niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 czerwca 2017

Zrobią wszystko, by zatrzymać Vadisa

Dodano: 18.05.2017 [19:30]
Zrobią wszystko, by zatrzymać Vadisa - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska. Kibice Legii nie wyobrażają sobie drużyny bez Vadisa Odjidji-Ofoe
- Gdy wygramy mistrzostwo Polski, to Vadis będzie kluczową postacią w eliminacjach Ligi Mistrzów i zrobimy wszystko, aby z nami został. Ja z nim rozmawiałem i ustaliłem, że dalej o kontrakcie będziemy rozmawiali po sezonie - zadeklarował na antenie Canal+ prezes Legii Dariusz Mioduski.

W wywiadzie podsumowującym pracę w Legii Bogusław Leśnodorski zasygnalizował, że po sezonie z klubem pożegna się kilku piłkarzy. - Wiadomo, że Pazdan odejdzie. Vadis pewnie też, tak się z nim dogadaliśmy. Ci goście mają jedno życie, ile razy możesz starać się ich przekonywać? - stwierdził na łamach „Przeglądu Sportowego”. Dariusz Mioduski uważa, że ujawnianie takich ustaleń nie pomaga drużynie. Nowy szef Legii wierzy, że Odjidja-Ofoe zmieni zdanie i zostanie przy Łazienkowskiej. - Vadis ma ważny kontrakt przez rok, chce się dalej rozwijać. Ja takich piłkarzy właśnie chcę, ale to teraz dla nas bardzo ważna postać - stwierdził Mioduski przepytywany przez dziennikarzy Canal+ po meczu z Bruk-Betem Termaliką. Ofoe już teraz zarabia w Legii ogromne pieniądze (600 tys. euro rocznie), a w kuluarach można usłyszeć, że Wojskowi mogliby zapłacić Belgowi nawet milion. Nie wiadomo jednak czy ewentualne stworzenie komina płacowego korzystnie wpłynie na drużynę, bo podwyżek będą domagać się kolejni piłkarze, jak Guilherme czy Thibault Moulin. Brazylijczyk, niezadowolony z oferty złożonej przez Legię, sposobi się do odejścia.

Już dziś piłkarze Legii zmierzą się z Lechem w meczu, który może zdecydować o tym, w czyje ręce trafi tytuł mistrzowski. Mistrzostwo to dla Legii główny cel sportowy, ale - jak twierdzi Mioduski - nie finansowy. - Premie dla klubu i zawodników za mistrzostwo Polski są skorelowane z naszymi przychodami. Nie uzyskujemy więc nic dodatkowego z tego tytułu, że zdobędziemy tytuł - mówię cały czas o finansach. Ale jest to jednocześnie najważniejsze trofeum sportowe w Polsce, o jakie gramy. To przepustka do Ligi Mistrzów czy Ligi Europy i tam tak naprawdę zaczynamy realizację naszych celów finansowych - tłumaczy prezes.

- Poprzeczka została zawieszona wysoko i teraz nie możemy sobie pozwolić na to, aby zjechać w dół, musimy się dalej rozwijać. Jesteśmy w Polsce na topie i pewnie utrzymanie się na nim będzie trudniejsze niż wspinanie się na górę, bo konkurencja nie śpi, są cztery drużyny prezentujące dobry poziom. I nawet przewaga finansowa nie gwarantuje nam tytułu mistrza Polski – kończy Mioduski.
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl