Moonkite: Chcielibyśmy, żeby ludzie odnaleźli siebie w naszych piosenkach. WYWIAD

mat.pras.

  

Zespół Moonkite powstał w Katowicach jesienią 2014 roku z inicjatywy Mariusza Pyki (śpiew, teksty, kompozycje) oraz Wojtka Potrzebowskiego (gitara, aranżacje).  Ze swoją muzyką dotarli nawet do publiczności w Gruzji, gdzie wystąpili na festiwalu White Bridge. Zagrali także sporo klubowych koncertów w Polsce. Zespół szybko spotkał się z zainteresowaniem mediów. Wystąpił w programie "Dzień Dobry TVN", pojawił się również na antenie Radia Eska. Z Mariuszem Pyką, wokalistą grupy rozmawia Robert Dłucik.


Wywodzicie się z różnych, nieraz odległych od siebie muzycznych gatunków. Jak udało Wam się znaleźć wspólny język w zespole?


Materiał na pierwszą płytę przeleżał głównie z mojej szufladzie, zacząłem pracować nad piosenkami “ramię w ramię” z Vazonem (Wojciech Potrzebowski – gitara, przyp. red.), który rozwinął muzycznie moje pomysły i nadał im pewną formę - w momencie, gdy formowaliśmy zespół nie startowaliśmy więc od zera - koncepcja czym ma być MOONKITE była w zasadzie gotowa. W ten sposób łatwiej było zarazić gotowym pomysłem pozostałych muzyków, a w większości przypadków zaprosiliśmy do zespołu osoby, które znaliśmy i ceniliśmy, dlatego pewnie uniknęliśmy wielu burz i zawirowań - także personalnych - wynikających z wzajemnego poznawania się, normowania się relacji między nami. Uznaliśmy, że szerokość naszych dotychczasowych muzycznych doświadczeń i zainteresowań pozwoli każdemu z nas przefiltrować te muzyczne pomysły przez pryzmat własnej osobowości i finalnie wzbogacić ich przekaz. Na etapie pracy zespołowej przy aranżowaniu finalnych piosenek stało się to faktem i jestem z tego faktu niezmiernie zadowolony. Oczywiście na co dzień jesteśmy po prostu różnymi ludźmi, różni nas nie tylko krąg muzycznych inspiracji. Uważam, że tak, gdzie wykuwa się sztuka, czasem musi iskrzyć, pod warunkiem, że jest w tym odrobina refleksji i konstruktywne uwagi. A grunt to dobry plan.

Trudno było namówić muzyków orkiestry „AUKSO” do udziału w sesji nagraniowej? Będą pojawiać się na koncertach w większych salach, czy będziecie wspomagać się możliwościami współczesnej techniki?

Od samego początku planowaliśmy, że będziemy grać ze skrzypcami, stąd w zespole pojawiła się Jola. Podskórnie czuliśmy jednak, że chcemy wzbogacić brzmienie o pełniejsze orkiestracje, choć nie jest to prosta sprawa w formule bądź co bądź zespołu okołorockowego. W sukurs przyszedł nam Adam Celiński - producent naszej płyty, który choć doświadczony w szerokim spektrum wykonawców - pop, rock, hip hop - zdradził nam, że komponowanie orkiestracji to jego prawdziwy muzyczny „konik”. Poprosiliśmy go więc o wsparcie w tym zakresie i jestem mu bardzo wdzięczny, że włożył tyle serca serca w skomponowanie finalnych partii smyczkowych, które znajdą się na płycie, a które rozwijały pierwotne partie skrzypcowe Joli. Z polecenia naszego muzycznego przyjaciela Jacka Stęszewskiego poznaliśmy jednego z etatowych „AUKSO”-wiczów i tak od słowa do słowa – szóstka z nich nagrała partie smyczkowe do 8 z 12 piosenek z naszej debiutanckiej płyty . Pierwszy raz mieliśmy okazję uczestniczyć w takiej sesji i okazała się inspirującym przeżyciem. Okazało się, że nasze piosenki przypadły do gustu naszym nowym kolegom/koleżankom - byliśmy zaskoczeni ich otwartością i zaangażowaniem w nasz materiał. Ze względu na logistykę i napięty harmonogram orkiestry nie jesteśmy oczywiście w stanie grać wspólnie wszystkich koncertów (Jola oczywiście pozostaje naszą etatową skrzypaczką), ale mamy w planach pojedyncze koncerty wraz z muzykami orkiestry, pierwszy z nich jako koncert premierowy z okazji wydania debiutanckiej płyty. Plany współpracy są nawet szersze, planujemy bowiem nakręcić wspólnie video do jednego z singli z płyty.

Teledysk do „22nd” i lyric video do utworu „Blue” są już od jakiegoś czasu dostępne w sieci. Macie w planach kolejne klipy?

W tej chwili pracujemy nad dwoma kolejnymi klipami, w sumie planujemy 3-4. Zdjęcia do pierwszego z nich  - Proud of me - nakręcone zostały w marcu 2017 w Warszawie. Będzie to klip fabularny, do współpracy zaprosiliśmy Łukasza Pytlika, który jest odpowiedzialny także za video do „22nd”. Nad drugim pracujemy właśnie wspólnie z muzykami orkiestry AUKSO. Będzie to przy okazji pierwszy klip, w którym zagramy i my, okazując światu swoje twarze :)

Wspomniane wyżej dwie kompozycje to ballady – w takich klimatach utrzymana będzie większość płyty?

Są też piosenki w innym klimacie – lżejsze, takie bardziej do „potupania nóżką” :), jednak mniej więcej połowa materiału jest utrzymana w podobnym klimacie, jak dwie wspomniane propozycje. To nam właśnie najbardziej „w duszy gra”, niemniej jednak płyta jest dość zróżnicowana zarówno tak brzmieniowo: orkiestracje, smaczki elektroniczne, jak i językowo - śpiewamy po polsku i po angielsku.

Czego oczekujesz po premierze debiutanckiego albumu?

Z jednej strony chciałbym, żeby była to forma podziękowania dla niemałej grupy życzliwych nam osób, które wspierają nasze działania na co dzień – naszych rodzin, przyjaciół, osób, które po prostu przychodzą na nasze koncerty i słuchając naszych piosenek. Aby można wziąć album do ręki i powiedzieć – wow, zrobiliśmy to wspólnie. Z drugiej strony życzyłbym sobie, żeby dzięki płycie nasza muzyka dotarła do osób, które o nas nie słyszały, a którym serce bije w podobnym tonie i których ta płyta po prostu wzruszy. Nasze piosenki, choć osobiste, mówią o uniwersalnych emocjach i zjawiskach, bardzo mi zależy na tym, żeby ludzie odnaleźli w nich samych siebie - teraz, czy sprzed lat.

Jeszcze bez płyty na koncie zagraliście sporo koncertów, nie tylko w Polsce. Jak trafiliście do dalekiej Gruzji? Jak wspominasz występ na tamtejszym festiwalu?

W roku poprzedzającym festiwal, wybraliśmy się z grupą przyjaciół w podróż po Gruzji, od pierwszego dnia absolutnie zakochując się w klimacie tego kraju, wspaniałych widokach, a przede wszystkim otwartości ludzi, których poznaliśmy. Byli wśród nich organizatorzy pierwszej edycji White Bridge Festival, którym spodobało się to, co robimy i stąd zaproszenie. Szczytną ideą festiwalu jest zbliżanie kultur polskiej i gruzińskiej, dlatego podczas 4 dni wystąpiło kilkanaście zespołów z obu krajów. Przeżycia niezapomniane, pierwszy koncert z Kubą - naszym nowym naówczas perkusistą, pierwszy raz z konferansjerką w języku angielskim, zajęcia integracyjne, które zaserwowali nam organizatorzy. W moim sercu najbardziej utkwił jednak fakt, iż podczas naszego koncertu udało się osiągnąć prawdziwy klimat skupienia, a ludzie faktycznie wsłuchiwali się w to, co mieliśmy do przekazania.

21 kwietnia zagraliście w sali koncertowej Radia Katowice. Mieliście tremę występu w tak prestiżowym miejscu?

W momencie, gdy przestanę odczuwać tremę, prawdopodobnie przestanę zajmować się muzyką :) Przede wszystkim jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dostaliśmy zaproszenie od Radia Katowice, jako zespół debiutujący, jeszcze bez płyty. Jednak nie boimy się wyzwań – w tym przypadku radiowe studio koncertowe, transmisja na żywo, wzbogacenie listy piosenek o obowiązkowy cover polskiego zespołu – to wszystko woda na młyn dla jeszcze cięższej pracy i kolejny krok w rozwoju zespołu. Prestiż miejsca sprzyja takim artystycznym kooperacjom. Było to niezapomniane przeżycie.

Rozmawiał: Robert Dłucik
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: portalkatowicki.pl,mat.pras.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były reprezentant Polski o narodowej dumie. "Kiedy grali hymn, przechodziły ciarki"

Piotr Czachowski / screen z Youtube, autor: Legia.Net, https://www.youtube.com/watch?v=fwCQRPJvK9Y&t=1376s

  

Kiedy Piotr Czachowski grał w reprezentacji Polski, wielu obecnych reprezentantów nie było jeszcze na świecie. Dziś znakomity obrońca, który zagrał 45 meczów w kadrze narodowej, trzyma kciuki za młodszych kolegów po fachu. Jak przyznaje, emocje, jakie mają reprezentanci kraju, są niesamowite.

Piotr Czachowski to mistrz Polski w barwach Legii Warszawa w 1994 roku, wielokrotny reprezentant kraju, a także gracz klubów zagranicznych: włoskiego Udinese i szkockiego Dundee FC. W reprezentacji Polski rozegrał 45 meczów, debiutował w 1989 roku w zremisowanym 1:1 meczu z ZSRR.

- To jest niesamowita duma, rozpiera Cię gdy wychodzisz na boisko reprezentując barwy biało-czerwone. Kiedy grali hymn, ciarki przechodziły po plecach. Ta odpowiedzialność jako reprezentanta Polski bardzo wpływała mobilizująco na wszystkie moje 45 meczów w kadrze. To na pewno jest wielka frajda, wielka satysfakcja, trzeba bardzo ciężko pracować, żeby ten trykot z orzełkiem na piersi przywdziewać - mówi w rozmowie z niezalezna.pl.

Były reprezentant Polski optymistycznie podchodzi do dzisiejszego meczu z Senegalem. Już teraz napięcie rośnie w szybkim tempie, ale porozmawialiśmy chwilę o przewidywaniach na mecz z Senegalem i na cały turniej.

W jednym z wywiadów mówił pan, że w Rosji możemy zdobyć medal. Podtrzymuje Pan to zdanie?

Patrząc na to, jak się to wszystko układa, to tak. Nie ma "Kopciuszków" na tym mundialu. Argentyna, Brazylia czy Niemcy nie potrafili wygrać swoich meczów. Takim drużynom jak Polska będzie łatwiej. Zdecydowani faworyci są tylko na papierze, a papier wszystko przyjmie. Mówiłem, że ta ekipa ma przed sobą cel, jakim są Mistrzostwa Świata, na dojście do ćwierćfinału, a później wszystko jest możliwe. To są marzenia, ale przy informacjach, że wszystko dobrze wygląda na treningach, to napawa optymizmem.

Zastanawiamy się, kto powinien zagrać na środku obrony. Jeżeli nie będzie to Kamil Glik, to obok Michała Pazdana postawiłby pan na Thiago Cionka czy Jana Bednarka?

Jeżeli nie Glik, to przy rosłych zawodnikach z Senegalu, wydaje się, że postać Bednarka będzie potrzebna. Każdy stały fragment gry będzie ważny. Bednarek wszedł dobrze w ligę angielską, w meczach towarzyskich nie zawiódł. Warto stawiać na takich młodych zawodników.

Prosimy o typ na mecz z Senegalem.

Uważam, że mecz z Senegalem będzie trudny, ciężki, ale to nasi powinni postawić kropkę nad "i". Polska górą!

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl