Muzeum Czartoryskich w Puławach samodzielną instytucją kultury

muzeumczartoryskich.pulawy.pl

Muzeum Czartoryskich w Puławach działa jako samodzielna placówka kultury. Uroczyste otwarcie uświetnił koncert światowej sławy mezzosopranistki Alicji Węgorzewskiej i Roberta Grudnia, artysty muzyka, kompozytora, twórcy programów historyczno – artystycznych. Wydarzenie miało miejsce 14 maja.

Uroczystości zgromadziły kilkaset osób. Wśród zaproszonych gości byli, przedstawiciele trzech pokoleń rodu Czartoryskich, Maksymilian Bylicki doradca w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Krzysztof Szulowski poseł na Sejm RP, Michał Godliński wicestarosta puławski, Janusz Grobel prezydent Miasta Puławy oraz samorządowcy z okolicznych miast i gmin, takich jak Nałęczów, Wąwolnica, gmina Puławy oraz liczne grono muzealników i przedstawicieli puławskich instytucji oraz stowarzyszeń.

Pierwszy bilet i stałe zaproszenie do muzeum otrzymała księżna Barbara Czartoryska, honorowa obywatelka Puław. 

Życzę aby muzeum rozwijało się jak najlepiej. Bardzo liczę na to, że współpraca z oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie będzie owocna. Życzę nie tylko ciekawych wystaw dzieł wypożyczonych, ale bogacenia się we własne zbiory. Wielu moich przedmówców podkreślało zasługi księżnej Izabeli, ja wierzę że ona tu z nami jakoś jest, życzę pani dyrektor jej opieki i mam nadzieję, że będzie zadowolona z naszej działalności

– powiedziała księżna Barbara Czartoryska, przypominając o swojej atenatce, założycielce pierwszego polskiego muzeum pamiątek narodowych.

Program koncertu Alicji Węgorzewskiej i Roberta Grudnia także nawiązywał do patriotycznej tradycji kolekcji książąt Czartoryskich. Publiczność usłyszała pieśni Fryderyka Chopina, ale także muzykę baroku i romantyzmu. Były też fragmenty poezji Karola Wojtyły, Adama Mickiewicza, Jana Pawła Woronicza i Marii Konopnickiej w wykonaniu Artura Kalickiego dziennikarza telewizyjnego, który poprowadził koncert. Duet Alicja Węgorzewska i Robert Grudzień otrzymał gromkie brawa.

Nasza współpraca rozpoczęła się w 2012 roku od koncertów w roku ks. Piotra Skargi, potem było wiele projektów m. in. w 150. Rocznicę Powstania Styczniowego. Cieszę się, że mogliśmy wystąpić na inauguracji muzeum w Puławach jako samodzielnej placówki kultury oraz że kieruje nią Honorata Mielniczenko, która w już w poprzednich latach dała się poznać jako osoba odważna i potrafiąca realizować trudne zadania


– powiedział po koncercie Robert Grudzień. Dodał, że obecność doradcy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, muzealników oraz tak licznego grona samorządowców pokazuje, że dbałość o dobra narodowe łączy ludzi i daje nadzieję na kolejne ważne działania kulturalne.

Ciekawostką podczas uroczystości otwarcia muzeum był także pokaz mody z XVIII wieku w wykonaniu członków Towarzystwa Stanisławowskiego. Kolekcję polskich pamiątek narodowych po trzecim rozbiorze I Rzeczpospolitej zaczęła tworzyć księżna Izabela Czartoryska. Ulokowała ją w siedzibie rodowej w Puławach. W 1801 roku otworzyła słynną Świątynię Sybilli, gdzie mieściło się pierwsze polskie muzeum. Po powstaniu listopadowym, w ramach represji za niezłomną patriotyczną postawę książąt Czartoryskich, pałac w Puławach został zajęty przez Rosjan. Wówczas kolekcja opuściła Puławy. W 2009 roku otwarto w pałacu oddział Muzeum Nadwiślańskiego. W tym roku decyzją Rady Miasta Puławy placówka stała się samodzielnym muzeum. Dzieła, które stanowią stałą ekspozycję są częścią bogatej kolekcji wykupionej w tym roku od Fundacji Czartoryskich. Obecnie stanowią własność Skarbu Państwa a opiekę prawną nad nimi sprawuje oddział Muzeum Narodowego w Krakowie. Muzeum Czartoryskich w Puławach rozpoczęło gromadzenie własnych zbiorów. Podczas otwarcia wystawy stałej zatytułowanej "Ojczyzno, niechaj Cię uwiecznię" zaprezentowany został list księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, napisany w 1811 roku właśnie w Puławach. 
Źródło: niezalezna.pl,mat.pras.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef American Jewish Committee o antypolskim filmie: Jest błędny. To dolewanie oliwy do ognia

/ pixabay.com/CC0/RJA1988

David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee – organizacji zajmującej się obroną Żydów poza granicami USA - ostro skrytykował skandaliczne wideo o "polskim Holokauście" opublikowane na YouTube przez Fundację Rodziny Rudermanów.

- Przedstawiliśmy wystarczająco jasno przyczyny, dla których sprzeciwiamy się nowej legislacji

 - powiedział Harris, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

- To powiedziawszy, uważam, że klip wideo, który właśnie obejrzałem, daje powody do zmartwień i jest błędny. Jakiekolwiek intencje przyświecały jego twórcom, jedyne, co wnosi to wideo, to pogorszenie i tak złej sytuacji poprzez generalizujące i niestosowne oskarżanie Polski o prowadzenie "Holokaustu" wobec ludności żydowskiej w czasie wojny i wezwanie Stanów Zjednoczonych do zerwania stosunków z tym krajem Europy Środkowej i naszym sojusznikiem w NATO

 - powiedział David Harris.

- Stawiajmy jasno sprawy i zachowajmy trzeźwość myślenia

 - zaapelował Harris, który sam jest dzieckiem ocalałych z Szoah.

- Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo, o którym mowa. Tak, bez wątpienia, byli tacy Europejczycy, w tym – także Polacy, którzy powodowani różnymi pobudkami, począwszy od nienawiści do Żydów po oportunizm czy pazerność popełniali przestępstwa wobec ludności żydowskiej. Ale byli też jeszcze inni, którzy starali się ratować Żydów i ostrzec świat o realizowanym przez nazistów planie zagłady

 - zaznaczył w swej wypowiedzi Harris.

Dodał też, że wideo opublikowane na youtube jest jednostronne – w przeciwieństwie do historii, która - jak zaznaczył Harris - "zawsze jest złożona i wielopłaszczyznowa".

Klip o polskim Holokauście "jest dolewaniem oliwy do niebezpiecznego ognia, co powinno być ostatnią rzeczą, na jaką powinni pozwalać sobie ludzie zaangażowani w poszukiwanie wyjścia z obecnej sytuacji i patrzący w przyszłość" - wskazał.

W swym oświadczeniu dyrektor generalny AJC przypomniał, że American Jewish Committee otworzył przed rokiem swe biuro w Warszawie w dowód uznania dla roli Polski w umacnianiu kontaktów i budowie większego zrozumienia między narodami Europy Środkowej, Stanami Zjednoczonymi i ludnością żydowską, jaką Polska odgrywa od lat 80. Na jego czele stoi Agnieszka Markiewicz, dyrektor ACJ na kraje Europy Środkowej.

American Jewish Committee (ACJ) został założony w 1906 roku w reakcji na pogromy Żydów w Rosji. Stawia sobie za cele wspieranie i obronę Żydów poza USA. Działa także na rzecz pogłębienia stosunków między amerykańskimi wspólnotami żydowskimi a Izraelem. Główna siedziba ACJ znajduje się w Nowym Jorku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl