niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25 lipca 2017

Hojność posła PO. Dał potrzebującej 20 groszy. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Dodano: 14.05.2017 [09:49]
Hojność posła PO. Dał potrzebującej 20 groszy. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki - niezalezna.pl
foto: twitter.com/(screenschoot)
Poseł PO Rafał Trzaskowski posiadający 300 tys. zł oszczędności, dwa mieszkania, zarabiający krocie w Sejmie, na uczelni i na prawach autorskich zachował się sknera. Polityk zaraz po tym, jak w jednej z najdroższych warszawskich cukierni u Magdy Gessler kupił sobie cztery ciastka za 44 złote, dał potrzebującej i proszącej o wsparcie kobiecie 20 groszy. Jego hojność zrobiła ogromne wrażenie w internecie.

Starsza kobieta pod słynną restauracją zbierała pieniądze na lekarstwa. Polityk pomocy nie odmówił. Wręczył kobiecie… 20–groszową monetę!

Nie miałem innych monet, żadnych drobnych – tłumaczył się Trzaskowski w rozmowie z „Faktem”.

Żenujące zachowanie I tłumaczenie odsłania morale polityków Platformy. Gest posła poruszył internautów i z pewnością przejdzie do symboli polityki którą prowadzi Platforma Obywatelska.








Autor: Źródło:
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

I tak kobiecina miała szczęście, że złodziej z PO nie wyciągnął jej z puszki kasy.

To ma być bodajże w gabinecie cieniasów PO, szef przyszłego MSZ. Na pewno przywróci Schnepfa i innych pokrzywdzonych przez PiS duplomatołów .

Kupił ciastka , a skąd wiecie że za gotówkę , a nie z karty i to ma rachunek poselski!!!?

To jest niewiarygodne jaki cynizm dwulicowość bezczelność
A w TVN kreują PO i Trzaskowskiego jako kompetentnego
proeuropejskiego polityka......

- Na, macie tu 20 groszy. Grosz do grosza, i będzie kokosza! - Dziękuję panocku postokroć, oby Bóg się nad Wami zlitował!
- Nie trza dziękować, wstańcie.
- Jeszcze raz dziękuję Wam Wielmożny Panie. Toż to nawet kredytu nie trza brać ani zmieniać pracy...
- Dobrze, idźcie już. Tylko nikomu nie rozgłaszajcie!

Uwazam ze nie powinien jej dawac tej 20 gr monety do reki.......

.... moglby jej ja po prostu rzucic,w tedy przynajmniej musialaby sie babcia schylic.

A co nic za darmo.

Platforma zamiast 20 groszy powinna wręczyć tej pani wędkę. Tylko że dobra wędka kosztuje 1000 razy więcej!

PO ,jak prawdziwi faryzeusze zawsze zalecali wędkę na b e z r y b i u ,bo są dowcipni w każdej sytuacji. Jak łowić na Bałtyku , kiedy Pitera POwyżerała wszystkie dorsze?

Dziwi mnie wasze zaskoczenie - to przecież PO, oni wszyscy maja taki swoisty rodzaj empatii!

I to ma być nauczyciel akademicki ? Pokroju Hartmana, Woleńskiego ,Zolla ? Nic dziwnego ,że UW i UJ UAM spadają w rankingu coraz niżej.

Śmiejecie się, bo można przeciwnikowi dowalić, ale problem z potrzebującymi obcymi osobami,które się spotyka na ulicy jest poważny i chyba każdy się z nim spotkał.
1. W tym przypadku jeżeli pan kupił ciastka za pieniądze, które miał w portfelu, to faktycznie mógł nie mieć przy sobie więcej niż 20 gr. Nie wiem ile osób zanim kupi sobie ciastka rozgląda się po ulicy czy aby nie ma na niej kogoś, kto potrzebuje chleba albo leków. Inna sprawa, że zwykle zarabiający jak nie mają przy sobie gotówki, to mają kartę i jeśli jest na niej wystarczająco grosza, to mogą podejść do apteki i wykupić takiej osobie receptę. Kto jednak z krytykujących zrobił tak, że rozwiązał cały problem proszącego a nie zbył go paru groszami? Są jeszcze tacy, co uważają, że za ten ochłap rzuconych kilku złotych to proszący powinien im np. przynajmniej z miotłą posesję oblecieć, żeby wykazał dobrą wolę i się nie zdemoralizował.
2. W Polsce absolutnie powinny być miejsca, w które różnych potrzebujących można podwieźć albo zadzwonić, żeby z nich po tą osobę dojechano i zawieziono tam, gdzie w sposób właściwy pomoc zostanie im udzielona. Niewielu ma dość sił, wyobraźni czy możliwości, żeby robić to samemu a zapewniam, że większość w miejscach do tego stworzonych dostanie tylko kazania lub psycholizujące zbywanko. Większość instytucji uważa, że taka pomoc obcemu jest osobistym problemem tego, kto zaczął go rozwiązywać.
3. Najprościej byłoby, gdyby choćnby z racji łatwego odszukania każdy kościół był takim punktem kontaktowym, w którym jak nie będzie możliwa pomoc to człowieka odwiozą we właściwe miejsce, gdzie potrzebujący pomoc uzyska. Samo odesłanie gdzieś (np. Caritasu) nie wystarczy, bo dla zmęczonego to spychologia mogąca kosztować życie - a często i tego nie ma.

Robisz wykład i masz rozwiązanie.Oczywiście,kościół,Caritas.Takie bajeczki i obrona tego co jest nie do obrony.Strasznie to smutne,że gościu ostatnią kasę wydał na ciastka.Ciekawe czy już wszyscy chodzą bez"grosza"przy duszy tylko za wszystko i wszędzie płacą kartą?.Pomyślałeś"tęgi umyśle",że po prostu mógł nic nie dać zamiast się ośmieszać?.Ustawka-negatywna,czy tabloid zabiega o czytelnika i pokazuje"wiarygodność"?.

Jak miałam kartę to zwykle chodziłam bez kasy. Teraz mam jeszcze lepiej, bo zwykle ani kasy ani karty. Za chwilę jakieś jaśniepaństwo rzuci mi 20 groszy albo i jednego dobrego słowa nie da, więc się nie rzucaj jak po własnym trupie usiłuję być obiektywna :)

Narzekasz i próbujesz obrażać?.Mam wspaniałą wiadomość dla ulubieńców słusznie minionej władzy.Czerpiąc z"tęgiego umysłu"bardzo byłego Rezydenta po prostu należy zmienić pracę,wziąć pożyczkę ewentualnie wyjechać bo emigracja to samo dobro.Przecież po to wchodziliśmy do UE.Powodzenia!.

Nie znasz mojej sytuacji, więc skąd wiesz, że narzekam. Mówię o faktach, że można przy sobie nie mieć ani grosza i jak się je ma w banku i jak się ich nie ma. Sytuacje na ulicy są różne i jak się ma siłę do pomocy, to można szukać innych rozwiązań niż wyjęcie czegoś z portfela. W przypadku ludzi bogatych i na stanowiskach jest takich sposobów wiele.
Czym obrażam i kogo?
O wiele mnie można posądzić, ale na pewno nie o to, że byłam ulubienicą poprzedniej władzy ani ona moją.

Widać ,ze jesteś szkolony przez tvn 24,oni tez tak ładnie potrafią odwrócić kota ogonem.Zapytaj matematyka niech Ci wyliczy prawdopodobieństwo zdarzenia sytuacji z pkt 1.
A jeśli by tak było powinien dorzucić jej ciastko, wszytko by grało.

Nie oglądam tvn24. Ciastka mógł nie dorzucić, bo może zobaczył, że na recepcie miała leki od cukrzycy :)
A z tym prawdopodobieństwem to nie rozumiem. Wiele razy byłam zaczepiana przed kościołem przez osoby proszące o pieniądze na coś. Chyba najczęściej jest to pomoc dla chorego na leki. Ostatni raz chyba w zeszłym tygodniu (a na pewno miesiącu). Pani też miała receptę do wykupienia.
Jedyna minimalnie prawdopodobna rzecz to żeby to było akurat w miejscu gdzie przechodzi jakiś polityk i jednoczenie fotograf.

Zawsze trudno było mi zrozumieć osoby ,które tak myślą i mają wytłumaczenie wszystkiego.Mimo to ,że są to skrajne tłumaczenie i niezwykle mało prawdopodobne.I rozum mówi ,że to obrona osoby z która się utożsamia.
Odpowiedz sobie nie mnie, szczerze,że jeśli zdarzyła by sie sytuacja nieprzyjemna, komuś bliskiemu tobie. I gro osób według logiki mogłoby nie dopuścić do złego wydarzenia.A jednak stało się. To Po fakcie też byś tak to tłumaczył jak powyżej?

Ale co jest mało prawdopodobne i kogo bronię według ciebie, bo już nie rozumiem.
1. Czy mało prawdopodobne jest to, że zaczepia kogoś ktoś kto prosi o pieniądze na wykupienie leków?
W moim mieście jest to normą, że takie osoby zaczepiają mnie na ulicy czy proszą o pomoc ludzi wchodzących i wychodzących z kościoła.
2. Czy mało prawdopodobne jest to, że proszący o pomoc dostają 20 groszy?
No raczej mało, bo zwykle jednak wszyscy przechodzący udają, że ich nie słyszą i nie widzą.
Jak się spojrzy np. na naczynie, w którym są uzbierane pieniądze to tam są drobniaki właśnie. Podejrzewam, że nie dlatego, że ludzie dają 10, 20 czy 50 gr, ale może złotówkę czy kilka złoty złożone z 10, 20 czy 50 gr. Chociaż prośba czasem brzmi "Pani daj chociaż parę groszy". Widziałam też, że takie osoby, dostając banknot zwykle chowają go a nie zostawiają na wierzchu. To w ludziach dających rodzi przekonanie, że 10 złoty to już wielka hojność na tle tych bilonów i z mocno poprawionym samopoczuciem sprawę uważają za załatwioną.
3. Czy prawdopodobne jest, że na osobę znaną wpada jednocześnie przypadkiem pani potrzebująca na leki i fotograf. No tu prawdopodobieństwo bliskie zeru.

No i na temat jakiego prawdopodobieństwa mam się jeszcze wypowiedzieć, bo przeżyłam tyle tych historii, gdzie w jednym przypadku mogę odwiedzać grób takiego żebraka, że ani mi się śmiać nie chce ani nie mam się nad czym za bardzo zastanawiać, bo gdybym nie przeżyła, nie widziała na własne oczy, to bym wątpiła, że mogą zaistnieć, ale zaistniały niestety, istnieją i nie mam sił sobie z nimi radzić.

1.Mało prawdopodobne ,że gościowi zostało 20gr,a wszystko wskazuje,że poskąpił banknotu.Gdyby to był menel, sam nie dałbym mu wcale ,bo zaraz by przechlał.Ale gość mógłby dać np20zł,ale ty zaraz powiesz ,że może miał tylko 200zł.itp.
2.
Bronisz Rafała bo jest ci z nim po drodze, może kochasz PO,albo podoba ci się, lub postępujesz podobnie w swoim życiu? Ja tylko przypuszczam, nie wiem
3.Konkretny,zdecydowany, wrażliwy człowiek i nie znający manipulacji odnośnie powyższej sytuacji mówi tak:Gość powinien wyciągnąć banknot i nie żałować kobiecie w potrzebie,bo robi z siebie głupka i sknerę.A jeśli nie miał w co wątpię,mógł skorzystać z bankomatu. To wszystko.

ad. 1. Jeżeli miałby w portfelu 200 zł to powiedziałbym, że powinien dać 200, bo na biednego nie trafiło.
2. Nie jestem za PO i nie bardzo kojarzę tego pana. Nie wiem też czy to co mówię broni tego pana czy kogokolwiek. Usiłuje spojrzeć z innej strony. W tego typu sytuacjach byłam oczywiście nie raz i czasem autentycznie nie miałam skąd wytrzasnąć grosza a czasem starałam się zrobić dużo więcej, ocierając się przez to o policję i prokuraturę. Problemy tego typu są zbyt poważne, żeby ograniczać je do używania sobie na kimś kogo się nie lubi. Bardzo jednak jestem zbudowana, że nagle tyle chętnych do pomagania się ujawniło. Zwykle wszyscy są bardzo "rozsądni" i pouczają jak to się "demoralizuje żebraków", gdy cokolwiek chce się pomóc. Serio zbudowałeś mnie także ty i to chyba jedyny pozytywny wymiar tej dyskusji, że wreszcie wszyscy nie pier..elą, że czymś złym jest doraźna pomoc.
3. Nie wiem czy jestem konkretna, zdecydowana i wrażliwa, ale niestety ślepa na manipulacje nie jestem i różne widziałam (być może także przy użyciu i kosztem takich osób), więc gotowa byłabym zapytać czy jeśli to była ustawka, to czy chociaż jej autorzy byli wobec pani hojniejsi, dając więcej niż 20 groszy.

OK. Trochę cie rozumie,a trochę nie-nieważne jak masz ochotę to możemy skoczyć na piwo.Pozdrawiam.

Miło. Też pozdrawiam.

Dla osoby myślącej jest oczywiste, że pewnie chciał dać złotówkę czy dwa złote, ale po otwarciu portfela zobaczył, że jednak drobne się skończyły. Więc dał akurat tyle...niby niewiele, ale gdy ta Pani dostałaby tyle od 10 osób już miałaby na chleb. Ale jako, że pan Trzaskowski jest z PO to należy się z niego nabijać w artykule.

Pójdziesz siedzieć najpierw do pierdla , a potem do piekła , gudłaju belzebubi

Ludzie chytrzy myślą podobnie,więc rozumiesz Rafała.Jeśli tak było to mógł dorzucić ciastko-nieprawdaż?

No skoro wszyscy uważają, że szersze i poważniejsze podejście do tego tematu niż pan Trzaskowski jest złe to pozwolę sobie tutaj rozwinąć pana myśl:
5 osób to miałaby na zdrapkę za złotówkę. Jak zdrapałaby sobie 3 złote to miałaby na totolotka a wtedy zależnie od tego czy byłaby kumulacja mogłaby sobie przynajmniej do losowania "pobyć milionerką". :)
A serio to większość ludzi w normalnych warunkach nie otwiera portfela a tym bardziej za nic nie przeprasza i nie rozmawia, traktując jak śmieci.

to zależy co pan Trzaskowski uważa za drobne.Bo może w portfelu była jakaś złotówka czy dwa,ale uznał ,że to zbyt hojny datek.Przecież oni przez lata przyzwyczaili się jedynie do brania nic wiec dziwnego że prośba kobieciny go zaskoczyła.

A ty czemu płaczesz trzeci królu Myrchy Belzebubie . Zjedz batonik i się zdrzemnij, stary grafomanie

:)...

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl