Kastrat stabilizatorem systemu

  

Minęły czasy, gdy ludzie odważni poszukiwani byli do wykonywania trudnych zadań. Dziś triumfy święci mydłek i miglanc, który nikomu się nie narazi, a brak działania pokryje piarem i wezwaniami do Boga i Ojczyzny, tak miłymi na prawicy, lub będzie zaklinał się na prawa miłośników kóz, cenionych na lewicy.

Mamy eunuchów hodowanych już w domach rodzinnych i przez środowisko, w myśl ludowej zasady: pokorne cielę dwie matki ssie. To nic, że kandydaci do całowania ręki wielu panów sami są wysysani, mają przecież zawsze nadzieję, że znajdą jeszcze słabszego i się na nim odkują. Oprócz eunuchów pojawili się szczególnie poszukiwani na rynku politycznym kastraci. Ten typ w rozkwicie sam się wyeunusza dla kariery politycznej. Kastrat nikomu nie zagrozi, od nikogo nie będzie lepszy, do każdego zakrętu zawsze się dostosuje i dlatego jest tak poszukiwany. Przede wszystkim zaś nie będzie miał woli działania, no chyba że chodzi o usunięcie ludzi aktywnych, którzy chcą czegoś dokonać zamiast trwania. Tych trzeba wyeliminować natychmiast. Nasycenie polityki kastratami i eunuchami ma poważne konsekwencje, gdyż niezależnie od orientacji politycznej nic się nie zmienia. Kastrat bowiem udaje wszelkie działanie, by pokazać, że nic nikomu nie zrobi, a tylko sobie dla uwiarygodnienia pokrzyczy. Zawsze baczy, by się nikomu w niczym nie narazić i tylko kasować jak najdłużej wymarzoną pensję. Gdy już uzyska stanowisko, natychmiast weźmie kredyt i rozpoczyna dolce vita. Dlatego zrobi wszystko, gdy usłyszy, że może ono się skończyć przedwcześnie, jeśli nie pozbędzie się jakichś „nadpobudliwców” w działaniu. Sam musi postawić na właściwych ludzi, a najlepsi są szwagrowie i rodzina.




 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...
Tagi

Czarnecki zagrał va banque

  

Według miliardera Leszka Czarneckiego, który złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski chciał od niego ogromnej łapówki w zamian za przychylność wobec związanych z Czarneckim podmiotów. Dowodem ma być nagranie rozmowy obu panów ujawnione przez „Gazetę Wyborczą”. Jej treść całkowicie dyskredytuje Chrzanowskiego i pozbawia go wiarygodności.

Początkowo starał się on udawać, że nie ma problemu, na szczęście jednak zdobył się na jedyny sensowny krok w tej sytuacji i podał się do dymisji. Jednak ujawnienie teraz nagrania zarejestrowanego przez Czarneckiego w marcu br. (kiedy miało dojść do rozmowy) świadczy o tym, że miliarder może być przyparty do muru. Trudno nie odnieść wrażenia, że publikacja taśmy to z jego strony zagrywka va banque. W końcu jego nazwisko od początku pojawia się przy okazji afery firmy windykacyjnej GetBack, a według kierowanej przez Marka Chrzanowskiego KNF związany z nim Idea Bank mógł być w ten skandal zamieszany. Efekty działań komisji w tej sprawie ujawnił pod koniec października „Dziennik Gazeta Prawna” – niespełna dwa tygodnie przed publikacją „GW”. Czy to na pewno zbieg okoliczności?

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl