Fundacja Lechii pomoże potrzebującym

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Lechia Gdańsk, wychodząc naprzeciw potrzebom osób dotkniętych przez los trudną sytuacją zdrowotną i materialną powołała do życia Fundację Lechii Gdańsk. Na jej czele stanął Janusz Biesiada, który będzie pełnił funkcję prezesa Fundacji Lechii Gdańsk.

- Dobrze wiemy, że Lechia ma w Gdańsku i nie tylko stale powiększające się grono oddanych sympatyków, którzy są z naszym zespołem na dobre i na złe. Wiemy również, że wiele z tych osób boryka się z licznymi problemami, zarówno tymi natury zdrowotnej, jak i materialnej. Chcemy, by nasi fani czuli, że także Biało-Zieloni są z nimi. M.in. dlatego zainaugurowaliśmy działalność Fundacji Lechii Gdańsk. Oprzemy ją na czterech podstawowych filarach: Braterstwo, Pomoc, Edukacja i Sport. Poprzez funkcjonowanie Fundacji będziemy mogli z jeszcze większym zaangażowaniem niż dotychczas włączać się w różnego rodzaju inicjatywy, mające na celu poprawę trudnego losu osób potrzebujących - wyjaśnia prezes Lechii Gdańsk Adam Mandziara.

Fundacja Lechii Gdańsk w swoich działaniach koncentruje się m.in. na wspieraniu dobroczynności poprzez udzielanie i wspieranie pomocy społecznej i opieki socjalnej również dla osób niepełnosprawnych, niesieniu pomocy placówkom wychowawczym, oświatowym i opiekuńczym, a także aktywizowaniem wspólnot i społeczności lokalnych.


- Już wcześniej Lechia Gdańsk wraz ze sponsorami klubu, a także piłkarzami i kibicami przeprowadziła wiele akcji, których celem było udzielenie wsparcia potrzebującym - mówi prezes Fundacji Lechii Gdańsk Janusz Biesiada. - Teraz, dzięki istnieniu naszej fundacji ta pomoc będzie mogła zostać zintensyfikowana i przyjmie ramy długofalowych projektów - dodaje.


Pierwszym podopiecznym, który znalazł się pod skrzydłami Fundacji Lechii Gdańsk jest 18-letni Albert Siuzdak z Wolbromia, który w sierpniu ubiegłego roku dotknięty został niewyobrażalną rodzinną tragedią. Albert, wraz z dwójką rodzeństwa Kamilą i Jadzią, stracił mamę. Ich ojciec oblał ją benzyną i podpalił. Pani Bernadetta zmarła w szpitalu w wyniku poniesionych obrażeń. Wszystko wydarzyło się na oczach dzieci. Po tragedii cała trójka trafiła pod opiekę babci. Władze Wolbromia przyznały rodzinie lokal, który jednak wymagał remontu. Z pomocą przyszło Stowarzyszenie Piękne Anioły. Dzięki ich zaangażowaniu, a także całego lokalnego środowiska i sponsorów, znaleziono środki na wspomniany remont. 

- Fundacja Lechii Gdańsk postanowiła także wyciągnąć pomocną dłoń. Albert Siuzdak, który marzy o piłkarskiej karierze, a na co dzień trenuje w drużynie Przeboju Wolbrom, został pierwszym jej podopiecznym. Osiemnastolatek gościł w ostatnich dniach w Gdańsku. Wyszedł w eskorcie meczowej podczas spotkania Lotto Ekstraklasy Lechia - Korona Kielce, później obejrzał mecz z trybun. Spotkał się z piłkarzami Biało-Zielonych podczas treningu, wziął także udział w testach sportowych w zespole juniorów starszych naszego klubu. Fundacja Lechii Gdańsk wspomoże go w dalszym życiowym rozwoju. Głównie na polu edukacji i pomocy psychologicznej - wyjaśnia Ewelina Labudda, project manager Lechii Gdańsk.
Źródło: Lechia Gdańsk

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przejmujący spot kampanii #RespectUS. W nim Inka, Pilecki i rodzina Ulmów

/ twitter.com/Respect Us

Gdy w mediach na całym świecie lansowana była teza o rzekomej polskiej współodpowiedzialności za Holokaust, ruszyła oddolna inicjatywa młodych Polaków pod hasłem #RespectUs (Szanujcie nas). Wtedy po Europie zaczęły jeździć samochody ciężarowe z napisem „Respect Us. During WW2 Poles saved over 100 000 Jews” (Szanujcie nas. Podczas II Wojny Światowej Polacy uratowali ponad 100 tys. Żydów). Tym razem organizatorzy kampanii nagrali poruszający spot, w którym opowiadają o Polakach bohaterach.

Głównym celem kampanii jest wyrażenie sprzeciwu wobec zakłamywania historii, oraz ukazywania Polski i Polaków jako kata w czasie II Wojny Światowej

- piszą o sobie inicjatorzy akcji.

Zaczęło się od ciężarówek z napisem  „Respect Us. During WW2 Poles saved over 100 000 Jews” (Szanujcie nas. Podczas II Wojny Światowej Polacy uratowali ponad 100 tys. Żydów), które podróżowały po całej Europie.

CZYTAJ WIĘCEJ: #RespectUs – kolejna oddolna akcja Polaków. Te ciężarówki już jeżdżą po Europie

Teraz inicjatorzy akcji opublikowali spot, wobec którego nie da się przejść obojętnie.

W przejmujący sposób autorzy nagrania przybliżyli nieznane międzynarodowej opinii publicznej historie rotmistrza Witolda Pileckiego, Inki oraz rodziny Ulmów.

Internauci biją brawo dla twórców filmu.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl