Pamiątki po „cichociemnym” przywieziono z Anglii do IPN

Katarzyna Adamów, IPN

W marcu 2017 r. z Archiwum IPN w Warszawie skontaktował się telefoniczne mieszkający w Edynburgu w Szkocji Paweł Janczak, informując o odkryciu polskich dokumentów w domu sąsiada Nicka Milligana, który przeglądając papiery po zmarłym dziadku, przypadkowo natrafił na polskie przedmioty i dokumenty. Od swojej matki dowiedział się, że w czasie wojny u dziadka mieszkał polski „cichociemny”, który bardzo zżył się z całą rodziną państwa Milliganów. Oficer ten przed zrzutem do okupowanego kraju poprosił dziadka Nicka o przechowanie prywatnych dokumentów. Obawiał się o swoje życie ze względu na podejrzenie o szpiegostwo na rzecz obcego państwa. 

Po wojnie miał po dokumenty wrócić. Rodzina Nicka, nie wiedząc, co zrobić z odnalezionymi po latach pamiątkami, udała się po pomoc do sąsiada Polaka, który doradził im, aby przekazali je do Polski, do Instytutu Pamięci Narodowej.

Odnalezione dokumenty należały do Tadeusza Starzyńskiego, który przed wybuchem II wojny światowej był komisarzem Komendy Głównej Policji Państwowej w Warszawie. Po kampanii wrześniowej dotarł do Francji, skąd został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Pod koniec 1942 r. zgłosił się do służby w kraju. Na początku był instruktorem szkolącym cichociemnych. Został zrzucony pod Dobieszynem w nocy z 8 na 9 kwietnia 1944 r. Dostał przydział do Wydziału Kontrwywiadu i Bezpieczeństwa przy Sztabie Komendy Głównej AK. Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, a po jego upadku pozostał w Warszawie. Po wojnie nadal był w konspiracji Delegatury Rządu na Kraj oraz WiN. Został aresztowany przez UB w 1945 r. Poddano go brutalnemu śledztwu i torturom, które prowadzili m.in. Józef Różański i Adam Humer. Został skazany na 15 lat więzienia. W 1947 r. wyrok zmieniono na karę śmierci, a po amnestii znów wrócono do 15 lat więzienia. Sąd Najwyższy uchylił wcześniejsze wyroki i umorzył postępowanie karne wobec niego w 1958 r.

Dokumenty zostały przekazane 12 maja br. na ręce dyrektor Marzeny Kruk w Archiwum IPN przy ul. Kłobuckiej 21 osobiście przez Heather Milligan, która przyjechała do Polski z mężem i synem. Państwo Milliganowie z przedstawicielami AIPN udali się pod tablicę upamiętniającą oficerów i podoficerów policji II RP – cichociemnych żołnierzy AK, umieszczoną przed wejściem do Pałacu Mostowskich. Zwiedzili Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych w byłym więzieniu przy ul. Rakowieckiej oraz udali się na warszawskie Powązki Wojskowe, na grób Tadeusza Starzyńskiego. Na cmentarzu spotkali się z Prezydentem RP Andrzejem Dudą – w miejscu, gdzie trwają obecnie prace ekshumacyjne, prowadzone przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN, oraz z prezesem IPN dr. Jarosławem Szarkiem oraz jego zastępcą dr. hab. Krzysztofem Szwagrzykiem.





Wśród przekazanych dokumentуw są trzy tomy pamiętników Tadeusza Starzyńskiego, pisane na bieżąco od dnia internowania na Węgrzech do pobytu w Anglii, z ostatnim wpisem z 20 października 1940 r., zbiór prywatnej korespondencji, fotografie, zbiór legitymacji służbowych oraz dokumenty prywatne, w tym złoty sygnet z herbem Ślepowron, odznaka dywizjonu pociągów pancernych w Anglii, odznaka Policji Państwowej Służba Śledcza oraz orzełek w koronie z rogatywki.

Opieka nad tego typu bezcenną spuścizną jest podstawowym celem startującego w IPN projektu „Archiwum Pełne Pamięci”. W ramach projektu materiały i historie, jak ta opisana powyżej, będą zabezpieczane, a następnie opisywane na portalu „Archiwum Pełne Pamięci” .
Źródło: ipn.gov.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tillerson dobitnie o Rosji. To ten kraj ponosi odpowiedzialność za użycie broni chemicznej w Syrii

/ wikipedia.org/Domena publiczna

Amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson oświadczył, że ostatecznie to Rosja "ponosi odpowiedzialność" za ataki z użyciem broni chemicznej w Syrii. Zaznaczył, że reżim Baszara el-Asada prawdopodobnie wciąż dopuszcza się takich zbrodni.

Tylko wczoraj więcej niż 20 cywilów, głównie dzieci, ucierpiało najprawdopodobniej na skutek ataku z użyciem chloru" we Wschodniej Gucie - powiedział Tillerson.

Podkreślił, że rząd w Damaszku "prawdopodobnie kontynuuje używanie broni chemicznej przeciwko Syryjczykom".

Ktokolwiek przeprowadził ataki, ostatecznie to Rosja "ponosi odpowiedzialność" zarówno za "ofiary we Wschodniej Gucie", jak i "niezliczonych Syryjczyków, których zaatakowano bronią chemiczną od rozpoczęcia rosyjskiej interwencji (w Syrii) – dodał amerykański sekretarz stanu.

Tillerson zaznaczył, że Moskwa nie przestrzega porozumienia z USA z 2013 roku dotyczącego likwidacji broni chemicznej w Syrii oraz pomaga rządowi w Damaszku łamać Konwencję o zakazie broni chemicznej (CWC).

Amerykański szef dyplomacji wezwał również Rosję do "zaprzestania wetowania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności winnych ataków chemicznych" w Syrii. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tillerson przyjeżdża do Polski. „Wybór Warszawy nie jest przypadkowy”

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl