Niby zwykłe zdjęcie

Na portalu Alt Right Report amerykański dziennikarz zamieścił zdjęcie z warszawskiego metra, które wywołało prawdziwą sensację. Cóż takiego zobaczyli na zdjęciu internauci, że obiegło ono cały świat i wywołało falę komentarzy?

Zdjęcie przedstawia zwykłych pasażerów metra, którzy czytają książki, słuchają muzyki, jest czysto, a ludzie są porządnie ubrani. Dla nas to normalny widok, nie dostrzegamy niczego, co mogłoby wywołać jakieś emocje. Jednak czytając komentarze zachodnich użytkowników portalu, dowiadujemy się, że taka sytuacja jest dla nich całkowicie niezrozumiała. Są zdziwieni, że ktoś nadal czyta papierowe książki, że jest czysto, że np. „Tylko tam siedzą. Nikt nie próbuje nikogo zabić. Jakie to dziwne. Na pewno to na tej planecie?”, „Tak, to wygląda jak metro w Paryżu 40 lat temu” – napisał inny internauta. Polonijny portal „Polish Express” zamieścił opinie mówiące o tym, że „Amerykanie są zachwyceni zdjęciem z warszawskiego metra” i cytuje jeden z wpisów: „Dlaczego nie ma kału ani moczu czy czarnych palących skręty?”. Oczami wyobraźni widzę podobne zdjęcie i metro pełne imigrantów, gdyby nadal rządziła koalicja PO-PSL. Aż strach się bać.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

11 listopada zamiast 4 czerwca

„4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm” – oznajmiła aktorka Joanna Szczepkowska. 4 czerwca 2014 r. to samo zaklęcie powtórzył Bronisław Komorowski.

Na placu Zamkowym gościł prezydenta Obamę, który też stwierdził, że „był to początek końca komunizmu – nie tylko tutaj, ale w całej Europie”. Czy na pewno? Zaledwie kilka dni wcześniej, 30 maja, na wniosek Kancelarii Prezydenta RP odbył się państwowy pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego. A ja miałem nadzieję, że do tej największej hańby pookrągłostołowego państwa jednak nie dojdzie. Jeszcze w marcu apelowałem, aby komunistyczni dygnitarze i zbrodniarze nie byli chowani na Powązkach Wojskowych, bo na takie sąsiedztwo nie zasłużyli spoczywający obok polscy bohaterowie. Szczególnie ci zakopani w bezimiennych dołach śmierci. Nie udało się. Na pogrzeb przybyli niemal wszyscy ci, którzy potem świętowali upadek komunizmu. Twórcę szczytowego osiągnięcia późnej komuny, czyli stanu wojennego, żegnali prezydenci: Komorowski, Wałęsa, Kwaśniewski (ten ostatni zapowiedział dalszą walkę o dobre imię towarzysza generała). Nie mogło zabraknąć „ludzi honoru”, czyli komunistycznych propagandystów i zbrodniarzy Urbana i Kiszczaka, oraz Michnika, który kazał „odpieprzyć się”, tym razem nie od generała, ale od swojego brata Stefana – stalinowskiego mordercy sądowego. W normalnej Polsce to nie zdrajca polskiej sprawy i namiestnik okupanta byłby honorowany, lecz człowiek, który z okupantami walczył niezłomnie do końca – rtm. Witold Pilecki. Szczęśliwie szala przechyla się dziś na stronę Pileckiego. On wygrywa walkę z Jaruzelskim. Tak jak Żołnierze Wyklęci/Niezłomni wygrywają ze swoimi oprawcami. Bo to oni byli armią prawdziwie wolnej II RP. I dziś tamto państwo – a nie komunistyczna okupacja – powinno być dla nas wzorem. Dlatego coraz głębiej obchodzimy odzyskanie prawdziwej niepodległości 11 listopada 1918 r., a nie jej podróbki w postaci 4 czerwca 1989 r., które było tylko teoretycznym świętem teoretycznego państwa.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl