Era nowej dezinformacji

Dotychczas mieszanka prawdy i fałszu zwana dezinformacją była głównym narzędziem kształtowania opinii publicznej społeczeństwa, które należało obezwładnić. Była to jednak w pewnym sensie technika mało zaawansowana, gdyż polegała na podawaniu odbiorcy gotowych fałszywych informacji i opinii do przyjęcia, dzięki uwiarygodnieniu ich porcją prawdziwych wiadomości.

Chodziło więc o przekonanie ofiary. W ten sposób odbiorca zwolniony był od samodzielnego myślenia, a chodzi przecież o to, by dzięki samodzielnej pracy umysłowej doszedł do takich wniosków, jakich my chcemy. Wtedy będzie przekonany o samodzielności i będzie powtarzał, jak już to czynią hordy wielbicieli Putina: „Przecież sam to wymyśliłem”. Nowa technika została opracowana w Rosji i jest stosowana przez nią na masową skalę. O jej sukcesach świadczą setki stron internetowych, portali i blogów prowadzonych przez wielbicieli Putina na Zachodzie i w naszym regionie bez żadnych instrukcji i powiązań z FSB, GRU czy SWR. Nie ma tu instruktarzu, co pisać, jak kłamać, co pomijać. Siatka agentury wpływu, często bezwiednej, tworzy się sama. Wystarczy, że kilka inicjujących źródeł dostarcza treści odpowiednio sprofilowane, by zostały przejęte przez grupy docelowe, a te zaczną je powielać i samodzielnie tworzyć podobne. Najważniejsze jest rozpoznanie takich grup. Mogą to być antysemici lub przeciwnicy szczepionek, fundamentaliści katoliccy bądź zwolennicy powrotu do religii Słowian. Sztuka polega na dostarczeniu grupie docelowej takiej mieszanki fałszywek, interpretacji, bałamutnych opinii, błędnych poszlak i prawdziwych informacji, by w oparciu o nią doszli do wniosków, jakie chcemy, by sami rozpowszechniali.  

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie
Pogarda dla szarego człowieka

Pogarda dla szarego człowieka

Supertwardziele

Supertwardziele

Kolonizacja kulturowa

Kolonizacja kulturowa

Paradoks Merkel

Paradoks Merkel

Uważajmy na chińskie inwestycje

Uważajmy na chińskie inwestycje

Pogarda dla szarego człowieka

Tak jak się zobowiązaliśmy, przystępujemy do głębokiej reformy sądownictwa. Od ludzi, z którymi spotykam się podczas dyżurów poselskich, wiem, że bardzo na nią liczą. Nie możemy ich zawieść. Jesteśmy zdeterminowani, by funkcjonowanie sądów uzdrowić. Mimo oporu totalnej opozycji broniącej postkomunistycznego systemu. Biada tym, którzy z tej wojny totalnej się wyłamują.

Przekonała się o tym prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, przedstawiając własny projekt ustawy o SN-ie zawierający elementy proponowane przez PiS, np. wprowadzenie Izby Dyscyplinarnej, która ukróciłaby bezkarność przedstawicieli tej nadzwyczajnej kasty. Ten pozytywny sygnał, że środowiska sędziowskie zaczynają dostrzegać potrzeby zmian, został natychmiast zagłuszony jazgotem przedstawicieli kasty. Stowarzyszenie „Iustitia” nie zostawiło na projekcie ani jego autorce suchej nitki. W tym sporze opozycji nie chodzi o zmianę ustaw tak, by sądy lepiej działały dla dobra szarego człowieka. Chodzi o ochronę nadzwyczajnej kasty – nie tylko sędziowskiej, ale szerzej – postkomunistycznej, której członkowie uważają się za właścicieli kraju.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl