Wielkie zmiany ws. komorników. NOWE PRZEPISY

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Rząd przyjął dwa projekty ustaw, przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości, które całościowo reformują działalność komorników. Resort podkreśla, że są to przełomowe regulacje zawarte w propozycji zupełnie nowej, liczącej wraz z uzasadnieniem prawie 200 stron, kompleksowej ustawy o komornikach sądowych, a także odrębnej ustawy o kosztach komorniczych. Zmiany zapobiegają nadużyciom i służą zwiększeniu prestiżu zawodu komornika.

O zmianach dotyczących komorników mówiła premier Beata Szydło:

- Te ustawy mają wprowadzić regulacje, które będą pozwalały na egzekucję prawa przez komorników, a jednocześnie zagwarantują interes zwykłych obywateli. Wielokrotnie można było dowiedzieć się z mediów, jak bezduszni komornicy postępowali z rodzinami, z ludźmi, którzy byli przez nich pozbawiani w bezwzględny sposób możliwości normalnego funkcjonowania – mówiła na konferencji prasowej premier Szydło.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przypomniał, że patologie w egzekucji komorniczej niejednokrotnie narażały obywateli na niezasadne straty i bulwersowały opinię publiczną. Głośnym przykładem była choćby sprawa rolnika, któremu odebrano ciągnik, mimo że to nie on był dłużnikiem.

- Te projekty stanowią realizację zobowiązań dobrej zmiany w zakresie standardów działania komorników, tak aby rozmaite patologie nie były na porządku dziennym i nie stanowiły niemal reguły, a państwo reagowało, stojąc po stronie pokrzywdzonych[...] Poprzedni rząd wydawał się być głuchy wobec tych wszystkich informacji, ludzkiej krzywdy i pokazów bezkarności ze strony niektórych komorników, którzy dopuszczali się jawnych nadużyć władzy – mówił minister Ziobro.

Skalę nieprawidłowości pokazują dane dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej komorników. Tylko w ciągu 6 lat liczba wniosków o pociągnięcie komorników do odpowiedzialności dyscyplinarnej wzrosła z 30 w 2010 r. do 102 w 2015 r., co stanowi wzrost o 340 proc.

- Wyłaniał się obraz bezdusznego, bezwzględnego komornika, który bardziej kojarzył się z grabieżcą niż z funkcjonariuszem państwa. A zawód komornika jest bardzo potrzebny. Potrzeba w nim ludzi rzetelnych, realizujących w sposób profesjonalny swoje obowiązki, służących państwu i obywatelom – podkreśla Zbigniew Ziobro.

CO SIĘ ZMIENI?
Zgodnie z projektem, w sposób istotny zwiększone mają zostać uprawnienia nadzorcze i kontrolne Ministra Sprawiedliwości nad komornikami. Będzie on mógł, w ramach postępowania administracyjnego, z urzędu podejmować działania prowadzące nawet do usunięcia komornika z zajmowanego stanowiska, a wcześniej do zawieszenia go w czynnościach, jeśli komornik rażąco naruszy prawo.

Inną ważną zmianą jest wprowadzenie obowiązku nagrywania poszczególnych czynności egzekucyjnych komornika przeprowadzanych w terenie. Nagranie takie ma być elementem akt postępowania, włączanym do protokołu. To odpowiedź na zgłaszane często skargi dotyczące sposobu przeprowadzania czynności przez komorników, nie tylko pod względem prawnym, ale też kultury osobistej.

Przy egzekucji komornik każdorazowo będzie zobowiązany do wręczenia dłużnikowi klarownego formularza skargi, tak aby każdy mógł skierować ją do właściwego sądu, jeśli doszło do nieprawidłowości. Dziś ponad 80 proc. skarg na komorników nie jest uwzględniana przez sądy, często z powodu drobnych uchybień formalnych.

Projekt wprowadza również zasadę, że gdy dochodzi do przymusowego otwarcia przez komornika mieszkania dłużnika lub przeszukania takiego mieszkania, wówczas musi to nastąpić w asyście policji.

Zmienione zostały także zasady prowadzenia egzekucji z ruchomości, między innymi poprzez precyzyjne określenie ruchomości, które nie podlegają zajęciu. Ograniczy to arbitralność w podejmowaniu decyzji mogących pozbawić dłużnika  przedmiotów niezbędnych dla codziennej egzystencji. Chodzi o takie przedmioty i urządzenia domowe,  jak lodówka, pralka, odkurzacz, łóżko czy kuchenka służąca do przygotowywania posiłków.
Źródło: niezalezna.pl,ms.gov.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister Gowin zapowiada: Konstytucja dla Nauki przewiduje wzrost wynagrodzeń

Jarosław Gowin / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Projekt nowej ustawy o uczelniach przewiduje wzrost wynagrodzeń pracowników akademickich – zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin. Stawki, zamiast do wynagrodzenia minimalnego, będą się odnosić do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.

Zmieniamy wskaźniki, do których odnosić się będą wynagrodzenia pracowników akademickich. Zamiast do minimalnego wynagrodzenia – odnosimy je do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. W ten sposób środowisko akademickie będzie beneficjentem wzrostu gospodarczego, który odbywa się w całej Polsce

– powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Szef resortu nauki podsumował zmiany, jakie od września 2017 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wprowadziło – w ramach konsultacji społecznych i międzyresortowych – do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i uczelniach - tzw. Konstytucji dla Nauki.

Ustawa przewiduje pewien wzrost wynagrodzeń pracowników akademickich: najniższe wynagrodzenie profesorskie nie może być mniejsze niż 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a w przypadku adiunktów – nie może być mniejsze niż 110 proc. przeciętnego wynagrodzenia

– zapowiedział Jarosław Gowin. Wskazana wysokość wynagrodzenia nie obejmuje środków, które nauczyciele akademiccy uzyskują z grantów naukowych, recenzji oraz innych prac dodatkowych.

W styczniu br. przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 4739,5 zł. Tak więc według obecnych stawek wynagrodzenie profesora wyniosłoby ponad 7100 zł, a adiunkta ponad 5200 zł.

W poprzedniej, wrześniowej wersji projektu Ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce wynagrodzenia były uzależnione od innego wskaźnika, jakim jest wynagrodzenie minimalne (obecnie jest to 2100 zł). Zapisano tam, że wynagrodzenie profesora miało wynosić co najmniej 300 proc. minimalnego wynagrodzenia (6300 zł), profesora uczelni – 250 proc., adiunkta – 195 proc. (4095 zł), asystenta – 125 proc., a pracownika niebędącego nauczycielem akademickim – 100 proc.

Obecne rozporządzenie MNiSW dotyczące wynagrodzeń zakłada m.in., że profesor zwyczajny powinien zarabiać nie mniej niż 5390 zł, adiunkt ze stopniem doktora habilitowanego – nie mniej niż 4305 zł, a adiunkt ze stopniem doktora – co najmniej 3820 zł.

Jarosław Gowin skomentował, że wzrost wynagrodzeń nie jest jeszcze wystarczająco wysoki. Wyraził nadzieję, że posłowie podczas prac parlamentarnych nad ustawą przychylą się do dalszych podwyżek dla kadry naukowej.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl