Takie rzeczy tylko u Niemców. Oto jak rozwiązali problem mieszkań dla uchodźców

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

W związku z niedoborem mieszkań w Hamburgu władze miasta zapowiedziały konfiskatę kilku prywatnych apartamentowców. Mieszkania zostaną wyremontowane i wynajęte wybranym przez miasto lokatorom. Ogromny rachunek za remont budynków ma zapłacić właściciel. 

Rada Hamburga znalazła prosty sposób na powiększający się – w związku z napływem uchodźców – niedobór mieszkań. Otóż zapowiedziała, że część prywatnych pomieszczeń zostanie... skonfiskowana. Jak podają lokalne media, sześć apartamentowców zostało przekazanych w miniony weekend powiernikowi, który ma zająć się ich renowacją.

Mieszkania znajdują się w centralnej części Hamburga – dzielnicy Hamm. Zostaną one teraz odremontowane i wynajęte osobom wybranym przez miasto z woli właściciela. Co ciekawe, to właśnie właściciel zostanie obciążony kosztami związanymi z odnowieniem budynków. Szacuje się, że rachunek będzie opiewał pięciocyfrową kwotę.

Hamburg miał problemy z lokalami dla 1,7 mln mieszkańców miasta jeszcze przed przyjęciem imigrantów w 2015 r., a obecnie każdego dnia do Hamburga przybywa około czterystu uchodźców. Władze miasta zaczęły więc konfiskować nieruchomości komercyjne i przekształcać je na mieszkania. Jednak przejęcie prywatnych budynków mieszkalnych nigdy wcześniej nie miało miejsca. 

Problem z niedoborem mieszkań jest na tyle poważny, że miasto ratuje się budowaniem lokali tymczasowych z kontenerów. Uruchomiono również specjalną linię, na którą mają dzwonić mieszkańcy, którzy uważają, że nieruchomość jest niezamieszkana od czterech miesięcy. Wtedy może ona zostać przejęta przez miasto.

Podobną uchwałę chciały przyjąć władze Berlina, który zmaga się z identycznym problemem. Została ona jednak uznana za niezgodną z konstytucją. Nie wiadomo zatem, dlaczego udało się ją przepchnąć w Hamburgu.

Dziennik „Die Welt” przypomina, że w ciągu ostatnich dwóch lat Niemcy przyjęły około 1,8 mln migrantów i uchodźców. Liczba ta obejmuje 300 tys. osób, których wnioski o azyl zostały przyjęte i 1,5 mln osób, których wnioski są wciąż rozpatrywane.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,dailymail.co.uk

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny atak na biuro parlamentarzystów PiS. Poseł twierdzi, że może być "coraz gorzej"

/ facebook.com/jerzy.wilk

  

Nieznani sprawcy namalowali czerwoną farbą na ścianie budynku, w którym się mieści siedziba PiS w Elblągu napis "Czas na sąd ostateczny" oraz wulgarne słowo. O akcie wandalizmu została poinformowana policja, która będzie prowadzić postępowanie w tej sprawie. To kolejny taki atak ze strony totalnej opozycji.

Ataki ze strony totalnych zdecydowanie się intensyfikują.

W Golubiu-Dobrzyniu oraz w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie) z piątku na sobotę zdewastowano biura parlamentarzystów PiS: senatora Andrzeja Mioduszewskiego oraz posła Krzysztofa Czabańskiego. Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR". Do ataku doszło w nocy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Obrońcy "wolnych sądów" przekroczyli kolejną granicę? Zdewastowane biura parlamentarzystów PiS

W tym samym czasie zostało również zdewastowane mieszczące się przy Koszykowej w Warszawie biuro posłów PiS - Mariusza Kamińskiego i Jarosława Krajewskiego. Wandale pozostawili na nim wulgarnym napis: "Se możecie wypie***lać".

CZYTAJ WIĘCEJ: Wulgarne napisy na biurze posłów PiS w Warszawie. "To pokłosie haseł totalnej opozycji"

Dziś doszedł atak na siedzibę Prawa i Sprawiedliwości w Elblągu, gdzie na elewacji budynku, w pobliżu wejścia do biura posłów PiS Jerzego Wilka i Adama Ołdakowskiego, pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny" oraz wulgarne słowo. Według pracowników biura prawdopodobnie zrobiono je w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Poseł Wilk, który powiadomił o zdarzeniu policję, powiedział, że jest oburzony tą sytuacją. Zwrócił uwagę, że wulgaryzmy namalowano na ścianie zabytkowego budynku komunalnego, obok flag państwowych, które wiszą przed biurem poselskim.

Jeśli tak ma wyglądać dialog polityczny, to czego można spodziewać się w przyszłości? Obawiam się, że będzie coraz gorzej

- mówił.

Polityk przypomniał, że napis tej samej treści pojawił się na elewacji budynku Kancelarii Sejmu podczas niedawnej demonstracji organizowanej m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i KOD, której uczestnicy domagali się zmian w ustawach sądowniczych zgodnie z zaleceniami KE.

Policja przyjęła zawiadomienie o zniszczeniu mienia i będzie prowadziła postępowanie w tej sprawie. Zależnie od wysokości szkody taki czyn może zostać zakwalifikowany jako wykroczenie lub przestępstwo. Policja zabezpiecza zapisy monitoringu z kamer umieszczonych w pobliżu biura PiS.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl