niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 maja 2017

82 lata temu zmarł marszałek Józef Piłsudski

Dodano: 12.05.2017 [08:41]
82 lata temu zmarł marszałek Józef Piłsudski - niezalezna.pl
foto: wikipedia.org/wiki/Public_domain
82 lata temu, 12 maja 1935 r. o godz. 20.45, zmarł w Belwederze marszałek Józef Piłsudski. W czasie uroczystości pogrzebowych na Wawelu prezydent Ignacy Mościcki mówił: "Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroń jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą doli naszej".

Śmierć marszałka Piłsudskiego była dla polskiego społeczeństwa szokiem. Część osób, lepiej poinformowanych, wiedziała, że marszałek jest chory, ale i one nie zdawały sobie sprawy, że jest to choroba śmiertelna.

Pod koniec 1934 r. stan zdrowia Piłsudskiego był już bardzo zły. Coraz częściej gorączkował, bardzo źle sypiał, pojawiła się również opuchlizna nóg. Od stycznia 1935 r. występowały silne ataki bólów. Adiutant marszałka Mieczysław Lepecki wspominał: "Później zaczęły zjawiać się wymioty. Wszystkie te objawy Marszałek przypisywał niedyspozycjom przewodu pokarmowego i począł stosować dietę. A więc najpierw zrezygnował z potraw ciężkostrawnych, potem zaczął ograniczać porcje, aż wreszcie rozpoczął głodówkę leczniczą".

Pomimo nalegań opiekującego się nim dr. Marcina Woyczyńskiego, aby przerwał głodówkę, Piłsudski nadal ją prowadził. "Metoda ta - wspominał Lepecki - odnosiła początkowo pewne sukcesy. Mdłości pokazywały się rzadko, bóle również. Wciąż tylko rosło osłabienie. Marszałek począł stopniowo redukować wszelkie wysiłki fizyczne. Ograniczył, a potem zupełnie zniósł spacery po swoim gabinecie, coraz rzadziej zaglądał do mego pokoju, pasjanse nawet wolał, aby mu układać, nie chcąc męczyć się samemu".

21 kwietnia 1935 r. Piłsudski, po długich namowach, zgodził się wreszcie na przybycie z Wiednia prof. Karla Wenckebacha, znanego specjalisty od chorób nowotworowych. Cztery dni później przeprowadzono badania. Diagnoza nie pozostawiała nadziei: nowotwór złośliwy wątroby nie nadający się do operowania. Informację tę przekazano gen. Składkowskiemu, który o wyniku badań poinformował prezydenta i premiera.

W następnych dniach marszałek Piłsudski spisał swoją ostatnią wolę: "Nie wiem czy nie zechcą mnie pochować na Wawelu. Niech! Niech tylko moje serce wtedy zamknięte schowają w Wilnie gdzie leżą moi żołnierze co w kwietniu 1919 roku mnie jako wodzowi Wilno jako prezent pod nogi rzucili. Na kamieniu czy nagrobku wyryć motto wybrane przeze mnie dla życia +Gdy mogąc wybrać, wybrał zamiast domu/ Gniazdo na skałach orła, niech umie/ Spać, gdy źrenice czerwone od gromu/ I słychać jęk szatanów w sosen zadumie/ Tak żyłem.+ A zaklinam wszystkich co mnie kochali sprowadzić zwłoki mojej matki z Sugint Wiłkomirskiego powiatu do Wilna i pochować matkę największego rycerza Polski nade mną. Niech dumne serce u stóp dumnej matki spoczywa. Matkę pochować z wojskowymi honorami ciało na lawecie i niech wszystkie armaty zagrzmią salwą pożegnalną i powitalną tak by szyby w Wilnie się trzęsły. Matka mnie do tej roli jaka mnie wypadła chowała. Na kamieniu czy nagrobku Mamy wyryć wiersz z +Wacława+ Słowackiego zaczynający się od słów +Dumni nieszczęściem nie mogą+. Przed śmiercią Mama mi kazała to po kilka razy dla niej czytać".

Tuż po śmierci marszałka, salon Belwederu, w którym nastąpił zgon, zamieniono na kaplicę żałobną, gdzie na katafalku spoczywało jego ciało. Przy zmarłym zaciągnięto wartę honorową, którą pełnili czterej oficerowie, dwóch podoficerów i dwóch szeregowych. Wykonana ze srebra trumna z ciałem Piłsudskiego wystawiona była w Belwederze 13 i 14 maja. Katafalk przybrany był w purpurowe sukno z godłem Rzeczypospolitej.

Zwłoki marszałka ubrane były w mundur, przepasany wielką wstęgą orderu Virtuti Militari i z bojowymi orderami na piersiach. W rękach Piłsudski trzymał obrazek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nad głową zmarłego umieszczono przybrane kirem sztandary wojska polskiego z 1831 i 1863 r. oraz sztandary legionowe. Obok stała kryształowa urna z sercem marszałka, przy niej położono czapkę maciejówkę, buławę marszałkowską oraz szablę.

15 maja trumnę z ciałem Piłsudskiego przewieziono na lawecie zaprzężonej w sześć koni do katedry św. Jana. Ustawiono ją w nawie głównej świątyni. Tam marszałka żegnały tłumy. Wydarzenia te tak wspominał Stanisław Cat-Mackiewicz: "Ciało Marszałka Piłsudskiego wniesiono do katedry św. Jana, pozostawiono na noc pod sklepieniem. I tłum warszawski od rana zaczął płynąć jak rzeka. Było tysiące, dziesiątki, setki tysięcy ludu - ludzie stali jedenaście godzin czekając swojej kolei, aby na chwilę przejść prędko koło trumny, aby rzucić choć okiem na jej zamknięte wieko

17 maja wieczorem pociąg wiozący ciało Piłsudskiego ruszył do Krakowa, na jego trasie zgromadziły się tysiące ludzi, aby oddać zmarłemu hołd. Pociąg żałobny z trumną Piłsudskiego dotarł do Krakowa w sobotę rano 18 maja. Na dworcu na jego przyjazd oczekiwali prezydent RP, rząd, generalicja, korpus dyplomatyczny oraz różnego rodzaju delegacje. Ośmiu generałów, z Juliuszem Rómmlem na czele, przeniosło trumnę z platformy na lawetę armatnią. Po odprawieniu modłów przez metropolitę krakowskiego arcybiskupa Adama Sapiehę, kondukt ruszył na Wawel. Na czele pochodu szedł oddział doboszy z werblami, następnie postępowała orkiestra wojskowa, poczty sztandarowe przysłane przez wszystkie pułki Wojska Polskiego oraz duchowieństwo. Po nich szedł okryty kirem koń Piłsudskiego. Za nim jechała laweta z trumną, ciągnięta przez sześć karych koni. Otaczało ją 12 adiutantów z obnażonymi szablami.

Po mszy pontyfikalnej, którą celebrował metropolita Sapieha, generałowie znieśli ciało marszałka do krypty św. Leonarda. Na zakończenie uroczystości ustawione na wawelskim wzgórzu działa oddały 101 strzałów armatnich. W całym kraju zapanowała trzyminutowa cisza. Szacuje się, że w pogrzebie w Krakowie wzięło udział około 100 tys. osób, kondukt ciągnął się przez kilka kilometrów.

Wspominając atmosferę panującą po śmierci marszałka Cat-Mackiewicz pisał: "Piłsudski miał fanatycznych wielbicieli, którzy go kochali więcej niż własnych rodziców, niż własne dzieci, ale było wielu ludzi, którzy go nienawidzili, miał całe warstwy ludności, całe dzielnice Polski przeciwko sobie, potężną nieufność do siebie. I oto nie znać było tego w dniu pogrzebu. Przeciwnie, można stwierdzić jako fakt i prawdę, że w dniach jego pogrzebu, że na wieść o jego śmierci, strach i zalęknienie, co stanie się teraz z Polską, kiedy Jego zabrakło, przeleciał od Bałtyku poprzez Poznańskie i Śląsk i od Karpat do Dźwiny. Po całej wielkiej ojczyźnie, którąśmy cztery lata po jego śmierci stracili".

W 1937 r. na polecenie metropolity krakowskiego arcybiskupa Adama Sapiehy trumna ze szczątkami marszałka Józefa Piłsudskiego została przeniesiona do krypty pod wieżą Srebrnych Dzwonów.
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Skladam wyrazy szacunku dla Pilsudskiego oraz dla Dmowskiego.
Kazdy moze widziec,ze mimo konkurencji,pod wieloma wzgledami siebie uzupelniali w Sluzbie Polsce.
Teraz i tak kolej na nas,od tego nie uciekniemy.
I nas tez pozniej beda rozliczac wnuki.
I tak przemija szpaler pokolen.

Plujecie na tytana kurduple moralni. A macie okazję chociaż milczeć.

Robienie Boga z Pilsudskiego,zreszta podobnie jak z Dmowskiego,jest herezja,i tylko pomniejsza pamiec tych zasluzonych w koncu ludzi.
Wladze panstwowe powinny symetrycznie czcic pamiec obydwu.
Bo jesli robia to tylko dla jednego z nich,ciazy na nich powazne podejrzenie,ze celowo podwazaja jednosc narodowa Obozu Patriotycznego.
Nawiasem mowiac to nawet Jozef Pilsudski slabo sie nadaje jako symbol Poprawnosci Politycznej.

Pewnej chwili dnia 12 maja 1935 r. wieczorem, natychmiast po położeniu się do łóżka zasnęłam, ale jeżeli prędko zasnęłam, to jeszcze szybciej zostałam obudzona(…). Nieoczekiwanie ujrzałam pewną duszę, która oddzielała się od ciała wśród okropnych męczarni. O Jezu, pisząc to, drżę cała, po zobaczeniu okropności świadczących przeciwko tej duszy.

Zobaczyłam wychodzące jakby z błotnistej przepaści dusze dzieci małych i nieco większych, koło 9 lat. Te dusze były odrażające i okropne, podobne do najbardziej przerażających potworów, do rozkładających się zwłok. Lecz te zwłoki żyły i świadczyły przeciwko konającej duszy. A dusza, którą widziałam w agonii jest duszą, którą świat czcił i uwielbiał, czego rezultatem jest próżnia i grzech. Wreszcie na koniec wyłoniła się jakaś niewiasta, która w czymś podobnym do fartucha niosła łzy, i ta niewiasta świadczyła wiele przeciwko tej duszy. O, straszna chwilo, w której trzeba będzie ujrzeć swe czyny w ich istocie i nędzy. Żaden z tych czynów nie będzie zapomniany i będą towarzyszyć wiernie przed sądem Bożym. Brak mi słów i porównań, aby wyrazić rzeczy tak okropne, i, chociaż wydaje mi się, że ta dusza nie będzie potępiona, to jednak jej męki nie różnią się niczym od męczarni w piekle. Jedyną różnicą jest to, że się w pewnej chwili skończą.

Kwestia czy dusza Józefa Piłsudskiego jest zbawiona czy potępiona stanowił przedmiot wizji Św. Faustyny Kowalskiej. Oto zapis wizji z 12 maja 1935 r. czyli z dnia śmierci „Ziuka”. W wizji nie pada wprawdzie nazwisko Piłsudski, niemniej podczas tworzenia „Dzienniczka”, spowiednik Św. Faustyny, ks. M. Sopoćko, zaświadczył, że wedle jej relacji chodziło o marszałka. Ciekawe, że w większości polskich wydań „Dzienniczka” nie jest wyjaśnione o kogo chodzi w tym zapisie.

http://nczas.com/wiadomosci/ko...

Tak "wielki" byl Pilsudski, ze niemcy nasi odwieczni "przyjaciele" oddawali mu honory wojskowe zaraz po zajeciu Krakowa we wrzesniu 1939'tego. Pytanie dlaczego? Reszte Polakow "honorowali" w inny sposob. Tutaj archiwalne nagranie niemieckie. Widac Wawel, warte honorowa Wermahtu przed Katedra gdzie pochowany jest Pilsudski, oddzial Wermachtu maszerujacy ulica Grodzka w kierunku Rynku (w dali widac po lewej wysaka i smukla) wieze kosciola sw. Andrzeja i pozniej Kopiec Pilsudskiego na Sowincu. Slychac slowa narracji "Wielki marszalek Pilsudski", tez cos o wolnosci i przyjazni...

Komu ten "wielki" Pilsudski w koncu sluzyl???? Popatrzcie.

https://www.wykop.pl/link/9760...

A czy Ty jesteś tak wielki, że nawet boisz się podpisać tekstu własnym nickiem? Ludzie niecni atakują ludzi wielkich!
Czy wiesz, że majorowi Sucharskiemu oficerowie niemieccy również oddawali honor za dzielną obronę Westerplatte?
Nawet powołujesz się na św.Faustynę, tylko nie zauważasz, że tu jest opis strasznej męki konania. Skąd wiadomo w jakich mękach każdy z nas będzie odchodził z tego świata? "Przewiny" Piłsudskiego (zamach majowy - wbrew intencjom Piłsudskiego były ofiary, jego nieuporządkowane życie osobiste) są niczym w porównaniu z tym co obecnie się dzieje w Polsce. W jakich mękach będą odchodzili ci ludzie? I w dodatku co ich czeka po śmierci? Piłsudski - wiadomo, będzie zbawiony! Jego zasługi dla II RP są niepodważalne. Wszelkie tego typu próby obalenia jednego z polskich autorytetów - zresztą nie po raz pierwszy - spełzają na niczym.
Jak to jest, że złoczyńcy i ci, którzy nie wierzą w Boga uczą chrześcijan moralności - Hartman, Urban, Michnik, Smolar, Soros, działacze totalni itp.?

Bez tego "wielkiego" czy nie Piłsudskiego i jego legionów kolejne pokolenia chodziłyby w walonkach. Obejrzyj wczorajszą rozmowę historyków na TV Historia ok 22 to może coś ci się rozjaśni.

Z tym Pilsudskim,i z jego legionami i tak chodzimy wszyscy w walonkach,Wschodnia Polska od 1939,a cala Polska od 1945,az do dnia dzisiejszego.
Musisz miec umysl bardzo sowiecki i rosyjski, jeslis tego jeszczw nie zauwazyl.
Przyjrzyj sie uwaznie co nosisz na swych nogach !

Zapomniałeś kiedy zmarł Piłsudski? Gdyby żył, historia Polski potoczyłaby się inaczej. Może lepiej zadać pytanie, jaka była rola masonerii w tym, co spotkało Polskę? Może lepiej nad tym pomedytuj trochę.
Są ludzie, którzy całe życie będą nosili walonki duchowe, bo zwykłe walonki są nawet zdrowotne!

A słyszałeś, że Piłsudski zrobił wielkie manewry wojskowe gdy niemiaszki nie były jeszcze potęgą i wysłał ofertę do francuzów aby wspólnie zrobić z nim porządek gdy jeszcze jesteśmy silniejsi ale oczywiście parszywe francuziki odpowiedziały, że jeżeli sami ukarzemy firerka za ciężkie zbrojenia których niemcy w traktacie po 1-szej wojnie mieli zakazane to my będziemy ten niedobry.

Ostatnio wyczytałem, że Marszałek pod koniec życia wykrył ,że ma osobistego lekarza związanego z Kominternem moskiewskim, czy aby Marszałkowi nie zaaplikowano raka celowo? mamy dziś super technikę czemu nie zbada się szczątków marszałka pod katem jego otrucia lub spowodowania choroby, z DNA można wyczytać wszystko. Za dużo naszych wielkich ludzi odeszło na tamten świat w podejrzanych okolicznościach.

Pilsudski umarl na raka,i nie trzeba tego na nowo udawadniac.
Byl jeszcze przed smiercia badany przez swietnych lekarzy.
XXX
Mozna nawet przypuszczac,dlaczego dostal tego raka.
Wszystkie choroby sa rezultatem jakichs slabosci duszy.
Rak wiaze sie z calkowitym zalamaniem,pesymizmem,i brakiem nadziei.
Pilsudski cala swa dusze wlozyl w odtworzenie starej Rzeczpospolitej Wielu Narodow.
To mu nie wyszlo,glownie przez slabosc narodowa Ukraincow.
Po tym zalamal sie,a mial do tego sklonnosc,jak i do depresji.
I juz nigdy nie ulozyl,nie przeformulowal, realnych planow na przyszlosc dla Polski,bo widzial dobrze,ze taka karlowata Polska po prostu nie ma przyszlosci.
Z tego wynikalo takze kluczenie jego i Pilsudczykow w ta i z powrotem ,jesli chodzi o Ukraincow.
I z tego w linii prostej skutkiem byla ukrainska Rzez Wolynska na Polakach.
Pilsudski po prostu nie wiedzial co z tym wszystkim zrobic.
I dlatgo wszystko co Polska zrobila to byly polsrodki,i to rozstrzelone w przeciwnych kierunkach.
XXX
O Pilsudskim i o Dmowskim nalezy mowic z uznaniem,ale nie pomijac ich licznych i powaznych slabosci.
Byli wielkimi,ale przeciez zawsze ludzmi.
Slabosci i wady tez mieli wielkie.
XXX
Obecnie potrzebujemy jeszcze wiekszych wodzow,i swietych na dodatek,jak Swiety Jerzy...
Trzeba zjednoczyc narody europejskie.
To wielkie zadanie moze tylko Polska.

Uwaga
To jest fałszywy Reytan kiedyś chyba był oryginał.

Glupis,durniu.

Głupoty wypisywane przez agentów i ich chorych umysłowo niewolników nie mają końca i tylko pozornie są śmieszne. W istocie jest to nieustanna walka targowicy z pamięcią najwspanialszego bohatera, jakiego Polska miała kiedykolwiek. Stosując najnowsze osiągnięcia metodologii czarnej propagandy swoje własne zbrodnie przypisują Jemu. Najobrzydliwszy rusofil i zdrajca Polski, endek Dmowski, herszt morderców i złodziei, który doprowadził do zamordowania Prezydenta Narutowicza, oskarżał Komendanta o rusofilizm, zdradę i morderstwa. To samo czynią cały czas obecni "endecy", bo tak często się przedstawiają. Przywódców Polski - Macierewicza, Kaczyńskiego i Rząd oskarżają o rusofilizm, komunizm i bolszewizm, bo wiedzą, że takie wyzwiska są najbardziej skuteczne. Prezydenta Trumpa, który zahamował agresję rosyjską, oskarżają o "sympatie" prorosyjskie. Nieważne, jak bardzo absurdalne są obelgi. Ważne, żeby zabolały i by były tak idiotyczne, że nie da się z nimi polemizować.

Jestes heretykiem i swietokradca,.
Najwspanialszyn bohaterem jakiego Polska miala kiedykolwiek byl Jezus Chrystus.
A innego nie ma,i nigdy nie bedzie.
XXX
Nie czcijcie Bogow cudzych przede mna.
Mowi Pan.

Człowieku, czyż można Cię poważnie traktować po takim wpisie? Najjaskrawsza agentura!!! Coś mi tu strasznie cuchnie.
Co powiesz Panu, gdy staniesz przed NIM?

No to już jasne co to za Rey..

No comment.

Niestety dyktator i do tego krwawy dyktator, jedno to zamach majowy około 400 zabitych i bardzo wielu rannych a drugie to zamęczenie/zabójstwa generałów Tadeusza Rozwadowskiego, Włodzimierza Zagórskiego, Juliusza Malczewskiego, Bolesława Jaźwińskiego, - lista przestępstw jest długa więc nie ma co wychwalać tego polityka, efektem ukonstytuowanej przez niego polityki dwóch wrogów była katastrofa wrześniowa.

Towarzysze wy tylko kłamać potraficie. SAME KŁAMSTWA.

Tak? A właśnie dziś Go brakuje!!!!!!!!!

Brakuje troche Dmowskiego do rownowazenia Pilsudskiego.
Masneria to przeciez najwazniejszy problem dzisiejszej Polski.

Jeden z najwiekszych , charyzmatycznych przywódców ,dowódców dorównujący a może i przewyższający koronowane głowy spoczywajace na Wawelu. A co najciekawsze, ubogi i bez majątku. Na Jego dom w Sulejówku uzbierali dobrowolnie wojskowi. Niech mi ktoś powie ,że był czyimś agentem. Tak mówiąc "szyli mu buty" przeciwnicy czyli (ku.wy i złodzieje)których zgodnie ze swoimi słowami, bił. Szkoda, że przedwcześnie zmarł, bo gdyby żył historia europy i świata być może potoczyłaby się inaczej

Tak jest!

Byl zwolennikiem kawalerii,dlatego blokowal rozwoj broni pancernej.
Wzieto sie za to dopiero po jego smierci,ale to juz bylo za pozno.
A mielismy geniusza i teoretyka broni pancernej,generala Sikorskiego,rownego niemieckiemu Guderianowi,i rosyjskiemu Tuchaczewskiemu.

Generał Władysław Sikorski pokazał jaki był kiedy zorganizował dla nielubianych przez siebie oficerów Wojska Polskiego obóz koncentracyjny na Wyspie Węży, prawdziwym Pancerniakiem był natomiast generał Stanisław Maczek - Cześć Jego Pamięci.

Wszystko co piszesz to prawda.
Tylko prawdziwa sztuka jest pisanie na temat.
XXX
Maczek byl doskonalym praktykiem,i podobnie jak Anders popisal sie we Wrzesniu,o czym malo wiadomo.
Ale teroretykiem samodielnrj roli wojsk pancernych byl Sikorski.

To był czas klęski wojennej, trudnych decyzji. Trzeba najpierw dobrze zrozumieć jakie to były realia a dopiero potem wypisywać głupstwa.

Wielki czlowiek, socjalista i lewicowiec.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl