Pododdziały Wojsk Rakietowych i Artylerii szkolą się w Toruniu

mat. DG RSZ

  

Ponad 1700 żołnierzy i kilkaset egzemplarzy sprzętu wojskowego bierze udział w zgrupowaniu poligonowym pododdziałów Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych, realizowanym na obiektach Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu - podaje Dowództwo Generalne RSZ.

Jak czytamy na portalu DG RSZ, trzon sił biorących udział w szkoleniu stanowią pododdziały 5. Lubuskiego Pułku Artylerii, 23. Śląskiego Pułku Artylerii i 11. Mazurskiego Pułku Artylerii. Ponadto na toruńskim poligonie ćwiczą siły z Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia, Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych, 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, 21. Brygady BSP oraz 18. Pułku Rozpoznawczego.

Celem zgrupowania jest integracja elementów systemu rozpoznania pododdziałów ogólnowojskowych, wojsk rakietowych i artylerii dywizji oraz pododdziałów rozpoznawczych pułku rozpoznawczego, a także realizacja zadań ogniowych w ramach połączonego wsparcia ogniowego w układzie sojuszniczym - informuje Dowództwo Generalne RSZ.



 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: DG RSZ,csaiu
Tagi

Wczytuję komentarze...

Były opozycjonista ocenia działanie wiceszefa MSZ. "To przypomina postawę rodem z PRL-u"

Bartosz Cichocki / Telewizja Republika/printscreen

  

- Postawa wiceministra Cichockiego, przypomina postawę MSZ z PRL-u. Satyra polityczna nie podlega kodeksowi karnemu. To jest wolność słowa, a wiceminister spraw zagranicznych godzi w wolność słowa dziennikarzy i twórcy tej satyry - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl były opozycjonista Andrzej Rozpłochowski.

Telewizja Polska otrzymała z Ministerstwa Spraw Zagranicznych pismo zawierające zarzuty Federacji Rosyjskiej wobec polskich dziennikarzy. I stwierdzające, że popełnili oni "czyn karalny". Wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki był wczoraj gościem programu Katarzyny Gójskiej w Telewizji Republika i doszło do ostrej wymiany zdań na ten temat. 

[polecam:http://niezalezna.pl/251018-k-gojska-dla-niezaleznapl-celem-dzialania-ministra-cichockiego-byla-chec-upokorzenia-mnie]

O ocenę zachowania wiceministra poprosiliśmy byłego opozycjonistę z czasów PRL Andrzeja Rozpłochowskiego.

Jestem wstrząśnięty zachowaniem naszego ministerstwa spraw zagranicznych. Cokolwiek Rosja zrobiła, to rolą MSZ było przekierowanie pisma, jeżeli takowe zostało skierowane, do TVP

- powiedział nasz rozmówca.

Rozpłochowski opowiedział o bliźniaczej  sytuacji sprzed lat.

To mi przypomina sytuację z czasów komuny ze słynnym biuletynem "Solidarności" w mojej Hucie Katowice "Wolny Związkowiec", który w 1981 roku przedrukował z innego pisma solidarnościowego karykaturę Breżniewa jako niedźwiedzia i wtedy Sowieci też się oburzyli. Redaktor naczelny dostał zarzuty prokuratorskie i toczyło się śledztwo. To są rzeczy niedopuszczalne, bo jeżeli Rosja pozwoliła sobie na tego typu ingerencję w nasze media, to zachowuje się jak Związek Sowiecki i Breżniew, któremu nie spodobała się jego karykatura w naszym polskim piśmie. To pokazuje naturę dzisiejszej Rosji i Władimira Putina, który zachowuje się jak sowiecki przywódca Breżniew. To też pokazuje, że Rosja pozwala sobie na brutalne ingerowanie w nasze sprawy i jestem ciekaw jakie będzie teraz stanowisko prezesa TVP Jacka Kurskiego

- zaznaczył.

Były opozycjonista zaapelował również do prowadzącego program "Minęła 20", w którym wyświetlono plakat, który tak rozsierdził Kreml.

Pan Michał Rachoń niech dalej odważnie i dzielnie realizuje swoje programy. W 1981 roku miałem takie motto: "Jak Solidarność uderzy pięścią w stół, to kremlowskie kuranty zagrają Mazurka Dąbrowskiego" i podtrzymuję te słowa

- podkreślił nasz rozmówca.

Na koniec Rozpłochowski dodał, że na Zachodzie nie do pomyślenia jest, by grożono karą za satyrę polityczną.

Polska jest dzisiaj członkiem wolnych państw zachodnich, a na Zachodzie jest nie do pomyślenia, zwłaszcza w USA, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych groził czynami karalnymi za satyrę polityczną, która by mu się nawet nie podobała. Postawa wiceministra Cichockiego, przypomina postawę MSZ z PRL-u.Satyra polityczna nie podlega kodeksowi karnemu. To jest wolność słowa, a wiceminister spraw zagranicznych godzi w wolność słowa dziennikarzy i twórcy tej satyry

- powiedział Andrzej Rozpłochowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl