Hermann i Angela

Dwa dni temu trzy osoby, w tym mec. Stefan Hambura, podjęły protest głodowy, w którego ramach domagają się od Republiki Federalnej Niemiec przyznania Polakom statusu mniejszości narodowej. Co ciekawe, Polacy, których przed 1939 r. mieszkało w Niemczech około miliona, mieli wówczas taki status. Co więcej, przez pewien czas byli nawet mniejszością zdecydowanie uprzywilejowaną. Od 1937 do 1939 r. bowiem, gdy Hitler liczył, że przeciągnie Polskę na swoją stronę, Polacy w Niemczech cieszyli się poparciem III Rzeszy. Zjazd organizacji Rodło w 1938 r. odbył się w największej hali widowiskowej Berlina i był transmitowany przez państwowe niemieckie radio. Potem przyszła wojna i Polacy zostali zdegradowani rozporządzeniem Hermanna Goeringa z 1940 r. do rangi niewolników. I ten stan trwa, mimo że liczba Polaków za Odrą zbliża się już do dwóch milionów. Żadnemu niemieckiemu kanclerzowi, z Angelą Merkel włącznie, jakoś ten kompromitujący stan prawny nie przeszkadza. Kompromitujący? A może po prostu dzisiejsze Niemcy uważają, że niektóre rozwiązania prawne wprowadzone przez ich nazistowskich poprzedników nie są takie złe?

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Czas z tym skończyć

Wiele ciepłych słów o sobie usłyszeli klubowicze uczestniczący w XIII Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”. Padły podziękowania ze strony najważniejszych polityków w Polsce.

I nie były to kurtuazyjne słowa, lecz autentyczne podziękowania, skierowane do ludzi zawsze wierzących w to, że ich codzienna praca u podstaw przyniesie efekty w postaci zmian, na które Polacy czekają od dekad, że wcześniej czy później zmiana musi nastąpić. Dobra zmiana. W swoich wystąpieniach politycy zapewniali, że wszystko idzie w dobrym kierunku, że Polska wkrótce znajdzie należne jej miejsce w Europie. Klubowicze na to liczą i starają się wspierać rząd w jego staraniach, by tak się stało. Wszyscy zdają sobie sprawę, że wrogów Polski to boli. O ile jednak da się zrozumieć zachowania polityków europejskich, dla których silna Polska jest zagrożeniem dla panującego od lat w Europie status quo, o tyle trudno pojąć, jak można tolerować zdradzieckie wybryki polityków totalnej opozycji. Wśród pytań zadawanych gościom, ale i w kuluarowych rozmowach co rusz pojawiało się to, jak długo jeszcze będzie się przymykało oko na ich zaprzaństwo

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl