Bohaterowie niezłomni. Znamy 12 nazwisk zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów

Krzysztof Sitkowski/KPRP

Leon Taraszkiewicz ps. „Jastrząb” oraz Lucjan Minkiewicz ps. „Wiktor” znaleźli się wśród kolejnych zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów, których nazwiska ogłosił w piątek IPN podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy.

Ogłoszone identyfikacje dotyczą szczątków ofiar, które zostały wydobyte w toku prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut od 2012 r. Badania DNA przeprowadzali specjaliści genetycy m.in. ze Szczecina, Wrocławia i Lublina.
Poszukiwania tajnych miejsc pochówku ofiar zbrodni komunistycznych IPN prowadzi w całej Polsce.

- To jest początek ceremonii oddania honoru, pokazania godności, jaką oni w sobie niosą. To ten państwowy element. Tak ważny dla Rzeczypospolitej. Bo jako prezydent zawsze sobie zadaję pytanie, kto będzie bronił Rzeczypospolitej i za nią walczył, jeżeli nie będziemy o nich pamiętali, jeżeli nie będziemy pochylali przed nimi nisko głowy, jeżeli ten honor nie zostanie im w odpowiedni sposób oddany. Kto będzie chciał w przyszłości stawać w obronie RP? - zastanawiał się prezydent Andrzej Duda.


CZYTAJ WIĘCEJ: Emocjonalne wystąpienie prezydenta Dudy: Kto będzie bronił RP, jeżeli nie będziemy o nich pamiętali?





Nazwiska zidentyfikowanych odczytał Jerzy Zelnik.
Poniżej lista 12 zidentyfikowanych bohaterów niezłomnych:
 
1. Stanisław Bizior, ps. Eam, komendant Lotnej Żandarmerii w ramach Obwodu Zamojskiego. Skazany na karę śmierci, wyrok wykonano w 1952 w podziemiach Zamku Lubelskiego. Jego szczątki odnaleziono w styczniu 2017 na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie.
 
2. Stefan Długołęcki, podpułkownik Wojska Polskiego. Szczątki zostały odnalezione w 2013 roku na terenie kwatery "Ł" Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie.
 
3. Czesław Duma, ps. Nieznany, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 11 lutego 1949 w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Szczątki zostały odnalezione w 2013 roku na terenie kwatery "Ł" Cm. Powązkowskiego w Warszawie.
 
4. Czesław Guzieniuk, ps. Gałąź, żołnierz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 10 października 1946 roku na terenie lasu w okolicach Białegostoku. W 2013 roku dokonano otwarcia grobu, w celu identyfikacji jego ciała, które spoczywało na cmentarzu w Białymstoku.
 
5. Czesław Gałązka, ps. Mróz, podporucznik Narodowych Sił Zbrojnych. Stracony 14 maja 1949 roku w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Szczątki odnaleziono w 2012 roku na terenie kwatery "Ł".
 
6. Konstanty Kuźmicki, skazany 25 września 1946 roku na karę śmierci. Wyrok wykonano na terenie lasu Olmont, na terenie Białegostoku. Szczątki pochowano w Białymstoku. W 2013 roku dokonano otwarcia grobu w celu identyfikacji.
 
7. Ludwig Machalski ps. Mnich, przywódca organizacji niepodległościowej, działającej na terenie powiatu sandomierskiego.
 
8. Lucjan Minkiewicz, ps. Wiktor, żołnierz ZWZ-AK na Wileńszczyźnie. Szczątki zostały odnalezione w 2013 roku na terenie kwatery "Ł".
 
9. Stefan Nowaczek, ps. Wilk, żołnierz AK, podporucznik Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Walczył w Postaniu Warszawskim.
Skazany na karę śmierci w 1946 roku. Wyrok wykonano 29 sierpnia 1946 w więzieniu przy ul. 11 listopada w Warszawie. Szczątki odnaleziono w 2015 roku, na terenie kwatery 45N Cmentarza Bródnowskiego.
 
10. Marian Pilarski ps. Grom, Olgierd, Jar, major. Żołnierz zawodowy Wojska Polskiego, AK i WiN. Aresztowany 12 kwietnia 1950 roku. Skazany na karę śmierci w 1951 roku, wykonano ją 4 marca 1952 w więzieniu na zamku w Lublinie. Szczątki odkryto 23 stycznia 2017 roku na cm. rzymsko-katolickim przy ul. Unickiej w Lublinie.
 
11. Leon Taraszkiewicz, ps. Jastrząb, Zawieja, podporucznik, żołnierz delegatury sił zbrojnych zrzeszenia WiN. Ciężko raniony, zmarł podczas transportu na konspiracyjną kwaterę. Szczątki odkryto w listopadzie 2016 roku na cmentarzu w Siemieniu.
 
12. Piotr Tomaszycki, ps. Gałązka, żołnierz WiN. Skazany na karę śmierci, którą wykonano 10 października 1946 roku, na terenie lasu Olmont na terenie Białegostoku. Szczątki ekshumowane w 1996 roku, pochowane w Białymstoku. W 2013 roku dokonano otwarcia grobu w celu identyfikacji.
Źródło: prezydent.pl,PAP,Telewizja Republika,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

"Terrorystom mówimy…

Zatrzymano trzecią osobę podejrzaną o…

Hiszpańska prasa: "Musimy walczyć z…

UEFA ukarała Legię. Jest reakcja kibiców

UEFA ukarała Legię. Ruszyła zbiórka

"Zamach nie powinien być zaskoczeniem dla władz". Hiszpania od dawna walczy z terroryzmem

Zamach w Cambrils / twitter.com/printscreen

Ekspert ds. bezpieczeńśtwa w rozmowie z reporterem "Sky News" mówi o tym, że władze Hiszpanii mogły się spodziewać, że zamach w końcu nastąpi. Policja podejmuje wiele akcji mających na celu zapobieganie tragicznym wydarzeniom. Takie miejsca jak Barcelona i Cambrils są idealnym celem dla zamachowców.

Hiszpania miała do tej pory bardzo wiele problemów z IS, szcególnie w ostatnich latach. W Barcelonie od początku roku mówiło się o możliwych atakach terrorystycznych, dlatego władze prowadzą liczne operacje zapobiegające atakom. Hiszpania ma długą historię walki z terroryzmem.

- powiedział ekspert.

Reporter pyta o to, czy teraz Barcelona i Cambrills będą w jakiś szczególny sposób zabezpieczane. zaznaczył, że są to bardzo popularne miejsca wśród turystów.

Jak odpowiedział ekspert ds. bezpieczeństwa, to właśnie takie miejsca są idealnym celem dla zamachowców. Znajduje się tu mnóstwo turystów, ale i miejscowych mieszkańców. Miejsce jest otwarte, dzięki czemu terroryści z łatwością mogą wjechać ciężarówką, co staje się ostatnio bardzo popularne.

Zdaniem eksperta, aby zapewnić większe bezpieczeństwo turystom i mieszkańcom, należy zamknąć te strefy dla ruchu kołowego i zamienić je w deptaki. Takie działanie bezpośrednio przyczyni się do zapewnienia ogólnego bezpieczeństwa

Telewizja "Sky News" podała również informację o tym, że na wybrzeżu w Cambrils leży odwrócony samochód. Nie wiadomo jednak, czy jest to Audi A3, który posłużył zamachowcom do ataku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Po Barcelonie zamach w Cambrils! Pięciu terrorystów nie żyje – WIDEO z momentu ataku

CZYTAJ WIĘCEJ: Zamach terrorystyczny w Barcelonie! Wielu zabitych i rannych 

Źródło: Sky News, twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Facebook usunął filmik z Puszczy…

Ukraina. „Rosja planuje ataki…

Ewakuacja w warszawskim metrze

Rozporządzenie MSWiA ws. odbudowy po…

Furgonetka wjechała w tłum ludzi w…

Kris Barras, zawodnik MMA...zagra na Rawa Blues Festival. WYWIAD

/ mat.pras.

Kris Barras będzie pierwszym od dekady brytyjskim artystą, który przerwie hegemonię Amerykanów podczas festiwalu Rawa Blues. Jest jedną z nadziei tego gatunku na Wyspach, talent i umiejętności potwierdził płytą „Lucky 13". Album zebrał znakomite recenzje, cieszy się również dużą popularnością wśród brytyjskich fanów bluesa. Barras to nie tylko bluesman, ale również ... zawodnik MMA. Generalnie: barwna postać, której koncert z pewnością będzie dużym wydarzeniem jesiennego festiwalu w Katowicach.

To będzie Twój pierwszy koncert w Polsce...

Nie mogę się już doczekać! Zagranie na tak dużym festiwalu to wspaniała sprawa. Poszukałem w sieci trochę klipów z fragmentami koncertów Rawy Blues z poprzednich lat i byłem pod dużym wrażeniem. Hasło „największy festiwal bluesowy pod dachem" przemawia do wyobraźni. Takie miejsca jak „Spodek" wyzwalają w muzykach dodatkową energię na scenie. Naprawdę czekam z niecierpliwością na spotkanie z polską publicznością.

Gdybyś miał wskazać swoje inspiracje, wymieniłbyś...

Kiedy byłem młody i zaczynałem swoją przygodę z graniem, moje pierwsze kontakty z bluesem to muzyka Gary'ego Moore'a oraz B.B.Kinga. To były moje pierwsze, poważne inspiracje. Można powiedzieć, że oni wprowadzili mnie w świat bluesa. Później odkryłem takie postaci jak Steve Ray Vaughan, Freddy King, Albert King. 

Czyli – pomijając Moore'a – bliżej Ci do Ameryki niż rodzimego bluesa.

Rzeczywiście, zawsze bardziej „siedziałem" w amerykańskim bluesie. Słuchałem również sporo rzeczy, które zostały nagrane na Wyspach w latach sześćdziesiątych, ale jednak bliższe mi jest brzmienie bluesa zza Oceanu, zwłaszcza tego z południa.
Kiedyś Anglia była bluesową potęgą. Jak to wygląda obecnie z perspektywy bluesowego artysty?
Myślę, że sprawy idą w dobrym kierunku. Wciąż sporo osób chce słuchać bluesa, czy też bluesrocka. Na przykład płyty Joe Bonamassy osiągają sukcesy na listach przebojów, co przekłada się również na zainteresowanie muzyką innych artystów z tego gatunku. 

Wierzysz w magię liczb?

(śmiech). Nie mam swojej szczęśliwej liczby. „Lucky 13" to po prostu najlepsza płyta jaką dotychczas nagrałem, liczyłem na to, że przyniesie mi szczęście. I w sumie tak się stało, bo dzięki niej zyskałem wielu nowych odbiorców, zacząłem grać więcej koncertów. Płyta weszła na drugie miejsce listy Amazon Blues Charts oraz trzecie miejsce notowania iTunes. Komponuję już nowe utwory z myślą o kolejnym albumie. Ale nie chcę prezentować ich na żywo dopóki nie zostaną dopracowane w studiu.
 
Co jest dla Ciebie najważniejsze podczas pracy nad utworami?

Trudno wskazać jeden element. Dla mnie utwór jest ważny jako całość. Sporo gości, grających bluesa, czy bluesrocka skupia się na gitarowych popisach, solówkach, nie przykładając wagi do tekstu, czy fajnych melodii. To nie moja bajka. Jasne: gitarowe solo jest ważne, ale patrzę na daną kompozycję całościowo, dbam żeby melodia przykuwała uwagę, żeby dopracować partie wokalne.. Zależy mi na tym żeby słuchacz chciał później wrócić do niej. 

Grasz bluesa, ale jesteś również zawodnikiem MMA. Przyznasz, że to oryginalne połączenie...

(śmiech). Sztuki walki pełniły zawsze ważną rolę w moim życiu.  Można powiedzieć, że szły w parze z muzyką. Obecnie już nie walczę na ringach, czy w klatkach. Zajmuję się jedynie trenowaniem innych. Postawiłem teraz bardziej na karierę muzyczną. 

Na zakończenie, zaproś proszę fanów bluesa na swój koncert w Katowicach...

Polscy fani bluesa! Sprawdźcie Kris Barras Band we wrześniu na Rawa Blues Festival. Będzie naprawdę mocny bluesrockowy show! 

NIE PRZEGAP: 37. Rawa Blues Festival – rozkład jazdy
28 września - sala kameralna NOSPR, g. 22.00 – klinika gitarowa z Sonny Landrethem
29 września - sala koncertowa NOSPR, g. 19.30: Eden Brent, Dudek Big Band (po koncercie – klinika gitarowa z Sonny Landrethem w sali kameralnej).
30 września – Spodek
g. 11.00 – Mała Scena:  Forsal, Rockomotive, Tandeta Blues Band, Hold Blues, Blackberry Brothers. Piotr Nowak Band, Adam Bartos, Hubert Szczęsny & Nie strzelać do pianisty
g. 15.00 – Duża Scena: Grzegorz Kapołka Trio, Sobo Blues Band (Izrael), Wes Gałczyński & Power Train, Pola Chobot & Adam Baran, Two Timer
Koncert finałowy: Kris Barras Band, Sonny Landreth, Tim Woodson & The Heirs of Harmony, Marcus King Band 

Źródło: niezalezna.pl, mat.pras.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Justyn Piskorski kandydatem klubu PiS do TK

Zniszczył autem płytę lotniska. Straty…

Sąd: kot sołtysa ma prawo chodzić…

Sejmik śląski dla Matki Bożej

Legia szykuje się na bitwę

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl