Komisarze UE pomogą Gazpromowi

kremlin.ru

Unijni komisarze chcą bezpośrednio z Kremlem negocjować prawne ramy Nord Stream 2. Niektórzy sugerują, że może to opóźnić budowę gazociągu. Nie brakuje jednak głosów, że Bruksela chce wziąć sprawy w swoje ręce, by zapobiec blokowaniu inwestycji przez poszczególne państwa, np. Danię czy Polskę. KE opóźni budowę np. o pół roku, ale ostatecznie wyda zgodę.

Niemiecka gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) informuje, że Komisja Europejska chce bezpośrednio z Kremlem negocjować prawne ramy Nord Stream 2. Według dziennika podjęcie takich rozmów oznaczałoby opóźnienie budowy gazociągu co najmniej o pół roku, a być może o kilka lat. „FAZ” sugeruje jednocześnie, że takie stanowisko Brukseli jest „gorzkim rozczarowaniem” dla Gazpromu, który miał nadzieję, iż KE „zrezygnuje z oporu wobec Nord Stream 2”. Niezadowolony z ewentualnych negocjacji UE-Rosja byłby także Berlin, mocno zaangażowany w ten projekt.

Dziennik przypomina o listach rządów Danii i Szwecji, które domagały się od Komisji Europejskiej zgodności Nord Stream 2 z unijnym prawem oraz z celami unii energetycznej. – Chcemy mieć możliwość powiedzenia tak lub nie, biorąc pod uwagę kwestie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej – mówił Agencji Reutera duński minister ds. energetyki i klimatu Lars Christian Lilleholt.

W odpowiedzi na wspomniane listy Bruksela poinformowała, że chce uzyskać od państw członkowskich mandat, aby móc w ich imieniu rozmawiać z Rosją o budowie gazociągu. A rozmawiać jest o czym. Trzeba wyjaśnić np., czy Gazprom jako dostawca surowca może być jednocześnie operatorem gazociągu. A także, czy zgodnie z unijnym prawem zagwarantuje innym koncernom dostęp do gazociągu.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

 
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

"Terrorystom mówimy…

Zatrzymano trzecią osobę podejrzaną o…

Hiszpańska prasa: "Musimy walczyć z…

UEFA ukarała Legię. Jest reakcja kibiców

UEFA ukarała Legię. Ruszyła zbiórka

"Zamach nie powinien być zaskoczeniem dla władz". Hiszpania od dawna walczy z terroryzmem

Zamach w Cambrils / twitter.com/printscreen

Ekspert ds. bezpieczeńśtwa w rozmowie z reporterem "Sky News" mówi o tym, że władze Hiszpanii mogły się spodziewać, że zamach w końcu nastąpi. Policja podejmuje wiele akcji mających na celu zapobieganie tragicznym wydarzeniom. Takie miejsca jak Barcelona i Cambrils są idealnym celem dla zamachowców.

Hiszpania miała do tej pory bardzo wiele problemów z IS, szcególnie w ostatnich latach. W Barcelonie od początku roku mówiło się o możliwych atakach terrorystycznych, dlatego władze prowadzą liczne operacje zapobiegające atakom. Hiszpania ma długą historię walki z terroryzmem.

- powiedział ekspert.

Reporter pyta o to, czy teraz Barcelona i Cambrills będą w jakiś szczególny sposób zabezpieczane. zaznaczył, że są to bardzo popularne miejsca wśród turystów.

Jak odpowiedział ekspert ds. bezpieczeństwa, to właśnie takie miejsca są idealnym celem dla zamachowców. Znajduje się tu mnóstwo turystów, ale i miejscowych mieszkańców. Miejsce jest otwarte, dzięki czemu terroryści z łatwością mogą wjechać ciężarówką, co staje się ostatnio bardzo popularne.

Zdaniem eksperta, aby zapewnić większe bezpieczeństwo turystom i mieszkańcom, należy zamknąć te strefy dla ruchu kołowego i zamienić je w deptaki. Takie działanie bezpośrednio przyczyni się do zapewnienia ogólnego bezpieczeństwa

Telewizja "Sky News" podała również informację o tym, że na wybrzeżu w Cambrils leży odwrócony samochód. Nie wiadomo jednak, czy jest to Audi A3, który posłużył zamachowcom do ataku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Po Barcelonie zamach w Cambrils! Pięciu terrorystów nie żyje – WIDEO z momentu ataku

CZYTAJ WIĘCEJ: Zamach terrorystyczny w Barcelonie! Wielu zabitych i rannych 

Źródło: Sky News, twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Facebook usunął filmik z Puszczy…

Ukraina. „Rosja planuje ataki…

Ewakuacja w warszawskim metrze

Rozporządzenie MSWiA ws. odbudowy po…

Furgonetka wjechała w tłum ludzi w…

Kris Barras, zawodnik MMA...zagra na Rawa Blues Festival. WYWIAD

/ mat.pras.

Kris Barras będzie pierwszym od dekady brytyjskim artystą, który przerwie hegemonię Amerykanów podczas festiwalu Rawa Blues. Jest jedną z nadziei tego gatunku na Wyspach, talent i umiejętności potwierdził płytą „Lucky 13". Album zebrał znakomite recenzje, cieszy się również dużą popularnością wśród brytyjskich fanów bluesa. Barras to nie tylko bluesman, ale również ... zawodnik MMA. Generalnie: barwna postać, której koncert z pewnością będzie dużym wydarzeniem jesiennego festiwalu w Katowicach.

To będzie Twój pierwszy koncert w Polsce...

Nie mogę się już doczekać! Zagranie na tak dużym festiwalu to wspaniała sprawa. Poszukałem w sieci trochę klipów z fragmentami koncertów Rawy Blues z poprzednich lat i byłem pod dużym wrażeniem. Hasło „największy festiwal bluesowy pod dachem" przemawia do wyobraźni. Takie miejsca jak „Spodek" wyzwalają w muzykach dodatkową energię na scenie. Naprawdę czekam z niecierpliwością na spotkanie z polską publicznością.

Gdybyś miał wskazać swoje inspiracje, wymieniłbyś...

Kiedy byłem młody i zaczynałem swoją przygodę z graniem, moje pierwsze kontakty z bluesem to muzyka Gary'ego Moore'a oraz B.B.Kinga. To były moje pierwsze, poważne inspiracje. Można powiedzieć, że oni wprowadzili mnie w świat bluesa. Później odkryłem takie postaci jak Steve Ray Vaughan, Freddy King, Albert King. 

Czyli – pomijając Moore'a – bliżej Ci do Ameryki niż rodzimego bluesa.

Rzeczywiście, zawsze bardziej „siedziałem" w amerykańskim bluesie. Słuchałem również sporo rzeczy, które zostały nagrane na Wyspach w latach sześćdziesiątych, ale jednak bliższe mi jest brzmienie bluesa zza Oceanu, zwłaszcza tego z południa.
Kiedyś Anglia była bluesową potęgą. Jak to wygląda obecnie z perspektywy bluesowego artysty?
Myślę, że sprawy idą w dobrym kierunku. Wciąż sporo osób chce słuchać bluesa, czy też bluesrocka. Na przykład płyty Joe Bonamassy osiągają sukcesy na listach przebojów, co przekłada się również na zainteresowanie muzyką innych artystów z tego gatunku. 

Wierzysz w magię liczb?

(śmiech). Nie mam swojej szczęśliwej liczby. „Lucky 13" to po prostu najlepsza płyta jaką dotychczas nagrałem, liczyłem na to, że przyniesie mi szczęście. I w sumie tak się stało, bo dzięki niej zyskałem wielu nowych odbiorców, zacząłem grać więcej koncertów. Płyta weszła na drugie miejsce listy Amazon Blues Charts oraz trzecie miejsce notowania iTunes. Komponuję już nowe utwory z myślą o kolejnym albumie. Ale nie chcę prezentować ich na żywo dopóki nie zostaną dopracowane w studiu.
 
Co jest dla Ciebie najważniejsze podczas pracy nad utworami?

Trudno wskazać jeden element. Dla mnie utwór jest ważny jako całość. Sporo gości, grających bluesa, czy bluesrocka skupia się na gitarowych popisach, solówkach, nie przykładając wagi do tekstu, czy fajnych melodii. To nie moja bajka. Jasne: gitarowe solo jest ważne, ale patrzę na daną kompozycję całościowo, dbam żeby melodia przykuwała uwagę, żeby dopracować partie wokalne.. Zależy mi na tym żeby słuchacz chciał później wrócić do niej. 

Grasz bluesa, ale jesteś również zawodnikiem MMA. Przyznasz, że to oryginalne połączenie...

(śmiech). Sztuki walki pełniły zawsze ważną rolę w moim życiu.  Można powiedzieć, że szły w parze z muzyką. Obecnie już nie walczę na ringach, czy w klatkach. Zajmuję się jedynie trenowaniem innych. Postawiłem teraz bardziej na karierę muzyczną. 

Na zakończenie, zaproś proszę fanów bluesa na swój koncert w Katowicach...

Polscy fani bluesa! Sprawdźcie Kris Barras Band we wrześniu na Rawa Blues Festival. Będzie naprawdę mocny bluesrockowy show! 

NIE PRZEGAP: 37. Rawa Blues Festival – rozkład jazdy
28 września - sala kameralna NOSPR, g. 22.00 – klinika gitarowa z Sonny Landrethem
29 września - sala koncertowa NOSPR, g. 19.30: Eden Brent, Dudek Big Band (po koncercie – klinika gitarowa z Sonny Landrethem w sali kameralnej).
30 września – Spodek
g. 11.00 – Mała Scena:  Forsal, Rockomotive, Tandeta Blues Band, Hold Blues, Blackberry Brothers. Piotr Nowak Band, Adam Bartos, Hubert Szczęsny & Nie strzelać do pianisty
g. 15.00 – Duża Scena: Grzegorz Kapołka Trio, Sobo Blues Band (Izrael), Wes Gałczyński & Power Train, Pola Chobot & Adam Baran, Two Timer
Koncert finałowy: Kris Barras Band, Sonny Landreth, Tim Woodson & The Heirs of Harmony, Marcus King Band 

Źródło: niezalezna.pl, mat.pras.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Justyn Piskorski kandydatem klubu PiS do TK

Zniszczył autem płytę lotniska. Straty…

Sąd: kot sołtysa ma prawo chodzić…

Sejmik śląski dla Matki Bożej

Legia szykuje się na bitwę

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl