Kalendarz natury – maj

Unsplash

  

Cykle przyrody ciągle się toczą, nadając pewien rytm życiu człowieka. Zmieniające się pory roku były przez wieki ogniwem, który bardzo łączyło nas z przyrodą. Niestety, negatywny wpływ współczesnej cywilizacji sprawił, że w natłoku pracy i rozlicznych działań człowiek prawie utracił ten ścisły związek z naturą. Świadomość zmian, choćby miesięcznych, pozwala lepiej zrozumieć otaczające nas środowisko, pozwala dostrzec jego piękno. Warto, by wiedza ta była zachętą do osobistej obserwacji natury – może ona działać kojąco na ciało i ducha.

Maj pochodzi od łacińskiej nazwy Maius z kalendarza rzymskiego. Miesiąc oznaczał nazwę bogini Mai, matki boga Merkurego. W języku polskim określenie „maić" oznacza „stroić”, ale staropolska nazwa maja brzmiała trawień.

Zazwyczaj ten miesiąc jest dość ciepły, choć noce i poranki są jeszcze chłodne (zdarzają się także przymrozki), a opady zazwyczaj są większe niż w kwietniu. Od 12 do 15 maja zwykle są najchłodniejsze dni miesiąca. Związane jest to ze zjawiskiem wyżu barycznego nad Polską, kiedy następuje zmiana cyrkulacji atmosferycznej i przy słabnącym wyżu zaczyna – wraz z niżem barycznym – napływać zimne powietrze z obszarów polarnych. Stąd w tradycji ludowej pojawia się określenie „zimni ogrodnicy” czy „zimna Zośka”.

Maj jest bardzo zielonym miesiącem, kwitnie wtedy wiele roślin: konwalie, piwonie, niezapominajki, czeremcha, irga, złotokap, jaśmin i tawuła, tulipany i narcyzy, wiciokrzew, bodziszek, truskawki, rzodkiew, chrzan, stulisz lekarski, jaskółcze ziele, kurzyślad, pszonak, przytulia, dymnica, krzywoszyj, babka lancetowata, rogownica, pięciornik, farbownik lekarski, żywokost, szczaw, koniczyna, gwiazdnica, rogownica, pełnik, kosaćce, kminek, gęsiówki, turzyca, skrzyp, fiołki, gnidosz, bagno zwyczajne, grążel żółty, okrężnica bagienna.

W parkach zaczynają kwitnąć klony i kasztanowce, krzewy ozdobne, bzy, głogi, wierzby. Na łąkach masowo pojawiają się mniszek lekarski, jaskry, rumianek i powój. Na polach zielenią się oziminy, kwitnie rzepak i wschodzą buraki, łubiny.

W lasach kwitną drzewa: brzoza, jawor, klon polny, jarząb pospolity, świerk pospolity, jodła pospolita, sosna zwyczajna. W zaroślach i runie leśnym kwitnie borówka czarna i borówka brusznica, trzmielina, szakłak pospolity, możylinek, poziomka, kokoryczka wielokwiatowa, czworolist pospolity, czosnek niedźwiedzi, kowalijka dwulistna, żywiec cebulkowy, gnieźnik leśny. W górach kwitną: tłustosz alpejski, pierwiosnka łyszczak, goryczka, przywrotnik, storczyca kulista, gołek białawy, powojnik alpejski. Na wielu roślinach pojawiają się nawet owoce.

Na leśnych polankach kwitną krzewy malin.

Słońce ogrzewa coraz głębsze warstwy ziemi i budzi do życia owady: paź królowej i rusałka admirał, chrabąszcze. Dla wielu ptaków leśnych maj jest porą lęgów. W maju zaczyna się okres rozmnażania pijawek. Wiele ryb kontynuuje tarło i składa ikrę, między innymi boleń, jaż, świnka, śliz, koza, sandacz, ciernik, kleń, rozpiór, certa, karp, karaś, leszcz, brzana, krąp, ukleja, płoć, wzdręga, sum. Większość ptaków składa w maju jaja (m.in. dzięcioł mały, orlik, pluszcz, płochacz halny, sowa uralska), choć sporadycznie odbywają się jeszcze ostatnie przyloty (wilga, kraska). Można spotkać też m.in. jaszczurki, padalce i zaskrońce. Większe ssaki rodzą już w maju młode.

Co widać na majowym niebie

W ciągu miesiąca w Małopolsce przybędzie dokładnie 79 minut dnia i dzień wydłuży się do blisko 16,5 godziny. Jednak przyrost dnia będzie coraz mniejszy, z 4 minut dziennie w pierwszym tygodniu maja spadnie do 2 minut pod koniec miesiąca. Słońce 20 maja przejdzie ze znaku Byka w znak Bliźniąt.

W maju mamy następujące fazy Księżyca: ostatnia kwadra to 2 maja, nów jest 10 maja, pierwsza kwadra – 18 maja, pełnia – 25 maja i ponownie ostatnia kwadra ostatniego dnia maja.

Merkury będzie widoczny wieczorem, nisko na południowo-zachodnim niebie, ale dopiero w ostatniej dekadzie miesiąca. Wenus można będzie obserwować od drugiej dekady maja, a z upływem dni będzie widoczna coraz wyżej na zachodnim niebie. Do Wenus zbliży się Jowisz, który podąża ku Słońcu i widoczny jest na zachodnim niebie w gwiazdozbiorze Byka do początku czerwca. Saturn będzie widoczny wieczorem, wysoko na niebie w gwiazdozbiorze Panny, a od połowy maja w Wadze. Mars w maju będzie niewidoczny. Urana, przebywającego w gwiazdozbiorze Ryb, można dostrzec o świcie. Godzinę wcześniej niż Uran w gwiazdozbiorze Wodnika wschodzi Neptun.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: H Sander,Z. Wójcik,Kalendarz Przyrody;orion.pta.edu.pl/niebo/spojrzenie-w-majowe-niebo

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

  

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl