niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 czerwca 2017

Rewolucja w zawodówkach i technikach

Dodano: 19.05.2017 [14:50]
Rewolucja w zawodówkach i technikach - niezalezna.pl
foto: niezalezna.pl
Według ekspertów branży energetycznej ponad 50 proc. kadr jest w wieku 50 lat. – W przedsiębiorstwach widzimy lukę pokoleniową – stwierdził podczas debaty zorganizowanej przez „Gazetę Polską” Sławomir Burmann, przedstawiciel Veolia Energia Łódź SA. W odpowiedzi na brak wykwalifikowanych pracowników resort edukacji przygotował zmiany dotyczące szkół zawodowych.

Od września br. kandydatów do szkół zawodowych i techników czeka rewolucja. Ma bowiem ruszyć tworzenie dwustopniowej szkoły branżowej. Szkoła I stopnia będzie się kończyła egzaminem zawodowym na poziomie szkoły zasadniczej, a szkoła II stopnia egzaminem na poziomie technikum i maturą zawodową. To jednak nie koniec zmian, jakie planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Pozostaje jeszcze nawiązanie współpracy uczelni wyższych i szkół zawodowych z pracodawcami. Walczymy z utartymi stereotypami, że absolwenci szkół branżowych są niższą kastą. Po szkole zawodowej też można mieć dobry status zawodowy – powiedziała Marzena Machałek, wiceminister edukacji narodowej, podczas wczorajszej debaty „Kształcenie zawodowe w energetyce a rynek pracy”, zorganizowanej m.in. przez „Gazetę Polską”.

Od przyszłego roku szkolnego ma się zmienić także liczba godzin poświęcona na praktyki. – W szkole branżowej I stopnia zwiększymy liczbę wszystkich zajęć do 90 godz. Praktyki będą stanowiły co najmniej 60 proc. lekcji. Uczniowie będą więc zdobywali doświadczenie u pracodawcy przez ok. dwa–trzy dni w tygodniu. Ponadto chcemy wprowadzić doradztwo zawodowe – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Jadwiga Parada, dyrektor departamentu kształcenia zawodowego i ustawicznego w MEN.

Z analizy resortu wynika, że obecnie funkcjonujący system w szkołach zawodowych nie jest adekwatny do możliwości uczniów. W technikach jest ponad 500 tys. uczniów, którzy wchodzą na rynek pracy nieprzygotowani. Zaledwie 8 proc. absolwentów techników odbywa zajęcia praktyczne u pracodawców, a jedynie ponad połowa zdaje egzamin zawodowy.

Również zdaniem przedstawicieli branży energetycznej zmiany w szkolnictwie zawodowym są potrzebne. – W przedsiębiorstwach widzimy lukę pokoleniową. Ponad 50 proc. załogi jest w wieku 50 lat. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo nie będzie komu włączyć prądu – stwierdził Sławomir Burmann, dyrektor ds. produkcji i zarządzania majątkiem w Veolia Energia Łódź SA.

Jak podkreślają eksperci, w branży energetycznej jest zapotrzebowanie głównie na zawody takie jak technik automatyk czy technik urządzeń i systemów odnawialnych. Wszystkie zmiany dotyczące szkół branżowych mają wejść w życie do 2019 r.
 

Debatę można obejrzeć TUTAJ

 
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Minister Anna Zalweska to obok A.Macierewicza i Z.Ziobry to najlepsza minister tego rządu, dobroczynny wpływ ciężkiej pracy tej Pani na tym pokomunistycznym ugorze docenimy już po kilku latach. A zmiany zapoczątkowane w szkolnictwie zawodowym wpłyną na szybki rozwój kraju w najbliższym dziesięcioleciu.

Ja dodał bym do tego towarzystwa Pana mi ministra Bańkę,jest zdeterminowany w zwalczaniu dopingu i korupcji w sporcie, choć dla mnie prymat dzierży niezagrożony minister Antoni Macierewicz.

Co za rewolucja? Wtedy , kiedy ja chodziłam do szkoły, tak było. Ci , których nie było stać , chodzili do szkoły zawodowej, żeby chociaż mieć jakieś wykształcenie w zawodzie. Wielu po zawodówce szło do technikum.

Skąd wziął się ten problem? Winni są nawiedzeni intelektualiści i propagowany przez nich kult wyższego wykształcenia. Gardzono szkołami zawodowymi, nawet technikum. Liczył się ogólniak i studia. I dziś mamy to co mamy. Mnie też w 1986 r. ogłupiono tą edukacyjna filozofią, długo się nie dawałem, chciałem zdawać do technikum, lecz odstraszyli mnie ci pedagodzy, że niedowidzenie jest przeciwwskazaniem do tej szkoły. A jeszcze słabe oceny z matematyki i fizyki to kolejna trudność i uległem. Później przeniosłem się do liceum wieczorowego, podjąłem pracę (dzięki temu mam więcej lat pracy) i nie dałem się namówić na studia. I każdemu to mówię, swojemu dziecku też: LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE TO OSTATECZNOŚĆ. Studia -na ogół szkoda czasu. A gdzie są ci nawiedzeni pedagodzy wyznawcy kultu wyższego wykształcenia? Poszło to tałatajstwo na emerytury zapomniawszy jak kiedyś ogłupiali młodzież.

************ NARESZCIE FACHOWCY ! ***************** Jestem pewien, że wreszcie powrócą szkoły zawodowe z pracowni kami gotowymi podjąć pracę w swoim zawodzie. Aby umotywować moją opinie, przytoczę rozmowe z poszukującym pracy a Jego ew entualnym amerykańskim pracodawcą - * Szanowny Panie, poszuku je pracy a tu są moje dokumenty i dyplomy ukończenia studiów. Ewentualny przyszły pracodawca odpowiedział - z tego co zrozu miałem poszukuje Pan pracy?. Ja mam do wykonania wymiane ins talacji elektrycznej w budynku . Czy potrafi Pan to zrobić ?. Oczywiście że potrafie. No to, zabieraj Pan te dokumenty i dy plomy i bierz się Pan do roboty !. Na co Pan czeka ? -" Tego oczekujemy od przyszłych absolwentów szkół zawodowych i techników zawodowych. Filozofów i psychologów mamy wbród !.

to historyjkę z Ameryki to chyba sam wymyśliłeś albo ktoś ci po prostu głupot naopowiadał. W Stanach aby pracować jako elektryk należy zdać odpowiednie egzaminy stanowe. Generalnie to są trzy stopnie w pracy elektryka: uczeń, czeladnik i mistrz. Podobnie wymogi istnieją również dla hydraulików.
http://work.chron.com/differen...
Natomiast twoja historyjka byłaby prawidziwa gdyby dotyczyła na przykład technika elektronika lub programisty.

nie czytasz ze zrozumieniem, nie wiesz o co chodzi ....

to ty nie wiesz o co chodzi, Młot ma rację. W Stanach wymaga się licencji od elektryków i hydraulików a także wielu innych zawodów. Takie są realia i żaden "Wąsaty Marian" tego nie przeskoczy. Doświadczony elektryk z Polski oczywiście dostanie pracę od ręki, jeżeli zna język ale jako "Apprentice" czyli "Uczeń". Jak się wykaże to mu pewnie na indywidualnych układach potwierdzą wymagane doświadczenie w zawodzie i będzie mógł przystąpić do stanowych egzaminów na Journeyman-Czeladnik i Master-mistrz-majster... Jako Electrician-Apprentice zarabia się w tej chwili w Stanach niecałe $10/godzinę co jest niewiele powyżej najniższej stawki. Dla chętnych którzy chcą pracować w Stanach jako elektrycy (na poziomie majstra to są duże pieniądze zwłaszcza jak się założy własną firmę...) na początek oprócz znajomości języka angielskiego powinni się zapoznać z NEC - National Electric Code i różnicami w stosunku do Polskich Norm Elektrycznych:
http://www.redinpe.com/attachm...

jak u kacapów "specjalistów" na lekarstwo oprócz agenturalnej swołoczy

zlodzieje maja pieniadze i chcieliby cos produkowac , ale nie ma kim...

jeszcze 10 lat temu kogo nie zapytalem to mowil ze konczy markiieting i zarzundzanie no to jest po paru latach potezny problem.
Na poczatku w 1989 postawili na fuchowcow zamiast ich zamknac za komusze morderstwa i przekrety potem ksztalcili idiotow no i teraz trzeba wszystko odbudowaywac i stawiac na nogi.
A jak uda sie srunii dokoptowac ze 100 tysiecy specjalistow
od wylaczania nie tylko pradu ale wszystkiego to zajda zmiany
nie do odwrocenia jak we Francji.

Prad wylacza rakiety putina a wlacza syryjscy rebelianci

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl