 września w Paryżu ze swoją francuską odpowiednik Muriel Penicaud ws. dyrektywy o pracownikach delegowanych.

Mówiąc o polityce międzynarodowej, szef MSZ przypomniał również wizytę premier Beaty Szydło w Bułgarii.

Premier Beata Szydło przebywała z oficjalną wizytą w Sofii, na wspólnej konferencji prasowej z szefem bułgarskiego rządu Bojko Borisowem podkreśliła, że Bułgaria jest państwem "godnym zaufania".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Wynik AfD to wina PiS czy może jednak Merkel? Internauci komentują wybory w Niemczech

/ Twitter.com/@CDU

Dziś w Niemczech odbyły się wybory do Bundestagu i poznaliśmy już ich wstępne wyniki. Zwyciężyła koalicja CDU/CSU. Cieszyć nie będzie się raczej Martin Schulz i jego SPD. Przeciwnie mają się natomiast działacze antyimigranckiej AfD, której wynik jest chyba najbardziej dyskutowanym wątkiem dzisiejszego głosowania. Sprawdziliśmy, co o wyborach do Bundestagu napisali polscy twitterowicze.

13,5 proc. dla Alternatywy dla Niemiec było dość sporym zaskoczeniem i wątek ten dominował w komentarzach zamieszczanych na Twitterze. Wiele osób nurtowało, skąd tak duże poparcie. Wątpliwości nie miał znany anty-PiS-owiec, Waldemar Kuczyński, który z miejsca wskazał, że za tym wszystkim musi stać... Jarosław Kaczyński i jego partia. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wybory do Bundestagu wygrała partia Angeli Merkel

Pojawia się jednak pewna niekonsekwencja, którą odpowiadający Kuczyńskiemu twitterowicze szybko wychwycili:

Taką narrację, co zauważył Wódz, wybrał nie tylko Kuczyński.

Na potwierdzenie Tomasz Lis pisze o walce.

Sprawę rozjaśnia Piotr Semka, komentując wywód Macieja Knapika.

Bo komu tak naprawdę służy, a komu szkodzi AfD?

Już na poważnie. Niby było blisko stwierdzenia, że wzrost poparcia dla AfD to przede wszystkim efekt polityki otwartych drzwi realizowanych przez rząd Angeli Merkel, ale jednak to PiS zrobił źle.

Twitterowicze zastanawiają się, jak po wpisie o Merkel wyglądać będzie przyszłość redaktor Wielowieyskiej.

Redaktorzy "Wyborczej" nie dają się jednak zbić z pantałyku - że niby PiS i AfD to dwa bratanki, choć na potwierdzenie tej tezy czasami warto mieć dowody. Ale tylko czasami.

Wygrana partii Angeli Merkel to jedno. Mandat do rządzenia - to drugie.

Tylko SPD żal. Zawsze to jakaś instancja u zachodnich sąsiadów

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl