Publiczne radio i telewizja nie dla TW. Dziennikarze do lustracji

osce.org; creativecommons.org/licenses/by-nd/4.0/

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

Rada Mediów Narodowych zaapelowała wczoraj do szefów mediów publicznych o niezatrudnianie byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb, a także o niepodejmowanie z nimi żadnej innej formy współpracy mającej wpływ na treść programu. – Musimy się odciąć od PRL-u – powiedziała Joanna Lichocka, poseł PiS-u i członek RMN.

Tajni współpracownicy w mediach nie są nowością. Jak pisała „Gazeta Polska”, z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że w niektórych najważniejszych periodykach oraz stacjach telewizyjnych i radiowych najwyższe stanowiska zajęły osoby wywodzące się z tajnych służb PRL-u. Chodzi m.in. o pierwszych udziałowców grupy TVN. Wśród nich znajdziemy takie osoby jak Jan Wejchert, który zarejestrowany był jako TW „Konarski”, czy Mariusz Walter – TW „Mewa”. Redaktor naczelny tygodnika „Polityka” figuruje z kolei w aktach jako TW „Bogusław”.
Sprawa lustracji dziennikarzy od lat budziła wiele emocji. W 2007 r. znowelizowane przepisy dotyczące obowiązku lustracji zakładały, że oprócz prezydenta, parlamentarzystów, osób pełniących kierownicze stanowiska państwowe, sędziów, prokuratorów i adwokatów, a także szefów mediów publicznych weryfikacji mieli podlegać wszyscy naukowcy i dziennikarze. Przepis ten jednak zakwestionował w maju 2007 r. Trybunał Konstytucyjny.

- Rada nie może niczego nakazać szefom mediów publicznych, ale chciałabym, aby mieli oni nasze jasne stanowisko, w którym RMN będzie zalecała unikanie zatrudniania osób związanych z totalitarnym systemem w mediach narodowych. To, że dawni agenci SB mieliby wciąż wpływ na program mediów publicznych, wydaje mi się sprzeczne z podstawowymi zasadami etyki – stwierdziła posłanka PiS-u. – Jeżeli rozwiązywanie umów o pracę nie będzie możliwe, to szefowie mediów publicznych powinni chociaż przenieść tych pracowników na stanowiska mniej odpowiedzialne, tak aby nie mieli wpływu na program mediów publicznych – dodała.

Nie wiadomo jednak, ilu byłych współpracowników komunistycznych służb w nich pracuje.

– Rada nie posiada takich wyliczeń – przyznał Krzysztof Czabański, przewodniczący RMN.


Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Co z głosowaniem korespondencyjnym? Sellin:…

Co z głosowaniem korespondencyjnym? Sellin:…

Podtrucia tlenkiem węglu. 12 osób, w tym…

Podtrucia tlenkiem węglu. 12 osób, w tym…

Atak na kościół metodystyczny w…

Atak na kościół metodystyczny w…

Prapremiera  "Armide" w…

Prapremiera "Armide" w…

Pomnik św. Jana Pawła II w kościele na…

Pomnik św. Jana Pawła II w kościele na…

Co z głosowaniem korespondencyjnym? Sellin: Niewykluczone, że temat będzie jeszcze raz rozważany

/ FLICKR/RAMA/CC

– Niewykluczone, że temat głosowania korespondencyjnego będzie jeszcze raz rozważany; jakaś korekta być może, ale to oczywiście zależy od senatorów – mówił na antenie Polsat News i Radia ZET wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Jarosław Sellin.

Jarosław Sellin był pytany w audycji "Śniadanie w Radiu ZET i Polsat News" o przyjęte przez Sejm zmiany w Kodeksie wyborczym, gdzie została zniesiona możliwość głosowania korespondencyjnego, czy podczas prac w Senacie taka możliwość zostanie przywrócona.

Niewykluczone, że ten temat będzie jeszcze raz rozważany. Widzimy też mankamenty tego głosowania korespondencyjnego, bo to jednak jest miejsca, gdzie można dokonywać różnych nadużyć. Ale jest oczywiście ten walor, o którym wielu parlamentarzystów mówiło - możliwości głosowania osób, które fizycznie do urn wyborczych udać się nie mogą – powiedział wiceminister.

Jarosław Sellin dodał, że te argumenty będą jeszcze rozważane i "niewykluczone, że tutaj jakaś korekta być może".

Ale tego nie wiem, to już oczywiście zależy od senatorów – podkreślił.

Przypomnijmy, że w piątek Sejm uchwalił zmiany w ordynacji wyborczej autorstwa PiS wraz z licznymi poprawkami tego klubu. Nowe rozwiązania to m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast liczona od wyborów samorządowych w 2018 r., JOW-y w gminach do 20 tys. Nowela likwiduje głosowanie korespondencyjne. Senat ma zająć się Kodeksem wyborczym w najbliższym tygodniu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl