Kornel Morawiecki: Zachowanie Tuska jest bardzo niepoważne

Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

Polacy to naród, który ma ogromny potencjał, jednak przez lata był on marginalizowany, nie byliśmy traktowani tak jak na to zasługujemy - mówi Kornel Morawiecki, legendarny działacz Solidarności Walczącej, marszałek-senior obecnego Sejmu, gość Kongresu Polska Wielki Projekt w rozmowie z niezalezna.pl.

Panie marszałku, po raz kolejny spotykamy się na kongresie „Polska Wielki Projekt”. Na jakich tematach najbardziej powinniśmy się skupić? Jakie strategiczne wyzwania stoją przed naszym krajem, według Pana?

Przed Polską stoją zarówno wyzwania globalne jak i lokalne, bo chodzi o to, żeby sprostać tej przemianie, która obecnie jest na świecie. Szczęśliwe to nam się udaje, ponieważ - jak pokazują sondaże - bezrobocie w Polsce maleje, a status materialny Polaków się poprawia. Jednak musimy zmienić trochę sposób naszego funkcjonowania. Właśnie z takiej pracy materialnej musimy przejść do pracy intelektualnej, mentalnej. Polacy to naród, który ma ogromny potencjał, jednak przez lata był on marginalizowany, nie byliśmy traktowani tak jak na to zasługujemy. To jest właśnie wielkie wyzwanie strategiczne, które stoi przed naszym krajem i myślę, że to będzie jednym z głównych tematów naszego czterodniowego spotkania tutaj.

Ostatnio znów wrócił temat uchodźców. UE straszy nas, że powinniśmy liczyć się z konsekwencjami finansowymi jeśli nie zgodzimy się na tzw. „relokację”.

To jest również bardzo poważny problem. Ja już o tym mówiłem - moje zdanie jest takie, że powinniśmy podjąć to wyzwanie. Jesteśmy tą wielką cywilizacja, która właściwie dała światu możliwość istnienia i znajdowanie się w tym momencie, w którym teraz jesteśmy. Jeśli mówimy o uchodźcach, to pamiętajmy, że nie wszyscy są migrantami ekonomicznymi. Tam są też ludzie biedni, pokrzywdzeni przez wojnę i na ich wołanie trzeba odpowiedzieć zarówno organizacyjnie, jak i zwyczajnie duchowo.

Czy to oznacza, że powinniśmy ich przyjąć?

Tak, jednak nie w taki sposób, jak robi to pani Merkel. To musi być odpowiedzialne przyjmowanie skonstruowane w ten sposób, aby nowi przybysze stawali się Polakami, asymilowali się. Jestem przeciwny ściąganiu uchodźców bez żadnej refleksji, czy bez żadnych kryteriów. Powinniśmy tworzyć ośrodki edukacyjno-adaptacyjne, odpowiadać w jakiś sposób na to, co się dzieje obecnie w Europie. Ci ludzie już tutaj są. Jeśli będziemy udawać, że nic się nie dzieje, to nasza cywilizacja stanie przez poważnym kryzysem. Musimy być suwerenni i zjednoczeni, ale muszą być w tym przede wszystkim rozum i odpowiedzialne decyzję.

Jak Pan skomentuje słowa Donalda Tuska, który powiedział, że Polska musi się liczyć z karami za nie przyjęcie nielegalnych imigrantów?

Szkoda komentować, ponieważ to jest niepoważne stawianie sprawy. Uchodźcy, którzy już są w Europie to jest dla nas wyzwanie cywilizacyjne. To co już mówiłem - jeśli nic nie zrobimy, to naszą cywilizację czekają naprawdę ciężkie czasy. Pytanie jest tego typu: czy to oni nas zniszczą, zdominują, czy to my jednak ich wchłoniemy i staniemy się bezsprzecznym liderem na świecie. Jakieś sankcje, o których mówi pan Tusk to jest zwykle straszenie i próba szybkiego rozwiązania obecnego problemu, bez żadnego pomysłu na przyszłość. Bardzo niepoważne zachowanie.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

RPO: wyrok ws. słów o "polskich…

Indie: katastrofa kolejowa. 10 osób…

Dodatkowe środki bezpieczeństwa w Rzymie i…

Japonia będzie miała własny, ulepszony…

Włochy: wydalono dwóch Marokańczyków i…

Zaorski o Głowackim: "jego diagnozy były iście lekarskie"

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Magdalena Jakoniuk

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

Był obserwatorem, który z dystansu, dość ironicznie, czasem kpiarsko komentował rzeczywistość; jego diagnozy były iście lekarskie - powiedział PAP scenarzysta i reżyser Janusz Zaorski wspominając zmarłego w sobotę pisarza Janusza Głowackiego.

Janusz Głowacki zmarł w wieku 79 lat; był dramaturgiem, prozaikiem, felietonistą i autorem scenariuszy filmowych. Zaorski powiedział, że odejście Głowackiego to bardzo wielka strata:

Myślę, że nie do końca sobie to uświadamiamy, ponieważ Janusz Głowacki był szczodrze obdarzony wieloma wspaniałymi talentami

 - zaznaczył.

Jak mówił, mało kto wie, że Głowacki studiował aktorstwo, był dziennikarzem, potem rozwinął to w pisarstwo, bycie dramaturgiem i scenarzystą.

To już nadaje się na kilka, o ile nie na kilkanaście życiorysów, wszędzie z sukcesami

 - dodał Zaorski.

Podkreślił, że Głowacki był rodzajem obserwatora, który "stał trochę z boku, z dystansu, dość ironicznie, czasem kpiarsko, czasami nawet złośliwie komentował rzeczywistość, bądź zwracał uwagę na takie czy inne cechy charakteru".

Zaorski dodał, że felietonistyka Głowackiego była nieprawdopodobnie śmieszna, a jednocześnie to były bardzo prawidłowe diagnozy.

Diagnozy iście lekarskie, gdzie w sposób lapidarny ujmował jakąś cechę dla innych niewidoczną. To wszystko musiało potem zaowocować w jego pracy już jako dramaturga, pisarza i scenarzysty, bo w ten sposób pogłębiał psychologię, pogłębiał postaci ze sztuk takich jak "Kopciuch", "Antygona w Nowym Jorku", czy "Czwarta siostra", przecież to są przeboje na całym świecie

 - powiedział Zaorski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Janusz Głowacki nie żyje

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Rumunia gotowa przyjąć 2 tys. uchodźców

Marsz solidarności przejdzie przez…

„Komisja Europejska przeciwnikiem…

Janusz Głowacki nie żyje

Premier odwiedziła poszkodowaną rodzinę w…

RPO: wyrok ws. słów o "polskich obozach śmierci" wydał niezawisły polski sąd

facebook.com/FundacjaTradycji

Rzecznik Praw Obywatelskich oświadczył, że jest przekonany o niezawisłości polskiego sądu i orzekających sędziów w sprawie nakazującej niemieckiej telewizji ZDF przeprosiny za słowa o „polskich obozach śmierci”.

Chodzi o sprawę wytoczoną przez b. więźnia Auschwitz Karola Tenderę.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej, RPO "wyraża głębokie zaniepokojenie" argumentami o braku niezależności polskich sądów, jakie podnosi niemiecka stacja telewizyjna Zweites Deutsches Fernsehen (ZDF) w toczącym się w Niemczech postępowaniu przed Wyższym Sądem Krajowym w Koblencji w sprawie wykonania wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 grudnia 2016 r. wydanego z powództwa Karola Tendery przeciwko ZDF.

Jak podano w oświadczeniu, w wyroku Sąd Apelacyjny zobowiązał ZDF do publicznego przeproszenia Tendery za naruszenie jego dóbr osobistych przez użycie sformułowania "polskie obozy śmierci". Sąd uznał, że w takim przypadku przeprosiny listowne nie wystarczą - za adekwatny środek uznać należy zamieszczenie przeprosin na głównej stronie portalu ZDF, na której pojawiło się wcześniej nieprawdziwe określenie.

Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie z całą stanowczością oświadczyć, że jest przekonany o niezawisłości polskiego sądu orzekającego w tej sprawie oraz o niezależności orzekających sędziów

- czytamy w oświadczeniu.

Jak zaznaczono, RPO przystąpił do postępowania przed Sądem Apelacyjny w Krakowie oraz wziął udział w rozprawie, podczas której sąd wysłuchał argumentów obu stron oraz RPO, który poparł powództwo Tendery.

Jako uczestnik tego postępowania, a także niezależny organ stojący na straży praw i wolności obywatelskich RPO wyraża pełne zaufanie do bezstronności sądu w sprawie Karola Tendery

- podkreślono w oświadczeniu.

Przypomniano, że RPO jest akredytowany ze statusem A według Zasad Paryskich, przyjętych rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 29 grudnia 1993 r., co oznacza, że "uznano pełną niezależność i bezstronność rzecznika w świetle uniwersalnego standardu międzynarodowego".

W oświadczeniu podano, że inicjatywy legislacyjne, o których wspomina w swoim piśmie procesowym z 17 lipca 2017 r. ZDF, to projekty ustaw o Sądzie Najwyższym, o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o ustroju sądów powszechnych.

Dwie pierwsze ustawy - przypomniano - zostały zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę i w rezultacie nie weszły w życie, a trzecia - o ustroju sądów powszechnych, weszła w życie w 12 sierpnia 2017 r., a zatem ponad osiem miesięcy po wydaniu prawomocnego wyroku przez Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Jak zaznaczono, RPO sam przedstawiał krytyczne uwagi do powyższych projektów - zarówno co do meritum, jak i odnośnie do trybu legislacyjnego.

Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno projekty ustaw, które nie weszły w życie, jak i ustawa która weszła w życie w bieżącym miesiącu nie mogły mieć jakiegokolwiek wpływu na sposób orzekania sądu w sprawie Karola Tendery przeciwko ZDF i treść samego wyroku, wydanego w grudniu 2016 r.

- głosi oświadczenie RPO.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Barcelona bezradna na rynku transferowym

Glik wygrał z kontuzją

Hiszpania utrzymuje poziom zagrożenia…

Uwaga! Burze z gradem i intensywne opady…

Namiot zawalił się na kilkaset osób. Są…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl