Wybuch szybszy niż dźwięk

foto: faktysmolensk.gov.pl

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Jednym z głównych argumentów przeciwko teorii wybuchu jest ten, że nie ma śladów eksplozji na nagraniach z czarnych skrzynek. Zdaniem ekspertów podkomisji smoleńskiej od-głos wybuchu nie mógł się nagrać, gdyż rozchodzenie  się dźwięku jest wolniejsze niż siła uderzeniowa.

Według ekspertów podkomisji ds. wyjaśnienia katastrofy  smoleńskiej fala uderzeniowa jest dużo szybsza niż fala dźwiękowa. Jeżeli przyjmiemy, że taki wybuch nastąpił, to fala uderzeniowa  zniszczyła urządzenia, zanim dźwięk dotarł do sprzętu nagrywającego. – Mikrofony nagrywające są umieszczone z przodu samolotu. Eksperyment, który przeprowadziliśmy z wybuchem samolotu, pokazuje, że najprawdopodobniej jego tył został odrzucony, a tam znajdowało  się urządzenie nagrywające. Po prostu odleciało ono wcześniej od samolotu i nie mogło niczego nagrać – mówił podczas posiedzenia zespołu ekspertów dr inż. Kazimierz Nowaczyk, obecnie p.o. przewodniczący podkomisji.

Jednocześnie warto przypomnieć, że podkomisja zło-żyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące fałszowania nagrań rejestratora  ATM QAR. Według ekspertów odczyt polskiego rejestratora ATM QAR kończy się o godz. 8:41:05 czasu warszawskiego. Tymczasem komisja Jerzego Millera korzystała z danych do godz.  8:41:02. Ostatnie trzy sekundy uznano za nieistotne i ich nie wykorzystano. W związku z tym członkowie podkomisji mają podejrzenia, że w wypadku polskiego rejestratora ATM QAR zachodziło duże prawdopodobieństwo zamierzonego działania w celu zniekształcenia zapisów parametrów.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy będzie kolejna kara dla TVN? Wicepremier o skandalicznym zachowaniu prowadzącego program

/ Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

W związku z wczorajszą wypowiedzią prowadzącego program w TVN24, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński poprosił o opinię Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Zdaniem wicepremiera dziennikarz nawoływał policję do wypowiedzenia posłuszeństwa legalnej władzy.

Gliński odniósł się w ten sposób do piątkowego odcinka "Szkła kontaktowego". W wyświetlonym wówczas materiale rzecznik stołecznej policji wyjaśnił, że piątkowe działania policjantów, w tym użycie siły fizycznej wobec protestujących przed Sejmem "były podyktowane wykonywanymi czynnościami w związku z popełnionym wykroczeniem". Komentując tę wypowiedź, współprowadzący "Szkło kontaktowe" red. Marek Przybylik stwierdził, że takimi działaniami funkcjonariusze "chcą pokazać, jacy są sprawni i służebni wobec polityków". Jak dodał, "policjanci nie powinni walczyć z demonstrantami tylko z politykami".

CZYTAJ TEŻ: Filmem z awantury przed Sejmem chcą zainteresować zagranicę! Na jaw wychodzą NOWE FAKTY

Stacja telewizyjna z Wiertniczej została już ukarana przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji kwotą prawie 1,5 mln. zł. Miało to miejsce po emisji relacji z tzw. "ciamajdanu", która dotyczyła okupacji sali posiedzeń Sejmu. Wówczas KRRiT stwierdziła, że nadawca naruszył artykuł 18 ust. 1 i 3 ustawy o radiofonii i telewizji "poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu".

Decyzja ta jednak została uchylona. Powstaje pytanie - czy słusznie?

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl