Zrobią wszystko, by zatrzymać Vadisa

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska. Kibice Legii nie wyobrażają sobie drużyny bez Vadisa Odjidji-Ofoe

mch

Kontakt z autorem

- Gdy wygramy mistrzostwo Polski, to Vadis będzie kluczową postacią w eliminacjach Ligi Mistrzów i zrobimy wszystko, aby z nami został. Ja z nim rozmawiałem i ustaliłem, że dalej o kontrakcie będziemy rozmawiali po sezonie - zadeklarował na antenie Canal+ prezes Legii Dariusz Mioduski.

W wywiadzie podsumowującym pracę w Legii Bogusław Leśnodorski zasygnalizował, że po sezonie z klubem pożegna się kilku piłkarzy. - Wiadomo, że Pazdan odejdzie. Vadis pewnie też, tak się z nim dogadaliśmy. Ci goście mają jedno życie, ile razy możesz starać się ich przekonywać? - stwierdził na łamach „Przeglądu Sportowego”. Dariusz Mioduski uważa, że ujawnianie takich ustaleń nie pomaga drużynie. Nowy szef Legii wierzy, że Odjidja-Ofoe zmieni zdanie i zostanie przy Łazienkowskiej. - Vadis ma ważny kontrakt przez rok, chce się dalej rozwijać. Ja takich piłkarzy właśnie chcę, ale to teraz dla nas bardzo ważna postać - stwierdził Mioduski przepytywany przez dziennikarzy Canal+ po meczu z Bruk-Betem Termaliką. Ofoe już teraz zarabia w Legii ogromne pieniądze (600 tys. euro rocznie), a w kuluarach można usłyszeć, że Wojskowi mogliby zapłacić Belgowi nawet milion. Nie wiadomo jednak czy ewentualne stworzenie komina płacowego korzystnie wpłynie na drużynę, bo podwyżek będą domagać się kolejni piłkarze, jak Guilherme czy Thibault Moulin. Brazylijczyk, niezadowolony z oferty złożonej przez Legię, sposobi się do odejścia.

Już dziś piłkarze Legii zmierzą się z Lechem w meczu, który może zdecydować o tym, w czyje ręce trafi tytuł mistrzowski. Mistrzostwo to dla Legii główny cel sportowy, ale - jak twierdzi Mioduski - nie finansowy. - Premie dla klubu i zawodników za mistrzostwo Polski są skorelowane z naszymi przychodami. Nie uzyskujemy więc nic dodatkowego z tego tytułu, że zdobędziemy tytuł - mówię cały czas o finansach. Ale jest to jednocześnie najważniejsze trofeum sportowe w Polsce, o jakie gramy. To przepustka do Ligi Mistrzów czy Ligi Europy i tam tak naprawdę zaczynamy realizację naszych celów finansowych - tłumaczy prezes.

- Poprzeczka została zawieszona wysoko i teraz nie możemy sobie pozwolić na to, aby zjechać w dół, musimy się dalej rozwijać. Jesteśmy w Polsce na topie i pewnie utrzymanie się na nim będzie trudniejsze niż wspinanie się na górę, bo konkurencja nie śpi, są cztery drużyny prezentujące dobry poziom. I nawet przewaga finansowa nie gwarantuje nam tytułu mistrza Polski – kończy Mioduski.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan. Polska nie jest marginalizowana

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

- Polska nie jest w jakiś sposób marginalizowana, jest krajem, który jest postrzegany jako ważny, współpracujący - powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Minister Waszczykowski w rozmowie z korespondentem RMF stwierdził, że "już dawno wstaliśmy z kolan, udało się". Jako przykład niezależnej, międzynarodowej polityki polskiej podaje liczne wizyty międzynarodowe, jakie odbyła delegacja rządowa.

Powiedział: "obok mojej wizyty mamy tu, w Waszyngtonie wizytę ministra obrony narodowej pana Antoniego Macierewicza". Twierdzi, że mądra polityka na arenie międzynarodowej, to nie tylko "intensywne kontakty z Amerykanami", bo wspomina również "dwie ważne wizyty naszych ministrów w Paryżu".

13 września minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, na zaproszenie minister ds. sił zbrojnych Francji, pani Florence Parly, przebywał z wizytą w Paryżu, gdzie były poruszane między innymi kwestie współpracy wojskowej oraz w dziedzinie bezpieczeństwa. Także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska spotkała się 20 września w Paryżu ze swoją francuską odpowiednik Muriel Penicaud ws. dyrektywy o pracownikach delegowanych.

Mówiąc o polityce międzynarodowej, szef MSZ przypomniał również wizytę premier Beaty Szydło w Bułgarii.

Premier Beata Szydło przebywała z oficjalną wizytą w Sofii, na wspólnej konferencji prasowej z szefem bułgarskiego rządu Bojko Borisowem podkreśliła, że Bułgaria jest państwem "godnym zaufania".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Wynik AfD to wina PiS czy może jednak Merkel? Internauci komentują wybory w Niemczech

/ Twitter.com/@CDU

Dziś w Niemczech odbyły się wybory do Bundestagu i poznaliśmy już ich wstępne wyniki. Zwyciężyła koalicja CDU/CSU. Cieszyć nie będzie się raczej Martin Schulz i jego SPD. Przeciwnie mają się natomiast działacze antyimigranckiej AfD, której wynik jest chyba najbardziej dyskutowanym wątkiem dzisiejszego głosowania. Sprawdziliśmy, co o wyborach do Bundestagu napisali polscy twitterowicze.

13,5 proc. dla Alternatywy dla Niemiec było dość sporym zaskoczeniem i wątek ten dominował w komentarzach zamieszczanych na Twitterze. Wiele osób nurtowało, skąd tak duże poparcie. Wątpliwości nie miał znany anty-PiS-owiec, Waldemar Kuczyński, który z miejsca wskazał, że za tym wszystkim musi stać... Jarosław Kaczyński i jego partia. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wybory do Bundestagu wygrała partia Angeli Merkel

Pojawia się jednak pewna niekonsekwencja, którą odpowiadający Kuczyńskiemu twitterowicze szybko wychwycili:

Taką narrację, co zauważył Wódz, wybrał nie tylko Kuczyński.

Na potwierdzenie Tomasz Lis pisze o walce.

Sprawę rozjaśnia Piotr Semka, komentując wywód Macieja Knapika.

Bo komu tak naprawdę służy, a komu szkodzi AfD?

Już na poważnie. Niby było blisko stwierdzenia, że wzrost poparcia dla AfD to przede wszystkim efekt polityki otwartych drzwi realizowanych przez rząd Angeli Merkel, ale jednak to PiS zrobił źle.

Twitterowicze zastanawiają się, jak po wpisie o Merkel wyglądać będzie przyszłość redaktor Wielowieyskiej.

Redaktorzy "Wyborczej" nie dają się jednak zbić z pantałyku - że niby PiS i AfD to dwa bratanki, choć na potwierdzenie tej tezy czasami warto mieć dowody. Ale tylko czasami.

Wygrana partii Angeli Merkel to jedno. Mandat do rządzenia - to drugie.

Tylko SPD żal. Zawsze to jakaś instancja u zachodnich sąsiadów

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl