Będą odszkodowania za powikłania po szczepieniach?

Edyta Nowicka/niezalezna.pl

  

Ministerstwo Zdrowia zastanawia się nad wprowadzeniem ewentualnego systemu rekompensowania szkód, powstałych w wyniku powikłań poszczepiennych – poinformował dzisiaj szef resortu Konstanty Radziwiłł podczas konferencji prasowej w Gdańsku. 

Minister zapewnił, że szczepionki to preparaty bezpieczne, a ciężkie powikłania zdarzają się rzadko.

- Ministerstwo widzi problem zdarzeń niepożądanych, które towarzyszą wszystkim lekom, także szczepionkom. Rzeczywiście w tej chwili pracujemy nad ewentualnym rozwiązaniem szczególnym w stosunku do szczepionek i niesłychanie rzadko zdarzającym się niepożądanym odczynom, które towarzyszą szczepionkom - powiedział.

Minister podkreślił, że trudno znaleźć drugą grupę preparatów w medycynie tak dobrze przebadaną i tak bezpieczną, jak szczepionka.

To jest pewien paradoks, że dostrzega się ryzyka, które są równie prawdopodobne, jak wygranie w totka. Na co dzień nie budzą takich emocji leki, które wywołuje działania niepożądane w tym także ciężkie, znacznie częściej i są stosowane. Jest przyzwolenie na ich stosowanie, bo przynoszą znacznie większe korzyści

- zaznaczył Konstanty Radziwiłł.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czy szczepionka może zrobić z dziecka kalekę?

Jest bardzo niewielka grupa osób, rodziców, ale dosyć dobrze słyszalna, która neguje skuteczność a szczególnie neguje bezpieczeństwo szczepień. Apeluję o wsparcie zdrowego rozsądku. Proszę, aby promować to, co jest rzeczywistością i prawdą. A prawdą jest to, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne

– zwrócił uwagę minister.

3 czerwca w Warszawie odbedzie się międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień. Jak podkreślają organizatorzy rodziny, często już ciężko doświadczone przez powikłania szczepień, są karane dotkliwymi grzywnami, grozi im się odebraniem dzieci a coraz częściej w domu nachodzi je policja lub pracownicy opieki społecznej czy sanepidu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rodzice przeciw terrorowi szczepień. 

Zastanawiamy się w tej chwili nad jakimś systemem rekompensowania ewentualnych takich szkód. To nie jest tak, że będziemy skłonni finansować sytuacje, które są deklaratywnie zgłoszone przez osoby, którym zdaje się, że tak się stało w przypadku ich dzieci". "Tutaj musi być bardzo solidny, obiektywny sposób oceny, czy rzeczywiście doszło do zdarzenia niepożądanego

– podkreślił na konferencji minister.

Minister zaapelował w Gdańsku do mediów o "wsparcie zdrowego rozsądku", o promocję szczepionek jako skutecznych i bezpiecznych, o propagowanie tego, że nie szczepiąc swojego dziecka, zagrażamy mu potencjalnie ciężką chorobą.

Rodzice decydując się na nieszczepienie swoich dzieci muszą się liczyć z konsekwencją w postaci powiększania się grupy osób niezaszczepionych w społeczeństwie, co może być w jakimś momencie mechanizmem zapłonowym dla epidemii, która być może nie wystąpi dzisiaj, jutro, ale za jakiś czas wystąpi z konsekwencjami dramatycznymi dla osób niezaszczepionych z powodu choroby" – tłumaczył. "Rodzice nieszczepiący swoich dzieci muszą mieć świadomość, że biorą na siebie odpowiedzialność nie tylko za swoje dzieci, ale też za te dzieci niezaszczepione ze względów medycznych 

– podkreślił.

ZOBACZ KONFERENCJĘ PRASOWĄ MINISTRA ZDROWIA:


Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia gościł dziś na Wybrzeżu. W południe wziął udział w uroczystości zawieszenia wiechy na budynku Centrum Medycyny Nieinwazyjnej, realizowanego przy ul. Smoluchowskiego w Gdańsku, w chwilę później odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas briefingu zorganizowanego w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim. Po południu spotkał z dyrektorami pomorskich szpitali. Tematem rozmów była wprowadzana ustawa o sieci szpitali, która – jak podkreślał podczas konferencji minister Radziwiłł – nie zmienia systemu ochrony zdrowia a tylko go koryguje.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

  

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl