Opaska powstańcza Jana Szypowskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego

By nieznany - Stanisław Podlewski (1971) Przemarsz Przez Piekło, Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, ss. s. 48 no ISBNhttp://pows

Kontakt z autorem

Biało-czerwona opaska powstańcza Jana Szypowskiego „Leśnika”, który był twórcą podziemnego przemysłu zbrojeniowego i dowódcą zgrupowania w Powstaniu została przekazana przez córkę. Jego żołnierze walczyli do końca zrywu na Woli, Muranowie, Starym Mieście, Czerniakowie i w Śródmieściu. 

Dzień przekazania opaski powstańczej taty jest dla mnie szczególnie ważny i wzruszający. Mój tata był dowódcą zgrupowania bojowego "Leśnik", które było po "Radosławie" największym zgrupowaniem walczącym w powstaniu warszawskim. Jednak w literaturze mniej się mówi o tej formacji niż o innych, dlatego myślę, że przekazanie tej opaski przyczyni się do jakiegoś większego zainteresowania tym zgrupowaniem. Cieszę się, że opaska znalazła się tam, gdzie powinna, czyli w miejscu pamięci narodowej jakim jest przecież Muzeum Powstania Warszawskiego – mówiła podczas uroczystości córka „Leśnika” Krystyna Szypowska.

Wspominając życiorys ojca, podkreśliła, że był on nie tylko dzielnym żołnierzem, ale też znakomitym fachowcem w dziedzinie chemii, po studiach na uniwersytecie w Petersburgu. Karierę wojskową rozpoczął w okresie zaborów. Został wcielony do armii carskiej w randze porucznika i był dowódcą w twierdzy Osowiec. „Podczas walk o nią Niemcy zastosowali niestety gazy bojowe, przez które tata zachorował na ciężką chorobę gardła” – powiedziała Szypowska.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości jej ojciec zajął się budową przemysłu zbrojeniowego. Dostał przydział najpierw do Ministerstwa Spraw Wojskowych, a później do Polskiej Misji Wojskowej Zakupów, działającej we Francji. Po powrocie do Polski został kierownikiem wojskowej fabryki amunicji w Skarżysku Kamiennej, a później w Dębie. Kiedy zaczęła się wojna stworzył tam mały oddział z pracowników. Po klęsce w walkach z Rosjanami, przedostał się do Warszawy i zgłosił do Związku Walki Zbrojnej, gdzie został szefem uzbrojenia.  

Pięć lat podziemnej działalności zmierzającej do utworzenia konspiracyjnego przemysłu zbrojeniowego było ewenementem. Szypowska wspomina:

Bliski współpracownik ojca, który napisał o tym książkę ocenił, że wyprodukowano m.in. 250 ton materiałów wybuchowych i 400 tys. sztuk granatów. To ogromne liczby jak na skalę okupowanego kraju. Próby z detonatorami do granatów były zresztą prowadzone w ogrodzie naszego domu.


Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, dziękując za ofiarowanie eksponatu, podkreślił, że ma on wymiar wyjątkowy nie tylko dla powstańców, ale również dla samego Muzeum. 

Dlatego, że tylko niewielka część oddziałów powstańczych była umundurowana tak, jak najczęściej widzimy na zdjęciach i jak sobie powstańców wyobrażamy. Opaska powstańcza była więc nie tylko znakiem polskich żołnierzy, ale właściwie ich jedynym wspólnym umundurowaniem. Dlatego mamy w Muzeum zasadę, że każda z przekazanych do nas opasek jest eksponowana w specjalnej, ciągnącej się przez trzy piętra gablocie.

„Leśnika” wspominał Juliusz Kulesza, powstaniec, który razem z nim uczestniczył w walkach w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. 

Miałem zaszczyt być podkomendnym pułkownika, choć nie byłem żołnierzem jego zgrupowania, ale załogi PWPW. W nocy z 20 na 21 sierpnia pojawiło się u nas zgrupowanie >>Leśnik<<, które przyszło z Muranowa. To znaczy przyszli żołnierze, a pułkownika przyniesiono, bo był ciężko ranny. To był zresztą także charakterystyczny rys jego osobowości, że nie pozwolił się zanieść do szpitala, tylko pozostał z oddziałem i nadal pełnił obowiązki. (…) Wyjątkowe było, że pułkownik, zarówno jak sądzę ze względu na osobistą odwagę, jak temperament brał bezpośredni udział w boju. Jego wyczynem, który przeszedł do historii, było unieszkodliwienie miny samobieżnej "Goliat" przy ul. Sierakowskiego. To była broń nam nieznana i pułkownik osobiście przeciął jej przewody, a co ważne zbadał "Goliata" i opracował instrukcję jak należy z nim postępować. Był nie tylko odważny, ale doceniał, czym jest osobisty przykład dla żołnierza, był zresztą uwielbiany przez podkomendnych. Była to wspaniała postać.

Przekazana opaska ma zostać poddana delikatnym zabiegom oczyszczającym i zabezpieczającym tak, by nie usunąć z niej śladów świadczących o jej powstańczych losach.
Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl