Jest nowy szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej

Klaudiusz Pobudzin, Twitter.com@kpobudzin

Dziś wieczorem zarząd Telewizji Polskiej odwołał dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Piotra Lichotę. Jego obowiązki przejął Klaudiusz Pobudzin. O sprawie poinformował portal wirtualnemedia.pl.

Na razie nie podano oficjalnych powodów tej decyzji. TAI nadzoruje wszystkie treści informacyjne Telewizji Polskiej, głównie serwisy i pasma informacyjne w TVP Info oraz „Panoramę”, „Teleexpress” i „Wiadomości”.

W latach 2006-2011 Piotr Lichota był dyrektorem TVP Szczecin, współpracował też z Radiem Szczecin i kilkoma tytułami prasowymi. Wcześniej, od 1999 roku pracował w RMF FM, kolejno pełniąc funkcje dziennikarza, wydawcy i szefa szczecińskiego oddziału tej rozgłośni radiowej. Został szefem TAI w sierpniu ubiegłego roku.

Obowiązki dyrektora agencji przejął Klaudiusz Pobudzin. Gratulacje na Twitterze złożył mu Jacek Łęski, dziennikarz TVP Info.

W latach 2003–2014 Pobudzin pracował w Telewizji Trwam. Był tam reporterem przygotowującym materiały do serwisów informacyjnych, a także dziennikarzem prowadzącym program „Polski punkt widzenia”. Później pracował dla portalu Osowa.com. Współtworzył lokalną telewizję internetową Gdańsk.TV, gdzie zajmował się głównie relacjonowaniem meczów trójmiejskich drużyn sportowych. Od stycznia do sierpnia 2016 roku był reporterem Wiadomości nadawanych na antenie TVP1, gdzie przygotowywał materiały o tematyce społeczno-politycznej.

Czytaj też: Lider KOD ucieka przed reporterem TVP. Jakich pytań boi się Kijowski?

8 sierpnia 2016 roku został redaktorem naczelnym „Teleexpressu”.

Zastępcą Klaudiusza Pobudzina w TAI ma być Dawid Wildstein.
Źródło: wirtualnemedia,org.wikipedia,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zyska na ustawie 447, a kto straci? Senator Mróz o niebezpiecznej formie nacisków

/ whoismargot

Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła dziś ustawę o sprawiedliwości dla ofiar Holokaustu, którzy nie otrzymali zadośćuczynienia. Senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie. 

Z punktu formalno-prawnego ustawa S. 447 przyjęta przez Kongres nie wywołuje dla Polski bezpośrednio żadnych konsekwencji prawnych. Mówi jedynie o monitorowaniu restytucji mienia żydowskiego w krajach Europy środkowo-wschodniej. 

Jednak, zdaniem senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza, jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma "wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie przy wykorzystaniu naszego największego sojusznika i supermocarstwa, jakim są Stany Zjednoczone”. 

Dlatego też, jak podkreśla senator, z tego punktu widzenia jest to ustawa dla nas mocno niekorzystna. 

Na pewno nie uciekniemy od jakiejś formy reprywatyzacji, ale reprywatyzacja musi dotyczyć wszystkich, którym zabrano mienie, a nie tylko tych, którzy są pochodzenia żydowskiego

- mówi i zaznacza, że musi być oparta na tych samych zasadach dla każdego, biorąc również pod uwagę "pewne możliwości finansowe państwa". 

Zdaniem Mroza nie może być żadnego ustępstwa w jednej sprawie: w kwestii tego, czego domagają się środowiska żydowskie, czyli zwrotu mienia żydowskich organizacji międzynarodowych.

To jest sprzeczne z zasadami prawa, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Polskie prawo jasno definiuje, kto jest uprawniony do dziedziczenia 

- zaznacza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Amerykańska ustawa S.447 przyjęta, ale czy to koniec? Uwaga! Jeszcze nie wszystko jest stracone

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl