„Newsweek” przeprosi abp. Jędraszewskiego za paszkwil? Internauci łączą siły i już zbierają podpisy

Adam Bujak/Biały Kruk

rz

Kontakt z autorem

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy o wściekłym ataku „Newsweka” na abp. Marka Jędraszewskiego. Inicjatorzy petycji w obronie duchownego uznali, że artykuł Aleksandry Pawlickiej o abp. Marku Jędraszewskim opublikowany pod znamiennym tytułem „PiSkup” stanowi paszkwil na krakowskiego metropolitę.  Zebrano już ponad 17 tys. z wymaganych 20 tys. Podpisów.  Inicjatorzy akcji domagają się od redakcji „Newsweeka” przeprosin.
 
W związku z publikacją „Newsweeka” Fundacja Życie i Rodzina zainicjowała akcję zbierania podpisów w obronie abp Jędraszewskiego. Inicjatorzy akcji domagają się, aby redakcja pisma kierowanego przez Tomasza Lisa przeprosiła metropolitę krakowskiego.

- Abp. Jędraszewski znalazł się w ogniu krytyki od początku swojej posługi w Krakowie. Zarzucano mu m.in. wierność nauczaniu Kościoła w kwestii aborcji i homoseksualizmu. Tym razem szczególnie szokuje fakt, że argumentem przeciwko biskupowi są wypowiedzi kilkunastu „anonimowych rozmówców”.  Nie bądź bierny! Zareaguj!  - czytamy w komunikacie.


PETYCJA ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ
 
Poniżej publikujemy treść listu, który ma być wysyłany do redakcji „Newsweeka”:

Szanowni Państwo,
chcę wyrazić moje oburzenie faktem opublikowania w najnowszym wydaniu tygodnika Newsweek Polska artykułu „PiSkup” autorstwa Aleksandry Pawlickiej. Artykuł ten stanowi niemerytoryczny i nierzetelny atak na abp. Marka Jędraszewskiego – pasterza Kościoła katolickiego, który nie boi się zabierać głosu w ważnych kwestiach społecznych takich jak aborcja czy homoseksualizm.
 
Artykuł Aleksandry Pawlickiej trudno nazwać obiektywnym dziennikarstwem. Jest to raczej polityczna propaganda podparta głównie manipulacjami i wypowiedziami anonimowych rozmówców, w których faktyczne istnienie można powątpiewać. Tego typu publikacje są charakterystyczne dla brukowych tabloidów i nie powinny znajdować się w tygodnikach uznawanych za opiniotwórcze.
 
Żądam opublikowania na łamach Newsweek Polska sprostowania do artykułu Aleksandry Pawlickiej, a w następnych wydaniach zaniechania zamieszczania bezpodstawnych ataków na ludzi mówiących prawdę i trzymania się standardów etycznych obowiązujących dziennikarzy!


O publikacji „Neweeka” informowaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl. Od chwili nominacji abpa Marka Jędraszewskiego na nowego ordynariusza metropolii krakowskiej skowyt mediów lewicowych i tzw. głównego nurtu staje się coraz bardziej donośny. Jest on wyrazem złości, że na tronie jednej z najważniejszych na świecie diecezji zasiadł człowiek niezłomny, wierny Chrystusowej nauce, nastawiony patriotycznie i o wyrazistych poglądach.
 
Kilka tygodni temu do miał już miejsce jeden atak medialny na duchownego, o czym pisaliśmy na tych łamach. Teraz swoją cegiełką dołożył tygodnik „Newsweek”. Artykuł, który autorka niezwykle kreatywnie zatytułowała „PiSkup”, okazuje się jednak prymitywnym i kłamliwym pamfletem. Sama idea, która przebija z owego tekstu, nie jest odkrywcza. Według niej abp Marek Jędraszewski to zwolennik PiS-u (co samo w sobie jest, jak wiadomo, ciężkim grzechem), a przy tym radykał, który – o zgrozo – nie wierzy w rosyjską wersję wydarzeń odnośnie tragedii smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Z tego też powodu, jak chce nas przekonać autorka, wcześniej był nielubiany w Łodzi, a teraz jest nielubiany w Krakowie, i w ogóle szkodzi Kościołowi.
 
Sęk w tym, że dla tej tezy nie ma argumentów, trzeba więc je dopiero stworzyć w sposób sztuczny. Czyli trzeba manipulować. Stąd na pierwszy plan wysuwają się w owym artykule różnej maści mówcy, oczywiście anonimowi. Naliczyłem ich aż 13 (słownie: trzynastu)! To w ich usta wkładane są różne oskarżenia czy też wielce kontrowersyjne tezy, bo sama autorka jest przecież wcieleniem obiektywizmu. Ona tylko przekazuje, co jej przekazano...
 
Oto kilka przykładów:

„Można być pisowcem, ale żeby aż tak? Dziwisz przy Jędraszewskim to liberał – mówi mi krakowski duchowny.”
Lub:
„Inny łódzki duchowny: Czas abp. Jędraszewskiego to był dla diecezji okres apodyktycznych rządów.”
Albo:
„Czy odgrywana przez Jędraszewskiego rola radykała zapewni mu w inteligenckim Krakowie osiągnięcie celu? – zastanawia się jeden z moich rozmówców.”


CZYTAJ WIĘCEJ: „Newsweek” atakuje abp. Jędraszewskiego. Powołuje się na 13 „anonimowych rozmówców”.
Źródło: niezalezna.pl,citizengo.org,Biały Kruk

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl