Błędy Rosji

  

Benedykt XVI w 2010 r. w Fatimie mówił, że łudziłby się ten, kto myślałby, że objawienie fatimskie wyczerpało swój profetyczny potencjał. Na najgłębszym poziomie jest ono wezwaniem do modlitwy, pokuty i nawrócenia i jako takie będzie zawsze aktualne.

Lecz w Fatimie pojawiło się też ostrzeżenie przed „błędami Rosji”, które będą się szerzyły na cały świat. Zazwyczaj utożsamiano je z komunizmem i wydawało się, że po upadku ZSRS i komunizmu w Europie przestało ono być aktualne. Lecz „błędy” te można rozumieć szerzej: np. ZSRS był pierwszym krajem, który zalegalizował aborcję i choć upadł, „błąd” ów trwa i coraz więcej krajów aborcję legalizuje.

W pierwszych latach istnienia Sowietów propagowano tam rewolucję seksualną. To nie wynalazek amerykański z lat 60., lecz koncept sowiecki, którego ciągłość ideową da się prześledzić aż do dziś. To kolejny „błąd”, który przeżył sowiecką Rosję. Podobnie marksizm kulturowy, przenoszący pojęcia ze sfery polityki do kultury, który święci dziś triumfy, zwłaszcza w środowiskach akademickich i opiniotwórczych. Jeśli zatem „błędy Rosji” wciąż szerzą się po świecie, to tym bardziej przesłanie z Fatimy przed nimi ostrzegające jest aktualne.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

Bez przełomu

  

To była jedna z najlepszych kampanii wyborczych prawicy. Dobry program, zapowiadający rozwiązanie problemów, z którymi III RP nie radzi sobie od lat. Budowa i remonty dróg lokalnych, odtworzenie komunikacji w regionach, wsparcie dla właścicieli domów i mieszkań w ociepleniu budynków – to tylko kilka z punktów programu PiS.

Ogromna praca, jaką wykonali prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki, mnóstwo spotkań z Polakami w całym kraju, podczas których imponowali siłą i determinacją – także są nie do przecenienia. Mimo to na dużą frekwencję w Warszawie i innych miastach złożyli się nie tyle wyborcy pragnący w stolicy dobrej zmiany, ile zmobilizowani do obrony status quo. Jak to możliwe, by po takich rządach, po wielkim żerowaniu na stolicy różnych grup interesów i przestępczych gangów, ludzie wciąż chcieli głosować na PO? Możliwe jest to wtedy, gdy spór merytoryczny zostanie zastąpiony podziałem opartym na emocjach. Gdy obiektywny opis rzeczywistości wyparty zostanie przez kłamstwo. Niestety w kierunku osłabienia tego mechanizmu, determinującego postawy polityczne znacznej części Polaków, niewiele udało się zrobić. Wiele wskazuje na to, że POstkomuna w kluczowych miejscach się obroniła.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl