Era nowej dezinformacji

Dotychczas mieszanka prawdy i fałszu zwana dezinformacją była głównym narzędziem kształtowania opinii publicznej społeczeństwa, które należało obezwładnić. Była to jednak w pewnym sensie technika mało zaawansowana, gdyż polegała na podawaniu odbiorcy gotowych fałszywych informacji i opinii do przyjęcia, dzięki uwiarygodnieniu ich porcją prawdziwych wiadomości.

Chodziło więc o przekonanie ofiary. W ten sposób odbiorca zwolniony był od samodzielnego myślenia, a chodzi przecież o to, by dzięki samodzielnej pracy umysłowej doszedł do takich wniosków, jakich my chcemy. Wtedy będzie przekonany o samodzielności i będzie powtarzał, jak już to czynią hordy wielbicieli Putina: „Przecież sam to wymyśliłem”. Nowa technika została opracowana w Rosji i jest stosowana przez nią na masową skalę. O jej sukcesach świadczą setki stron internetowych, portali i blogów prowadzonych przez wielbicieli Putina na Zachodzie i w naszym regionie bez żadnych instrukcji i powiązań z FSB, GRU czy SWR. Nie ma tu instruktarzu, co pisać, jak kłamać, co pomijać. Siatka agentury wpływu, często bezwiednej, tworzy się sama. Wystarczy, że kilka inicjujących źródeł dostarcza treści odpowiednio sprofilowane, by zostały przejęte przez grupy docelowe, a te zaczną je powielać i samodzielnie tworzyć podobne. Najważniejsze jest rozpoznanie takich grup. Mogą to być antysemici lub przeciwnicy szczepionek, fundamentaliści katoliccy bądź zwolennicy powrotu do religii Słowian. Sztuka polega na dostarczeniu grupie docelowej takiej mieszanki fałszywek, interpretacji, bałamutnych opinii, błędnych poszlak i prawdziwych informacji, by w oparciu o nią doszli do wniosków, jakie chcemy, by sami rozpowszechniali.  

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Marsylia przestrogą dla Europy

Jest tylko kwestią czasu, by to, co od paru lat się wyprawia w Marsylii, przeniosło się do innych miast Europy. Marsylia od wieków była traktowana jak brama do Francji i przyciągała rzesze imigrantów. Według niektórych źródeł liczba przybyszów z północnej Afryki może sięgać ponad 40 proc. populacji 860-tysięcznego miasta.

Wkrótce Marsylia stanie się pierwszym w Europie Zachodniej miastem zdominowanym przez islam. Niech ci, którzy dzisiaj decydują o losach Europy, przejdą się po ulicach Marsylii wśród band imigrantów chodzących w kamizelkach kuloodpornych i uzbrojonych w ich ulubione kałasznikowy. Niech spojrzą w oczy rodzicom dzieci parę dni temu ostrzelanych z karabinów maszynowych. Niech opowiedzą na forum Parlamentu Europejskiego o codziennych strzelaninach pomiędzy zwalczającymi się handlarzami narkotyków, którzy bez skrupułów strzelają do  interweniujących policjantów. Niech spróbują wejść do dzielnic otwartych tylko dla muzułmanów, pilnowanych przez „policję szariatu”. Niestety, ta historia dzieje się na naszych oczach. Paradoksem jest to, że hymnem Francji jest „Marsylianka”. Może warto zastanowić się nad znaczeniem jej słów.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl